Dodaj do ulubionych

Twarz pokerzysty

19.10.05, 20:23
Oglądając filmy, czytając książki często natrafiam na opisy twardzieli,
których twarze pozostają nie wzruszone nawet w chwiliach największego
napięcia. Żaden muskół, żadna zmarszczka nie drgnie mimo, że wokół wali się i
pali. Faceta nie zdradzi nawet wzrok, czy tembr głosu.
Jak oni to robią? Czy i wy tak potraficie? Czy macie swoje sposoby na
niewzruszony wyraz twarzy.
Ja mimo najszczerszych chęci, mimo starań wybucham śmiechem na samą obietnicę
dobrego żartu. Na widok kobiety, która robi na mnie wrażenie, czerwienieję
nawet, gdy jedzie ona tramwajem w przeciwnym kierunku. Nawet nie próbuję
sobie przypomianać i wyobrażać swojej twarzy na myśl o krępym osiłku w
oprychówie, spotkanym wieczorem na nieoświetlonej ulicy.
Pomożecie :) ?
Obserwuj wątek
    • marquito Re: Twarz pokerzysty 19.10.05, 20:45
      Oj tak, ja taki jestem. Czasami wspinałem się na wyżyny hipokryzji, jak na
      przykład wówczas, gdy dziewczyna, w której się zakochałem a która mnie nie
      chciała, po dwóch piwach zaczęła się do mnie jakoś przymilać w towarzystwie, a
      ja nie chcąc się zdradzić przed owym towarzystwem nie mrugnąłem nawet powieką.
      To kwestia zdolności aktorskich. Ale nie tylko. Od wielu miesięcy pogrążony już
      wtedy byłem może nie w depresji, ale na pewno w stanie ogólnego zobojętnienia
      (może częściowo ze względu na NIĄ), przez co wyrażanie expresja radości była dla
      mnie utrudniona, nawet gdy powinienem się z czegoś cieszyć, to nie zawsze
      potrafiłem sqtecznie imitować entuzjazm.
    • kate-gun Re: Twarz pokerzysty 19.10.05, 21:02
      ja takich nie lubie.
      • reggatta Re: Twarz pokerzysty 19.10.05, 21:12
        No tak, ale ja nie pytam o to, żeby się kochanym paniom podobać ;>
    • p-iotr Re: Twarz pokerzysty 20.10.05, 09:07
      Tu tez moge polecic znakomity trening. Gra sie nazywa "kamienna twarz". Dalej
      napisze tylko na wyrazne zyczenie Wspolforumowiczow, zeby nie bylo ze
      nieletnich demoralizuje.
      ;-)

      pzdr
      • reggatta Re: Twarz pokerzysty 20.10.05, 10:02
        Nie każ się długo prosić :)
        • p-iotr Re: Twarz pokerzysty 20.10.05, 15:36
          Czterech (lub wiecej) facetow siada przy stole, pod stolem kobieta zaspokaja
          oralnie jednego z nich. I zgadujemy kto to jest. Kto da po sobie poznac ze to
          wlasnie on, placi kare.

          pzdr

          P.S. Porada praktyka - nie za bardzo da sie skontrolowac nagle rozszerzenie
          zrenic.. ;-)
          • reggatta Re: Twarz pokerzysty 20.10.05, 15:40
            O rany. Myślałem o czymś niewymagającym tylu rekwizytów. Rozumiesz, jakieś
            medytacje, lustro cycuś :)))
            • p-iotr Re: Twarz pokerzysty 20.10.05, 16:09
              Mozesz cwiczyc w wersji Jeden Facet przed Lustrem z Reka pod Stolem.

              pzdr
              • anetta101 Re: Twarz pokerzysty 20.10.05, 16:29
                idz do dentysty i poproś o znieczulenie, efekt pokerowej twarzy przynajmniej na
                2 godziny masz zagwarantowany:))))
    • 444a Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 13:21
      A ja niestety mam zawwze kamienną twarz, nawet jak nie chcę.
      • reggatta Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 13:28
        Good, tylko powiedz jak to robisz? Cały czas kontrolujesz emocje? Gdy spotykasz
        się z jakąś wyjątkową sytuacją coś sobie mówisz w duchu? Cokolwiek?
        • asiulka81 Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 13:38
          ja tez sie czasami czerwienie, zwlaszcza jak mi sie facet strasznie podoba i
          nijak sie nie da nad tym zapanowac. To taka naturalna rekacja organizmu.
        • 444a Re: Twarz pokerzysty 23.10.05, 00:36
          > Good, tylko powiedz jak to robisz? Cały czas kontrolujesz emocje?

          Z reguły tak i to niezależnie niestety od swojej woli. Oczywiście są sytuacje
          gdy uda mi się nnieco odpuścić, ale raczej nie publicznie.

          Za to z reguły się też nie czerwienię.
    • pether_23 Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 19:10
      Widzisz, to zależy od tego czy ma się jaja czy nie. Jak jesteś ci.., nie masz
      poukładanych emocji i masz słabą psychikę to zawsze będziesz błądził wzrokiem,
      czerwienił się i epatował błąkającym się uśmieszkiem. Jutro cię widzę ma siłce.
      Pocwiczysz trochę i będzie git, dasz rady.
      • reggatta Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 19:26
        Peter idź beze mnie. Od sztangi nie tylko jaja maleją, ale i mózg najwyraźniej
        słabnie.
        • pether_23 Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 19:52
          No to jak inaczej chcesz nabyć twarzy pokerzysty, kierowniku?
          • reggatta Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 20:00
            Wiesz, nie zadawałbym pytania na które znam odpowiedź.
            Myślałem o ćwiczeniach aktorskich, jakiejś autosugestii i innych historiach, a
            nie o robieniu z siebie quasi sylwestra stalone.
            btw, skończyłem szkołę sportową, dwa lata trenowałem boks w sekcji na AWF i na
            posturę nie narzekam. i nigdzie nie napisałem że mam niepoukładane emocje, słabą
            psychikę, albo "epatuję" (ty weź słownik do ręki) błądzącym uśmieszkiem.
            • cattani70 Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 20:59
              Twarz pokerzysty? Nic łatwiejszego. Ja zawsze myślę wtedy o kłakach kurzu za
              pralką... To daje rezultaty ;)
              • reggatta Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 21:00
                dupa. właśnie się roześmiałem :)))
                • cattani70 Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 21:06
                  Nie dział, kurde, szkoda, u mnie działa :)
        • jula09 Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 21:20
          Nic trudnego.
          Wystarczy myśleć o sprawie
          a nie o osobie z którą rozmawiamy.
          • reggatta Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 21:29
            Możesz rozwinąć? Wydaje mi się, że to dobry trop, ale wyobraź sobie sytuację:
            Ktoś przyłapuje Cię na kłamstwie. (wiem że nie powinno się kłamać, ale wiedza
            wiedzą, a życie życiem). O czym tu myśleć?
            • jula09 Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 21:58
              Z reguły nie kłamię wiec trudno przyłapać mnie na kłamstwie.
              Nie wiem czy mam twarz pokerzysty
              w kazdym razie bardzo się staram.
              • reggatta Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 22:06
                Ja z reguły też nie kłamię, ale czasami po prostu inaczej nie sposób. Dobra inny
                przykład. Przyłapujesz swojego kolegę na sporej nielojalności wobec ciebie.
                Na przykład twój pomysł przedstawia szefowi jako własny. Jak zapanować nad
                emocjami i z uśmiechem na ustach, przysr.. mu tak, żeby mu w pięty poszło?
                • jula09 Re: Twarz pokerzysty 22.10.05, 22:16
                  Ucz się od ludzi jak reagują w takich sytuacjach.
    • wild_rover Re: Twarz pokerzysty 24.10.05, 16:56
      Sposób aktorów teatralnych, wbrew pozorom - zupełnie serio. Jeśli grozi Ci
      niekontrolowana reakcja typu wybuch śmiechu, napnij pośladki. Kiedyś czytałem
      fizjologiczne uzasadnienie tej metody, ale już nie pamiętam :)
      • reggatta Re: Twarz pokerzysty 24.10.05, 17:37
        okej. spróbuję bo brzmi tak głupio, że musi mieć jakieś naukowe uzasadnienie :))
        Dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka