analilia 23.10.05, 21:07 Czy wedlug Was ukrywanie przez 6lat znajomosci faktu, ze mialo sie wczesniej zone(rozwiedziony) to takie "nic"?? Czy to wedlug Was nie rzutuje na zaufanie? Czy strachem mozna wytlumaczyc cos takiego?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
widokzmarsa Re: Wytlumaczcie Panowie... 23.10.05, 21:09 a pytałaś? dzisus, co za nick, dlaczego na FK wszystko mi się kojarzy z analem??? Odpowiedz Link Zgłoś
analilia Re: widokzmarsa 23.10.05, 21:16 Tak, pytalam bo nawet mialam podejrzenia a On zapieral sie, ze nie byl zonaty (nawet przed naszym slubem). Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: widokzmarsa 23.10.05, 21:24 opinia moja: myślał że cię będzie stukał przez chwilę, to okłamał ze strachu, sześć lat przelecialo i sie przyzwyczaił do kłamstwa. Jak nie ma jakiejś na boku i cię nie rzucił to jeszcze się nie wieszaj Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka tak, 23.10.05, 21:12 mozna strachem wytlumaczyc cos takiego. Pomysl teraz jak wydac sie fajna babka, a nie straszydlem :). Odpowiedz Link Zgłoś
reggatta Re: Wytlumaczcie Panowie... 23.10.05, 21:23 Powiedziałbym że Cię z deka załadował. To nie tyle rzutuje na jego wiarygodność, co ją przekreśla. Chyba że jakaś super tolerancyjna jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
wild_rover Re: Wytlumaczcie Panowie... 24.10.05, 16:38 Mnie to przeraża. Sam jestem rozwiedziony i mówiłem to każdej kolejnej kobiecie już na samym początku znajomości. Rozumiem, że może być to bolesny temat, ale ex-żona to zawsze jakiś "garb" i nowa partnerka ma prawo o nim wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
tomyorke Re: Wytlumaczcie Panowie... 24.10.05, 20:17 Tylko szczerość w takiej sytuacji jest rozwiązaniem Odpowiedz Link Zgłoś
analilia Re: Wytlumaczcie Panowie... 24.10.05, 21:33 Dziekuje za opinie.. Mnie tez sie tak wydawalo a poniewaz nagle "spadly mi rozowe okulary" i zobaczylam tyle roznych rzeczy, ktorych wczesniej nie widzialam postanowilam sie rozwiesc(nie mamy dzieci wiec nie jest to bardzo skomplikowane, nie mamy tez slubu koscielnego). Stwierdzilam, ze jakis fundament tego wszystkiego sie zawalil wraz z utrata zaufania... Ale jakas osoba na forum kiedys napisala mi ze "przypomina jej to opere mydlana" i ze niby nie mam odwagi przyznac sie ze mam inne powody do odejscia (takie jak np.zamiana na "Nowy, lepszy model"???!!!) Odpowiedz Link Zgłoś