Dodaj do ulubionych

O dziewictwie raz jeszcze

31.12.05, 14:35
Nie wiem skąd mi się to bierze, nie jestem przesadnie religijna, ale niedługo
chyba skończy się mój związek a ja mam poczucie, że będę mniej wartościowa
dla innego mężczyzny, nie będąc dziewicą.
Była ta magia pierwszych dotyków, pocałunków i tego wszystkiego, nie do
odzyskania, już tego nie będzie. Mimo że to był tylko jeden facet...

W zasadzie bardziej to chyba mój problem. Bo nawet gdyby facetowi to nie
przeszkadzało, to ja miałabym chyba do siebie żal, że będąc z nim, kochając
go, tego jednego już nie mogę mu dać:(
Obserwuj wątek
    • matyldan Re: O dziewictwie raz jeszcze 31.12.05, 14:47
      Znam mnóstwo związków w których ludzie odnaleźli się dopiero po kilku próbach i
      teraz dopiero są szczęśliwi. Głowa do góry.
    • poprawnyinaczej stuknij sie :) 31.12.05, 14:50
      tracja4 napisała:
      tego jednego już nie mogę mu dać:<

      Dziewictwo nie jest ani wada, ani zaleta, lecz zyciowym stanem.

      Jestes bogatsza o doswiadczenie.

      Liczy sie tylko milosc i relacje miedzy partnerami :)

      • heart_of_ice Re: stuknij sie :) 31.12.05, 17:31
        > tego jednego już nie mogę mu dać:<
        i bardzo dobrze, facet nie musi sie dodatkowo wysilac, uwazac i uczyc cie od
        zera;)))))

        Pauli
        --
        No nie no, ta Emilka mi wszystkie najlepsze wyrazy pozabierała...
        • river.of.deceit Re: stuknij sie :) 31.12.05, 17:52
          Sam sie koles stuknij! To w przeciwienstwie do cIebie ambitna osoba...jasne,ze
          to normalnemu chlopakowi bedzie przeszkadzalo..na pewno nie takim,co tylko chca
          Cie do wyra i wypad..dla nich bez roznicy..Pozdrawiam!
          • vampirek444 Re: stuknij sie :) 01.01.06, 12:30
            E, tam.....Wielu facetów ucieka od dziewic, a Ty sie dziewczyno nie przejmuj tak
            bardzo. Na Litwie i Zmudzi (kiedyś!), dziewica nie miała szans, by wyjśc za mąż...
            To oznaczało, ze nikomu sie nie podobała, ani nikt jej.
            • pantarejka Re: stuknij sie :) 02.01.06, 23:10
              Wielu facetów ucieka... od odpowiedzialności. - Nic nowego pod słońcem. :)

              Mieszkamy w Polsce. W większości kultur dziewictwo jest bardzo cenione - weźmy
              np. Japonię i mizuage.
              • kochany_dzieciak Re: stuknij sie :) 02.01.06, 23:34
                ale jakiej odpowiedzialnosc??
                to jak sie komus wsadza 3 raz to nie trzeba juz byc odpowiedzialnym??
                czy moze im wiecej razy sie wsadza tym mniejsza odpowiedzialnosc


                kazdy powinien byc odpowiedzialny za to co robie bez wzgledu na to ktory raz
                druga strona bedzie miala to robione
                • pantarejka Re: stuknij sie :) 02.01.06, 23:44
                  Widzisz... tak naprawdę człowiek jest odpowiedzialny za wszystko, cokolwiek
                  robi...
                  Niektórzy mężczyźni (część z nich to tchórze) wychodzą jednak z założenia, że
                  jeśli "dmuchną" dziewicę, to skutek tego czynu będzie widoczny i niezmienny-
                  ostateczny. Kiedy natomiast przelecą "nie - dziewicę" nikt im niczego nie może
                  udowodnić, nie ma śladu, bo przejście było hmm... "udrożnione". :)) Poza tym
                  dziewica może to wszystko wziąć bardzo na poważnie, a ta, która ma to za sobą
                  niekonicznie...
    • kochany_dzieciak Re: O dziewictwie raz jeszcze 01.01.06, 13:10
      jestes ofiara mami dziewiczej

      uwierz mi...jesli sie kocha to zeby nie wiem ilu mialo sie facetow wczesniej
      pierwszy dotyk z ta osoba jest i tak najlepszy i rownie wspanialy o ile nie
      lepszy:)

      pozatym co za roznica czy jestes czy nie? tylko tacy moralizatorzy jak river
      pie.. bzdury ...a tak naprawde jesli sie kogos juz pokocha i chce sie z nim
      byc to przeszlosc nie ma zadnego znaczenia
      • itsnotme Re: O dziewictwie raz jeszcze 02.01.06, 08:28
        a ja obstawiam wersję rivera
    • problem Re: O dziewictwie raz jeszcze 02.01.06, 08:56
      Niczym się nie przejmuj. Nie ważne jest czy masz błonę czy nie...
      To nie o to chodzi w związku i mam nadzieję, że o tym dobrze wiesz.
      a tak na marginesie, odrobina doświadczenia w łóżku jeszcze nikomu nie
      zaszkodziła.
      głowa do góry!
    • cioccolato_bianco Re: O dziewictwie raz jeszcze 02.01.06, 09:43
      hmm. troche cie rozumiem. mimo, ze nigdy nie zalowalam, ze nie jestem juz
      dziewica, to byl taki moment - kiedy bylam bardzo zakochana w kims, ze chcialam
      zeby to on byl pierwszy;) a nie bylo to mozliwe, spoznil sie o kilka lat.
      pozniej mi przeszlo i cieszylam sie, ze mam mu do zaoferowania 'doswiadczenie';)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka