Dodaj do ulubionych

buractwo korporacji w podejsciu do klienta

19.10.04, 17:29
nie chce mowic jaka firma ale taka duza ze az strach o tym pisac czy tez ja w
niej pracuje czy ktos znajomy, niewazne ale mozecie mi ufac ze to prawda.
Widzialem procedury firmowe ktore mowia o innym traktowaniu
kontrachentow/klientow ktorzy "lepiej" wygladaja od tych co
gorzej,oceniajacymi sa ludzie najblizszego kontaktu obslugujacy. Od tego "jak
kto wyglada" zalezy czy np dany uszkodzony produkt nawet przez niego zostanie
mu wymieniony na nowy (ocena czy takowy moze ich do sadu podac) czy tzw
oddalenie go z rozwalonym produktem i brakiem praw do nawet naprawy. Wg mnie
to jawne lamanie praw o ktorym oficjalnie niewolno mowic ale sa powszechne w
wiekszych firmach tj. innaczej traktuje sie identycznych klientow z niemiec
czy angoli, polaka zaraz sie prosi o 1000 faktur zakupu, paragony, kwity,
umowy gdy gdzieindziej ta sama korporacja wymaga np dododu zakupu. Macie
takie wrazenie ze roznie jestescie traktowani zaleznie od "pozycji" ktora wg
Pani kasjerki zajmujecie ?.
Obserwuj wątek
    • q02121974 Re: buractwo korporacji w podejsciu do klienta 19.10.04, 17:50
      większej bzdury nie mogłes wymyślić:)
      • kuba_halford Re: buractwo korporacji w podejsciu do klienta 19.10.04, 17:53
        q02121974 napisała:

        > większej bzdury nie mogłes wymyślić:)


        Czlowieku jak nie wiesz to po co sie udzielasz ?, nie wie nic na temat i nie
        widzial a sie m,adrzy - no prosze ale Madralka, musial cos powiedziec :))).
        • q02121974 Re: buractwo korporacji w podejsciu do klienta 19.10.04, 18:02
          pewnie że musial:)))
    • boston5 Re: buractwo korporacji w podejsciu do klienta 19.10.04, 18:01
      > takie wrazenie ze roznie jestescie traktowani zaleznie od "pozycji" ktora wg
      > Pani kasjerki zajmujecie ?.

      Nie tylko według pani kasjerki. Patrz np. pub Lolek w W-wie. Karki z bramki
      wpuszczają tam tylko takich, którzy w ich ocenie mają gruby portfel, innym
      mówiąc, że jest rezerwacja. W innych miejscach też tak jest podobno (np.
      Cynamon, gdzie wpuszczają tylko pedziowatych :)) Poza Polską rzadko spotykałem
      tego typu praktyki
      • boston5 Re: buractwo korporacji w podejsciu do klienta 19.10.04, 18:03
        btw, kiedys do firmy, w której pracuje (korporacja nota bene) ochroniarz nie
        wpuscił mojej klientki, bo uznał, że jest niestosownie ubrana. Przynajmniej
        dostał ostry opierdol.
      • blinski Re: buractwo korporacji w podejsciu do klienta 19.10.04, 18:14
        człowieku, przeciez selekcja w klubach to nie jest polski wynalazek. do nas
        wręcz dotarła dośc późno.
        bt - wynalazek, którego ja nie lubię i do klubów z selekcją nie chodzę.
        • boston5 Re: buractwo korporacji w podejsciu do klienta 19.10.04, 18:29
          no może faktycznie. Niemniej ci z lolka to niespotykane buraki.
          • blinski Re: buractwo korporacji w podejsciu do klienta 19.10.04, 20:05
            najczęściej selekcjonerzy to buraki, którzy odreagowują swoje stresy na
            ludziach chcących po prostu wejść i się zabawić. wystarczyłoby wpoić im do głów
            jak wyglądają dresiarze oraz inne agresywne i nie potrafiące się spokojnie
            bawić typy, nauczyć ich dress-code'u, by nie puszczali z kwitkiem wszystkich w
            obuwiu sportowym, i by wystarczyło. ale przecież muszą dbać o 'prestiż' miejsca.
    • Gość: zorientowany Re: buractwo korporacji w podejsciu do klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 18:46
      Koleś, tobie się chyba fora pomyliły? Co to ma wspólnego z tematem Mężczyzna?
      Chyba tylko to, że ty jesteś mężczyzną? Zresztą i w to wątpię, bo skarżysz się
      jak baba.
      • kuba_halford Re: buractwo korporacji w podejsciu do klienta 20.10.04, 10:31
        Gość portalu: zorientowany napisał(a):

        > Koleś, tobie się chyba fora pomyliły? Co to ma wspólnego z tematem Mężczyzna?
        > Chyba tylko to, że ty jesteś mężczyzną? Zresztą i w to wątpię, bo skarżysz
        się
        > jak baba.

        Raczej "Mezczyzna" to nazwa forum i ludzie dyskutuja na rozne tematy a nie
        tylko o browarze, samochodach i pukaniu fok, rozejrzyj sie, tematy sa raczej
        wolne i jak sam widzisz post zalozony przezemnie zainteresowal sporo osob, wiec
        jesli Ci nie pasuje to raczej Ty zmien forum albo zacznij sie jakos udzielac i
        daj przyklad samemu.
        Lepiej Ty wymysl jakis lepszy temat skoro tak narzekasz, ze nie masz o tym
        pojecia bo pracujesz w kiosku niemusi powodowac zaraz ze czujesz frustracje
        nierozumiejac co jest napisane nawet. Czekam na post zwiazany z
        tematem "Meżczyzna" :).

        PS. wygon stad wszystkie kobiety bo tez niemaja wiele wspolnego ze
        slowem "Mezczyzna".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka