Dodaj do ulubionych

Do Pana Wyniosłego

13.11.04, 22:41
Hmm... wyjdzie z tego takie małe pseudo-pożegnanie. Szykuje mi się wyjazd do
Stanów... Wyjeżdżam tak daleko, bo muszę zabić moją miłość do Ciebie - tu
wszystko mi się z Tobą kojarzy (prawdę mówiąc wolałabym, żeby ta miłość
odeszła, po co mi jechać na drugi koniec świata...). :( Nie mogę tak dłużej.
Też chcę się szczęśliwie zakochać, mieć partnera i dzieci. Tak, uda mi się to
w końcu. Nawet nie wiesz, jak boję się takiej dalekiej podróży. Ale dam radę,
bo muszę uporać się z tym uczuciem. Poczucie wyalienowania i pustka? Nic
nowego, jakoś to przeżyję. Lepsze to, niż powolne psychiczne umieranie gdy
stoję blisko Ciebie i wiem, że nigdy nie będziesz mój. Mimo wszystko
dziękuję, że Cię poznałam. Wiesz, jesteś mym natchnieniem, ta miłość
sprawiła, że zaczęłam pisać. Piszę pewną powieść... i jeśli ją kiedyś wydam,
to Tobie ją zadedykuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: nena Re: Do Pana Wyniosłego IP: *.238.102.97.adsl.inetia.pl 13.11.04, 22:48
      tjaaa...ja tez kidys chcialam uciec przed niespelniona miloscia...wyladowalam
      24 h lotu samolotem stad...bedac tam - o niczym innym nie marzylam jak tylko o
      powrocie i idiotycznym, bezsensownym poczuciu - bycia blizej...niestety nie da
      sie uciec od samego siebie...to nie kwestia geografii, klimatu czy innego
      srodowiska :( - to byloby zbyt proste...
      • dzika_zdzicha Re: Do Pana Wyniosłego 13.11.04, 22:53
        to co mi zostało? chyba tylko kamień u szyi i skok z mostu. :S tak bardzo
        chciałabym zakochać się wreszcie szczęśliwie...

        Nena, napisałaś, że kiedyś chciałaś uciec przed miłością. jak to się skończyło
        (i czy w ogóle się skończyło)? jesteś teraz szczęśliwa?
        • Gość: nena Re: Do Pana Wyniosłego IP: *.238.102.97.adsl.inetia.pl 13.11.04, 23:03
          tamto uczucie dawno minelo, pojawily sie nowe znajomosci...zatem napawa
          nadzieja to, ze mozna zapomniec...niestety dopiero wtedy gdy spotyka sie kogos,
          kto pozwoli sie kochac - stara prawda: najlepszym lekarstwem na nieszczesliwa
          milosc jest nowa milosc...musisz byc cierpliwa, musi minac troche
          czasu...uwierz, ze w koncu sie z tym uporasz...
          • dzika_zdzicha Re: Do Pana Wyniosłego 13.11.04, 23:16
            dziękuję Ci bardzo, rzeczywiście tylko wiara mi pozostała. :) a jeśli nie
            przejdzie, zawsze w szufladzie będzie czekał bilet na samolot... :) pozdrawiam
            i życzę szczęścia w miłości.
    • tony82 Re: Do Pana Wyniosłego 14.11.04, 10:17
      Świetny pomysł. Tam gdzie jedziesz nie ma telefonów, internetu, gazet, a
      wspomnienia zostawia się w urzędzie celnym na granicy:P
      Pewnie to jeszcze Ty go zostawiłaś:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka