Dodaj do ulubionych

ZDRADZANA ŻONA

IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 14.12.04, 12:57
Czy wiecie co czuje zdradzana żona? Wielką dziurę w samym środku klatki
piersiowej. Na dodatek ta dziura jest strasznie ciężką, waży chyba z tonę.
Jakby człowiek, którego kachała i kocha wsadził rękę i wyciągna wszystko ze
środka. Ból w mięśniach całego ciała. Nogi nie mają siły odrywać się od
ziemi, a umysł nie potrafi normalnie funkcjonować........................
Zanim postawisz pierwszy krok do zdrady to zastanów się czy Ty chciałbyś BYĆ
ZDRADZANYM? I CZUĆ TO CO OPISAŁAM !!!!!
Obserwuj wątek
    • chooligan Re: ZDRADZANA ŻONA 14.12.04, 12:59
      Było dawać dupy na czas a nie teraz jojczyć
      • gomory Re: ZDRADZANA ŻONA 14.12.04, 13:02
        Hmm jakbys sie przespal dzisiaj z MissWorld 2004, to w przyszlym roku nie
        moglbys juz stuknac Miss World 2005 ;)?
        • chooligan Re: ZDRADZANA ŻONA 14.12.04, 13:09
          Fakt, na to nie wpadłem :D
      • Gość: gk Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 15.12.04, 13:32
        Głupi jesteś , dupy jak piszesz aż zanadto. A czy ja pisałam o zdradzie
        fizycznej????????
        • chooligan Re: ZDRADZANA ŻONA 17.12.04, 08:19
          > Głupi jesteś , dupy jak piszesz aż zanadto. A czy ja pisałam o zdradzie
          > fizycznej????????

          No to o co biega?
          • stamp Re: ZDRADZANA ŻONA 17.12.04, 17:28
            chooligan napisał:

            > > Głupi jesteś , dupy jak piszesz aż zanadto. A czy ja pisałam o zdradzie
            > > fizycznej????????
            >
            > No to o co biega?

            Chyba o to, że pieniądze idą poza rozdzielnikiem...
      • Gość: Marchewka Re: ZDRADZANA ŻONA IP: 80.44.193.* 15.12.04, 23:37
        wiesz co,niektorz mnie rozbrajaja.Kobieta ma problem,chce sie wyzalic,ale wsrod
        forumowych wesolkow panuje tendencja: jak dokopac jeszcze bardziej. Jesli
        chciales byc dowcipny,to kiepsko poszlo. Czy tu nie mozna ludziom po ludzku
        wspolczuc?
        Jak masz pisac takie pierdoly,to lepiej milcz.Pa
        • kaiser.soze zyg-zyg 16.12.04, 11:39
          masz racje ale jak chcesz wspolczucia to proponuje konfesjonal. Tam specjalista
          od dzieci wyjasni ci CORKO (dzieciorob czy dzieciolog?) co i jak.
          A jak cchesz zmiany pisz na skrzynke i chetni ci poprawie samopoczucie. Trzeba
          bylo dawac na gwizd to nie musialbys sie teraz zalic.

    • gomory Re: ZDRADZANA ŻONA 14.12.04, 13:00
      Jej, te rany brzmia jakbys juz mogla za Chrystusa robic. Okropne, az mi sie
      przykro zrobilo.
    • rudy_g Re: ZDRADZANA ŻONA 14.12.04, 13:39
      Hehe przestań bo nie wyrobię.
      Przeczytałem ten wpis i zrobiło mi się ciebie szkoda, ale jak na ironię zaraz
      odwiedziłem inny wątek i przeczytałem to:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=18397425&a=18568120
      > Zanim postawisz pierwszy krok do zdrady to zastanów się czy Ty chciałbyś BYĆ
      > ZDRADZANYM? I CZUĆ TO CO OPISAŁAM !!!!!

      Dobra rada :)))))))))) Sama sobie powinnaś dać taką radę :)))))
    • Gość: c.kapturek Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 14:27
      chyba to samo co zdradzany mąż.
      pozatym widzialy gały co brały, a po fakcie juz nikogo uczucia nie obchodza,
      wiec rozczulac sie nia ma co, niestety :(
    • Gość: nancy Re: ZDRADZANA ŻONA IP: 193.111.166.* 14.12.04, 14:41
      gk, doskonale Cię rozumiem. Ja żyję z tą dziurą od sierpnia, wbrew temu, co
      wszyscy mi wmawiają, czas jak na razie nie leczy mojej rany. Męczę się
      okropnie, nawet jak czasem mam lepsze dni, to potem nagle ból wraca nagle i
      gwałtownie jak uderzenie młotkiem w głowę.
      Mój mąż nie odszedł, zakończył romans i wybłagał pozostanie ze mną,
      postanowiłam dać mu szansę. NIby teraz nie można mu nic zarzucić - czuły,
      opiekuńczy, kochający, po prostu - sam miód, ale to w niczym nie umniejsza tego
      okropnego bólu.
      Nie wiem czy będę umiała wrócić do normalności w naszym związku.....
      Pozdrawiam serdecznie.
      nan
      • derduch Re: ZDRADZANA ŻONA 14.12.04, 23:41
        Wiesz co, masz z pewnościu dobrego faceta który Cię kocha i dla którego jesteś
        cudem. Zobacz pozytywy, to Ty jesteś teraz górą w związku, to Ty jesteś
        ważniejsza dla niego od nowej kobiety, to ją zostawił a nie Ciebie, stara się
        naprawić ten idiotyczny błąd. Postaraj się zapomnieć, skoro wybaczyć nie
        umiesz. Jeśli na prawdę go kochasz to zapomnij to wszystko i żyj jak dawniej,
        życie jest zakrótkie na kłótnie i gniewy, zobaczysz jaki bedzie dobry gdy
        zorientuje się że już o tym nie myslisz.
      • ligia12 Re: ZDRADZANA ŻONA 18.12.04, 23:14
        Gość portalu: nancy napisał(a):

        > gk, doskonale Cię rozumiem. Ja żyję z tą dziurą od sierpnia, wbrew temu, co
        > wszyscy mi wmawiają, czas jak na razie nie leczy mojej rany. Męczę się
        > okropnie, nawet jak czasem mam lepsze dni, to potem nagle ból wraca nagle i
        > gwałtownie jak uderzenie młotkiem w głowę.
        > Mój mąż nie odszedł, zakończył romans i wybłagał pozostanie ze mną,
        > postanowiłam dać mu szansę. NIby teraz nie można mu nic zarzucić - czuły,
        > opiekuńczy, kochający, po prostu - sam miód, ale to w niczym nie umniejsza tego
        >
        > okropnego bólu.
        > Nie wiem czy będę umiała wrócić do normalności w naszym związku.....
        > Pozdrawiam serdecznie.
        > nan


        A jaka masz gwarancję ,że nie kontaktuje się nadal,tyle jest możliwości ,ja na
        pewno bym juz mu nie wierzyła !!! a zdaję sobie sprawę z tego co piszę
        pozdrawiam
    • Gość: Lukas Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 15:38
      A czy tak naprawde zadalyscie sobie pytanie dlaczego ONI to zrobili??

      Widocznie byl jakis powod tego??
      • Gość: Mszczuj Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 14.12.04, 16:07
        Jak widać, drogie ZDRADZANE_ŻONY, forum MĘŻCZYZNA (w domyśle chłopiec) to nie
        jest miejsce, gdzie możecie szukać zrozumienia dla swojego bólu...
        Ja szczerze współczuję :-((( Zdrady jednak, a nie tego, że na tym forum ktoś po
        Was idiotycznie się przejechał - to było do przewidzenia ;-)))
        • Gość: JohnMalkovitch Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.toya.net.pl 15.12.04, 01:56
          A ja od paru miesięcy czytam, jak kobiety jeżdżą po zdadzonych mężczyznach
          i już we mnie współczucia coraz mniej.
        • Gość: gk Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 15.12.04, 13:50
          ja tylko Wam faceci uświadamiam, co się czuje w takiej chwili, a nie szukam
          pocieszenia
      • Gość: gk Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 15.12.04, 13:46
        Tak wiem, kocha wszystkich ludzi kontakty z nimi, a tylko kobietom może
        imponować. Ja go już znam, choć ciagle mnie zaskakuje i nuda z nim jest wręcz
        niemożliwa (bliźniak). Staram się nadążać w miarę możliwości za nim, ale na to
        wszystko jeszcze kasy trzeba i ktos musi powiedzieć stop. Niestety ta osoba
        jestem ja i tym go ograniczam.......... Chętnei chodziłabym wszędzie, gdzie
        chce nawet co piatek i sobotę,i na basenik do Gryfina w niedzielkę. A skad na
        to wszystko???? I tak wypady w te miejsca są częste, ale jemu za
        mało......Naprawdę nie znam ludzi, którzy tak się udzielają jak my.
    • rafrafraf1 Re: ZDRADZANA ŻONA 14.12.04, 23:34
      prawda jak zawsze na srodku. na moje oko dluzej jest nakrecac cale zlo ktore
      potem w krotkim czasie eksploduje. nowosc to nie jest ale dziala w dwie strony.
      wesolych swiat
    • Gość: prion Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 08:53
      Tak moze sie czuje zdradzania, ktora sie dowiedziala.
      Zapewniam, ze zdradzana - nieswiadoma, czuje sie duzo lepiej.
      • yagres Re: ZDRADZANA ŻONA 15.12.04, 09:26
        Potwierdza się więc stara maksyma, że lepiej nie wiedzieć za dużo.
        • Gość: ADAM Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 14:01
          CNRRRRRRRRRRRYSTE ! przeczytałem wszystkie wpisy! Ludzie, na miły Bóg!! Faceci!!
          Co wy , kurde wypisujecie!?
          wsyd mi za was!
          Ile wy macie lat? 12? a może już 18? ale badziewie....

          nie trzeba byc kobietą żeby zrozumieć ten ból i to rozdarcie....ten moment, gdy
          świat , na wieść,ze osoba którą się kochało, zachowała się jak najgorszy
          wróg... ech...wystarczy odrobina wrażliwości...może szanowni respondenci nie
          kochali jeszcze, więc nie wiedzą o czym mowa...?

          Żadnych drugich szans. KOBIETY! SZANUJCIE SIĘ!!!!!
          - wywalić samca z domu ! DOROSŁY JEST?- wie co robi!
          Jesli już przyjmiesz kundla ze skulonym ogonem..pamiętaj, że NIGDY juz nie
          będzie tak samo...a zazdrość, podejrzliwość, nieufność...już w tobie pozostaną
          NA ZAWSZE! będzie czaić sie w pobliżu jak pchły...na tymże kundlu...i w końcu
          zagryzie....to tylko odroczenie egzekucji... oczywiście bywają wyjątki...
          BĄDŹ CZUJNA !
          pozdrawiam

          • gomory Re: ZDRADZANA ŻONA 15.12.04, 15:23
            Nie no tego bolu to tez tej Pani wspolczuje. Ale z radami dla niej to sie chyba
            zapedziles. Przeciez ten jej facet, to jednak facet. Jeden z nas, czlowiek. Ze
            zwyklym ludzkim prawem do bladzenia, zyciowych rozterek, wlasnych uczuc.
            Ty bys go zaraz do piachu, a On moze miec rozne zalety. Ot chociazby milosc do
            dzici, psa, splacanie rat w oznaczonym terminie i kwiaty na imieniny.
            A te haslo "BADZ CZUJNA", to zabrzmialo jakbys mial jakies konotacje z
            kontrwywiadem ;).
          • Gość: gk Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 16.12.04, 09:31
            Dzięki, że ktoś to rozumie. Muszę się wypisać bo pękne jak balonik.
    • Gość: bunny Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.dclient.hispeed.ch 16.12.04, 01:17
      I ja Cie rozumiem, Twoj bol, Twoje cierpienie. Moj maz zdradzil mnie po 2
      miesiacach od dnia slubu. Musial wyjechac za granice, nie moglismy sie dogadac,
      napiecie wzroslo, a on znalazl sobie pocieszycielke. Wrocil, obiecal ze to nie
      bylo wazne, ze kocha mnie. Po kolejnych 2 miesiacach, dzis, dowiedzialam sie ze
      wciaz ma z nia kontakt. To dlatego nie staral sie nic miedzy nami naprawiac....
      Tym razem to juz koniec. Mam 24 lata i ziejaca otchlan zamiast serca. Nie zycze
      nikomu, nawet tym zartujacym sobie z tematu takiego cierpienia. Moje zycie
      odraniczylo sie do spazmatycznego lapania powietrza z nadzieja ze kiedys
      wstanie nowy dzien
      • Gość: xxx Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.kghm.pl / *.lubin.dialog.net.pl 16.12.04, 09:26
        ja czuję podobnie ale to ja jestem ta podłą świnią mam wyżuty że to zrobiłam,
        nienawidzę siebie, nie potrafięjemu spojżec w oczy ciągle chce mi się płakać i
        muszę udawać boże to dopiero ból
        • Gość: gk Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 16.12.04, 09:38
          mój kochany działa a potem myśli .... panowie myślcie długo zanim zadziałacie,
          zaufania naprawić sie nie da? A JESLI DA SIĘ, TO PRACA NAPRAWDĘ BARDZO DLUGA,
          ZAŁATAC TAKA TONOWĄ DZIURĘ BARDZO CIEŻKO.
          • kaiser.soze gk 16.12.04, 11:37
            no, masz racje, ze taka tonowa dziure trudno zalatac, bo trudno. My az tak
            wielkiego wyboru dziur do latania znowu nie mamy i latamy co jest czy co sie
            zrobi ze jest. Jak sie trafila duza tonowa dziura to latamy bo w koncu co za
            roznica i ilz to roboty? Nie zazdrosc nam bo to naprawde odpowiedzialna praca.
            Latanie tych tonowych dziur.
      • Gość: ADAM BUNNY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 10:51
        Widze po wpisie, że za toba kolejna BEZSENNA NOC,
        Kobieto masz 24 lata !!!! Ratuj się! Wszystko przed tobą. Niech idzie swoją
        drogą. NAPRAWDĘ nie wszyscy faceci to totalne świnie.jeszcze znajdziesz tego
        właściwego.
        Ja wiem, że odkochać się jest trudno ale dopuszczenie do siebie takiej myśli,
        to już duży postęp.....krok drugi- pożegnac się uprzejmie.... i zacząć się
        leczyć z choroby zwanej miłością..... (umnie trwało to 2 lata ! ale żyje! i
        czuje sie WRESZCIE normalnie!!!!)
        • Gość: laurka Re: BUNNY IP: *.kghm.pl / *.lubin.dialog.net.pl 16.12.04, 11:03
          boże Adamie co ty za bzdury wypisujesz nie zgadzam się z toba, gk nie zostawiaj
          swojego mężczyzny jak go kochasz to mu wybacz bo zbłądził i pokaż mu jaką piekną
          miłość mógł stracić , pokaż jaka jesteś wartościowa boże to okropne ale jesteśmy
          tylkoludzmi
          • Gość: ADAM Re: BUNNY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 11:41
            "pokaż mu jaką piekną miłość mógł stracić , pokaż jaka jesteś wartościowa"
            -TO ON DO TEJ PORY NIE WIDZIAŁ??????????????????
            jesli nie, to i teraz nie zauwazy....Przeszedłem cały proces ZDRADZONEGO, więc
            wiem jak to boli, ludzie są różni...fakt, i różnie podchodzą do TYCH
            SPRAW...niektórym- znam takich- nie przeszkadzają skoki w bok średnio raz w
            tygodniu...wszystko zależy od układu. ALE ONA CIERPI!!!! a jeśli człowiek
            cierpi , to po co ,to cierpienie przedłużać? to nie ma sensu. To nie przejdzie
            jak grypa... a piękna miłość,jeśli wogóle była w tym przypadku, nie będzie już
            taka piekna , nawet jeśli pozwoli mu zostać...to już bedzie INNE BYCIE RAZEM...
            uwierz mi...ja wiem,że to nie po chrześcijańsku ale tak bywa... ja próbowałem
            wybaczyć...trawło to 3 lata i wpędziło mnie w deprechę ,z której wychodziłem 2
            lata....teraz wiem,że to było bez sensu
            a teraz, gdy jestem "WYLECZONY", mozemy sie spotykać, rozmawiać...ba niektórzy
            zostają nawet przyjaciółmi...ale to nie znaczy że MUSZA BYĆ RAZEM i ratować
            związek za wszelką cene....
            ..."boże to okropne " ...tak, okropne- tu sie z toba zgadzam....
        • Gość: gk Re: BUNNY IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 16.12.04, 13:09
          ja mam 24 + 20 wiosen, to chyba ktos inny rzucił o sobie 24
          • gomory Re: BUNNY 16.12.04, 13:50
            Ej to moze nie ma co sie przejmowac za bardzo, bo to tylko kryzys wieku
            sredniego :).
    • kaiser.soze gk 16.12.04, 11:33
      taka zdradzona zona czuje nastepujace tematy:
      1. k., dobrze ze mu podkradalam kase przez te lata, teraz sie przyda. Mamusia
      miala racje.

      2. Fakt ze jestem troche lysa ale nigdy mi tego nie mowil wiec chyba nie
      zauwazyl.

      3. Co on jakis obsesyjnie nastawiony do seksu jak szczeniak? Kazda ciota na tym
      forum wie ze kobieta jest jurna w sprawach seksu!

      4. Bajwazniejsze to wciagnac go jeszcze raz do lozka zeby nie mogl powiedziec
      przed sadem ze nie ma malzenstwa. Za wszelka cene musze sie podlozyc.

      5. Troche szkoda ze nie zaszlam z nim w ciaze (jeszcze raz) ale to sie da
      naprawic, ten jelen w pracy robie maslane oczy- bedzie wczesniak, hihihihi

      6. Powiedzmy sobie szczerze, pieknoscia nie jestem, seks mnie nudzi od 18 go
      roku zycia (bo przedtem nic o TYM nie wiedzialam), wiec po co mi malzenstwo? Bo
      pieniadze i tak bedzie placil. Co prawda ciotka wadera zaraz powie ze ma
      mlodego szczyla na te robote ale to i tak jedna z historyjek odmladzajacyh na
      potrzeby forum.

      7. Jedno mnie wscieka ze zrobil to pierwszy. Co za cham ze ze zrobil to
      pierwszy!

      8. Ten samochod co sie tak nim cieszy? Teraz sa dlugie noce wiec jak mu
      porysuje szyby JEGO pierscionkiem diamentowym to bedzie sie zastanawial jak ja
      to zrobila. Myslec sobie moze!

      9. Dobrze ze mam rachunek za komorke to teraz wszystko wyjdzie w sadzie ile na
      nia wydawal.

      10. O jezu, jak ja sobie bez niego poradze?!?!?!?!!?!?!?!? O jezu, a moze
      jednak trzeba bylo sie do tego seksu przymusic?!?!?!?!!?!?Buuuuuuuuuuu!
      A mama mowila ze od seksu go jednak nie odzwyczaje, bylo jej sluchac!!!!!!!!!!!
      Teraz bede musiala drugiemu wszystko robic bez gadania! Boze jaka to z niego
      swinia!
      • Gość: ADAM Re: gk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 11:46
        TO MIAŁO BYĆ ŚMIESZNE?
        Rozumiem,że TY jesteś po tej drugiej stronie...umniejszasz problem ,bo jakiś
        problem z tym masz...to widać....i co lepiej ci? jak tam zdradzanie żony ci
        idzie? a może już po rozwodzie?
        • kaiser.soze Adasiu, dziecko drogie 16.12.04, 11:53
          koniecznie zjedz cos bo to tak strasznie niezdrowo byc w szkole na czczo.
          Pamietaj, ze zupka mleczna rano jest niezbedna!
      • Gość: gk gk IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 16.12.04, 13:30
        fajna i zabawna ta wypowiedź, ale w moim przypadku żaden z puktów sie nie
        zgadza, dodałabym ostatni jak w wiadomościach bedą mówić o obcięciu genikaliów
        mężowi to sprawcą mogę być ja.....
        • Gość: marcin Re: gk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 14:06
          kobiety sa beznadziejene a zwłaszcza te które zdradzily mężów i same im o tym
          powiedziały!!egoistki materialistki...szkoda gadać Boże broń od takich
          bab!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: ADAM Re: gk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 14:53
            Boże broń od takich bab!!!!!!!!!!!!!
            a ja bym zakrzyknął:
            ...BOŻE BROŃ OD TAKICH ZDRAD!!!!!!!!!!
            obciecie jaj jest jakimś wyjściem- drugi raz sie nie puści....gorzej z
            konsekwencjami...wy macie "lepiej"he,he...co facet może obiąc kobicie?
            Łot problem....
            • kaiser.soze popatrz Adasiu, jkaki ty jestes niedojrzaly. 16.12.04, 16:55
              Myslisz o zemscie na kobiecie i to cie demaskuje jako osobnika mlodeko i
              jeszcze niedojrzalego umyslowo.

              Po pierwsze, obciecie jaj jest pomyslem idiotycznym nawet w sferze zartow gdyz
              jest to okaleczeniem trwalym drugiej ozoby. Autorka watku myslac o tym daje
              sobie swiadectwo jaki ten jej maz byl madry ze skoczyl w bok. Szkoda ze jeszcze
              tej szantrapy z dziura wielkosci ciezarowki nie zostawil, mialaby wiecej czasu
              no rozmyslaniu o tej swojej dziurze.

              Ty z kolei kontemplujesz jakas niechcrzescijanska zemste. Jak dorosniesz to
              zrozumiesz ze mezczyzna skaczacy w bok to wynik desperacji przed beznadziejna
              seksualnie zona. Facet ktory dobrze dobrze dostaje do kotla nie pojdzie na
              druga- tak latwo.





              Gość portalu: ADAM napisał(a):

              > Boże broń od takich bab!!!!!!!!!!!!!
              > a ja bym zakrzyknął:
              > ...BOŻE BROŃ OD TAKICH ZDRAD!!!!!!!!!!
              > obciecie jaj jest jakimś wyjściem- drugi raz sie nie puści....gorzej z
              > konsekwencjami...wy macie "lepiej"he,he...co facet może obiąc kobicie?
              > Łot problem....
              • Gość: gk Re: popatrz Adasiu, jkaki ty jestes niedojrzaly. IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 17.12.04, 08:52
                katastrofa.......... To właśnie pokazałeś jak ważne są dla Was genitalia... i
                kupe bełkotu wydałeś z siebie...........Mężczyźni to prości ludzie, z
                wyjątkami, ty do nich nie należysz.
      • wadera3 Re: gk 16.12.04, 15:04
        nie jestem Twoją ciotką!!!! musiałabym się zanihilować chyba.....
        • kaiser.soze moja ciotka nie jestes? 16.12.04, 16:57
          Jestes dobrem ogolnymn na tym forum grupowo okreslanym jako forumowe ciotki.
          Ciotki sa jurne (oj, marzy mi sie seks, w prace nedzne chlopy, albo hihih a ja
          mam chlopczyka 20 lat ode mnie mlodszego ktory wie jak trzepac stary materac,
          hihi, albo oj, ja bym mu obciela genitalia za zdrade... to wystepki i inne
          pdobne kwalifikuja was do miana ciotek forumowych).
          • wadera3 Re: moja ciotka nie jestes? 16.12.04, 16:59
            ale tak w ogóle nie masz problemów ;DDDDDDDD biedaczku...?
    • Gość: ... jeśli tylko chesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 16:36
      wiesz co wiem cos o tym co czuejsz to straszne! ja tez czesto to porównuje do
      dziury która ktoś zrobił mi w brzuchu i jakby wkładał tam swoje brudne rece i
      dotykał każdy narzad pokolei ... to abrdoz boli ejst przykre smutne bardzo i
      nic nie usprawiedliwia zdradzajacego lub zdrazanej ! ja jetsem abrdoz młoda mam
      19 lat miłam chłopaka zmay sie od dizeciństwa byliśmy razem zabawa antolatków
      a raczej dzieci puźniej mieliśmy inne osoby przez 2 lata był z inna puźniej
      jeszcze ejdna i 3 no i ejdak zawsze racłą pozerwaniu do mnie mielismy silna
      wieź miłosći przyajźni i czegoś co ansł łaczy podbnie myślimy jemy to samo mamy
      takei same gusta on twierdizłz e ejstem ejgo miłosć zycia i ze nigdy ni pokocha
      tak nikogo miął aptologie w rodzinie z pokolenia na pokolenie neiszczesia
      zdrady rozwody wydawac by sie mogło ze widizłą i we ze to prowadzi do
      neiszczescia zaklinał ze tak nie zrobi a jednak... bylismy ze soab sporo czasu
      nierozłaczni wielka miłsoć plany ślubu i wspólnego zycia ale wierzyąłmw to
      oddłąm mu cąłe swe serce szczera do bólu abrdoz rok życia jak mi by przepadłą
      on nagle zmieł zei popadła w stare towarzystko przygodny esx narkotyki
      alkochaol imprezy i szął mysłałm ze go znałam i wiem co zrobi nieukładało sie
      osatnio ja przestałm podlewac bo on sie zrobił okropny stwierdził ze potrzeba
      nam czasuz e jeśli to miłsoć to przetrwa i on soebi poukłada ja oddlaiłams ei
      od neigo ale nei byłam przygotowan na tkaie coś on 2 tygonie po tym jak
      pwoeiidżła z emni kocha i potrzebuje czasu ma jzu inna ocha sie z nia kupuje
      bielbinze i stara sie bym sie dowiedizła ja z pocztku abrdzo to przeżyłam i
      rozpaczął jak doweidizłams ie o niej to przestał przypomiłao kmei sie wszytsko
      jak miesiac temu mówił ze ona taka fajna dziweczyan wiec cos z nia wcześneij
      zostawił soebhi otwarta furtke al eja nei zmairzam go przyjac z powotem nikt
      mnie tak nie upokorzył nie zwiódł a miął byc najbliższym mym cżłoweikm udaje
      teraz czy wcześneij nie ozdywał sei a teraz napisął smsm ze nikgo tak nei kocha
      nie kochał i kochać nie ebdize swych przyajciół kłamie ze powieidżła mi ze to
      koniec i ach puszcza sygnały to mnie tak bawi bo nei dma sie traktowac tak bez
      szacunku to tak w skrócie i czym mysłam sexem z nia na ta karte postawił
      zaufanie miłosć przywiazanie przyjaźń wzajemne relacje rpzez tyle lat ... noc
      óż moze mysłi ze powruci do mnei jak z nia mu sie nei ułoży albo sex mu sie
      znudzi ale ja sie nei dam jzu posatnowił uparta byc potrafie jak nic bo nie
      ejstem słaba i nei dma sie tak wykorzytsywac zminiłam numer tel i nei che go
      słyszec znac widizec czuc on ieistnieje umarł nie ma go znikłoł wsiakana w
      ziemie i tak to ejst weic zanim meżczyzna cos zrobineich sei zstanowi bo moze
      sie rpzeliczyc moze źle kalkulowac i obudiz sie za rok 2 lub 5 ze to była
      miłosc żyia a on ja tak potraktował czy warto ? ja nei bede czekać nie ebde
      sprawdzać!
      • kaiser.soze gosciowo, pisze sie POZNIEJ I WROC 16.12.04, 17:01
        masz straszliwe braki w pisowni i ortografii. Masz braki w gramatyce. Mowisz ze
        masz 19 lat. Powinnas zajac sie wlasnym wyksztalceniem bo wychodzisz na
        kompletna idiotke. I nie porownuj sie do starych ciotek z dziurami, widac ze ty
        tez o tych dziurach juz zaczynasz. Zadnej dziur nie masz i nie bnedziesz miala,
        popatrz na swoje wady i zalety albo zapytaj sie mnie i sprawa okaze sie jasna.
        Nic soba nie reprezentujesz wiec i twoj facet ma cie gleboko gdzies.
      • gomory Re: jeśli tylko chesz 16.12.04, 17:37
        O kurde... dziewczyno, ale musisz miec zjazda i depreche ze takiego posta
        wyplodzilas.
        • Gość: ... nie wiesz co to emocje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 11:13
          Sa one jak wody w oceanie jak jest odpływ to ich nie ma a jak przypływ to jest
          ich wiele.1 wiem ze tam sa potworne błedy w pisowni ale jak pisze pełna emocji
          to nie patrze na pisowienie kazde słowo jest ważne myśli sa szybsze niż myśli
          wiec ja zawsze staram sie pisac tak szbko by nie stracić pedzących niczym
          szybki wiatr, mam dusyortografie na dodatek gubie literki! co do mego
          wykształcenia bedz spokojny zaczełam studia na dobrym uniwerstecie jestem
          inteligentna elokwentna oczytana chodze do kina teatru kocham muzyke pisze
          wiersze.Uwilebiam te zajecia sa frapujace nie udaje ze je lubie a naprawde
          nicnie rozumiem znich ! Jeśłi tak oceniasz osadzasz ludzito sam sobie odp.
          jakim jestes człiekiem skupiałąbym si na emojach uczuciu na myślach na tresiac
          a nie nad tym ze ejst tam mnustwo błędów! po raz pierwszy napisałm coś takeigo
          w iniernecje bo moje relacje z przyjaciółmi i wymian mysłi układaj sie bardzo
          dobrze ale tak mnie jakoś wzruszył list który przecyztałam... potoczyła sie
          lawina przeczytaj jeszcze raz przekształc zdnaia by zrozumieć i nie osadzaj bo
          sam wpadniesz w półapke a jaka miara ty osadzasz taka zostaniesz osadzony!
          każdy popełnia błedy i ma prawo je naprawic bo nie jesteśmy dokonałymi
          nieomylnymi robotami:) depresja ? nie zagubienie-nie ciesze sie ze poznałam swe
          złes strony i widze je jeszcze wyraźniej i naprawde czeka mnie wiele pracy by
          byc interesujacą emocjonalnie bo fizycznie juz jestem ale najważniejszy by miec
          o czym rozmaiwac by dostrzegac niewidzalne piekno by żyć godnie! a ten stan w
          którym sie znajduje jest przyznam bardzo dziwny ... chyba moge pomóc sobei
          tylko ja :) pozdrawiam
          • laurka-1 Re: nie wiesz co to emocje! 17.12.04, 11:30
            rekordowe posty wow jakie długie az mam mroczki w oczach
          • gomory Re: nie wiesz co to emocje! 18.12.04, 22:43
            A nie sadzisz ze gdybys pisala w sposob bardziej wywazony, mniej emocjonalny,
            to Twoje wypowiedzi moglyby zyskac? Wiesz... skoro jak sama twierdzisz ze
            piszesz szybciej niz myslisz ;).
            BTW oczywiste jest ze zdanie: "jaka miara ty osadzasz taka zostaniesz
            osadzony" - jest nieprawdziwe. Osadzam swoja wlasna miara, i NIKT inny na
            swiecie z niej nie skorzysta.
            Bardzo sie ciesze ze uwazasz sie za tak atrakcyjna fizycznie i intelektualnie
            (wprawdzie twierdzisz ze sporo pracy przed Toba, ale na pewno kroczysz wlasciwa
            sciezka) dziewczyne, takiego cudu bez watpienia nigdy zaden facet nie bedzie
            chcial puscic w trabe :).
    • orys100 Re: ZDRADZANA ŻONA 17.12.04, 12:10
      mam znajoma netowa ... jest bardzo madra kobieta ... kiedys dyskutowalismy na
      temat zdrad ... powiedziala ze za KAZDA zdrade mezczyzny wina trzeba obarczyc
      jego partnerke/zone/dziewczyne ... na poczatku poczulem sie zszokowany taka
      opinia ... teraz ja rozumiem :-(
    • stamp Re: ZDRADZANA ŻONA 17.12.04, 17:26
      Gość portalu: gk napisał(a):

      > Czy wiecie co czuje zdradzana żona? Wielką dziurę w samym środku klatki
      > piersiowej. Na dodatek ta dziura jest strasznie ciężką, waży chyba z tonę.
      > Jakby człowiek, którego kachała i kocha wsadził rękę i wyciągna wszystko ze
      > środka. Ból w mięśniach całego ciała. Nogi nie mają siły odrywać się od
      > ziemi, a umysł nie potrafi normalnie funkcjonować........................
      > Zanim postawisz pierwszy krok do zdrady to zastanów się czy Ty chciałbyś BYĆ
      > ZDRADZANYM? I CZUĆ TO CO OPISAŁAM !!!!!

      To Twój problem, a nie facetów. To mi wygląda na szantaż i to taki dziecięcy
      raczej... Feee...
      Ciekawe dlaczego takiego samego argumentu nie stosuje się wobec pracodawcy,
      który zwalnia pracownika. Np. "Szefie, wiesz co czuje zwalniany pracownik?
      Dziurę w brzuchu. Czy ty też chciałbyś być zwalnianym, szefie?"
      No cóż, wszystko mija drogie panie. Nie te bajki czytałyście co potrzeba.
      Powodzenia!
      • Gość: gk Re: ZDRADZANA ŻONA IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 20.12.04, 09:26
        to co napisałeś świadczy o waszym egoiźmie i narcyźmie. Ważny jestem ja i
        mój "interes" , to że komuś sprwiam ból, jego sprawa........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka