sloggi
08.05.02, 08:35
Pracuję z moim rówieśnikiem. On też ma 28 lat, tyle, że jest żonaty i
dzieciaty.
Z przerażeniem patrzę, jak ze szczupłego, zgrabnego faceta zamienia się w
brzuchate monstrum.
Zapytany, czy nie przeszkadza mu risnący bęben odpowiada, że w tym wieku musi
mu brzuch chociaż trochę urosnąć.
Na ulicy często widzę niestarych mężczyzn z ogromnymi brzuchami, to nie fobia -
to załamanie, jak można tak wyglądać.