Dodaj do ulubionych

i co dalej?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:47
Od maja spotykalam sie z chlopakiem poznanym na jednym z poratli randkowych.
Wydawalo sie ze jestesmy sobie pisani, bardzo dobrze nam sie ukladalo. Oboje
skasowalismy swoje strony, bo to bylo uczciwie, no i teraz jest pazdziernik,
dzis moja siostra przypadkiem znalazla go w tym samym portalu, pod innym
nickiem. Szuka kobiet i przygody. Dla mnie to szok, bo czuje sie oszukana i
zdradzana. Juz albo wkrotce. Oczy mi sie otwieraja , bo poprzednie dziewczyny
odchodzily, bo zdradzal... Wydawalo mi sie ze mu zalezy. Kilka miesiecy i juz
mu sie znudzilam? A moze przesadzam ,ale intuicja...
Obserwuj wątek
    • Gość: facet Re: i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:11
      czy on zdradzaCIĘ czatowo ;)))))))))))))
      • Gość: rozżalona Re: i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:22
        Sluchaj, ja nie mam nastroju do zartow.
    • Gość: facet Re: i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:43
      wielkie sory!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • tony82 Re: i co dalej? 05.10.04, 20:49
      Mój komentarz:

      #$^$#^@#%@!#%@#%^#$^%#^#$@#!@%&$$^&*#^%# !!!!

      Tyle wobec tego @#%@#%@$^#^

      Polecam dać mu kopa w 4 litery.
    • gomory Re: i co dalej? 05.10.04, 20:50
      Pewna dziewczyna swego czasu polecala takie rozwiazanie:
      Zaloz nsobie nowy profil, pod innym nickiem, z fikcyjnym jako-takim zdjeciem.
      Zloz mu oferte, i zobacz jak zareaguje. Wtedy bedziesz pewna.
      • ewcia.p Re: i co dalej? 06.10.04, 08:05
        gomory popieram :))))) tylko żeby ten profil nie był zbyt podobny do tamtego :))
        pozdr
      • burrunduk Re: i co dalej? 06.10.04, 08:49
        nio... i najmij prywatnego dedektywa...
        a może prościej porozmawiać???
        • gomory Re: i co dalej? 06.10.04, 09:36
          > a może prościej porozmawiać???

          No jasne ze prosciej, o ile ktos chce z Toba rozmawiac, i nie robi Cie w
          bambuko.
          Moja mamuska na ten przyklad, Toby Cie zakrecila jak swinski ogon i w ogole nie
          wiedzialabys o co Ci chodzilo na poczatku. W kazdej sprawie ;).
          • burrunduk Re: i co dalej? 06.10.04, 12:05
            gomory napisał:
            > Moja mamuska na ten przyklad, Toby Cie zakrecila jak swinski ogon i w ogole
            nie wiedzialabys o co Ci chodzilo na poczatku. W kazdej sprawie ;).
            ------------------------------------------------------------------------------
            w to akurat wierze, nieodrodny synku ;)
    • nom73 Re: i co dalej? 05.10.04, 21:15
      Gość portalu: rozżalona napisał(a):

      > Od maja spotykalam sie z chlopakiem poznanym na jednym z poratli randkowych.
      Czyli byliscie juz parą czy tylko na etapie poznawania się?

      > Wydawalo sie ze jestesmy sobie pisani, bardzo dobrze nam sie ukladalo.
      No widocznie nie byliście sobie pisani. :-)

      A dlaczego właściwie jesteś rozżalona, coś obiecywał i nie dotrzymał słowa?
      • Gość: rozżalona Re: i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 21:28
        Tak, bylismy parą. Dlatego to mnie boli, pozamykalismy swoje konta "randkowe".
        Czy obiecywał coś- nie. To byla swieza znajomosc i jest 5 miesieczna. Ale chyba
        sie pomylilam ,skoro on nadal szuka, to widocznie czegos mu brakowalo u mnie.
        Jestem rozzalona , bo to spada jak graom z jasnego nieba, nic nie wskazywalo.
        • nom73 Re: i co dalej? 06.10.04, 16:33
          Gość portalu: rozżalona napisał(a):

          > Tak, bylismy parą. Dlatego to mnie boli, pozamykalismy swoje
          konta "randkowe".
          > Czy obiecywał coś- nie. To byla swieza znajomosc i jest 5 miesieczna.

          5 miesiecy to chyba za krotko, zeby kogos poznac, no ale roznie to bywa, moze
          po prostu stwierdzil, ze to nie jest to. A Ty moze za duzo sobie obiecywalas z
          tej znajomosci, moze widzialas w nim partnera na cale zycie i juz planowalas w
          myslach slub i facet sie wystraszyl i uciekl. :-)

          No ale ja tam nie wiem. :-)
    • Gość: baha Re: i co dalej? IP: *.netron.pl / 213.17.241.* 06.10.04, 01:20
      To zrób tak jak mówi Gomory, załóż fikcyjne konto i działaj, ostatecznie umów
      się z nim w jakimś miejscu. Wtedy wszystko się wyda, a Ty będziesz już pewna.
      Wiem, że Ci ciężko, ale lepiej takiego drania kopnąć za wczasu w 4 literki.

      Chyba, że chcesz mu o odkryciu swojej siostry powiedzieć wprost, ale może
      kręcić.
      A jak będziesz anonimowa wiecej się dowiesz......
    • slaborucha czyli 06.10.04, 01:43
      wydymal cie i placzesz
      • Gość: rozżalona Re: czyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 06:15
        Nie płaczę- tak się składa. Jak tylko takie durne komentarze masz do dodania to
        daruj.
    • Gość: Yola Re: i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 08:39
      Przykre to , ale chyba Gomory ma rację, tak zrób a potem daj nam znac co o i jak
    • burrunduk Re: i co dalej? 06.10.04, 08:56
      ludzie czy wy nie macie innych rad???
      oczywiście, możesz zniżyc do do jego poziomu i oszukać go tak jak on cię
      oszukał ... oko za oko ;)
      ciekawe co by było gdyby któryś z waszych partnerów (oczywiście dla szczytnego
      celu wykrycia nieuczciwości) zaczął was zaczepiać, przez komunikator np.
      znając was, wasze potrzeby, zainteresowania i problemy nie byłoby mu /jej
      trudno nawiązać kontaktu i stworzyć wchoćby wirtualną bliskość...
      • gomory Re: i co dalej? 06.10.04, 09:52
        > ludzie czy wy nie macie innych rad???

        Ja mam :).
        Mozna gosciowi wyslac maila z linkiem do jego nowego profilu i pytaniem "a coz
        to, milosci mojego zycia"?.
        Mozna udawac ze to nic takiego i czekac az sie samo wyjasni.
        Mozna isc z nim na spacer do parku i sie spytac czy on tak na powaznie czy
        tylko do lozka?

        > ciekawe co by było gdyby któryś z waszych partnerów (...) zaczął was
        zaczepiać, przez komunikator

        No to co? Przeciez nic nie stoi na przeszkodzie by powiedziec swojej drugiej
        poolowce ze ktos sympatyczny zaczepia nas na komunikatorze, nieprawdaz?
        Jesli para sie umowila ze zyja zyciem Pana o nicku "biseks" to mogliby sobie
        nawet goracy 3kat urzadzic ;).
        No ale jak sie umowili ze nigdy, az do grobowej deski, beda w lozku tylko sami
        ze soba to wypadaloby sie tego trzymac? Albo umowe zmienic ;).
        Poza tym "wirtualne" duperele to jedno, a ustawianie sie na lozkowe fikolki z
        przygodnie poznana panienka to chyba juz cos innego, no nie?
        • burrunduk Re: i co dalej? 06.10.04, 12:07
          gomory napisał:

          > > ludzie czy wy nie macie innych rad???
          >
          > Ja mam :).
          > Mozna gosciowi wyslac maila z linkiem do jego nowego profilu i pytaniem "a
          coz
          > to, milosci mojego zycia"?.
          > Mozna udawac ze to nic takiego i czekac az sie samo wyjasni.
          > Mozna isc z nim na spacer do parku i sie spytac czy on tak na powaznie czy
          > tylko do lozka?
          --------------------------------------------------------------------------------
          nie widzisz :) jak chcesz to potrafisz ;)
          • gomory Re: i co dalej? 06.10.04, 17:10
            Ale ta podnieta gdy sie zarzuca przynete, napiecie wezmie-nie wezmie. To jak
            zabawa w szpiegow. Szkoda tak to stracic ;).
            • burrunduk Re: i co dalej? 09.10.04, 15:05
              zaczynam podejrzewać, że moim przodkiem był mamut ;)
      • itsnotme Re: i co dalej? 06.10.04, 10:00
        całkiem często udaje Ci się coś sensownego napisać:)
        • burrunduk Re: i co dalej? 06.10.04, 11:39
          niechcacy...
          • itsnotme Re: i co dalej? 06.10.04, 11:59
            przypadek nie umniejsza zasług
    • agent88 Re: i co dalej? 06.10.04, 10:22
      Jesli wiesz, ze "Szuka kobiet i przygody" i "poprzednie dziewczyny odchodzily,
      bo zdradzal..." to jest jeszcze nad czym sie zastanawiac??

      • Gość: rozżalona Re: i co dalej? IP: 213.199.192.* 08.10.04, 16:05
        Nie będe się bawić w próby poderwania go w internecie. Nie o to chodzi. Skoro
        będąc ze mną szuka innych, to znaczy ze nie ja jestem tą jedyną. A to mi
        wystarcza do zakończenia tej znajomości. Niech każdy ma szansę znalezienia
        drugiej połówki i on i ja. Tak myślę. Już postanowiłam, szkoda czasu i uczuć
        dla niego. Dziś mu wyślę emaila. Nie widzę powodu dla którego z kimś takim
        maiłabym już spotkać się twarzą w twarz. Pozdarwiam
        • Gość: aga Re: i co dalej? IP: *.swk.med.pl 08.10.04, 16:46
          gratuluję rozsądku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka