ninna
18.05.02, 12:14
Wlasnie zauwazylam, ze jedna rzecza ktora powstrzymuje prawdziwe
rownouprawnienie jest jedna potrzeba mezczyzn. Mezczyzni potrzebuja, zeby
kobiety ich potrzebowaly. A bo to raz widzialam, ze gdy kobieta jest madra,
zdolna, dobrze zarabia i jest samowystarczalna, jej facet w koncu ma dosyc i
mowi jej: "Do czego w koncu jestem ci potrzebny!?". Tak sie zastanamwiam,
dlaczego tak chcecie czuc sie potrzebni? Ja nie czuje potrzeby, by moj Ukochany
w jakis sposob mnie potrzebowal? Po prostu chce by mnie kochal i chcial ze mna
byc. Jego potrzeba, ma pochodzic z jego milosci do mnie, a nie jakis
dam "dziwnych" potrzeb. Czy to nie jest wystarczajace? Nie przyjemniej czuc, ze
kobieta zostaje z toba z wolnej woli, tylko dlatego, ze ciebie kocha?
Oczywiscie uwazam, ze sprawa sie zmiena gdy w rodzinie pojawiaja sie dzieci. By
wychowac dzieci potrzebna jest wspolpraca obydwoch rodzicow (nawet po
rozwodzie). Wiem, ze DA sie wychowac dzieci bez obojga rodzicow (nawet bez
zadnego), ale to nie jest najlepsza sytuacja.