Dodaj do ulubionych

Pretensje kobiet

22.02.05, 21:41
Często drogie panie macie pretensje, że jak się wam związek rozpadł, to facet
znalazł sobie szybko jakąś "pocieszycielkę". Nieważne czy to on odszedł, czy
wy, żal zawsze pozostaje. Przynajmniej u większości z was.
Pytanie mam w związku z tym. Skoro odchodzicie (przyjmijmy) i potem macie
żale, pretensje, fochy to niby jakie macie do tego podstawy? Kobieca chęć
uczestniczeńu w życiu danego faceta, niemożność pogodzenia się, że inna mogła
was zastąpić z powodzeniem? Wam to jakoś nie przeszkadza paść w ramiona
innemu.
Obserwuj wątek
    • pingwi Re: Pretensje kobiet 22.02.05, 21:53
      A ja nie mam pretensji w takim przypadku, ale zalowalam, i nie moglam pojac, ze
      mnie boli, i ze mi go brakuje, ale wiedzialam, ze juz jest za pozno i nie
      mialam wyjscia jak tylko ponosic konsekwencje. Owszem, byl zal, ale nie do
      niego. W moim przypadku byl to zal, nie uwierzysz, z powodu straty bliskiego
      czlowieka. Bylam tez zazdrosna o tamta, byla taka chwila, ze mialam ochote
      wydrapac jej oczy. NIe wiem dlaczego tak.
      PS. Zawahalam sie czy Ci odpowiedziec, bo mysle, ze akurat ze mna nie masz
      ochoty miec do czynienia.
      • tony82 Re: Pretensje kobiet 22.02.05, 22:23
        Twojego "PS" nie rozumiem:)
        • pingwi Re: Pretensje kobiet 22.02.05, 22:28
          A, to dobrze. To wzielo sie stad, ze kiedys napisalam o byciu z kims kogo sie
          tak naprawde nie kochalo, a potem Ty napisales, ze byles na miejscu takiego
          chlopaka, wydawalo mi sie, ze bedziesz to pamietal, skojarzysz po nicku, i sam
          nick az Cie bedzie odrzucal
          • tony82 Re: Pretensje kobiet 22.02.05, 22:30
            Twoje życie, Twoja sprawa:) Mi chodzi o opinię na dany temat, a nie prywatną
            krucjatę przeciw zachowaniom, których nie popieram:)
    • ewpiot Re: Pretensje kobiet 22.02.05, 22:29
      Rzeklabym, ze jest odwrotnie. Meska zazdrosc o nastepce jest o wiele wieksza
      niz nasza.Ale to tylko moje skromne zdanie.
      • tony82 Re: Pretensje kobiet 22.02.05, 22:32
        To zależy generalnie od ludzi. Jednak jako facet głównie zwracam uwage na
        kobiece zachowania:)
      • morlok.rap Re: Pretensje kobiet 23.02.05, 15:31
        Męska zazdrość jest fizyczna. I jako taka jest zazdrością o to, że ona z kimś
        innym ...
        Kobieca - uczuciowo-psychiczna.
        Ktoś gdzieś tak napisał.
    • pingwi Re: Pretensje kobiet 22.02.05, 22:38
      Wlasciwie to dlaczego nie zadasz tego pytania na forum kobieta? Na forum
      Mezczyzna kobiet jest wiecej ?
      Co do tresci Twojego pytania jeszcze, to jesli o mnie chodzi, naprawde nie
      mialam do niego osobiscie zalu, przezywalam za to cala mieszanke rozmaitych
      uczuc, a wsrod nich takze autentyczny podziw, ze te "pocieszycielke" znalazl az
      tak bardzo szybko. Rowniez inni byli lekko zszokowani.
      • tony82 Re: Pretensje kobiet 22.02.05, 22:40
        Mam jakieś dziwne przeczucie, że kobiety na tym forum są jakoś bardziej
        rozgarnięte.
        • pingwi Re: Pretensje kobiet 22.02.05, 22:52
          Hmm, moze nie bede Ci zadawac jakichs glupich pytan wiecej?
        • herezja Re: Pretensje kobiet 23.02.05, 09:12
          Co za uroczy komplement :>
    • Gość: ktoś Re: Pretensje kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 12:30
      tony82 napisał:

      > Często drogie panie macie pretensje, że jak się wam związek rozpadł, to facet
      > znalazł sobie szybko jakąś "pocieszycielkę". Nieważne czy to on odszedł, czy
      > wy, żal zawsze pozostaje. Przynajmniej u większości z was.
      > Pytanie mam w związku z tym. Skoro odchodzicie (przyjmijmy) i potem macie
      > żale, pretensje, fochy to niby jakie macie do tego podstawy? Kobieca chęć
      > uczestniczeńu w życiu danego faceta, niemożność pogodzenia się, że inna mogła
      > was zastąpić z powodzeniem? Wam to jakoś nie przeszkadza paść w ramiona
      > innemu.


      rozumiesz cos z tego co chciales powiedziec? czy probowales napisac cos madrego
      a nic ci z tego nie wyszlo?
      widze ze masz dylematy jak rozmarzone nastolatki...
    • Gość: lady Re: Pretensje kobiet IP: *.spray.net.pl 23.02.05, 12:39
      Wprawdzie osobiście tego nie doświadczyłam, ale tak sobie myślę, że byłoby mi
      przykro że tak szybko potrafił mnie kimś zastpić. Ja dość długo przeżywam
      rozstania niezależnie od tego czy to była moj aczy nasza wspólna
      decyzja...Każda kobieta lubi czuć się ważna i wyjątkowa, jeśli niemal
      natychmiast mężczyzna zastępuje ją inną to znaczy że taka wyjątkowa nie była:(
      a to średnie uczucie...
    • Gość: Mamba Re: Pretensje kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 12:54
      Zgadzam się z poprzedniczką. To że się z kimś było i myslałao że się jest dla
      kogoś tą jedyną wyjątkową i nie ma nma świecie innej, która by mogła jej
      dorównać i temu co was łączyło. A poza tym po rozstaniach zawsze jest taka mała
      możliwość że wszystko może się naprawić jeśli naprawdę jesteście sobie
      przeznaczani itp (wiesz tj. w tych wszystkich głupich filmach) ;)
      ale kiedy szybko znajdujecie sobie kogoś innego a w dodatku zakochujecie się to
      oznacza że poprzednia nie byłą dla ciebie wyjątkową kobietą i tak naprawdę jej
      nie kochałeś.
      Wytłumaczyłam jak najlepiej mogłam kobiecy punkt widzenia. Mam nadzieję, że coś
      pomogło :)
      • Gość: braun Re: Pretensje kobiet IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 13:03
        Jak to jest, ze malzenstwo ostyga,... a potem uczucia wybuchaja jak wulkan,... niestety zaraz po rozstaniu...
        Jakby nie mogl wczesniej.
        Wtedy dopiero zaczyna zalezec.
    • Gość: taki jeden Re: Pretensje kobiet IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl 23.02.05, 13:45
      przemożna chęć posiadania,jak już złapie to Jej na zawsze, Ona może a my nie,
      ale nie można mieć do Nich o to pretensji, to tylko chemia i instynkt
      • Gość: w_oparach_ Re: Pretensje DO kobiet IP: *.telnet / *.telnet.krakow.pl 23.02.05, 15:29
        Byliśmy parą zaledwie kilka miesięcy, kiedy zorientowałem się że za moimi
        plecami spotyka ze swoim byłym facetem....postawiłem sprawe stanowczo nie lubie
        nie jasnych sytuacji. Nie pozwoliła, dawała mi do zrozumienia że utrzymują ze
        sobą przyjacielski kontakt, że w życiu nie będą parą i że to taki sposób żeby
        po długim związku go uspokoic, odzwyczaić, odczepić?....Było coraz gorzej, nie
        rozumiałem tej sytuacji, stałem się chorobliwie zazdrosny, czułem że mogę ją
        stracić, zaangazowałem się i własciwie przestałem racjonalnie
        myśleć...zaufałem, nie widziałem innego wyjscia, powierzyłem jej
        odpowiedzialność za nas oboje, dalej to samo....teraz wiem że to było bagno
        taplanie się w cudzym gó..e.... mam do niej pretensje że nie pozwoliła mi
        odejsć, bawiła sie moimi uczuciami, myslała tylko o sobie. Nie potrafiłem sam
        dac sobie rady...osłabłem, zakochałem się? - patrząc jak mnie
        krzywdzi....jednoczesnie wierzyłem jej przecież takich rzeczy sie nie robi -
        tak stałem się pionkiem, dalej nie wiem w jakiej grze, wiem że boli....
        oskarżała innych że ją krzywdzą, a sama....
        Pozostało poczucie wstydu, rozgoryczenia, osamotnienia, tesknoty? jak tu komus
        zaufac?
        • pingwi Re: Pretensje DO kobiet 23.02.05, 15:49
          Współczuję.
          Ktoś na pewno będzie Ciebie wart, a ona nie była.
        • Gość: Dalia Re: Pretensje DO kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 20:14
          Naprawde wspolczuje Ci. I to bardzo wspolczuje. Niesttey wiele osob gra na dwa
          fronty. U Ciebie było to w czasie zwiazku. Ona była jakas niedojrzała
          emocjonalnie, nie umiała okreslic czego cchce i byc odpowiedzialna za oboje.
          Ale pamietaj, ze ona byla jedna i raczej nie oceniaj innych kobiet wedlug niej,
          miej sie jednak na bacznosci. Wiem co wycierpiałes.
          • mysterious Re: Pretensje DO kobiet 23.02.05, 20:44
            Tony jak podam ci e- maila to napiszesz do mnie ? albo gg jak masz?
            • tony82 Re: Pretensje DO kobiet 24.02.05, 12:29
              Przeciż widzisz mojego meila w nicku, a ja Twojego:)
    • sagis Re: Pretensje kobiet 24.02.05, 09:53
      Może brak u takich konsekwencji:-)
      Myślę, że zazdrość jest związana z brakiem pewności siebie. Z niższym poczuciem
      wartości. Nigdy wcześniej nie odczuwałam zazdrości, ale też może tak bardzo nie
      kochałam.
      Dopiero, jak mój ukochany zrobił mi numer, bo w jego mniemaniu, jak ktoś kocha
      to zazdrości. A, może tylko w mniemaniu jego fałszywej przyjaciółki.
      Przez pewien czas miałam problem z zazdrością, tylko, że ja staram się wyciszyć
      i pozbyć z siebie złych emocji. Jest to okropne uczucie i głupie.
    • c.kapturek Re: Pretensje kobiet 24.02.05, 12:38
      <olaboga> z tymi kobietami..."częstują na nowa drogę, po rozstaniu, a zdaje
      się, że dany podarunek moze byc dalej ofiarowany hihihi"....u mnie to sie zwie
      cięcie (w przypadku odchodzenia), bez focha i pretensji. to chyba dobrze jak
      sie szybko pocieszycielka znajdzie, byle facet nie zawracał gitary po
      rozstaniu, że tak powiem....acha i niech zastępuje jak z najwiekszym
      powodzeniem ---> ta pocieszycielka znaczy się :)))))))
      • tony82 Re: Pretensje kobiet 24.02.05, 12:43
        Generalnie pytam się, bo widzę w tym jakąś sprzeczność. Skoro się roztajemy
        definitywnie, jedno odchodzi, bo chce mieć inne życie niż dotychczas, to czemu
        odmawiać tej drugiej osobie tego samego? Niby nie powinno się generalizować,
        ale to chyba jednak bardziej kobieca przypadłość, że nie potraficie sobie
        poradzić z zejściem na dalszy plan, czy wogóle ze zniknięciem z życia faceta.
        Ktoś napisał, że to znaczy, że tak na prawdę nie było miłośći, jak się tak
        szybko pocieszył. Skoro jednak odeszła, to chyba tej miłości jednak nie było.
        • c.kapturek Re: Pretensje kobiet 24.02.05, 12:56
          może masz racje Tony z ta sprzecznością. w moim przypadku, było zawsze tak, że
          nie było nigdy wzajemnych pretensji, czy też zagladania w czyjeś zycie, juz po
          rosztaniu. Nie wiem czy to nasza przypadłosc, ja widziałam ją u jednego gościa
          z mojego otoczenia....to było wręcz szokujące....był ze znajomą w zwiazku,
          nawet długo chyba 3 lata, mieli jakieś tam plany, fakt, ze to ona
          zerwała...lecz on nie mógł sie z tym pogodzic, dochodziło do tego, ze ją
          śledził, a potem wypytywał znajomych o nią i to juz w okresie długo po
          rozstaniu, zachowywał sie tak jakby tej przerwy nie było....więc moim zdaniem
          wszystko zalezy od danego człowieka, czy zrywając umie pogodzic się z tym
          odejściem tak do końca....myslę, ze nie zaleznie od długości zwiazku np rok,
          dwa..czy dłużej, bo niekiedy w dłuższe zwiazki wchodzi rutyna, przyzwyczajenie
          i sami zainteresowani nie wiele moga powiedzieć czy jest miedzy nimi miłosc.
          myslę, ze to juz brak miłosci, wypalenie jej swiadczy, że ludzie chca odejśc....
    • aniaikara Re: Pretensje kobiet 25.02.05, 18:22
      Nie wiem co chciales osiągnąć przez ten list chłoptasiu, wydaje mi się że tak
      naprawdę to nienawidzisz kobiet i niejedna ci już rogi przyprawiła.Twierdzisz
      ze tylko kobiety płaczą po rozstaniach?!Absolutnie się z tym nie zgadzam.Faceci
      też przeżywają to i może nawet bardziej niż my, kobiety.Udają tylko twardych,
      bo tak im wpojono i tego się trzymają.Naukowo udowodnione przecież jest, że
      kobiety są bardziej odporne psychicznie od mężczyzn i w przypadku rozstań to
      się potwierdza.Kobiety jednak wyżalą się przyjaciółce a faceci?? Hmm mają niby
      kumpli ale nie przyznają się przed nimi do porażki, bo to przeciez byłaby
      oznaka slabości..Żałosne.
      • Gość: Słonko Re: Pretensje kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 18:32
        No tak. Tak jest. I potem po takich przykrych doświadczeniach często mają
        większe opory niż kobiety. Ale to chyba dobrze świadczy o nich, przynajmniej o
        tym, że mają serce:)) Uczuć nie należy się wstydzić.
      • tony82 Re: Pretensje kobiet 25.02.05, 19:41
        Po pierwsze, to nie jestem dla Ciebie żadnym chłoptasiem. Po drugie, to że coś
        Cię boli, to Twój problem, a nie mój.
        Co chciałem osiągnąć? Chciałem uzyskac kilka postów, nawet tak sflustrowanych
        kobet jak Ty, które w moim poście doszukały się rzeczy, których tam nie ma. Coś
        Cię męczy, to ulżyj sobie gdzieś indziej.
    • Gość: armia5 Re: Pretensje kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 20:24
      Mysle , ze jezeli jest koniec jakiegos zwiazku to albo obydwoje tego chca albo
      jedno z nich.Jesli obydwoje to ok.W takim przypadku targanie sobie nerwów
      pretensjami jest niepotrzebne i mysle ze rzadko sie to zdarza , kazdy idzie w
      swoja stronę .Problem jest wtedy kiedy to jedna ze stron nadal kocha. Tu nie ma
      reguły czy mezczyzna czy kobieta to osoba która kocha i cierpi z tego powodu i
      wez tez pod uwage to ze czesto osoba zrywajaca nie potrafi godnie odejsć i
      zakończyc zwiazku stad biora sie pretensje , flustracje u tej
      drugiej.Odpowiadajac jednak na twoje pytanie, skoro odchodzi sie to
      jakiekolwiek fochy sa bezpodstawne u jednej i u drugiej płci. Mysle ,że reakcje
      takie mozna spotkac u osób "niemadrych". Nie uogólniałabym tego do kobiet,
      chociaz byłam swiadkiem kilku kobiet zachowujacych sie w ten sposób , ale to
      faceci okazali sie gnojkami i chociaz tego nie popieram to one nieźle im dały
      popalić.
      • tony82 Re: Pretensje kobiet 25.02.05, 20:28
        Ostatni przykład. Dziewczyna odeszła od chłopaka, bo uznała, że stać ją na coś
        lepszego. Nie udało się, więc postanowiła wrócić. On odmówił bez podawania
        przyczyn. Uznał, że koniec już nastapił i nie ma sensu tego przeciągać.
        Obraziła sie na niego.
        Masz racje, wszystko zależy od ludzi, ale lepiej odejść i nigdy sie już nie
        pojawić w czyimś życiu, niż lecieć sobie w kulki i liczyć na nie wiadomo co.
        • Gość: armia5 Re: Pretensje kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 20:36
          Rozumiem taki przypadek , ale rozumiem i takie sytuacje kiedy ktos odchodzi
          niefizycznie ze zwiazku (mam na mysli wieloletnie zwiazki) przezywa
          fascynacje , zauroczenie inna osoba po czym chce bardzo wrócic do stałego/lej
          partnerki.Gdyby nie to , ze znam takie zwiazki (niewiele) i są one bardzo
          dojrzałe i dopiero teraz zyja wspaniale nie uwierzyłabym i nie rozumiała. Więc
          nie ma reguły.To tematy bardzo trudne ale dojrzałosc własnie taka jest. Ciekawa
          jestem czy takie sytuacje sa dla ciebie zrozumiałe.
          • tony82 Re: Pretensje kobiet 25.02.05, 20:45
            Ja to rozumiem. Wiem, że 2 osoby po rozstaniu zmieniają się, może nawet i
            dojrzewają, że każdy wstrząs niesie za soba jakieś zmiany. Niestety z racji
            swego wieku mam styczność z dziewczynami, które w takiej sytuacji przeważnie
            zachowują się jak zwykłe gó..ary, które w danym momencie poczuły, że musza żyć
            chwilą, albo że to ich życiowy wybór. Najczęściej okazuje się, że coś im
            się "pomieszało", że to nie tak miało być. Poprostu patrzę się krzywo na osoby,
            które nie potrafią ponieść konsekwencji swoich czynów, uznają, że coś im się
            należy, tylko z racji tego, że nagle postanowiły wrócić lub traktują swojego
            expartnera jak swoja własność. Rodzaj "zapasu" na wrazie co.
            • Gość: armia5 Re: Pretensje kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 21:04
              Wazne jest aby w zwiazku pojmować poczucie godnosci tak samo albo
              podobnie.Znalezienie takiej osoby jest cholernie trudne , a nawet po wielu
              wielu latach okazać sie moze , ze to nie o to tez chodzi.Moze okazać sie ze
              zyjesz z osoba w sielance przez kilkanascie lat a potem zaczyna sie
              piekło .Dobrze ze widzisz takie rzeczy bedziesz wiedział o co walczyć, bo ta
              walka sie opłaca.
    • creddka Re: Pretensje kobiet 26.02.05, 00:20
      Kiedyż słyszałam taklie sytat "faceci są zazdrośni o tych co byli a kobiety o
      te co będą" uważam że po części jest to prawda ale jak zwykle zależy od
      człowieka...
      Zerawałam z facetem (którego nadal kochałam)okazał się niedojrzały itp, w życiu
      nie chciałabym być z nim z nowu ale pewnego dnia zobaczyłam go z dziewczyną
      (mojego dobrego kolegi!) przez co przepłakałam nie wiadomo dlaczego
      przepłakałam parę nocy! mimo że on cieprpiał bardziej ode mnie... dlaczego
      uczucia płatają takie figle?! :(
      • mileczka25 Re: Pretensje kobiet 27.02.05, 00:21
        tak sobie przeczytalam, ze zerwalas z facetem bo wydawal ci sie niedojrzaly, a
        teraz cierpisz... wlasnie jestem na tym samym etapie ale jeszcze nie podjelam
        decyzji...
        tez mi sie wydaje, ze nasze cele sa rozne, ze on jeszcze nie dojrzal, ale z
        drugiej strony nie potrafie go zostawic, a co najgorsze z dnioa na dzien robie
        sie zoraz bardziej zazdrosna... o co chodzi?
    • a_weasley Zawsze zrozumiały żal, czasem słuszne pretensje 26.02.05, 16:59
      --------------------------------------------------------------------------------
      Co do żalu - no cóż, dopiero było się tym jedynym, wyjątkowym, tą drugą
      połówką jabłka, a proszę, jak łatwo było zastąpić... Smutno.
      Co do pretensji - piszę, jak to wygląda od męskiej strony, ale mam wrażenie
      graniczące z pewnością, że w drugą wygląda to podobnie.
      Jesteśmy sobie razem. Coś się psuje, ona mówi "do widzenia". Są łzy,
      zostawanie przyjaciółmi, życie które rozdziela, kocham-ale-na-dłuższą-metę-
      to-nie-ma-sensu i różne takie tam. A potem ani się obejrzę, a ona już z
      innym. Coś wtedy instynktownie podpowiada, że w gruncie rzeczy po prostu
      rzuciła dla innego.
      Albo ja ją zostawiam, z takich czy innych powodów - np. dlatego, że coś się w
      związku psuło, coś było inaczej, właściwie nie wiadomo było dlaczego.
      Próbowaliśmy tak i siak, nic. Rozstajemy się. Za chwilę ona z innym. Aha!
      myślę sobie, to już wiadomo, dlaczego było nie tak...
    • Gość: do d... Re: Pretensje kobiet IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.05, 13:15
      taka juz nasza natura. nie wiem dlaczego, ale tak jest.
      wlasnie cierpie z tego powodu. chce mi sie wyc.
      zerwalam, bo wyrzadzil mi wiele krzywd.
      poczulam ulge, ze juz nic zlego mi nie zrobi.
      a teraz nagle mam do niego pretensje ze moze w ogole zyc
      bezemnie, ze nie dwoni co piec minut i nie blaga zebym wrocila.
      probuje sobie wytlumaczyc,ze to fizjologiczna, czesto zdarzajaca sie reakcja-
      niestety nie dziala.
      poprzedni chlopak (on zerwal), kiedy zobaczyl,ze zaczelam umawiac sie z innymi-
      zwariowal, dzwonil i gwaltem chcial sie ze mna zenic:)
      cierpliwie mu tlumaczylam, ze to normalne i przejdzie niedlugo.
      tak sie tez stalo.
      obecny byly zle to znosil, pocieszlam go, az wyobrazcie sobie- odwazyl
      sie wyjsc wieczorem. no jak mogl:))
      i tylko resztka rozsadku i pamiec zlego,ktore mi uczynil powstrzymuje mnie
      od powrotu do niego.
      kurcze, wiem, ze ta znajomosc to porazka, wiem, ze paskudne mysli, ktore
      nawiedzaja mnie teraz przejda, a jednak cierpie strasznie.
      nagle mi go brakuje, tesknie okropnie, mecze sie okrutnie.
      i jeszcze sasiedzi gotuja cos zapaszystego, cudownie pachnie, a ja moge tylko
      powachac.
      i kto mowi, ze zycie jest piekne do diabla.
      • Gość: mileczka Re: Pretensje kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 13:22
        wczoraj w nocy napisalam, ze jestem w trakcie podejmowania decyzji, czy
        zakonczyc czy probowac odbudowac i zapomniec o tym cobylo zle... ido diabla nie
        wiem co rozbic. kocham go, ale mnie skrzywdzil... nie byl do konca szczery,
        szukal konfesjonalu w internecie, kontynuujac przyjazn z kolezanka...
        przeczytalam przypadkiem te maile... zarzeka sie, ze nigdy nie zrobil nic na
        boku, a maile z zalami pisal, bo nie umial mi powiedziec, dlaczego jest mu zle,
        czasem smutno. teraz chce to odbudowac... kocha mnie jak mowi i nie wyobraza
        sobie zycia beze mnie... wiem, ze mnie nie zdradzil, ale emocjonalnie byl
        blizszy kolezance-przyjaciolce, bo to jej opowiadal co tak na prawde ma w
        sobie... a ja cierpie, bo nie umialam chyba stworzyc mu takiego swiata, w
        ktorym bylabym dla niego rowniez przyjacielem... dzis mamy rozmawiac, a ja nie
        wiem co rozbic...
        • yvona73pol Re: Pretensje kobiet 27.02.05, 13:37
          pogadajcie, i zadnych pochopnych decyzji...
          bedzie dobrze ;))
          • mileczka25 Re: Pretensje kobiet 27.02.05, 14:35
            no wlasnie, zadnych pochopnych decyzji, ale czy mozna zbudowac milosc bez
            przyajzni i wzajemnej nwyrozumialosci? on dzis przyjedzie, bedzie chcial
            wszystko odbudowac, a ja mam jednoczesnie nadwyrezone zaufanie i ogrom milosci
            do niego. jak to pogodzic?
        • Gość: f. Re: Pretensje kobiet IP: *.riz.pl 01.03.05, 19:39
          czy jak przeczytalas te maile juz Ci sie nie wydawala taki 'niedojrzaly' ?...

          Może po postu nie umiecie ze sobą szczerze rozmawiać ?

          I drugie... Jeżeli w związku (dłuższym) jedna ze stron stwierdza że druga jest
          niedojrzała - to dlaczego do cholery nie "pociągnie" tej drugiej w górę - dla
          ich wspólnego dobra ? Jeżeli sama wcześniej nie zauważała tej "niedojrzałości" -
          to znaczy - była taka sama...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka