Gość: jola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 11:45 co myślicie, czy ktoś przez to przeszedł? wahanie, ciągłe wahanie - męczy. jak sobie z tym poradzić? jola Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
samowolny Re: rozwód po 25 latach 19.11.04, 12:16 po 25-ciu latach rozwód?..to faktycznie musiała sie stać jakas katastrofa, a mnie sie wydawało że jak sie ćwierc wieku z kim przezyje to sie juz go pozna na wylot i pozostale lata to juz tylko wspólna idylla...ale widac niezbadane są wyroki boskie... Czy ta decyzja urodziła sie w wsa niespodziewanie czy kiełkowała lata? ciekawe ile lat trzeba aby sie zdecydować na rozwód? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: rozwód po 25 latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:36 dziwne, że ludziom po 25 latach wogóle by chciało sie rozwodzić.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: rozwód po 25 latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 20:36 to smutne, po tylu latach...:( Odpowiedz Link Zgłoś
figurka_z_porcelany Re: rozwód po 25 latach 19.11.04, 12:41 Na rozwód nigdy nie jest za późno. Najwyżej szkoda że TAK PÓŹNO. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: rozwód po 25 latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:44 zawsze warto walczyć o lepsze jutro, powodzenia jeszcze wiele miłych chwil przed Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: rozwód po 25 latach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:53 myśl zrodziła się parę lat temu, kiedy obódziłam sie z głębokiego snu, kiedy zaczęłam być bardziej świadoma siebie. jola Odpowiedz Link Zgłoś
samowolny Re: rozwód po 25 latach 19.11.04, 13:01 widać przez te pare lat poprawila sie sytuacja finansowa i to chyba było decydujące że już można sie rozwieść..a i dzieci chyba juz "odchowane".... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: rozwód po 25 latach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 15:43 odwrotnie, krach i to mi otworzyło m.in. oczy, gdyż ile można słuchać o winie, która leży po obu stronach, a jest się ciągle oskarżanym. jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: rozwód po 25 latach IP: *.ipt.aol.com 19.11.04, 20:28 Rozwiodlam sie po przeszlo 20 latach wzorowego malzenstwa. Wzorowego, ale obcego sobie. I zrobilam to dla siebie. I nie zaluje i nie zalowalam ani sekundy. Zrob, co ci serce dyktuje bo zycie masz tylko jedno. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
onna5 Re: rozwód po 25 latach 19.11.04, 21:14 Ktoś napisał po 25 latach?Czy ludzie po 40,50-tce nie mogą być szczęśliwi,jeżeli rozwód jest jedyną Twoją szansą,żeby być szczęśliwą to tak ale przemyśl to dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katinka Re: rozwód po 25 latach IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 19.11.04, 21:22 Jolu, jesli czujesz, ze bylabys szczesliwsza, a nikogo ta decyzja nie skrzywdzisz, to warto. ktos napisal, ze ma sie tylko jedno zycie... to prawda. najwazniejsza jest radosc tego zycia, spelnianie sie w nim, poczucie szczescia i ciepelko. pozdrawiam Cie i zycze powodzenia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: rozwód po 25 latach 19.11.04, 22:41 Katinka jak zawsze z klasą ;) ja jestem po rozwodzie kończącym 22letnie małżeństwo...ale racją jest,że człowiek na szczęście miewa instynkt samozachowawczy-nie wiem czym dziś bym była gdybym te kilka lat temu nie podjęła decyzji....jak w prawie każdym moim poście wspomnę o synach ;)))) gdyby nie oni, może nie zdecydowałabym się na to,ale na szczęście moje dzieci tak samo jak ja nie zgadzały się z taką sytuacją-chorą po prostu... dziś wspominam ten czas jak zły sen i nieustannie się dziwię jak mogłam tak długo wytrzymywać to co wytrzymywałam....przemoc fizyczna ma tu marginalne znaczenie....choc też nie jest całkiem nieistotna..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: rozwód po 25 latach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 10:37 dziękuję Wszystkim za wpisy nikogo przez to nie uszczęśliwię, teraz to sama jestem nieszczęśliwa, lecz to mój wpływ na to, iż brakuje mi 100% determinacji. Kiedyś ktoś mi powiedział, żejak się ma miekkie serce, to trzeba mieć twardy tyłek. I myślę sobie, że mój jest b.twardy, albo za bardzo karmię się iluzjami. Moje małżeństwo na zewnątrz, to wzór. Nigdy się nie uzewnętrzniałam, a odsunęłam od ludzi i to był wielki błąd. Mężowi życzę jak najlepiej. Dla mnie najważniejsze jest zerwac "łańcuchy" uzależnienia od partnera. serdecznie Wszystkich pozdrawiam. jola Odpowiedz Link Zgłoś
diastema Re: rozwód po 25 latach 20.11.04, 10:41 tak to najgorsze jak inni nie wiedzac ze sie w domu zle dzieje, pamietam ze ja sama szok przezylam. moim rodzicom sie udalo ale kosztowalo to nas 5lat meczarni, klotni, wyprowadzania sie jednego albo drugiego i innych malo przyjemnych rzeczy nie wiem czy bym nie wolala zeby sie rozwiedli moze teraz w wieku 23lat nie mialbym siwych wlosow ;( Odpowiedz Link Zgłoś
king_v Re: rozwód po 25 latach 01.10.15, 15:39 cześć może coś z innego końca tego problemu zauroczenie w młodzieńczym wieku, niespodziewana ciąża, ślub w wieku 20 lat, poczucie odpowiedzialności obowiązku ... mija 25 lat w ciągu których coraz częściej myślisz - to nie to , nie pasujemy do siebie, drogi się rozeszły żadnych tragicznych wydarzeń, zdrady, picia - na zewnątrz WZÓR małżeństwa teraz w sumie trójka dzieci, dom, pies, .... kredyt do emerytury = czyli do śmierci i pytanie - a może już wystarczy ? a może już spłaciłem dług mojej odpowiedzialności, dzieci wychowane wkraczają w dorosłe życie a może spróbować kolejny raz ? może się uda ? a może to tylko kryzys wieku średniego (trwający od 20 lat) co począć gdy innego życia człowiek mnie zna dzieciaki to najważniejsza rzecz w życiu (żona ..... niekoniecznie) zaczynać wszystko od początku w wieku 45 lat ? stracić wszystko to jak przekreślić pół życia... i tak człowiek tkwi w szarości codziennego życia, robota, chałupa, robota, .... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: rozwód po 25 latach 03.10.15, 13:15 Nieważne po ilu latach. Jesli się męczysz i nie widzisz mozliwosvi nsprawy, to odejdź. Życie masz jedno. Szkoda go marnować. Nie patrz na nic, pomysl o sobie. A dzieci przypuszczam, że są w takim wieku ze szlochać nie będą i ewentualne kontakty z ojcem same sobie ułożą. Zresztą związek z uwagi na dzieci też jest bez sensu i nie daje szczęścia nikomu. Zatem odwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy ja tam przez te 25 lat przeszedlem bez... 03.10.15, 15:54 bez rozwodu... ale tez ze ZGROZA stwierdzam, ze "im dalej w las - tym wiecej drzew"... Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: rozwód po 25 latach 07.10.15, 20:56 Zwykle bardziej opłaca się reperowac niż wymieniać na "nowe" zwłaszcza jak to nowe jest używane bo wtedy kupuje się probłędy z którymi inni nie chcieli sobie radzic. Odpowiedz Link Zgłoś
fredoo Re: rozwód po 25 latach 12.10.15, 08:44 Jest jeszcze jedno madre powiedzenie, że po pewnym czasie wszystkie kwiaty pachną tak samo.Albo o wpadaniu z deszczu pod rynnę. Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: rozwód po 25 latach 23.10.15, 14:01 E tam... można sobie potem zrobić drugi okres "chodzenia" bezterminowo...z kimś nowym. A jak się coś nie podoba można zawsze wziąć kota pod pachę i wyjść. Ot tak...w pierwszym zaślubionym związku nie do zrobienia:) Odpowiedz Link Zgłoś