lilarose
08.09.05, 14:43
Mam kolegę, którego czesto widuję, jest miły, sympatyczny, dobrze nam sie
rozmawia itp. Nieraz mawia, że świetnie go rozumiem, że z nikim mu się tak
dobrze nie rozmawiało itp. Niedawno przypadkiem dowiedziałam się że od kilku
lat ma dziewczynę, ale ani słowem nigdy o niej nie wspomniał. Gdy spytałam go
o to, był jakiś taki zażenowany i uciął temat. Mnie bardzo chętnie wypytuje o
mojego chłopaka, jak mi się z nim układa, itp. Ale jak ja go pytam o
dziewczynę, od razu mnie zbywa i zmienia temat. Wstydzi sie tego, że kogoś
ma? Skoro traktuje mnie jak dobra kumpelę (często to powtarza), opowiada mi o
sobie wiele rzeczy, także b. osobistych, to chyba nie powinien się tak czaić
z tym tematem dziewczyny? Nigdy się z niego nie nabijałam ani nie byłam
złośliwa, ale to zachowanie wydaje mi się trochę dziwne...o co tu chodzi?