Gość: niepewna
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.02.05, 12:31
Czy kobieta po kilku miesiacach spotkan i czegos, co mozna okreslic jako
przyjazn z mala nutka erotyzmu (bardzo mala, raczej wszystko w sferze aluzji)
moze zapytac faceta wprost, do czego to wszystko zmierza. Nie jest jeszcze
zakochana, ale czuje, ze to mogloby sie stac, duzo o nim mysli, bardzo go
lubi, ale... taka niejasna sytuacja troche ja meczy i wolalaby wiedziec, na
czym stoi, zeby nie tracic czasu i nie angazowac uczuc w cos, co nawet nie
wiadomo, czy ma szanse sie rozwinac.
Jesli jest niezdecydowany, splosze go? Wystraszy sie? Uzna, ze chce
go "usidllic"?
Warto otwarcie rozmawiac o takich sprawach?
On chyba mnie lubi, mowi komplementy, przynosi kwiatki..
A ja sie boje, ze sie sparze, zaangazuje, a potem bede nieszczesliwa...