Gość: alien
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.11.04, 19:08
Witam ! Mam teraz bardzo ciekawe wydarzenia życiowe.Żona oznajmiła mi ,że
nasze małżeństwo nie ma sensu , bo : ona nie czuje się spełniona w naszym
małżeństwie.Zarabiamy bardzo dobrze (ona więcej), nic nam nie brakuje ,mamy
10 letniego syna ,starałem się być dla niej bardzo miły
(gotowałem ,sprzątałem,zabierałem do kina ,teatru itp)przytulałem i
pieściłem. Owszem ,zdarzały się kłótnie ,nieporozumienia ,2 lata temu też
chciała odejść ,ja się wyprowadziłem ...i skończyło się tym ,że po 2 m-ach na
kolanach (dosłownie)prosiła mnie o powrótMa wszystko ,jeszcze 2 tygodnie temu
zapewniała o swojej wielkiej miłości....i bęc.Poprosiła bym kupił sobie
mieszkanie(właśnie poszukuje)bo ona nie widzi szansy poprawy na lepsze.Hm
inna sprawa,że życzliwi zaczeli opowiadać mi o jej przelotnych romansach z
ostatnich lat.(no ,ale wiecie wierzyć nie wierzyć)
Jeżeli ktoś coś z tego rozumie i chciałby mnie natchnąć otuchą to będę bardzo
wdzięczny , bo teraz jestem trochę przybity
Pozdrawiam