Dodaj do ulubionych

dlaczego faceci czuja sie pod presja??

20.07.05, 14:11
moj facet twierdzi ze wywieram na nim presje ze nie daje mu swobody. przeciez
nie dzonie do niego co 5 min i nie kontroluje go ale po 3 dniach to juz za
mnim strasznie tesknie i dzwonie bo chce uslyszec jego glos i boli mnie to ze
on nie czuje takiej potrzeby. dodam ze tak sie dzieje jak nie jestesmy razem
jak kazde jest u siebie w domu (jestesmy z innych dosc odleglych miast) bo
jak jestesmy razem to on nie moze sie ode mnie odkleic i jakos wtedy nie
potrzebuje takiej wolnosci. faceci poradzcie co robic
Obserwuj wątek
    • samowolny Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 14:19
      sprzecznosc napisała:

      > bo jak jestesmy razem to on nie moze sie ode mnie odkleic i jakos wtedy nie
      > potrzebuje takiej wolnosci

      bliższ ciału koszula...a jak jest(eś) daleko to sie tego nie odczuwa
    • drak62 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 14:20
      Myślę że miłość na odległość raczej się nie sprawdza- chyba że się mylę.
      • sprzecznosc Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 14:25
        fakt jestesmy z roznych miejscowosci ale studiujemy razem, wiec ten problem
        pojawil sie dopieroi teraz w wakacje. nie mozemy sie dogadac przez tel czy gg.
        ostatnio sie strasznie poklucilismy w ten sposob ale jak wyjechalismy razem na
        pare dni to problem sie rozwiazal w 5 min . a teraz 2 tyg po powrocie to sie
        znowu zaczyna . szczeze boje sie ze go przez to strace a nie mam teraz
        mozliwosci zeby sie z nim zobaczyc
        • alterpars Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 21:37
          nie nalegam ale przeczytaj moj list ponizej...
      • czika24 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 10:04
        związek na odległość nie ma szans! czasem przychodzi moment, że bardzo pragnie
        się by ktoś jak najszybciej znalazł się przy Tobie, poszedł na piwo, zjadł
        śniadanie, ale nie może bo jest 500 km od Ciebie... co wtedy robisz? szukasz
        kogos kto spełni twoje oczekiwania, dla mnie nie ma sensu wiązać się gdy ludzie
        mieszkają daleko od siebie... przeżyłam dwa takie związki, mi to nieodpowiada
        zupełnie, nie chodzi o kontrole, ani o zazdrość, chodzi o to, żeby naprawde móc
        kogoś poznać trzeba być z nim w różnych sytuacjach, widzieć go w różnych
        stanach, a gdy nie ma takiej możliwości, bo ludzie spędzają ze sobą sześć dni w
        miesiącu, nie można poznać drugiej osoby!nie sądzę żebyś się mylił
    • dupek.jak.kazdy.facet Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 14:20
      Tak to już jest - miłość na odległość ma swoje złe strony, a dobre - tylko
      takie, jakie miłość w ogóle.

      Ważne jest też co mu mówisz, gdy do niego dzwonisz. Zamiast pytań w rodzaju "co
      teraz robisz?", "gdzie jesteś?" czy "dlaczego nie obierałeś, kiedy ja
      dzwoniłam?" lepiej jest po prostu powiedzieć jak bardzo się tęskni, z jaką
      niecierpliwością oczekuje się spotkania z tą drugą osobą. Może on po prostu nie
      zdaje sobie sprawy z tego, jak badzo ci go brakuje?
      • sprzecznosc Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 14:29
        wiem ze nie moge tak robic i nie robie tak. strasznie go kocham i tesknie za
        nim i tylko to mu mowie. on tez twierdzi ze mnie kocha ale dlaczego nie okazuje
        tego tak jak ja?? dlaczego to on do mnie nie zadzwoni i mi tego nie powie.
        staralam sie mu powiedziec ze tego mi trzeba a on na to ze to rozumie ale czuje
        sie pod presja
        • drak62 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 14:35
          sprzecznosc napisała:

          > wiem ze nie moge tak robic i nie robie tak. strasznie go kocham i tesknie za
          > nim i tylko to mu mowie. on tez twierdzi ze mnie kocha ale dlaczego nie
          okazuje
          >
          > tego tak jak ja?? dlaczego to on do mnie nie zadzwoni i mi tego nie powie.
          > staralam sie mu powiedziec ze tego mi trzeba a on na to ze to rozumie ale
          czuje
          >
          > sie pod presja

          Sadzę, że zbytnie narzucanie sie ze swoimi uczuciami i oczekiwaniami może go w
          jakis sposób zniechęcać. To on powinien poczuć tęsknotę i nie jest dobrze
          jeżeli wymuszasz na nim jakieś deklaracje. Gdybym był tobą, to ograniczyłbym
          dzwonienie. Paradoksalnie brak zainteresowania z twojej strony może być
          zwiekszyć jego chęć kontaktów z tobą. Wiecej powściągliwości w wykazywaniu
          uczuć.
          • sprzecznosc Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 14:53
            i tu jest caly paradoks ze ja o tym wiem i staram sie tak robic ale po jakims
            czasie sama nie wytrzymuje tej tesknoty. zdaje soibie sprawe ze on teraz
            pracuje (a prace ma taka ktora pochlania go w calosci bo on kocha to robic i
            moze to robic 24h na dobe) i ze ma glowe zajeta czym innym niz tylko mna. ale
            ja siedze w domu i jak glupia gapie zie w telefon i czekam az zadzwoni. z
            nerwow sciska mi zoladek a im dluzej on sie nie odzywa tym bardziej ja wariuje.
            szczeze zastanawialam sie czy tego nie przerwac bo czasami mam juz tego dosc i
            chce kogos kto bedzie przy mnie ale za bardzo go kocham zeby tak to zakonczyc
            • drak62 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 15:05
              Nie chodzi o to aby zakonczyć znajomość. Chodzi o to aby zachowac pewien balans
              uczuciowy. W sposób jaki to przeżywasz ma znamiona uzależnienia. Za mało czasu
              poświecasz sobie, swoim przyjemnoscią. ZAmiast zająć się sobą, cay czas
              poświęcasz na myślenie o drugiej osobie.
              Podejrzewam ze to jest trudne ale postaraj się zadbać o siebie, wyjdź gdzies z
              koleżankami, kolegami. Sport , kino , pub cokolwiek. Najgorszym rozwiązaniem
              jest siedzenie w domu i rozmyślanie o drugiej osobie- można dostać pie..a.:)
              • samowolny Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 15:15
                słuchaj drak62 bo dobrze pisze..i nie modyfikuj tego co ci radzi bo lepsze jest
                wrogiem dobrego:) i jeszcze jedno ktos kiedys powiedział ..ze jak sie chce z
                kimś byc to najpierw trzeba sie nauczyc bycia ze samym sobą...czego ci zycze bo
                widac masz z tym pewien kłopot
                • sprzecznosc Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 15:22
                  macie racje chlopaki. dzieki wielkie. jka znalam to rozwiazanie ..... tylko
                  chyba potrzebowalam zeby ktos jeszcze mi to wytlumaczyl i przekonal ze to
                  wlasciwe rozwiazanie. jestem wam wdzieczna pozdrawiam
                  • biedronka24 tylko jeszcze jedno - sprzecznosc 21.07.05, 14:49
                    rada od babeczki- jak facet juz teraz jest taki, to masz gwarancje ze kariera
                    dla niego zawsze bedzie pierwsza. I wez pod uwage, ze jak mu ja zrujnujesz bo
                    nie bedziesz chciala wlozyc kapelusza- to bedziecie miec zawsze kryzysy.
                    Odleglosc tylko naswietla faktyczne cechy zwiazku. Wez to tez pod uwage.
                    Pracowac nad soba warto- ale moim zdaniem tylko dla takiego zwiazku w jakim
                    naprawde chce sie byc- z pelna swiadomoscia wszystkich konsekwencji. Tak wiec -
                    najlepszego- od dlugoletniej mezatki - dzieciatej (ostatnio mezatej 3 lata na
                    odleglosc ze swietnym wynikiem- zero kryzysow ;))
                • syrin Ciekawe.Tylko ja akurat mam bardzo dużo zajęć i 21.07.05, 08:53
                  ciągle wychodzę gdzieś bawić się ze znajomymi.
                  Pracuję dużo dłużej niż 8 h dziennie. A, weekendy też mam zawalone. Ja lubię
                  siebie i dobrze też mi było wcześniej samej bez niego.
                  Przeciwieństwo tego, co jej napisaliście, a ja też jak poznałam w końcu tego, z
                  którym chciałam być, to nie mogłam przestać o nim myśleć. Codziennie za nim
                  tęskniłam.
                  Zakochanie wprowadza nas w podobny stan stan, jak pod wpływem narkotyków.
                  Coś tam zaczyna się w naszym mózgu wydzielać i ciągle szukamy bliskości
                  ukochanej osoby:-))
                  Mężczyzna faktycznie, jak wie, że kobieta dzwoni do niego, to nie musi wtedy on
                  starać się. Jak pracuje i ma inne zajęcia, to nie myśli o niej. Zapomina o niej.
                  Ja też starałam się samej nie dzwonić, ale ciężko było.
                  Raz jedynie przez trzy tygodnie nic nie robiłam, ale wtedy byłam już tak
                  rozżalona, że po prostu chciałam z tym skończyć. Wtedy on już tak zaczął
                  tęsknić, że sam coś zrobił. I jeszcze miał żal do mnie, że ja nic nie robiłam:-)))
                  Trzeba zacisnąć zęby i postarać się wytrzymać trochę dłużej, bo inaczej on
                  nauczy się, że nie musi nic robić, bo ty sama i tak do niego zadzwonisz.
                  Wiem, że to bardzo trudne, ale spróbuj.

                  • biedronka24 Podobno Tina Turner powiedziala kiedys 21.07.05, 14:55
                    ze kobiety najpierw pracuja wytrwale nad zmiana facetow a potem dziwia sie ze
                    nia sa tymi, za ktorych wyszly. Ja tam uwazam, ze jak facet kocha - to sam
                    znajdzie do nas droge. Jak nie - to nie warto sobie glowy zawracac. Pracowac nad
                    tym U NIEGO tez nie warto. Sa kobiety ktore potrzebuja potwierdzania uczuc i sa
                    mezczyzni, ktorzy potrafia cos z tym zrobic, albo przynajmniej to docenic. Na
                    szczescie jest nas na tej ziemi troche...
            • bajaga1 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 10:02
              To takie typowe dla zakochanych i czekających kobiet. Masz za dużo czasu a w
              tym przypadku czas nie jest lekarstwem. Raczej musisz wybrać, czy chcesz mieć
              kogoś przy sobie stale, czy nauczyć się żyć tęskniąc. Wiem, że to trudne ale ja
              też tak mam i jakoś żyję.
        • iwett27 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 21:06
          Kurcze dziewczyno jak ja Ciebie rozumiem!!! Myslalam ze tylko mnie dotyczy ten
          problem....wiesz...oni chyba inaczej odbieraja bycie z druga osoba...i do dzis
          nikt mi nie wytlumaczyl dlaczego...
    • sprzecznosc Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 16:23
      zapytanie do panow
      co sprawia ze czujecie sie pod presja?? co was ogranicza o czym powinnysmy
      wiedziec?? prosze o przyklady
      • lirne Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 16:32
        ale dlaczego masz sobie wmawiac ze jest ci dobrze z tym skoro jest zle.facet
        nie poswieca ci tyle uwagi ile powinien i nie mozna tłumaczyc ze tak powinno
        byc ze presje na nim wywierasz , jakos wszystkie pary jakie znam czesto ze soba
        przebywaja dzwonia i to jest strasznie naturalne i NORMALNE .tez miałam taka
        sytuacje i tłumaczyłam to sobie w kazdy mozliwy sposób ze nie moze ze ma prace
        itd tylko...jak sie cche to zawsze znajdzie sie czas. nie wytrzymałam i
        pozegnałam sie i co sie stało sam wrócił tylko wtedy było jzu za pózno... bo
        dlaczego ma byc wtedy kiedy on tego potrzebuje gdy ja go potrzebowałam miał
        inne zajecia... albo facetowi nie zalezy albo jest idiota i Z DALEKA OD TAKICH!!
        zasługujesz na kogos dla kogo bedziesz najwazniejsza:)
      • alterpars Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 21:05
        Uprzedzajam wszystkich ze to co napisze ponizej to tylko moje zdanie i efekt
        tylko moich obserwacji (no i jeszcze paru moich kumpli).
        Dla faceta naturalnym jest zycie w samotnosci. Potrzebujemy wolnosci
        niezaleznosci dobrze nam samym mamy swoje zabawki. Emocje uczucia przywiazanie
        to nie dla nas. Mowimy ze kochamy ale taknaprawde nawet nie potrafimy tego
        zdefiniowac. Zupelnie inaczej niz u kobiet..wiele z was zyje z ogrami byle tylko
        nie pozostawac singlem. To dla mnie bzdura ale przyznacie ze sie zdarza
        Motywacja do tworzenia zwiazkow z tak odmiennymi istotami jak kobiety sa
        najczesciej dla faceta:
        chec zdobycia (ot tak-atawizm)
        seks
        poszukiwanie partnera (ale to bardziej w kierunku poszukiwania kumpla z ktorym
        mozna pojsc dokina i na piwo ale ktory oprocz tego jest ladny i cie kreci
        seksualnie i mozna pobzykac-my JESTESMY prosci)
        Rozczerowanie nadchodzi bardzo szybko bo wy kobiety jestescie po prostu inne.
        Do pewnego stopnia to ciekawe ale nie az tak bardzo zeby to znosic cale zycie.
        Potrzebujecie bliskosci a nam wystarczy ze gdzies sobie jestescie. Nie
        potrzebujemy ciaglych zapewnien...o uczuciach o ktorych nie mamy pojecia. Zalezy
        nam na was ale w troszeczke inny sposob. Chcemy zebyscie sie czuly szczesliwe
        ale dzieje sie to tylko do pewnego momentu. z czasem doswiadczamy ze wy troszke
        inaczej postrzegacie rzeczywistosc. Kiedys czytalem ze do kazdego zdania kobiety
        nalezy dodac "dzisiaj": Nigdy nie wychodzimy do restauracji . czytaj dzisiaj
        chcialabym pojsc do restauracji.
        Mam dosc swojego zycia . czytaj dzisiaj mialam zly dzien i jest mi do dupy itd itp.
        A my odczuwamy to jako kolejna jazde i to w dodatku tez czasami po ciezkim
        dniu...My sie wtedy zamykamy albo chcemy po prostu wypic piwko i chcemy pobyc
        sami a wy chcecie pogadac i to jeszcze pochlipujac do tego malo tego kiedy
        sluchamy tych (przyznajmy szczerze czasami-bredni) chcemy pomoc-slyszymy ze mamy
        tylko sluchac ..i bron boze nie podawac rozwiazan.
        Gubimy sie w tym Kochane Kobiety. To wszystko jesli chcemy Swoja Ukochana
        traktowac serio wplywa na nasza psychike i wowczas tesknimy do mlodzienczych lat
        kiedy to wlasnie z kumplem mozna bylo bez slow rozwiazac kazdy problem....I to
        wlasnie to co wy postrzegacie jako udany emocjonalny zwiazek jest dla nas
        katorga w obozie pracy.
        A do tego co bardziej wyzwolone i swiatle probuja laczyc role slabej kobietki w
        zwiazku z silna harpia w pracy. To juz kompletny koszmar!
        A poza tym ostatnio moja znajoma uksztaltowala mojego kumpla tak jak chciala.
        Sluchal byl cieply i wiecie dlaczego go zostawiala :-) "Podobno byl za dobry:-)
        I kto to zrozumie???
        Pozdrawiam ale chyba nie tesknie do zwiazku....
        Wszystkim zakochane pary, mezczyzn zaslepionych miloscia oraz tych ktorzy
        przyznaja mi racje ale czytaja powyzszy list ze swoimi kobietami -przepraszam i
        jestem gotowy na krytyke oraz odmienne punkty widzenia. Moglem tez byc nie do
        konca precyzyjny wiec prosze nie czepiac sie szczegolow :-)
        • iwett27 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 21:14
          podoba mi sie Twoja wypowiedz...otwierasz oczy takim kobietom jak ja:) wiesz na
          co mam teraz ochote czytaj "dzisiaj" napic sie z Toba zimnego piwa:) Pozdrawiam
          • alterpars Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 21:39
            Ironia? :-) Dla mnie piwo bylo tylko przenosnia...preferuje wino :-) Pozdrawiam
            • iwett27 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 21:46
              szczerze mowiac tez wole wino...:)
              • alterpars Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 22:04
                no to cos nas laczy :-)
            • puma861 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 22:05
              To tak jak ja.Masz swoja kobiete?
              • alterpars Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 00:22
                przeczytalas uwaznie moj post?
        • katarzynams Re: do alterpars 21.07.05, 00:28
          Wyglada na to, ze wszystko jest kwestia osobistych doswiadczen. Z moich wcale
          nie wynika, ze mezczyzni dobrze sie czuja w samotnosci. Wiekaszosc moich
          bylych partnerow potrzebowala mamusi, nianki, pielegniarki i cholera jeszcze
          wie czego. Ja mam wystarczajaco duzo zainteresowan, przyjaciol i poczucie
          niezaleznosci graniczace z przesada i wcale nie potrzebuje zeby facet mi
          patrzyl bez przerwy w oczy i trzymal za reke, niestety tylko na takich trafiam.
          Wlasciwie wszystkie moje zwiazki byly dla mnie zbyt duzym ograniczeniem i
          pewnie juz zostane sama, ale wole to niz kolejnego typa, ktory bedzie sie
          domagal calej mojej uwagi i czasu.
          • alterpars Re: do alterpars 21.07.05, 02:08
            No jasne ze tak. rzeciez wspomnialem ze to tylko moj punkt widzenia w porywach
            do kilku moich kumpli o podobnych pogladach.
            Ale ja sobie tak mysle czy to nie jest przypadkiem tak ze wszystko zalezy od
            proporcji zdolnosci przywodczych miedzy partnerami. Jesli jest tak jak w Twoim
            przypadku silna niezalezna kobieta ktora swietnie sobie daje rade w zyciu to
            przyciaga slabych maminsynkow. A jesli jest silny mezczyzna to przyciaga kobiety
            ktore wlasnie pragna czulosci zaangazowania bezpieczenstwa....itd. Wszystko ok
            jesli obydwu stronom to odpowiaca...
            Ja zreszta tak jak ty uwazam ze lepiej byc samotnym niz ograniczonym. Nie mam
            ochoty osiagac wiecej kompromisow i dobrze mi z tym. Pozdrawiam Cie
            • biedronka24 uogolnienia sa bez sensu 21.07.05, 14:38
              ale jesli cos na ten temat to z moich doswiadczen bycie na odleglosc jest jak
              najbardziej mozliwe i trudniejsze dla tych, ktorzy aktualnie bardziej tej
              regularnosci (we wszystkim) potrzebuja. Wcale nie jest powiedziane czy to
              mezczyzna czy kobieta. Poza tym naogol na odleglosc sprawdza sie dla tych,
              ktorzy juz wczesniej sprawdzili, ze faktycznie do siebie pasuja bedac pare lat
              calkiem blisko. W przeciwnym razie prawie zawsze sa kryzysy i to powazne. I tu
              sie zgadzam ze czesciej nie wytrzymuje mezczyzna bo znakomita wiekszosc z panow
              jest jednak leniwa i inicjatywy nie stosuje do pracy nad kobietami ktore juz
              ´maja´. Stad uzycie inicjatywy koniecznej w przypadku odleglosci w wydluzonym
              czasie jest dla nich cokolwiek trudne :).
              O slabosci czy sile charakterow dyskutowac nie chce bo to juz jak dla mnie
              zbytnie uproszczenia. Z moich doswiadczen kazde z nas ma chwile slabosci i kazde
              przecietnie radzi sobie w zyciu. Zwlaszcza ze mamy dwojke maluchow..
              • biedronka24 aaa i cos jeszcze 21.07.05, 14:45
                tak wogole to jestesmy prawie rowiesnikami- moj slubny jest ode mnie o rok
                starszy i on czesciej protestuje- sadze ze glownie dla tego ze ma jakis kompleks
                uplywu czasu. Mnie on zupelnie nie martwi- jego dosc powaznie. Nie wiem czy to
                standard, ale cos w tym chyba jest. Co sie zas tyczy ´matkowania´ to nie
                zdarzylo sie by potrzebowal- ja zas wogole unikam takich typow mezczyzn.
                Niemniej wlasnie jego meskosc polega na tym, ze jak twierdzi ma swoj typ i
                akurat mam tego farta ze ja nim jestem. Wiec jesli sie martwie to raczej o to
                czy nie jest mu za ciezko. Poza tym nie mam zmartwien w tej dziedzinie. Za to
                tysiace innych- jak w zyciu.
                Mysle, ze jesli nie mozna zaufac mezczyznie w kwestii tego ze da sie z nim zyc
                na odleglosc to nie za bardzo jest sens z nim byc wogole - bo zwiazek to nie
                smycz, a cos co sie przydac ma obojgu a najlepiej jeszcze paru niewinnym, ale
                potrzebujacym stabilnosci duszyczkom.
                Jesli ktos jest latawcem i wie o tym - to lepiej zeby pedzil zywot gigolaka, a
                kobiety powinny byc dosc sprytne by takich facetow traktowac tak jak na to
                zasluguja i tak jak sobie zycza ;)
          • syrin Mi też lepiej było samej.Z mężczyzną to jest jak 21.07.05, 09:09
            walka o życie.
            Starasz się dla niego, a on i tak zmienia zdanie. Jest jak chorągiewka. Jak jemu
            zawieje, to tam kieruje się. Nie patrzy, gdzie jest druga osoba.
            Nie warto tak szarpać się. Może, jak kiedyś spotkam mężczyznę, który wie, czego
            chce i potrafi wytrwać przy tym.
            Zresztą nawet sami mówią, że oni późno dojrzewają. Od jednego słyszałam, że gdzieś
            koło 40-stki. A, to może być już za późno na cokolwiek.
        • bradz Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 09:19
          Do Alterpars - szczerze podziwiam.
          Masz rację. Tylko trzeba mieć tyle lat, co ja żeby doświadczyć i zrozumieć.
          Mężczyzna to inny gatunek człowieka, niż kobieta, co innego ma zapisane w
          genach.. Tylko kobitki musza o tym od młodości pamietać, albo przeżyc zycie z
          facetem, wtedy bedzie mniej łez.
          Pozdro
        • karawana6 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 10:37
          No wlasnie...........

          wszystko to co piszesz, ja bardzo dobrze wiedzialam i pomimo tego zachowywalam
          sie odwrotnie (chociaz sama tego nienawidze). Najlepsze, ze wowczas tego wogole
          nie zauwazalam, dopiero po jakims czasie z dystansu wszystko do mnie dotarlo.

          Dziwne to...bo zawsze sobie powtarzalam ze taka nie bede i myslalam ze tez mi
          odpowiada taki 'meski' styl znajomosci, bez cisnienia, totalnie na luzie. Chyba
          jednak kobiety to maja w genach.

          Teraz powtarzam sobie ze juz na pewno bedzie inaczej przy kolejnym
          zwiazku...mam nadzieje ze nie wyjdzie znowu to 'blotko' na powierzchnie
          niepostrzezenie
      • syrin Presja?Ja myślę,że to jest ich egoizm i nie licze 21.07.05, 09:00
        nie się z uczuciami drugiej osoby.
        Mają kobietę i dobrze im, że nie muszą nic robić. A, ona tęskni i męczy się.
        Kiedyś ktoś mi powiedział, że mężczyzna, który kocha sam ma przyjść, czy
        zadzwonić do kobiety, jak ona za nim tęskni.
        Są mężczyźni, którzy tak myślą.
        Najszczęśliwsze związki to są właśnie takie, w których mężczyzna sam dzwoni i
        przychodzi do kobiety. Jeśli mężczyzna kocha, to sam stara się o kobietę.
        Normalnie to mężczyzna tęskni na odległość, jak jest zdala od kobiety.
        Odwrotnie to jest chora miłość!!!
    • tony82 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 16:30
      Ponieważ okazało się, że kobieta może stawiać mężczyźnie wymagania, a nie tylko czekać na swojego "pana" z zupą i kapciami w gębie.
      • kasica84 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 22:11
        witaj tony82:D jejku jak mnie zdziwiło to co napisałeś...wow...tak sie zdarzyło
        że przeczytałam kilka Twoich wypowiedźi na innych forach...a tu prosze taka
        miła niespodzianka:P pozdrawiam:)
        • tony82 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 22:14
          No jakbym dostał mokrą ścierą w pysk;))))
          Aż tak źle ze mną?:)))
          • kasica84 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 22:27
            skąd stukasz? chcesz moje zdjęcie? mój piesek ma na imie reksio:P żerzzóha:P
            uff...mam to za soba, złamałam kilka Twoich żelaznych zasad:PPP
          • kasica84 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 22:28
            a tak poważnie to "aż" tak źle nie jest:)
    • gregsmile01 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 21:26
      zainstalujcie sobie skype i ... możesz sobie jego chrapania do snu słuchać :)
      sprawdzony sposób :)
      po co płacić za telefony!
    • wuuuj twoj facet jest pederasta 20.07.05, 21:28
    • widokzmarsa Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 22:26
      nie wyobrażam sobie kochać kogoś i nie zadzwonić przseze 3 dni. Piszesz że on
      kocha jeszcze swoją pracę, to jak kocha dwie to może i więcej albo nie kocha.
      Strasznie wszyscy szafują słowem: kocham.
      Ty zachowujesz się jak typowa współczesna kobieta, pełna winy, goniąca do
      opieki i "miłosci", niezanjąca siebie samej i swoich potrzeb.
      Dodam jeszcze że związki na odległość to nonsens
      • bibliotekarz76 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 01:31

        Za duzo postow, wiec nikt tego nie przeczyta, ale ja w sprawie NONSENSOWNYCH
        zwiazkow na odleglosc. Przez ponad dwa lata bylem w takim (2000 km), w tej
        chwili jestesmy malzenstwem. Wiec nie zawsze to nonsens...
        • barbaraka Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 10:20
          Hm...wracając do tematu związków na odległość, to moim zdaniem wszystko zależy
          od charakterów obojga, uczucia i podejscia do pewnych kwestii... Natomiast
          niezaprzeczalnie naistotniejsze jest w takiej sytuacji wzajemne zaufanie...Ja
          również byłam przez długi czas w takim związku, nastepnie przeprowadziłam się
          do partnera po ponad rocznej znajomosci na odleglość, notabene na jego hm...
          prosbe,poniewaz nie widziałam dalszego sesnu kontynuowania znajomosci w ten
          sposob- kwestia zaufania wlasnie, a to byla jedyna mozliwosc przekonania się,
          czy ten związek miał- ma -sens...i teraz z perspektywy czasu, doszłam do
          wniosku, ze zwiazki na odleglosc to wielkie hm.. wyzwanie i osboiscie nie
          polecam :P Pozdrowionka
        • widokzmarsa Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 11:48
          wg badań lekarskich palenie papierosów pomaga niektórym ludziom.
          Większość związków na odległość to imaginacja - to bzykanko raz na jakiś czas a
          nie związek. Większość związków w których jeden partner wyjeżdża na długo,
          rozpada się.
    • sutra Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 20.07.05, 23:00
      sprzecznosc napisała:

      > moj facet twierdzi ze wywieram na nim presje ze nie daje mu swobody. przeciez
      > nie dzonie do niego co 5 min i nie kontroluje go ale po 3 dniach to juz za
      > mnim strasznie tesknie i dzwonie bo chce uslyszec jego glos

      Sorry, ale to nie wygląda na jakąś wielką miłość z jego strony. Jak faceci są
      zakochani, też potrafią wydzwaniać do kobiety.
      • skipassss Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 00:25
        bardzo bym chcial, by moja kobieta nie dawala mi Tyle swobody, by dzwonila
        przynajmniej raz dziennie lub pisala ze kocha... mowi ze kocha ale czy tak
        jest??
        juz trzy lata
        • orchidee Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 08:55
          Nie kazda kobieta wbrew stereotypom mowi gładko o uczuciach..
          • syrin Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 09:13
            orchidee napisała:

            > Nie kazda kobieta wbrew stereotypom mowi gładko o uczuciach..
            ---------------------

            Ja jak w końcu powiedziałam o swoich, to on: "dlaczego tak późno":-)))))))
            Wcześniej nie mogły mi przejść przez gardło i jak dopiero tak narobiło się, że
            musiałam już jemu o tym powiedzieć.
            • orchidee Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 09:18
              A dlaczego nie mowiłaś ??? On mówił o swoich ??
    • skipassss Re: jesli szukasz zyciowego partnera... 21.07.05, 00:56
      kolejny banalny przyklad zarabiania pieniedzy na biednych osobach ktorzy
      zostali pozbawieni jakichkolwiek zachamowan. chwilowe zaslepienie spowodowane
      poszukiwaniem tej drugiej polowki
      • alterpars Re: jesli szukasz zyciowego partnera... 21.07.05, 01:00
        dlaczego tak sadziesz i o jaki brak zachamowan Ci chodzi? Mnie sie to akurat
        podoba. Nawet to ze selekcja jest posiadanie badz brak dyplomu wyzszej uczelni.
        ja bym to nawet zawezil do studiow dziennych ale poniewaz to nie moj biznes to
        sie nie czepiam
        • skipassss Re: jesli szukasz zyciowego partnera... 21.07.05, 01:08
          ...a masz partnera (partnerke)??
          • alterpars Re: jesli szukasz zyciowego partnera... 21.07.05, 02:09
            Nie nie mam - z wyboru. Czy moglbys mi wyjasnic co miales na mysli mowiac o
            "braku zachamowan" Pozdrawiam
            • paczka111 Re: jesli szukasz zyciowego partnera... 21.07.05, 08:03
              Sprawdż, czy tam u siebie nie ma drugiej baby. Sorry, ale życie najczęściej
              niesie takie najprostsze odpowiedzi na nasze egzystencjonalne pytania. A ten co
              wpisał taki długi post to do psychoanalityka chodzi, czy co? Strasznie siebie
              lubi.
            • skipassss Re: jesli szukasz zyciowego partnera... 21.07.05, 16:14

              Nie nie mam - z wyboru. Czy moglbys mi wyjasnic co miales na mysli mowiac o
              "braku zachamowan" Pozdrawiam

              wybacz! bylem bardzo pijany chyba juz zapomnialem co mi w glowie siedzialo.
              wieczorem upije sie znowu to sobie przypomne;)
    • magda.gdansk Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 09:30
      sprzecznosc napisała:

      > moj facet twierdzi ze wywieram na nim presje ze nie daje mu swobody. przeciez
      > nie dzonie do niego co 5 min i nie kontroluje go ale po 3 dniach to juz za
      > mnim strasznie tesknie i dzwonie bo chce uslyszec jego glos i boli mnie to ze
      > on nie czuje takiej potrzeby. dodam ze tak sie dzieje jak nie jestesmy razem
      > jak kazde jest u siebie w domu (jestesmy z innych dosc odleglych miast) bo
      > jak jestesmy razem to on nie moze sie ode mnie odkleic i jakos wtedy nie
      > potrzebuje takiej wolnosci. faceci poradzcie co robic

      Ja bym ci niesmialo zasugerowala, zebys moze zmienila faceta. Taki, co to chce
      swobody, przestrzeni, i nudzi, ze ma ciebie za duzo - w sytuacji, kiedy
      mieszkacie w innych miastach ! - to nie jest dobra inwestycja uczuciowa.

      Magda
      • iwett27 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 12:07
        Dziewczyny...Panowie...czytam od rana wasze posty i juz wczoraj byłam prawie
        pewna do podjecia decyzji dotyczacej mojego zwiazku a dzis kolejne posty i
        znowu chwila zastanowienia...duzo wyjasnił mi Pan "alterpars" ale posty
        dziewczyn tez dały duzo do myslenia...decyzja nalezy do mnie i jak ją podejme
        dam znac:):) Dziakuje Wam i dziekuje "sprzecznosci" za rozpoczecie tego postu:)
        Pozdrawiam
        • perspektywa35 Z perspektywy 35-ciu lat znajomosci 21.07.05, 13:44
          Wlasnie mija 35 lat odkad poznalem dziewczyne na wakacjach. Po dwoch dniach
          rozjechalismy sie do odleglych miejsc zamieszkania. Przez dwa lata bylismy para
          dojezdzajaca do siebie, telefonowalismy ale wtedy to bylo bardzo drogo i przez
          operatora.
          Po dwoch latach wzielismy slub. W pare lat pozniej rozstalismy sie na okolo 18
          miesiecy, ja za oceanem a zona pez mozliwosci wydostania sie.Takie byly czasy az
          otworzylo sie okno w zelaznej kurtynie i udalo sie zonie do mnie przyjechac.
          Rowniez w tym wypadku odleglosc nam nie zaszkodzila. Od tego czasu jestemy razem.
          Nie wiem jaka decyzje myslisz podjac ale odczytuje z Twojego postu duzo doze
          zmartwienia. Dlatego chcialem dodac przyklad z zycia cokolwiek moze to znaczyc
          dla Ciebie.
          • iwett27 Re: Z perspektywy 35-ciu lat znajomosci 21.07.05, 14:38
            Bardzo Ci dziekuje...widzisz nas raptem dzieli 300km...on dostał niedawno prace
            polegajaca na jezdzeniu po całej Polsce...teraz otwiera aktualnie rynek
            wielkopolski wiec mam go przez tydzien u siebie...pozniej wraca do domu i tam
            działa i ale pozniej bedzie w innych czesciach kraju...i nie wiem gdzie bedzie
            wracac czy do mnie...? czy do siebie...kazdy mi mowi tłumaczy ze on teraz
            walczy o byt i powinnam rozumiec ze nie ma czasu i JA TO ROZUMIEM!!!!!!!!!! ale
            czy jeden sms o jaki prosze dziennie to tak duzo??? Wiesz co jest
            najtrudniejsze dla mnie...? rozmowa z nim w otwarte karty...boje sie
            odpowiedzi...
            • biedronka24 hej iwett 21.07.05, 14:52
              faceci nie lubia otwartych kart- to fakt. Zwlaszcza od kobiet.
              Prawde mowiac- jak znasz odpowiedz to poki co daj sobie szanse znalezc kogos kto
              bedzie sie sam martwil o to bys mu nie czmychnela. I daj mu podjac te decyzje.
              Oni robia to zwykle wolno i leniwie. Jak przyspieszysz - sama potem bedziesz
              dzwigac ten kapelusz. Nie zawsze warto.
              • iwett27 Re: hej iwett 21.07.05, 15:14
                hej...czyli sugerujesz ze nie powinnam go pytac o to co dalej??? czy powiedziec
                co mnie dusi i poczekac na jego odpowiedz jakakolwiek by ona byla??
                • perspektywa35 Trzeba rozmawiac 21.07.05, 16:40
                  Uwazam ze ludzie powinni rozmawiac szczerze aby wiedziec o wzajemnych
                  oczekiwaniac i je rozumiec. Wtedy tylko mozna sie przekonac czy oboje sa w
                  stanie spelnic to wzajemne potrzeby.
            • sprzecznosc Re: Z perspektywy 35-ciu lat znajomosci 23.07.05, 01:50
              "otwarte karty" to dobre sformuowanie

              u mnie tez tak jest
              jak jestem z nim to zapominam o wszystkim zlym i juz nawet nie pamietam o co
              sioe gniewalam ale jak jestesmy daleko od siebie i mam mu powiedziec o tym co
              mnie boli (bo on nie odezwal sie od 3 dni chodz wiem ze byl zajety) to ogarnia
              strach ze on nie zrozumie i bedzie myslal ze marudze i sie czepiam.... okropny
              strach.....
    • cytrynka123 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 09:32
      Moje kochanie mieszka w Szwecji, bo stamtąd pochodzi. Bardzo sie kochamy,
      rzadko widzmy, ale telefon trzeszczy kilka razy dziennie. I tak od dwóch lat.
      Za rok sie przeprowadzam do niego. Mamy te same priorytety wyznajemy te same
      wartości. To nas trzyma. Zawsze się cieszymy słysząc się w słuchawce. nawet gdy
      on mnie budzi w nocy by powiedziec: Jag alskar dig ;)). A ja go dzisiaj
      zbudziłam.... hi hi. Teraz lecę do kwiatuszka i mi skrzydełka rosną.
      • drak62 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 09:39
        Wbrew pozorom mężczyźni rożnią się miedzy sobą. Pozorny samotnik i twardziel
        jeżeli trafi na odpowiednią kobietę może zamienić się w czułego kochanka i
        zamęczyć swoją wybrankę telefonami , wyznaniami itp.
        Poza tym, w związkach bywa tak, że któraś ze stron kocha bardziej i wtedy ma
        poczucie niedosytu. Idealna sytuacja jest wtedy agdy wytwarza się pewien poziom
        równowagi uczuciowej - tak też bywa czego przykladem są liczne posty.
    • lilarose Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 09:41
      Miałam tak w poprzednim związku. Mój poprzedni facet był zawodowym tancerzem, w
      związku z tym wciąż był zajęty, miał treningi, turnieje, pokazy, szkolenia i
      liczne wyjazdy w Polskę. Nie przeszkadzało mi to, że go wciąz nie ma, lecz to,
      że rzadko do mnie dzwonił, smsował, nawet gdy nie był na wyjeździe. Wkurzało
      mnie to, czekałam na jakąś wiadomość od niego, nakręcałam się jeszcze bardziej,
      w końcu nie wytrzymywałam i dzwoniłam pierwsza. Na spotkaniach tez nie był zbyt
      wylweny, nie próbował mnie pierwszy przytulić, wziąść za rękę, wciąż gadał o
      swoich turniejach i co najgorsze - nie dotrzymywał obietnic. Mówił np. że
      spotkamy się w weekend, po czym nie odezwał się całe dwa dni, a przyparty do
      muru mówił, że coś mu wypadło. A ja specjalnie dla niego odkładałam swoje
      plany, by weekend mieć wolny - dla niego. Mój obecny facet tez bywa zalatany i
      zajęty, ale akurat jego jestem pewna. Nie musi mnie zapewniać o swoim uczuciu
      przez 24 godziny na dobę, bo okazuje mi je wiele razy swymi czynami. Gdy jest
      ze mna, wiele razy daje mi odczuć, jak jestem dla niego ważna i droga. Nie
      szczędzi mi przytuleń, ciepłych słów, gestów, potrafi słuchać, jest bardzo
      troskliwy i opiekuńczy i uwzglednia mnie w swoich planach - od tych banalnych
      do całkiem poważnych. Dlatego jak nie widzimy się kilka dni, nie mysle wciąż o
      tym, że się nie odzywa i dlaczego. NIe jest mi potrzebne zapewnienie o uczuciu
      w postaci smsów czy częstych telefonów - bo jestem go pewna.
      • sprzecznosc Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 23.07.05, 01:57
        tak jak opisujesz swojego obecnego chlopaka moznaby opisac takze mojego....
        wiec moze mi brakuje tej pewnosci??....
    • nogownik Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 09:46
      Sprzecznosc, jezeli zle ci z tym, to powiedz mu o tym. Wytlumacz, ze taki
      zwiazek Ci nie odpowiada. Jezeli mu sie nie podoba, to podziekuj za wspolprace.
      A milosc przechodzi, nie martw sie. Na dluzsza mete ludzi wiaza inne rzeczy,
      milosc jest tylko poczatkiem, zawiazaniem akcji. Jezeli Twoj partner ma z tym
      problemy juz na poczatku, tym bardziej nie widze tego w przyszlosci.
      Zerwanie wydaje Ci sie pewnie niemozliwe i straszne. Ale tak nie jest. Sprobuj,
      to latwe, proste i jak najbardziej naturalne. Jak jedzenie czy spanie. Wystarczy
      sluchac swojego instynktu.
    • asia.wska Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 10:55
      Zwiazek na odleglosc ma szanse, oczywiscie, jesli tylko partnerzy oboje tego
      chca i sa wystarczajaco silni, bo nie raz pojawia sie zazrosc, a tesknota
      towarzyszy caly czas. ja i moj narzeczony przez dwa lata mieszkalismy 2000 km
      od siebie,przed rozlaka nie znalismy sie az tak bardzo i mimo odleglosc, tak
      duzej, z kazdym dniem nasza milosc rozwijala sie...a dziesiatki smsow kazdego
      dnia, rozmowy tel, maile, ...i spotakania pomogly nam dotrzec do
      celu..mieszkamy juz razem i jest cudownie! warto bylo czekac, choc bywalo
      trudno,dla nas dzien bez rozmowy tel i smsow bylby bardzo ciezki, takze
      podziwaiam Cie za te 3 dni wyczekiwania na tel, pozdrawiam i zycze powodzenia!
    • sonostanco Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 11:10
      Szukasz zyciowego partnera?
      Masz 24-40 lat, jestes po studiach?

      Zobacz: www.pulapka.pl

      pulapka.pl nie jest ani serwisem internetowym,
      ani biurem matrymonialnym, ani szybka randka
      typu fastdate. Jesli chcesz dowiedziec sie jak
      to dziala, wejdz na strone!
    • analilia Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 11:49
      Czesc!Jestem kobietą ale sama nie lubię jak mój mężczyzna wydzwania za dużo bo
      ja potrzebuję wolności i pełni zaufania z jego strony. Mieszkamy baaaaaardzo
      daleko od siebie ale mieliśmy szanse bardzo bliskiego poznania gdyż przez 4lata
      mieszkaliśmy razem w USA. Na takim etapie w związku potrzeba dużo wytrwałości,
      zaufania i pewności co do wspólnej przyszłości aby związek przetrwał. My
      mieliśmy już 3długie rozstania ale wiemy, że chcemy być razem i jakoś dajemy
      rade przetrwać tę rozłąkę.Miałam kiedyś takiego faceta, który dzwonił do mnie
      ciągle z paniką w głosie, czym mnie bardzo denerwował i zniechęcał do siebie.
      Radzę Ci abyś miała zaufanie i tak jak ktoś wcześniej Ci poradził daj mu
      wolność, jakiej potrzebuje a On na pewno za jakiś czas zatęskni.Pozdrawiam.
      • lirne Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 12:51
        ale czemu ma czekac az ON zatęskni!!! ONA TERAZ TESKNI TO GO NIE MA!! bez
        sensu.męczennice z siebie robić to chyba typowe dla kobiet.
    • monik1981 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 14:48
      Ja jestem w zwiazku na odleglosc od 3 lat. Dzieli nas 300 km. Nie jest to
      latwe, czasem jest ciezko, zwlaczsza gdy sa ciezsze dni i nie mzna liczyc na
      bliskosc drugiej osoby.Ale przez to stalam sie silniejsza:)
      Taki zwiazek wymaga zaufania i chyba sie nie pomyle jesli powiem ze jest ono
      bardziej potrzebne niz w zwiazkach nie na odleglosc. Jest tylko kontakt
      telefoniczny i mailowy. Nie mozna sprawdzic gdzie jest druga osoba, z kim jest.
      Dlatego uwazam ze trzeba miec silny charakter i potrafic obdarzyc kogos 100%
      zaufaniem aby wejsc w taki zwiazek.
      My kontaktujemy sie ze soba codzienie przez telefon i piszemy smsy. I to nie
      tylko ja dzwonie i pisze moj chlopak robi to rownie czesto. I zadne z nas nie
      odbiera tego jako ograniczana swobody. Jest to naturalne, ze chcemy byc w
      kontakcie, skoro nie mozemy byc blisko siebie.
      Ale takiego zwiazku pozostal mi juz tylko tydzien. Juz mam przeniesione rzeczy
      do jego miasta i w przyszly weeken juz bedziemy razem na stale:)
      Pozdrawiam wszytskich w zwiazkach na odleglosc i zycze wytrwalosci i
      powodzonka:)
      • marlenaw82 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 21.07.05, 17:26
        Bardzo podoba mi się większość postów, a zwłaszcza alterparsa,są bardzo
        ciekawe.Ja mam pytanie do panów:Jak mamy poznać my -kobiety czy Wam na nas
        zależy.Skoro trudno Wam mówić o uczuciach? Więc w jaki sposób to okazujecie?
        Wiele tych postów pomogło mi w mojej sprawie,ale będę wdzięczna panom za
        odpowiedzi na ten post.

        Bardzo serdecznie pozdrawiam.
    • dominiczka28 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 22.07.05, 17:32
      Z moich doświadczeń wynika, że faceci faktycznie mogą czuć się pod jakąś taka
      presją... ze niby zabiera się im wolność... Dlatego nalezy ich...olewać!!!
      Raczej nie pisać do nich smsow jako pierwsza (jeśli już, to bardzo bardzo
      bardzo rzadko) - nawet jeśli bardzo by się chciało dostać od niego jakąś
      wiadomosc... Trzeba wytrzymac.. Poza tym nie zawsze od razu odpisywac na ich
      wiadomosci... Nie mogą się czuć zbyt pewnie... Wiem, ze to chore...ale tak juz
      jest... No przynajmniej ja na takich trafiam... Moj obecny tez taki jest...
      Zaczęło się od jego tekstu...ze nie chce się wiązac... Ponieważ bardzo mi na
      nim zależy, musiałam zrobic wszystko, aby wlaśnie zechcial...uwiązac mnie przy
      sobie...:) No i moja taktyka najwyraźniej działa...:)Pozdrawiam:)
    • hellow12 Re: dlaczego faceci czuja sie pod presja?? 25.05.24, 11:07
      Ja tak myślę że to jest zachowanie egocentrystycznie, jestem kobietą i mówię z właśniego doświadczenia, bardzo trudno poradzić z tym, i być w związku z takim typem, mój facet też tak mówił że czuł presję, kiedy na przykłąd zaoferowałam pomoc.. zawsze mówił-,, nie potrzebuję pomocy''' ,,ja sam wiem jak poradzić z problemami'', on zaczął mówić o swoich problemach, I to było bardzo przygnębiające... nawet nie chciał uslyszeć moje rady, ja czułam bardzo dziwne, i nie zrozumiele... niestety dowiedziałam o tym, że on w ogółe mnie nie lubi... to była bardzo smutna... Typowy egocentryczny człowiek, dla którego najważniejsze są jego problemy... a nie interesuje jak czuje inna osoba...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka