czarna_porzeczka
02.04.05, 10:27
jestem w szczesliwym zwiazku, obydwoje mamy po ponad 25 lat, mieszkamy razem.
zauwazylam, ze ostatnio moj facet oddalil sie ode mnie, tzn. mniej mnie
przytula, w mniejszym stopniu szuka kontaktu, jakis taki oddalony troche jest
ode mnie. z drugiej strony wiem, ze na pewno nie ma zadnego romansu ani nic
podobnego. zwierzylam sie kolezance, ona powiedziala, zebym sie nie
przejmowala, ze faceci tak maja, ze oddalaja sie, a potem znow zblizaja. ze
zawsze sa takie fale w zwiazkach. zebym mu dala luz, to sam do mnie wroci i
bedzie taki kochany jak jeszcze niedawno.
co o tym myslicie?
czy mam sie nie przejmowac? czy zachowanie mojego faceta powinno mnie
niepokoic?
czy to prawda, ze kazdy facet czasem oddala sie od swojej kobiety, ale nie
jest to nic groznego?