IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 23:10
zastanawiam się co jest ze mną nie tak..ok,nie jestem jak to się mówi laską
za którą wszyscy oglądają się na ulicy,ale wyglądam chyba całkiem nieźle.
poza tym jestem osobą baaaaaaardzo szanowaną i lubianą w towarzystwie,mam
mnóstwo znajomych,ale szczęścia do męzczyzn-ani trochę.co prawda młodam
jeszcze,ale Ci co mają swoje sympatie-wiedzą jakie to fantastyczne uczucie..
i własnie,czasem tak bardzo chciałabym mieć kochanego mężczyznę u boku,a tu
nic....:(
już nie chce dłużej być singlem..
Obserwuj wątek
    • poprioniony Re: pech? 18.01.05, 23:11
      > już nie chce dłużej być singlem..

      Poloz sie na pilarce tarczowej, beda was dwie.
      • Gość: ania Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 23:20
        no nie,ale żenada...
        mimo wszystko pozdrawiam;)
        • derduch Re: pech? 18.01.05, 23:26
          Hej! Głowa do góry!
          Może spora część facetów uważa Cię za kobiete którą się kocha, a nie taka którą
          sie <autocenzura>. Nie opedzisz sie nie długo od wielbicieli. Tak mysle :-)
          • Gość: ania Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 23:49
            kochany jesteś,ale czasem wydaje mi się,ze skończe jako stara panna;)
            • derduch Re: pech? 19.01.05, 00:05
              A dlaczego byś miała? Broń Cię Boże tak myśleć! Jeszcze w przypływie desperacji
              zwiążesz się z jakimś kretynem który nie będzie Ciebie wart.
              A tak wogóle to co to za idiotyczne myślenie? "nie jestem jakas super laska"
              A g...no za przeproszeniem wiesz. A właśnie że pewnie jesteś, tylko skoro sama
              tak nie uważasz... Więcej pewności siebie!

              Pozdrawiam.
              Jak chcesz pogadać to pisz na adres jak w nicku.
              Porady Dr. Derducha zawsze celne, zawsze trafne, zawsze tanie :-)))
            • Gość: Mietka Re: pech? IP: 193.30.160.* 19.01.05, 15:41
              Nie martw się (nie skończysz). A np. niejaka totempotem widzi zalety tego
              stanu :)
          • Gość: Gocha Re: pech? IP: 193.212.132.* 19.01.05, 08:58
            do Doktora Derducha:też nie raz słyszałam ten tekst,że jestem dziewczyną którą
            się kocha,a nie na jedną czy kilka nocy.Nie narzekam na brak zainteresowania
            moją osobą,ale pewnie tak jak Ania,odstraszam facetów którzy mi się podobają
            własnie tym,ze nie jestem taka "chętna". Jak sądzę jestem od Ani starsza i
            niestety boleję nad tym,że większość panów albo została już złapana przez
            dziewczyny albo nadal szukają tych mniej skomplikowanych, albo ja sama sobie
            komplikuję życie... Niestety przeważnie przegrywałam przez to,ze siebie
            szanuję,bo faceta na którym mi zależało zgarniała mi sprzed nosa dziewczyna
            z "większą inicjatywą" (czytaj z mniejszym szacunkiem do siebie).Zaraz
            przeczytam,ze to pewnie był jakiś dupek.Ale prawda jest taka,że wy panowie
            wcale nie chcecie za bardzo się wysilać i wolicie iść na łatwiznę.
            • druga_strona Re: pech? 19.01.05, 09:04
              Przyznam Ci rację ale tak nie do końca. Owszem jesteśmy leniwi. Z tą „chęcią”
              to musicie wyważyć sobie co i jak – bo np. sex na pierwszej randce to troszkę
              za wcześnie. Pozdrawiam
              • Gość: Gocha Re: pech? IP: 193.212.132.* 19.01.05, 09:12
                Druga Strono,do klasztoru nigdy nie wybierałam się ;) ,więc mam to raczej
                wyważone-problem polega na tym,ze od takich dziewczyn jak Ania to po prostu
                aż "bije",ze to jest osoba stworzona do stałego związku,nawet jesli ona nic
                takiego nie mowi,nie oswiadcza sie mezczyznie i nie narzuca,facet i tak to
                wyczuwa i wlacza mu sie zaroweczka "fajna dziewczyna,ale bede musial z nia byc
                na powaznie" i ucieka do takiej,ktora nie stwarza takich pozorów.
                • Gość: ania Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:21
                  no właśnie...mam nadzieję,że będę mówić "niestety" tylko do czasu..;)
                • Gość: Pep3r_21 Re: pech? IP: *.dashnet.lublin.pl 19.01.05, 16:51
                  Ileż ja bym dał za taką, która chce być "na poważnie"...
                  • Gość: ania Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 18:28
                    ile?;)
                    • Gość: Pep3r_21 Re: pech? IP: *.dashnet.lublin.pl 20.01.05, 14:38
                      Jak trafię na tą odpowiednią to dam wszystko co mam w sobie najlepsze.
                      Za mało? :)

                      A zresztą Wy dziewuchy i tak nic nie doceniacie ;)


                      Pozdr.
                      • Gość: ania Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 21:14
                        prosze nie generalizować!!!:)
                        no;)
                        pzdr
            • Gość: Mietka Re: pech? IP: 193.30.160.* 19.01.05, 15:43
              Rzeczywiście, śięta prawda!
    • highway_star Re: pech? 18.01.05, 23:49
      panna - a nie szukasz przypadkiem xięcia z bajeczki ?
      on już daaawno umarł ,pamiętaj
      • Gość: ania Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:02
        bez przesady.wiadomo,ze mam pewne wymagania, ale nie sadze bym oczekiwała zbyt
        wiele.
        facet musi dawać poczucie bezpieczeństwa przede wszystkim,powinien być
        opiekuńczy i troskliwy,inteligenty i z poczuciem humoru.
        wygląd nie taki ważny,chociaż powinien być DLA MNIE pociągający:)wiadomo.DLA
        MNIE oznacza jednak ze nie szukam Brada Pitta.Uwierz mi ze obiektywnie mało
        atrakcyjni faceci potrafili mnie czymś urzec..:)
    • druga_strona Re: pech? 18.01.05, 23:59
      Żuj gumę Orbit podobno obniża poziom PeHa. :-)
      • druga_strona Oj Ania, Ania 19.01.05, 00:11
        To już wiem dlaczego tak kiepsko Ci idzie. Ja tu daje post zaczepny a Ty nic!!!
        Może porostu nie zauważasz jak Cię podrywają. I uśmiechnij się troszkę. :-)
        • derduch Re: Oj Ania, Ania 19.01.05, 00:19
          Poczekaj! Dziewczyna poszła sobie kawke zrobić, bo się na dłuzszą pogawędke
          zanosi, a Ty juz sie czepiasz! :-)))
          • druga_strona Re: Oj Ania, Ania 19.01.05, 00:22
            No niecierpliwy chłopak jestem – a poza tym zaraz idę spać.
            • derduch Re: Oj Ania, Ania 19.01.05, 00:27
              Spać? A co to znaczy spać?
              I po co to się robi?
            • Gość: ania Re: Oj Ania, Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:32
              uśmiecham się:)specjalnie dla Ciebie;)
              pozdrawiam
              • Gość: ania Re: Oj Ania, Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:34
                ups,coś mi nie wyszło;)post wyżej miał być do drugiej strony;)
                • druga_strona Re: Oj Ania, Ania 19.01.05, 09:07
                  Dziękuję za uśmiech – taki początek dnia to rozumiem :-)))))
                  A z tą drugą szansą – będziesz miała jeszcze nie jedną.
            • Gość: ania Re: Oj Ania, Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:38
              a moze jednak dostane drugą szansę?;)
    • Gość: JohnMalkovitch Re: pech? IP: *.toya.net.pl 19.01.05, 03:23
      On jest tuż koło ciebie, zauważ go, nie czekaj...



      Alem szczęśliwy dziś; pimparara...
      :-))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))
      • Gość: ania Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:27
        dobre rady zawsze w cenie;)
        a co Cię wprawiło w tak dobry nastrój?:)
        pzdr
    • Gość: c.kapturek Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:57
      ......a może to Aniu chwilowe przesilenie na horyzoncie, tez forma szczęścia
      cobyś nie natrafiła na jakiego zbója....póki co ważne, że masz mase znajomych,
      no a do tego żeś iskiereczka w towarzystwie, wiec moze jak tylko zimka se
      pójdzie, to ci wiosenka strzeli amorka.....uśmiechnij sie Aneczko....
      pozdrawiam :)))
      • Gość: ania Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 12:09
        może rzeczywiście brakuje mi optymizmu...
        romeo,gdzie jesteś?;)
        • nom73 Re: pech? 19.01.05, 14:19
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > może rzeczywiście brakuje mi optymizmu...
          > romeo,gdzie jesteś?;)

          ... szukam Julii, nie wiem gdzie się ta dzieweczka podziała.
          • Gość: ania Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:27
            może jest tutaj?;)
            • pauli7 Re: pech? 19.01.05, 14:29
              droga Aniu, jak juz znajdziesz jakies wieksze skupisko potencjalnych kandydatow
              na Romea, to daj znac;)))

              Pauli
              • Gość: ania Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:31
                obiecuję;)tylko gdzie ich szukać;)oto jest pytanie;)
                pozdrawiam
                • konrado80 Re: pech? 19.01.05, 17:45
                  a gdzie szukac tej julii? ;)
                  • wadera3 Re: pech? 19.01.05, 17:53
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=19629670
                    • konrado80 Re: pech? 19.01.05, 17:54
                      kurde ale ja slepy juz na oczy mi padlo :)))
        • Gość: Mietka Re: pech? IP: 193.30.160.* 19.01.05, 15:45
          Ania głowa do góry! Wiosna sprzyja romantycznym uczuciom...coś się wydarzy !
          Tylko badż czujna...
          • Gość: c.kapturek Re: pech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:59
            zatańcz z elmo ;-))))))))))))))

            www.leech.dk/elmodans3.swf
            www.superlaugh.com/1/bluesmile.swf
            www.spokorobi.prv.pl/
    • hrabia_dewalgo Re: pech? 20.01.05, 14:57
      Gdy Ci kot przebiegnie droge,
      nie mow, ze to pech,
      wyrwij lape, wyrwij lape
      niech biegie na trzech!

      la, la, la, la, la

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka