zapytac? zaczekac?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:31
Czy kobieta po kilku miesiacach spotkan i czegos, co mozna okreslic jako
przyjazn z mala nutka erotyzmu (bardzo mala, raczej wszystko w sferze aluzji)
moze zapytac faceta wprost, do czego to wszystko zmierza. Nie jest jeszcze
zakochana, ale czuje, ze to mogloby sie stac, duzo o nim mysli, bardzo go
lubi, ale... taka niejasna sytuacja troche ja meczy i wolalaby wiedziec, na
czym stoi, zeby nie tracic czasu i nie angazowac uczuc w cos, co nawet nie
wiadomo, czy ma szanse sie rozwinac.
Jesli jest niezdecydowany, splosze go? Wystraszy sie? Uzna, ze chce
go "usidllic"?
Warto otwarcie rozmawiac o takich sprawach?
On chyba mnie lubi, mowi komplementy, przynosi kwiatki..
A ja sie boje, ze sie sparze, zaangazuje, a potem bede nieszczesliwa...
    • wadera3 Re: zapytac? zaczekac? 16.02.05, 12:35
      kolejny problem....ludzie czy wszyscy zapomnieli już co to zwykłe
      podrywanie,romansowanie,flirtowanie????
      skąd ten idiotyczny pęd do obustronnych deklaracji po kilku/kilkunastu spotkaniach?
      przecież facet jak kwiaty nosi,to jest chyba dość zaangażowany-
      jak go chcesz wtedy pytać o plany??? nie widzisz,że to idiotyczne?
      trochę luzu.....i spontaniczności......
      • tony82 Re: zapytac? zaczekac? 16.02.05, 13:20
        To się sprowadza do jednego zdania - Wyjdziesz za mnie?;))))))

        A tak poważnie to czemu ma nie przejąć inicjatywy? Każdy facet lubi, jak się
        nim niunie interesują:P
    • tony82 Warto. Napieraj dziewczyno :D 16.02.05, 13:13

      • Gość: niepewna Re: Warto. Napieraj dziewczyno :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:29
        Gdybys byl na miejscu tego faceta, proba rozmowy na ten temat ze strony kobiety
        zniechecilaby cie do niej?
        • tony82 Re: Warto. Napieraj dziewczyno :D 16.02.05, 13:34
          Wręcz przeciwnie, co nie oznacza, że usłyszałaby "tak". Ciekaw byłbym jednak
          tego co ma do powiedzenia.
    • Gość: taki jeden Re: zapytac? zaczekac? IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl 16.02.05, 13:19
      a ile masz lat,że Ci się tak spieszy ?
      • Gość: niepewna Re: zapytac? zaczekac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:25
        25. Nie spieszy mi sie do malzenstwa, co ktos wyzej zasugerowal, ale nie
        mialabym nic przeciwko wejsciu w jakis zwiazek troche powazniejszy z nim. A
        jesli on ma inne cele i plany, to wolalabym o tym wiedziec, zeby sie wycofac
        juz teraz. Przygody mnie nie satysfakcjonuja.
        • Gość: taki jeden Re: zapytac? zaczekac? IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl 16.02.05, 13:31
          Wadera Ci napisała , czas Ci pomoże i trochę luzu, czy uważasz,że "kontrakt"
          Cię usatysfakcjonuje? Może On ma taki sam problem jak Ty i czeka na rozwój
          wypadków, a poza tym gdzie spontaniczność? Tego nie da się załatwić u
          notariusza czy radcy prawnego, to coś więcej, jeżeli miotasz się a chcesz
          wszystko na "zimno" to stracisz cały smak, to musi być gorące pozdrawiam
          • Gość: laska Re: zapytac? zaczekac? IP: *.netvigator.com 16.02.05, 13:34
            a jakie cele i plany ma miec? moze nie wie jakie ma cele i plany, moze wlasnie
            to odkrywa. wyluzuj kobieto, no chyba ze mieszkacie juz ze soba ze 3 lata ...
Pełna wersja