Dodaj do ulubionych

mój chłopak się żeni

22.10.05, 12:55
Dwa miesiące temu rozstałam się z chłopakiem, z którym byłam 9 lat. Przez te
lata zawsze mogłam na niego liczyć, byliśmy naprawdę dobraną parą. Kochaliśmy
się i wydawało mi się, że tak będzie zawsze.
I okazało się, że ten człowiek, któremu tak ufałam od początku tego roku
spotyka się potajemnie z inną kobietą. A wczoraj dowiedziałam się, że w czasie
swiąt bedą brali ślub.
Ciągle jest mi cięzko i nie mogę tego zrozumieć. Jak to jest, że tak szybko i
bez jakichś widocznych przyczyn mogło się tak zmienić?
Jak to jest, że przez 9 lat bycia ze mną na ślub ciągle była pora a teraz żeni
się z dziewczyną, którą zna niecały rok?
Czy jest szczęśliwy? Czy to jak bardzo oboje mnie zranili nie odwróci się
kiedyś przeciwko nim?
Czy myślicie, że zbudują szczęście na czyjejś krzywdzie?
Proszę powiedzcie co o tym myślicie.
Obserwuj wątek
    • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 12:59
      Ale tak to jest. Nie placz.
      Mozesz byc z kims 10 lat, poznasz kogos innego i po tygodniu wiesz, ze to "ten".
      Jezeli nie mialas slubu, to nie bylo zobowiazan. Nie miej do niego zalu.
      Juz wczesniej trzeba bylo zazadac slubu, albo chlopa pogonic.
      • tony82 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 13:01
        Z jedenj strony to przykre, ale z drugiej 9 lat czekać... Znalazł taką, z którą się chciał ożenić.
      • lady284 Re: mój chłopak się żeni 03.11.05, 12:46
        "zażądać ślubu" - daj spokój, ślub jest wtedy kiedy obydwie strony tego chcą
        czyż nie ?...
    • negra7 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 13:03
      Przykre to bardzo...Ale moze lepiej,ze tak sie stało...i nie poznał tamtej
      DRUGIEJ po waszym ewentualnym ślubie.Myślisz 9 lat to szmat czasu..duzo wasz
      łaczyło,no i zaufanie,uczucie..Wierze,ze jest Ci ciezko,ale nie zrozumiesz
      tego.Nawet sie nie staraj..w końcu mezczyzni są z Marsa a my z Wenus:)
      Zycze,byś odnalazła miłosc swojego życia! Pozdrawiam
      • noisypop Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 13:13
        Poznał ją będąc ze mną. Poznał i przez 7 miesięcy spotykał z nią poza moimi
        plecami. To mnie bardzo boli... Może i bym umiała zaakceptować, że poznał kogoś
        z kim od razu wiedział, że chce być razem i budować przyszłość. Ale fakt, że
        okłamywał mnie przez te miesiące sprawia, że nie umiem tak myśleć.
        • tygrysio_misio Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 18:41
          on.poprostu.nie.wiedziel.czy.napewno.chce.z.tamta.byc.i.wolal.nie.ryzykowac.utra
          ty.ciebie.bo.zbyt.mocno.sie.przywiazal(przyzwyczail)

          po.9latach.nie.jest.tak.latwo.zerwac.z.kims.nawet.jesli,juz.sie.wie.ze.to.nie.to

          pewnie.spytal.tamta.i.dopiero.jak.byl.pewien.ze.tamto.sie.uda.to.zerwal.z.Toba

          podle.to.ale.zrozum.....i.ciesz.sie.ze.nie.musisz.juz.zyc.z.kims.kto.trzyma.Cie.
          tylko.dla.rezerwy...tak.zeby.nie.byc.sam

          mysle,ze.gorzej.bylo.by.gdzyby.ona.nie.chciala.go.a.on.zostal.z.Toba.mimo.ze.nie
          .kocha.tak.jak.powinien.bedac.z.kims...bylabys.wtedy.oszukiwana.


          no.i.sama.przyznaj...czy.nie.jest.lepiej.ze.jest.tak.jak.jest??

          oczywiscie.ze.bedzie.bolec....ale.kiedys.przestanie....a.wiazac.sie.z.nim/hajtaj
          ac.zmarnowalabys.wiecej.zycia
      • maja.hamdy Re: mój chłopak się żeni 02.11.05, 11:39
        Przykre bardzo ale tak to jest z facetami i zdania nie zmienie,mam koleżanki
        które są z facetami po sześć lat i nic, mój mąż oświadczył mi się po 4 dniach,
        myślałam,ze to żart ,ale 2 miesiące potem byliśmy już po ślubie i on jak i
        wielu moich znajomych mówi mi,ze jak poznają TĄ kobietę to nie muszą sie długo
        zastanawiać-poprostu wiedzą.
    • krecilapka Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 13:12
      > Jak to jest, że tak szybko i bez jakichś widocznych przyczyn mogło się tak
      zmienić?

      Ja to sie dziwie tej slepocie. 9 lat zylas z kims i nie pokapowalas sie, ze
      chlopu jest do doopy w tym zwiazku.
    • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 13:51
      A czego oczekiwałaś? Co moze po rozsrajniu mial facet najpierw sie powiesić,
      potem pic przez 10 lat, potem wstąpić do klasztoru by dochodzić do siebie.
      Wkurza cie że znalazł sobie taką która mu psuje. Mam wrażenie że bardziej
      rozpaczasz z powodu tego że zmarnowalaś 9 lat z nim zamiast być z takim który by
      sie z tobą ożenil niż dlatego że sie rozeszliście.
      Wydaje mi sie że byłaś z nim z powodu "politycznej porawności". Akceptowalaś
      związek chociaż jak widac z twojej wypowiedzi nie był to związek tak do końca
      normalny. Niezbyt zalezalo wam na byciu razem, ale wolałaś to ciągnąć by nie być
      sama. Pewnie odpuszczałaś sobie wiele spraw i od niego wymagałaś tego samego, by
      tylko utrzymać związek. Byliście razem raczej dlatego że tak było wygodnie i z
      przyzwyczajenia .
      Byłaś przez 9 lat z kimś komu być moze na tobie nie zależalo ale tobie jak
      widać to nie przezszkadzało - odpuszczałaś. Jak rozumiem że kompromisy są
      niezbędne, ale nawet kompromisy muszą mieć swoje granice.
      Poswieciłaś 9 lat na kiepski związek. W tym czasie bez cienia watpliwości
      mogłas spotkać wielu innych facetów, ale moim zdanim poprpstu bałaś sie przyznać
      że twoj zwiazek nie jest ok. Bałaś sie podjać ryzyko bycia samą, wolałaś
      przymykać oczy na to że facetowi średno zalezy.
      Cuż to twoje życie i twóje wybory. Nie skaml jednak teraz że czujesz sie
      skrzywdzona. Poprostu facet spotkal kogos na kim mu zalezy. Wie to już teraz i
      nie potrzebuje 9 lat .
      Żałosna jesteś użalasz sie na sobą i tyle.
      • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 13:57
        ajajaj ale elaborat trzepnąłes! :)))
        • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:59
          asiulka81 napisała:

          > ajajaj ale elaborat trzepnąłes! :)))

          Nooo :)
          • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:04
            czyzby temat Ci sie sposobał? :)))
            Twój zywioł w koncu-małżenstwo :)))
            • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:08
              asiulka81 napisała:

              > czyzby temat Ci sie sposobał? :)))
              > Twój zywioł w koncu-małżenstwo :)))
              Przeczytaj uważnie mój nick to może zorientujesz sie co jest moim żywiołem :)
              • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:12
                czyzby Tasmania??? :)))
                • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:15
                  pudło :)
                  • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:18
                    no to nie wiem o co chodzi? :)))
                    buuu jestem głupia.... znowu nie rozumiem o co chodzi mezczyznie :)))
                    • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:20
                      głupia to ty nie jesteś. :)
                      • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:22
                        to czemu czasami was nie rozumiem?
                    • sprawdzilem.to popatrz na to zdjecie, dziewczyno! 22.10.05, 15:21
                      asiulka81 napisała:

                      > no to nie wiem o co chodzi? :)))
                      > buuu jestem głupia.... znowu nie rozumiem o co chodzi mezczyznie :)))

                      co diabel tasmanski lubi i co moze?
                      img91.exs.cx/img91/9273/diabel_tasmanski2.gif
                      tanczyc i gryzc panienki po kostkach!
                      nic wiecej!
                      • asiulka81 Re: popatrz na to zdjecie, dziewczyno! 22.10.05, 15:22
                        fajne :))))
      • noisypop Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:00
        Nie oczekiwałam od niego, że po rozstaniu będzie tak jak napisałeś. Rozstaliśmy
        się z powodu tej dziewczyny, rozstaliśmy się bo spotykał się z nią bedąc ze mną.
        O to mi przede wszystkim chodzi. O to, że zabrakło mu odwagi by być ze mną
        szczerym i powiedzieć mi wcześniej prawdę.
        I nie wydaje mi się byśmy byli razem dlatego, że tak wygodnie i się
        przyzwyczailiśmy. Nie przekreślam tych lat bo były dobre. Żałuję jednak że taki
        był koniec.
        • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:05
          Rozumiem Twoj bol, ale bylo tu juz 100 watkow na ten temat.
          Wiekszosc mezczyzn odchodzi dopiero wtedy, gdy maja nowa, "ciepla przystan",
          a nie w ciemno i na gleboka wode.
          I nic tu nie pomoze pisanie, ze sa tchorzami, egoistami itd.
          Tacy sa i tyle.
          Poza tym, gdybys go nie wyganiala, wcale nie jest pewne, czy by od Ciebie
          odszedl. Moze by tamtej przyjrzal sie lepiej, przejrzal na oczy i zostal z Toba.
          • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:08
            na pewno by z nia nie zostal bo przeciez z tamta chce sie zenic a z ta przez 9
            lat nie mógł sie zebrac do slubu...
            • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:14
              jestes w mylnym bledzie :)
              byc moze ta nowa, postawila mu ostre warunki i nie mial biedaczysko wyjscia :)
              a tu mial mila, ciepla przystan i wygode. gdyby go nie wygonila, moze by troche
              poszalal na boku i stwierdzil , ze w domu najlepiej .

              nie znasz mezczyzn?
              jak kobieta jest pewna swego, to nie boi sie konkurentek.
              • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:16
                ja tam bym nie chciala z powrotem takiego co szalal na boku, błeeee ohyda....
                • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:21
                  nie znasz zycia, bo nie bylas nigdy w marynarce :)

                  gdybys mu pozwolila odejsc , a on by wroci i stwierdzil, ze gdzie indziej bylo
                  gorzej , a z Toba lepiej, to dopiero wtedy bylby naprawde TWOJ.
                  • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:32
                    eeee takie gadnie...
                    dorabiasz ideologie po to aby usprawieldiwic meskie puszczanie sie....
          • tomyorke Re: mój chłopak się żeni 25.10.05, 16:41
            Myśle, ze to jednak wiekszosc kobiet odchodzi, kiedy juz maja pewną nowa
            przystan
    • fajnaret Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:37
      A widać szkoda Ci ze to ty nie jesteś?? A jaki był powod rozstania? Może
      własnie przez Ciebie musiał odejśc? Znam przypadki kiedy kobieta porzuciła
      Faceta i za kilka miesiecy brała slub. Zawsze widzicie u kogos drzazge w oku a
      u siebie belki nie mozecie zobaczyc
      pozdrawiam
      • noisypop Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:47
        fajnaret napisał:
        A jaki był powod rozstania? Może
        > własnie przez Ciebie musiał odejśc?

        Powód rozstania - 7 miesięcy zdradzania mnie z tamtą dziewczyną. Na pytanie
        dlaczego odpowiedzial: nie planowałem tego, tak się stało.
        • tygrysio_misio Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 18:49
          skoro.sie.z.nia.ohajtal.mimo.ze.byl.taki.na.nie.malzenstwu.to.przyczyna.nie.byla
          .zdrada.przez.7.miesiecy.tylko.to.ze.tkwil.w.zwiazku.bez.milosci

          gdyby.ci.7.miesiacey.wczesniej.powiedzial.ze.nie.kocha.Cie.i.woli.inn.to.zostala
          .bys..nim??...nie.bylo.by.przeciez.zdrady
          • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:53
            tygrysio_misio napisała:

            >
            skoro.sie.z.nia.ohajtal.mimo.ze.byl.taki.na.nie.malzenstwu.to.przyczyna.nie.byl
            > a
            > .zdrada.przez.7.miesiecy.tylko.to.ze.tkwil.w.zwiazku.bez.milosci
            >
            RACJA!!!
    • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:37
      wolne zarty :)
      zona mi sie kiedys puscila.
      spokojnie to przezylem, wiedzac, ze wroci...
      i mam od tej pory z nia spokoj.
      z kim mialaby tak zle, jak ze mna?

      A i ja tez sie "puszczam".
      i nic z tego nie wynika.
      widac to lubie.

      A na "na zawsze" czlowiek i tak jest z tym, z kim mu najlepiej :)
      • sprawdzilem.to to do drogiej Asiulki bylo :) 22.10.05, 14:38
      • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:43
        sprawdzilem.to napisał:

        > wolne zarty :)
        > zona mi sie kiedys puscila.
        > spokojnie to przezylem, wiedzac, ze wroci...
        > i mam od tej pory z nia spokoj.
        > z kim mialaby tak zle, jak ze mna?
        >
        > A i ja tez sie "puszczam".
        > i nic z tego nie wynika.
        > widac to lubie.


        Jesli tak jest to smutny jest Twoj zwiazek :(((
        Wspolczuje....
        • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:47
          wspolczuc mozesz :)
          ale jest raczej wesoly, zapewniam :)
          • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:51
            nie rozumiem, dlaczego jestescie razem skoro sie zdradzacie?
            • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 14:56
              bos mloda :)

              dlatego, ze to najlepsza kobieta, jak znam :)

              co nie znaczy, ze nie mozna sobie zycia czasem urozmaicic :)
              • modrooka Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:02
                Coś mi się wydaje że cały czas zmieniamy zeznania na tym forum ;)
                • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:04
                  A co to, w sadzie jestesmy? :)

                  Pewnie, ze tak :)

                  Chyba lepiej zmieniac zeznania, niz nicki?
                  • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:05
                    czyli kłamczuszek z Ciebie:)

                    eeee to juz nie wierze w to co wypisujesz ....
                    • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:09
                      klamczuszek tak, ale tu akurat pisalem prawde :)
                      tylko nie mow o tym nikomu :)
                  • modrooka Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:10
                    > Chyba lepiej zmieniac zeznania, niz nicki?

                    Bo ile można mieć nicków prawda?
                    • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:14
                      Mam ich od hollery, ale powiem Ci w zaufaniu, ze juz mi sie czasem
                      nie chce ich zmieniac i z lenistwa pisze pod jednym :)
                      • modrooka Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:21
                        ale powiem Ci w zaufaniu, ze juz mi sie czasem
                        > nie chce ich zmieniac i z lenistwa pisze pod jednym :)

                        Ok, nikomu tego nie powiem
                        • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:26
                          a ja powiem :P
                          • modrooka Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:37
                            Oj przestań, uspokój się, nie bądź taka! Tajemnica to tajemnica
                            • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:40
                              powiem, powiem, powiem :P
                              chyba zaraz nawet zaloze watek na ten temat :P
                              • modrooka Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:52
                                Niedobra dziewczyno, nie pochwalam tego
                                • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:17
                                  chciałem tylko powiedziec cześć bo cie lubie :)
                                  • tygrysio_misio Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:19
                                    OOOooo...
                                    co.ja.widzie....Diabelek.sie.podwala.do.dziewczyny:))
                                    • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:22
                                      ciebie też lubie. cześć :)
                                      • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:26
                                        no prosze! to bedzie z was niezly trójkacik! Przyslijcie mi foty po akcji :)))
                                        • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:29
                                          asiulka81 napisała:

                                          > no prosze! to bedzie z was niezly trójkacik! Przyslijcie mi foty po akcji :)))

                                          jakby bóg chcial żebym uprawiał sex grupowy nie dal by mi tylko jednego ptaszka :)
                                          • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:31
                                            eee cienias jestes i tyle! Nie wiesz ze w grupie razniej :)))
                                            • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:34
                                              a ty skadf masz przecieki że cienias ze mnie? I ile to jest cienias ? :)
                                              • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:37
                                                a tak mi sie jakos wydaje ze cienki musi byc :))) taka babska i intuicja:)))
                                                a co??? moze nie prawda???
                                                • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:42
                                                  asiulka81 napisała:
                                                  > a tak mi sie jakos wydaje ze cienki musi byc :))) taka babska i intuicja:)))
                                                  > a co??? moze nie prawda???


                                                  piszesz o intuicji, a od tego to juz tylko krok do fantazjowania. Czyżby
                                                  nadchodziła kolejna owulacja? :)
                                                  • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:48
                                                    czekam wlasnie na comiesieczna przypadlosc i nie moge sie jakos doczekac... (?)
                                                    wiec to nie wina owulacji.
                                                    a co jest zlego w fantazjowaniu???
                                                    No to jak? Czemu nie lubisz przebywac w grupie? A tak sie cieszylam ze zobacze
                                                    foty z Toba , Tygrysia i Moodroka :)))
                                                  • tygrysio_misio Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:51
                                                    a.aj.sie.jasno.wczoraj.wyrazilam.ze.nie.toleruje.konturencji...ja.albo.inne...ni
                                                    e.ma.laczenia:))
                                          • tygrysio_misio Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:36
                                            swietny.tekst.wsadze.go.sobie.jako.opis.na.gg:))
                                      • tygrysio_misio Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:28
                                        a.ja.Ciebie.tez.lubie....cześć:))
                                        • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:33
                                          tygrysio_misio napisała:

                                          > a.ja.Ciebie.tez.lubie....cześć:))

                                          wiem. też mi nowina :)
                                          • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:38
                                            diabel-tasmanski napisał:

                                            > tygrysio_misio napisała:
                                            >
                                            > > a.ja.Ciebie.tez.lubie....cześć:))
                                            >
                                            > wiem. też mi nowina :)
                                            >

                                            dobrze ze mi nie mozesz tego napisac , bo ja cie nie lubie :PPP
                                            • diabel-tasmanski Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 19:43
                                              a ja cier lubie. Natomiast nie przeszkada mi to że mnie nie lubisz :)
              • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:03
                sprawdzilem.to napisał:

                > bos mloda :)
                >
                > dlatego, ze to najlepsza kobieta, jak znam :)
                >
                > co nie znaczy, ze nie mozna sobie zycia czasem urozmaicic :)

                skoro jest najlepsza to dlaczego sie puszczasz z innymi????
                • sprawdzilem.to Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:04
                  bo lubie, do hollery!
                  • asiulka81 Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:06
                    a czy ona Cie tez teraz zdradza?
                    pewnie nie! I pewnie nawet nie wie o Twoich sexekscesach!
              • kreola Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 15:08
                sprawdzilem.to napisał:

                > bos mloda :)
                >
                > dlatego, ze to najlepsza kobieta, jak znam :)
                >
                > co nie znaczy, ze nie mozna sobie zycia czasem urozmaicic :)

                I tu musze mezczyzne poprzec !!! Mloda specjalnie juz nie jestem, zycie znam,
                tak faktycznie jest jak pisza faceci, a zarowno Asiulka jak i kilka innych
                idealistycznie nastawionych do zycia i mlodziutkich kobietek, przekona sie o
                tym w stosownym czasie.
                Mam swiadomosc, ze to brzmi niedorzecznie i byc moze pozbawiam wiele z Was
                pieknych zludzen o romantycznym zwiazku az do konca swiata, ale coz ... nikt
                nie obiecywal ze bedzie latwo :(

                Podroofka
                k.
                • stokroteczka5 Re: mój chłopak się żeni 27.10.05, 23:05
                  Dlaczego jestem GłĘBOKO przeświadczona, że są też tacy mężczyźni, którzy nie
                  zdradzą swoich kobiet?
    • goldenwomen Re: mój chłopak się żeni 22.10.05, 16:31
      czas pokazał że tylko Ty uważałas jak to było Wam wspaniale.Bycie razem " przez
      wieki" nie oznacza że bedziecie ze soba do końca życia i o jeden dzień
      dłużej.Twój przypadek nie jest odosobniony,coraz wiecej słyszy się o podobnych
      losach 2 osób tylko boje sie głośno powiedziec czy to aby nie epidemia na tego
      rodzaju sytuacje? szkoda tylko że nie był z Toba szczery i tu mogę sobie
      wyobrazić Twoją sytuacje.powodzenia
    • tony82 Tak na marginesie... to nie Twój chłopak 22.10.05, 16:59


      • ruda61 jestescie okropni!! 22.10.05, 17:35
        Wiecie co jesteście straszni! Dzewczyna ma doła i ma prawo go mieć bo jej facet
        ja zdradzał ,oszukiwał a teraz sie żeni.Dziewczyna ma prawo i potrzebę
        wygadania się na forum bo jest jej po prostu przykro ,ma ochote usłyszec od
        innych troche słow współczucia bo jest człowiekiem i została zraniona.A wy co?
        urzadzacie tu sobie jakies gadki i potyczki słowne o dupie maryni (mowa o Asi i
        tym diable!!!) a ty Toni? to co zapomniałes juz jak ty żaliłes sie na forum
        kilka tysiecy razy nie tak dawno zresztą!!! i po co sie czepiasz ,że to juz
        nie jej chłopak.Napisała tak bo przez 9 lat z nim była a nie jest tylko od 2
        miesięcy a poza tym to był tylko tytuł i chciała jakos nazwac ten wątek.

        Noisypop mam nadzieje i zycze Ci z całego serca ,ze mimo tego co teraz
        przeżywasz poradzisz sobie. Doskonale wiem co teraz przeżywasz i masz do tego
        prawo ,masz prawo czuc sie oszukana bo on najprosciej w świecie Cie oszukał.
        Wyjdz z tym z twarza,podnies głowe do góry i cały czas idz do przodu.
        Serdecznie Cie pozdrawiam
        B.
        • tony82 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 17:40
          Pamiętaj. Każdy facet to świnia.
          • ruda61 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 17:43
            nie !nie każdy facet to świnia !!! moj ojciec nie jest swinią !!i moge wyliczyc
            Ci tak jeszcze mnóstwo przykładów.To ty jesteś swinią!!!!!!!! i jeśli nie masz
            nic ciekawego i odpowiedniego do powiedzenia tej dziewczynie to się nie
            udzielaj albo napisz swój własny wątek!
            • tony82 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 17:44
              Podjarałaś się zdrowo.
              • ruda61 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 17:46
                nie spamuj!
                i pisz na temat!
                • tony82 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 17:59
                  Każdy tego typu wątek kończy się tak samo - trzymaj się dziewczyno, nie był Ciebie wart, bądź silna, a później każdy ma to w dupie i idzie od kompa. Wsparcie jak cholera.
                  • ruda61 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 18:07
                    Ja nie mam jej w dupie! cały czas zaglądam na forum i czekam czy ona cos
                    odpisze bo myśle ,ze juz całkiem sie załamała bo szukała pomocy a ludzie ja
                    zlali.Wiadomo na czym polega forum :) ale czasami słowa jakie ludzie tu piszą
                    po prostu pomagają i dają do myślenia.
                    Pamiętam jak ty pisałeś około roku temu i to były często mądre słowa ale
                    dzisiaj nie pokazałeś klasy Toni ale ty pewnie to zlewasz bo w intenecie możesz
                    napisać wszystko i nikt nie wie kim jesteś
                    B.
                    • tony82 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 18:12
                      Kilka osób wie kim jestem. W realnym życiu też mówię, co myślę. Mądre, bo zgodne z Twoim światopoglądem?
                      • ruda61 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 18:16
                        A tu możesz sobie jaja robic z osób ,które maja problem? Ja mówie co myśle i w
                        normalnym i wirtualnym świecie.

                        Mądre bo mądre! po prostu
                        B.
                        • tony82 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 18:17
                          Pokaż mi miejsce, gdzie robiłem sobie z kogoś jaja.
                          • ruda61 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 18:21
                            czepiasz się moich słów, bagatelizowałeś czyli nasmiewałeś się wytykając
                            jej ,że przecież to nie jest już jej chłopak. wiec w czym jest problem tak?
                            • tony82 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 18:23
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=30809453&a=30809668
                              • ruda61 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 18:24
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=30809453&a=30817141
                  • azazela Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 18:10
                    jakie forum takie wsparcie:D
                    • tony82 Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 18:12
                      Dokładnie.
        • diabel-tasmanski Re: jestescie okropni!! 22.10.05, 19:09
          ruda61 napisała:
          >Wiecie co jesteście straszni! Dzewczyna ma doła i ma prawo go mieć bo jej facet
          > ja zdradzał ,oszukiwał a teraz sie żeni.Dziewczyna ma prawo i potrzebę
          > wygadania się na forum bo jest jej po prostu przykro ,ma ochote usłyszec od
          > innych troche słow współczucia bo jest człowiekiem i została zraniona.A wy co?
          >urzadzacie tu sobie jakies gadki i potyczki słowne o dupie maryni (mowa o Asi i
          > tym diable!!!)


          Na tym forum jest zazwyczaj przynajmneij kilka oso które kwiczą jak im to żle
          jakie czują sie skrzywdzone przez los itd.
          Nie trudno domyślić się czego oczekuje autorka. Jest tylko jeden problem.
          Z punktu widzenia netkiety i regulaminu forum nie możemy spełnić jej oczekiwań
          ponieważ to było by niezgodne z TEMATYKĄ FORUM

          to ostatnie zdanie to chyba dotyczy mnie. No i cuż moge powiedzieć. Chyba tylko
          tyle że staram sie :)
        • diabel-tasmanski Jeszcze nie skończyłem .... 22.10.05, 19:17
          Pisałem ze nie możemy pocieszać autorki wątku bo to nie bedzie zgodne z tematyką
          forum i pascal bez wątpienia zareaguje w takim przypadku z całą swoja
          chorobliwa cenzorską zawzietościa. Prawdopodobnie nikt z nas nie chce łamac
          netykiety i regulaminu dlatego powstrrzymujemy sie przed pocieszaniem, oczekujac
          ze pascal niebawem wskaże autorce wątku gdie powinna iść skalać, po czym usunie
          tem wątek.
          Miło mi słyszać że Tony stakze skamlał na forum. Jestem tym zaskoczony i ciesze
          sie ogromnie :)
          • ruda61 Re: Jeszcze nie skończyłem .... 23.10.05, 01:14
            A co ma piernik do wiatraka?

            Człowieku czy ty wiesz co to jest empatia?
      • tony82 Re: Tak na marginesie... to nie Twój chłopak 22.10.05, 18:28
        A co? Pomyliłem się?
        • ruda61 Re: Tak na marginesie... to nie Twój chłopak 22.10.05, 18:33
          "Mój chłopak się żeni" to tytuł filmu. A ona nazwała tylko tak swój
          wątek ,pewnie jest tego świadoma ,że to nie jest jej chłopak.Przecież doskonale
          o tym wiesz Toni bo wydaje mi sie ,że jestes rozumnym facetem.
          pozdarwiam
          B.
          • tony82 Re: Tak na marginesie... to nie Twój chłopak 22.10.05, 18:34
            pozdro
    • kominek [=]Re: mój chłopak się żeni 23.10.05, 15:00
      noisypop napisała:

      > Czy myślicie, że zbudują szczęście na czyjejś krzywdzie?

      To akurat ma najmniejsze znaczenie.
      A ty, glupia, nie mysl, ze cie skrzywdzil. To jest tylko i wylacznie twoja wina,
      ze przez tyle lat nie poznalas sie na nim.
      • tygrysek27 Hahahaha 27.10.05, 14:30
        ot, warto mądrego posłuchac.
        Glupia czy nie głupia to nie jej wina że ją skrzywdził. A ty znów dopier da la sz.
    • meggyandpeggy1 Re: mój chłopak się żeni 27.10.05, 19:53
      znam kilka takich osob, co bylo w parach po kilka ladnych lat, potem sie nagle
      rozstali, a za kawalek juz slychac bylo o slubie.
    • asiax18 Re: mój chłopak się żeni 01.11.05, 23:25
      oni juz i Tobie nie pamietaja. musisz sie z tym pogodzic
      • mergy74 Re: mój chłopak się żeni... 02.11.05, 13:50
        moj ...ex...hmm bylismy jedenascie lat razem i po 2 miesiacach ozenil się! ze
        stara i brzydka i starsza i kilkanascie lat sexretarka z biura i co wy na to ?
    • bocian20 Re: mój chłopak się żeni 02.11.05, 15:31
      Ja uważam,że każdy związek można przechodzić,mimo to bardzo ci wspłóczuję.
      • joanna766 Re: mój chłopak się żeni 08.11.05, 21:26
        Cześć jestem z chłopakiem 2 lata, mieszkamy razem, zawsze mówił o ślubie ale
        czekaliśmy na odpowiednią chwilę a tu nagle ostatnio przestał mówić o ślubie
        wiec go zapytałam że moze byśmy ustalili datę ślubu a on na to że po co nam ślub
        to tylko papierek który nic nie da. Jestem rozczarowana bo miało być
        inaczej.Dlaczego zmienił zdanie? JOANNA
    • murder24 Re: mój chłopak się żeni 02.11.05, 15:39
      za długo chodziliście razem...znudziłaś sie mu :) małżeństwa tez mniej wiecej po tym okresie przeżywają kryzys...a tu sie trafiła mu inna świeższa, może bardziej zwariowana i sie chłopaczyna zakochał.... współczuje mu bo pewnie dostanie kopa w jaja po paru latach.
      szkoda że przez to przeszłaś... ale przynajmniej masz nauczkę... bierz faceta zanim ucieknie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka