Dodaj do ulubionych

pranie zony

04.10.04, 13:55
Piatek
Wyjezdzam z dziecmi do babci
Zona na wyjazd integracyjny

Niedziela rano
Zona wstawia pranie
Koronkowa bielizna z wyjazdu
Dorzuca domowy szlafrok

Niedziela po poludniu
Wyjmuje pranie
W ktorym znajduje...
mokre i puste opakowanie od gumki
Bez slowa oddadaje je zonie

O co zapytac?
Obserwuj wątek
    • gomory Re: pranie zony 04.10.04, 14:03
      Ja bym sie spytal co dobrego zamierza mi przygotowac na kolacje.
      • Gość: hansi Re: pranie zony IP: *.arcor-ip.net 04.10.04, 14:09
        to zalezy, czys Ty bardziej jojo, czy jajo.

        Jak jojo - pytaj co bedzie na kolacje i jak sie udal wyjazd?

        a jak jajo - to jedz za tydzien na wlasny oboz integracyjny.
    • Gość: katinka Re: pranie zony IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 04.10.04, 14:12
      mysle, ze oddanie bez slowa wyjatkowego opakowania wystarczy... pytanie: co
      dalej?... pozdrawiam :)
    • bukem Re: pranie zony 04.10.04, 14:55
      O stary... No przykro zajebiście...

      Wiesz, nie chcę krakać, zależy ci na dzieciakach to nie tkwij w takim związku,
      nawet jak się babka Tobie wyspowiada i bedzie obiecała poprawę to i tak zrobi
      to ponownie. To tak jak z tym asteroidem co zabił dinozaury. Powtórzy się na
      pewno - kwestia czasu....
    • jojo_z_jajem Re: pranie zony 04.10.04, 15:13
      Stwierdzila ze wypadlo
      z kieszeni domowego szlafroka
      "W stringach przeciez sie nie moglo zawieruszyc"
      Fakt - uzywamy.
      Uwierzyc?
      • bukem Re: pranie zony 04.10.04, 15:16
        Jesli nie masz żadnych innych podejrzeń to uwierz. ALe jesli chcesz być pewien
        to wynajmij kogos kto za nią pochodzi od czasu do czasu. Np kiedy idzie na
        spotkanie sluzbowe. Masz prawo to wiedzieć, bo nigdy nie bedziesz pewien - i to
        Cie zje...
      • itsnotme Re: pranie zony 04.10.04, 15:16
        Znasz ją lepiej niż my. Chyba, że jej wcale nie znasz...

        Sam zadecyduj.
      • tamara_t Re: pranie zony 04.10.04, 22:47
        jojo_z_jajem napisał:

        > Stwierdzila ze wypadlo
        > z kieszeni domowego szlafroka
        > "W stringach przeciez sie nie moglo zawieruszyc"
        > Fakt - uzywamy.
        > Uwierzyc?


        no mnie ta argumentacja przekonuje, ale ja się tam może nie znam...
        Powodzenia
      • Gość: Yola Re: pranie zony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 09:24
        Zalezy czy używacie akurat takich samych, subtelna różnica między durexem a
        stomilem.
    • burrunduk Re: pranie zony 04.10.04, 18:08
      z tego typu rzeczami jest tak, że zawsze w dziwny i tajemniczy sposób znajduja
      się w najmniej spodziewanym miejscu ;)
      czy żona jest mądra kobietą???
      bo jak jest mądra i chce z Tobą być to never ever nie przywiozłaby czegos
      takiego do domu - jakichkolwiek szaleństw by nie popełniła ;)
      a śledzenie to wyśmienity pomysł jesli chcesz sobie bagna w małżeństwie
      narobić :)
      • pauli7 Re: pranie zony 04.10.04, 19:07
        hmm, z jednej strony wyjazd podejrzany... ale z drugiej - no jakos nie moge
        sobie wyobrazic, ze wracam po wyjezdzie z kochankiem i pakujac sie zabieram ze
        soba puste opakowanie (no dobra, przypadkiem) a potem wrzucam je do pralki -
        chyba jednak bym zauwazyla... wiec teoria z kieszenia brzmi wiarygodnie
        pozostaje stwierdzic, czy 'czujesz' ze cos jest grane czy nie; przyjrzyj sie
        jej, moze zaczela ostatnio sie inaczej malowac, zachowuwac, ubierac... dluzej w
        pracy zostaje... to beda sygnaly...

        Pauli
    • diastema Re: pranie zony 04.10.04, 19:13
      a jestes pewien ze to przypadkiem nie bylo wasze opakowanie(twoje + zony)
      • oxycort Re: pranie zony 04.10.04, 19:36
        W mojej pralce w niewyjaśniony sposób giną skarpetki, może w Twojej znajdują
        się gumki? Może to podobny mechanizm?
        ~~
        ox
        • Gość: keep_it_real Re: pranie zony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:15
          > W mojej pralce w niewyjaśniony sposób giną skarpetki, może w Twojej znajdują
          > się gumki? Może to podobny mechanizm?

          W Twojej też...!? Może to jakiś międzynarodowy spisek...???:D
          • tamara_t Re: pranie zony 04.10.04, 22:50
            ja sie dopisuję...u mnie też giną...:))) może w pralkach siedzą jakieś
            skarpetkożery? hm...
            • burrunduk nieprawda!!! 06.10.04, 16:10
              nieprawda - w pralce giną druty od biustonoszy ;)!!!
    • Gość: czerwony kapturek Re: pranie zony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:08
      a moze żona ciuchy pomyliła, przywiozła ciuch znajomej do domu i stad ta
      gumka :)))))
    • tony82 Re: pranie zony 04.10.04, 20:57
      Czy wie, gdzie jest walizka?
    • leff Re: pranie zony 04.10.04, 22:32
      bądź wyrozumiały ;-)
      przecież jej sie nie wymydliła w końcu ?
      nabrała doswadczenia , trening pozwoli udoskonalic i wasze współzycie

      ale teraz to Ty jesteś górą :-)
      na spokojnie masz wyjscie kiedy i z kim chcesz bez słowa !
      chcesz na piwko z kumplami - wychodzisz ,
      spotkanko z kolezanką z pracy - informujesz o tym spokojnie i ...wychodzisz

      w razie jakiegokolwiek oporu - miej przygotowane opakowanie z prezerwatywą,
      i w nią !
    • Gość: baha Re: pranie zony IP: *.netron.pl / 213.17.241.* 04.10.04, 22:57
      Jeżeli nie masz żadnych innych powodów do podejrzeń, to raczej zaufaj żonie :)
      • Gość: karol Re: pranie zony IP: *.187.48.159.porchlight.ca 05.10.04, 01:14
        to przykre,bardzo,nie mozesz jej juz ufac,to zostalo stracone,chyba sie
        rozstaniecie,zrob to wsposob najmniej szkodliwy dla dzieci,powodzenia.
    • Gość: Sebastian Re: pranie zony IP: *.family4.net 05.10.04, 05:46
      Moja kiedy znalazlem u niej prezerwatywe w torebce
      ( jedna a raczej nie sprzedaja ich na sztuki ) stwierdzila,
      za to nic takiego i ze nosi ja juz od dawna ( jak by to cos
      mialo zmienic ).
      Proponuje znalezc taki watek na forum psychologia
      "sila zdradzonych". U mnie wszystkie objawy zdrady
      wystepowaly w formie wzorcowej.
      • misiabella Re: pranie zony 05.10.04, 06:19
        No i sprawa wyjaśniona!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=16376402
        • Gość: Sebastian Re: pranie zony IP: *.family4.net 05.10.04, 07:18
          Niestety u mnie to nie byl zart
        • tamara_t Re: pranie zony 05.10.04, 09:34
          misiabella - gratuluję spostrzegawczości - chyba autor/ka tego tekstu powinna
          poczuć się albo zawstydzona, albo usatysfakcjonowana udanym wkrętem :) a może
          to NIEEESSSTAAMMOOOWIIITTYYYY zbieg okoliczności - w końcu po latach małżeństwa
          ludzie zaczynają myśleć tak samo hi hi hi! :))))


          Zimnym krupnikiem się nie ogolisz.


          [niepojęta bywa myśl ludzka]
          • jojo_z_jajem Re: pranie zony 05.10.04, 13:50
            Jak napisalam juz na forum emama,
            niestety "musze" zdradzic plec
            Jestem "jojem_bez_jaj" czyli zona
            Wpisalam sie na forum "zenskie"
            i "meskie" zeby moc na spraw spojrzec i z mojej
            i malzonka strony.Chcialam po prostu wiedziec
            jak moze sie poczuc moja maz w tak glupiej sytuacji.

            Po lekturze obu watkow gratuluje sobie ze urodzilam sie zona,
            bo z postow wynika ze osoby wypowiadajace sie na forum
            zenskim najpierw mysla rozsadnie, zanim ulegna z automatu stereotypom,
            na meskim zas vice versa.

            Dziekuje za posty.
            • burrunduk zaczynam sie o siebie martwić... 06.10.04, 16:13
              zaczynam podejrzewać, że jestem mężczyzną i ulegam stereotypom...
              doprze że chociaż vice versa potem myslę rozsądnie ;)
      • Gość: Yola Re: do Sebastiana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 09:35
        No to współczuję, to po prostu zła kobieta była......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka