tony82 29.12.04, 22:58 Minął kolejny rok. Czas na podsumowania... Z perspektywy czasu wydaje mi się, że to był całkiem udany roczek:) A jak u was?:P Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Izabella Re: 2004 rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:00 Fajny, mały łobuziak z tego roczku. Teraz czekam na kolejny mały roczek 2005:) Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: 2004 rok 29.12.04, 23:02 Byl swietny - najlepszy rok w moim zyciu - pasmo sukcesow. Teraz czekam na kolejny, 2005, ktory z pewnoscia bedzie jeszcze lepszy (kazdy kolejny jest lepszy od poprzedniego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
derduch Re: 2004 rok 29.12.04, 23:32 Mam to samo :-) To był najlepszy rok w moim życiu, ale mam nadzieję że nadchodzący gorszy nie będzie. Tylko po cholerę mi tyle pieniędzy? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: 2004 rok 29.12.04, 23:45 no,Derduch co do pieniędzy-chętnie się podłączę ;))) moje szczęście bardziej w sferze duchowo emocjonalnej-ale jakie to ważne... Odpowiedz Link Zgłoś
derduch Re: 2004 rok 30.12.04, 00:36 Mam taką jedną swoja Panią która ma na to monopol :-) Ale prawda jest taka, że jak finansowo super to i w związku lepiej się układa. Same wyjazdy kilka arazy do roku bardzo umacniają związek i nudę precz gonią z rutyną :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: 2004 rok 30.12.04, 00:38 pogratulować....szkoda tylko,że podłączyc do kaski się nei da ;))) pozdro.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: 2004 rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:12 jesli wolno, sobie walnę taka refleksyje na temat roku 2004, który de facto był oki...... A bogowie grają w kości i nie pytają wcale, czy chcesz przyłączyć się do gry. Jest im obojętne, że właśnie porzuciłeś kogoś, dom, pracę, karierę czy marzenia. Bogowie kpią sobie z twojego poukładanego życia, w którym każde pragnienie można osiągnąć wytężoną pracą i wytrwałością. Bogowie nie przejmują się zbytnio naszymi planami na przyszłość, ani oczekiwaniami. Gdzieś we wszechświecie rzucają kości, i przypadkiem wypada twoja kolej. I odtąd zwyciężyć lub przegrać - to tylko kwestia szczęścia... autor Paulo Coelho Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: 2004 rok 29.12.04, 23:22 spoko-powolutku układam sobie nowe życie budowane od podstaw...az żal,że nie odbywa się to X/iks/ lat wstecz ;))) ale jest dobrze,nowa praca,nowe mieszkanie,nowy mężczyzna i kompletna nowość w moim życiu-poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji,bez odczuć,że coś minęło....szaleństwo i temperament pozostały,tyle,że poharatana dusza wypoczywa....trwa to właśnie rok,cudowny,ciepły rok... Tony-skąd u Ciebie takie przemyślenia? nie przestajesz mnie zadziwiać.... Odpowiedz Link Zgłoś
tony82 Re: 2004 rok 29.12.04, 23:25 No od czasu do czasu wypadałoby zrobić takie małe podsumowanie, żeby wiedzieć na czym się stoi:) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: 2004 rok 29.12.04, 23:32 no ,racja-teraz wszyscy wiemy na czym ja stoję ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: 2004 rok 29.12.04, 23:43 i dobrze-znana jestem z tego,że lubię się dzielić-bardzo chętnie Was pozarażam... ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bazyli Re: 2004 rok IP: 217.153.73.* 30.12.04, 09:15 O ,jak wam dobrze ,u mnie niestety mniej rozowo... zwlaszcza w sferze uczuciowej ...Jedno wielkie oszukanstwo Ale nic to ,2005 bedzie lepszy -juz sie nie dam !!! Mam nauczke. Odpowiedz Link Zgłoś
martini_82 Re: 2004 rok 30.12.04, 10:23 to tak jak u mnie...ale tez sie nie dam!!!!...najwyzszy czas cos skonczyc i zacząc życ...a 1.01.2005 to chyba najlepsza okazja ku temu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaBiWy Re: 2004 rok IP: *.crowley.pl 30.12.04, 10:30 ten rok - to przyjemność z własnego istnienia, a niektórym to nawet lat przybywa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irla Re: 2004 rok IP: *.devs.futuro.pl 30.12.04, 10:58 dla mnie ten rok był niezwykły ...... w zyciu mi się tak nie kotłowało jak w tym roku, zmiany w każdej dziedzinie, ale tak jak się zastanawiam nad tym wszystkim to BYŁ TO DOBRY ROK :))) ale bardzooooooooooooo bardzooooooooooo burzliwy!!!!! a ja nie lubię nudy ;)) tylko nie wiem, czy kolejny taki rok bym dała radę przeżyć hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes_magnes Re: 2004 rok IP: 80.51.241.* 30.12.04, 13:12 Irla, dokładnie tak samo mogłabym podsumować mijający rok :)Zmiany dokładnie w każdej sferze zycia i to niesamowicie radykalne. Kazda zmiana ma jednak jakis dobry "cel" i tylko troche trzeba poczekać,zeby zrozumieć jaki.Myślę,że ten nowy rok przyniesie nam naprawdę miłe niespodzianki. Przy okazji tego tematu wszystkim Wam zyczę, aby ten nadchodzący rok przyniósł Wam to, czego oczekujecie i zeby był naprawdę niezwykły...A każdy kolejny jeszcze lepszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katinka Re: 2004 rok IP: *.attu.pl 30.12.04, 14:45 a moj rok byl bardzo niedobry i to pod kazdym wzgledem, a ze niedawno sie czegos o sobie dowiedzialam (wyniki), to tylko zaplakac... ale nie bede sie juz zalila na Forum, tak postanowilam. dobrze, ze sa ludzie szczesliwi, i tacy, ktorzy szybko potrafia sie pozbierac po kleskach na przyklad. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: 2004 rok IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 30.12.04, 14:49 mój też nie był najlepszy...:(dużo złych wyników badań, kiepsko w pracy, jeszcze gorzej w życiu prywatnym... Ale bardzo, bardzo liczę na to że następny rok będzie choć troszkę lepszy:) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes_magnes Re: 2004 rok IP: 80.51.241.* 30.12.04, 15:13 Pożalić się dobra rzecz :)I należy pozytywnie myśleć,chociaż czasami wydaje się to niemożliwe.Nie wszystko od nas zależy i wielu rzeczy zmienić się nie da, niestety. A wyniki badań zawsze lepiej powtorzyć kilka razy, bo czasami wychodza fatalne własnie ze względu na długotrwały stres i zmęczenie (oczywiście zależy jakie badania). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katinka Re: 2004 rok IP: *.attu.pl 30.12.04, 15:24 Agnes... pozalic sie mozna, tylko potem wylaczasz komputer i czujesz ogromna pustke, a i ta druga osoba zapomni szybciej niz Ci sie wydaje. tak to juz jest. nie ma jak zywy czlowiek i na przyklad jego przytulenie po takim pozaleniu sie. to prawda, wiele rzeczy i wydarzen nie zalezy od nas, mam tego pecha, ze trafiam na same takie w swoim zyciu (przynajmniej w tym roku) i jeszcze nic popchnac do przodu nie moge. wyniki badan sa rzetelne, to byly dluuugie bolesne badania, fakt ze bolalo tez juz wskazywal, ze dobre nie beda. a reszta to... podziwiam ludzi, ktorzy maja w sobie sile, by szybko zapomniec i jeszcze szybciej sie pocieszyc, albo takich, ktorzy nieszczescia po prostu z siebie strzepuja. ja wierze w Dobrego Duszka. usmiecham sie, usmiech mam ladny, usmiech przyciaga, usmiech to podstawa, chociaz tyle... ;) dziekuje za to, co napisalas :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes_magnes Re: 2004 rok IP: 80.51.241.* 30.12.04, 15:33 ja wierze w > Dobrego Duszka. usmiecham sie, usmiech mam ladny, usmiech przyciaga, usmiech to > > podstawa, chociaz tyle... ;) Aż tyle... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes_magnes Re: 2004 rok IP: 80.51.241.* 30.12.04, 15:51 Katinka.. :) Przesyłam usmiech, rownie ładny, jak uśmiech Tony'ego. I szczęścia Ci życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znowu Re: 2004 rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 15:08 Ku pokrzepieniu serc :) I Najgorszy rok w moim zyciu II ale gorzej byc nie moze III oj, niewiadomo- wszystko przede mna :) Licze na te kosci w tym roku, moze wreszcie dobrze rzuci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rayback Re: 2004 rok IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 30.12.04, 15:35 Uznam go za udany jak od 01.01.2005 nie bede patrzyl na komorke czy przypadkiem nie napisala. Odpowiedz Link Zgłoś
daimona dla mnie zaś to był najgorszy rok od wielu lat :( 31.12.04, 21:09 I mam nadzieję, ze 2005 będzie duuużo lepszy! Odpowiedz Link Zgłoś
tony82 Re: dla mnie zaś to był najgorszy rok od wielu la 31.12.04, 21:16 Dla mnie to będzie ogromny przełom:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaBiWy Re: 2004 rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 00:58 Nie czuję wewnętrznegu przymusu obchodzenia starego i powitania nowego. Ten imperatyw jest mi obcy, nie lubię też podsumowań , co ma być to będzie, co by nie gorzej Odpowiedz Link Zgłoś