hiszi
13.01.05, 11:02
Mam pewien dylemat moralny, nie wiem kogo uznać za mordercę. Było trzech
facetów Marek, Jarek i Darek. Zarówno Jarek, jak i Darek pałali nienawiścią
do Marka i postanowili (w tajemnicy przed sobą oczywiście) zabić tegoż Marka.
Cała akcja działa się na pustyni. Jarek zatruł wodę w kubłaku Marka, a Darek
wywiercił otworek w pojemniku i w rezultacie cała zatruta już woda wypłynęła.
Marek zmarł z pragnienia. Pytanie kto jest mordercą? Jarek? Przecież nie
zabił? Marek? Przecież wylał zatrutą wodę. Co o tym sądzicie?
Pzdr.:)