heureka7
20.07.05, 20:22
czy ktos z was przezyl kiedys taki prawie-mistyczny seks, podczas ktorego
oboje "uczestnikow" wpadlo w cudowny, zmyslowy trans, tracac kontakt z
rzeczywistoscia? w ktorych kazdy ruch dawal niebywala rozkosz? i po ktorym
(mimo ze trwal dlugo) nie byli ani troche zmeczeni? ;)