Dodaj do ulubionych

Nienawidze bab!!

28.01.06, 09:39
Zastanawialem sie w innym watku o co moze chodzic pewnej babie,
ktorą poznałem. Widzielismy sie pare razy i bylo goraco, ale na
jej zyczenie - dodam ze to o zgrozo dziewica byla. Potem pisala
ze chce sie spotkac ale nie przyjezdzala ani nie chciala bym do
niej przyjechal. Wyciagala slowa: "kocham" jak z kapelusza.
Kiedys obiecalismy sobie wspolny wyjazd na narty. No i ostatnio
dowiedzialem sie ze jedzie sama na wyjazd sponsorowany. Utrzymywala
ze przez rodzicow ale nie wierzylem bo jaki rozsadny rodzic
wyslalby swoja pocieche na wakacje w czasie sesji. W koncu wyszwabilem
od niej oficjalna wersje - czyli wyjazd ze sponsorem. Zreszta dostalem
od niej kiedys omylkowo sms skierowany do kolezanki w tresci ktorego
ekscytowala sie tym kto do niej zadzwonil: sam dyrektor tp i nie uwierzysz
co mi powiedzial (...) (miala staz w tp). Teraz ma czas by pozwolic sobie
na wyjazd bo rzucila studia na jakis czas. Oczywiscie nie mowiac o niczym rodzicom. Robi ich zwyczajnie w balona.

Mysli ze po powrocie ze sponsorowanego wyjazdu przyjedzie do mnie by
sobie pobzykac i ze jej marzenia senne o mnie sie spelnia - a ja bede
na nia czekal z otwartymi ramionami bo mam taka chcice.

Niedoczekanie.

Pozegnalem ja dzisiaj bo zadna baba nie bedzie mnie wodzic za nos.
Zreszta to jej bardziej zalezalo bo znacznie wiecej skorzystala
na naszych spotkaniach. Teraz bedzie sie palowac sama w lazience
myslac o tym co stracila.

A to byla dziewczyna z "dobrego domu" ktora na pierwszy rzut oka
wszystko pod kopula miala ok. To juz ktorys taki przypadek
zaprzedajnej lodziary jaki spotykam.

Bede juz bezwzgledny. Jeszcze sie odegram.
Obserwuj wątek
    • rabea1 Re: Nienawidze bab!! 28.01.06, 09:55
      Jestes za dobry :)
      Zamiar spali na panewce.
      • malinowy.cycek Re: Nienawidze bab!! 28.01.06, 09:56
        Spadaj. Jestem wściekły
        • gocha033 Nienawidzisz bab!! - ale kobiety lub! 28.01.06, 10:03
          malinowy.cycek napisał:

          > Spadaj. Jestem wściekły

          Odpusc sobie uczucie i tyle, skoro Panna sie do tego nie nadaje.
          Ale jak chce Ci nadstawiac, to korzystaj, poki nie znajdziesz sobie
          jakiejs normalnej i sie nie stresuj.
          Troche cynizmu w zyciu pomaga .

          • malinowy.cycek Re: Nienawidzisz bab!! - ale kobiety lub! 28.01.06, 11:29
            > Ale jak chce Ci nadstawiac, to korzystaj

            Wtedy bedzie miala satysfakcje ze owinela sobie
            mnie wokol malego palca u lewej nogi.

            Nie ma nic gorszego dla faceta jak zostac ponizonym.
            • gocha033 Re: Nienawidzisz bab!! - ale kobiety lub! 28.01.06, 14:12
              malinowy.cycek napisał:
              > Nie ma nic gorszego dla faceta jak zostac ponizonym.

              Dajesz sie wmanipulowac w pozycje idioty,
              gdyz sam uwazasz, ze dales sie ustawic w tej pozycji.
              Jak dobrze daje - to bierz i sie nie przejmuj, a reszte olewaj.

              • malinowy.cycek Re: Nienawidzisz bab!! - ale kobiety lub! 28.01.06, 15:16
                Ale ja jej nawet nie pacnalem choc bylo bardzo blisko,
                bo mialem wiecej do niej szacunku niz ona sama do siebie.
                Myslalem raczej nad stopniowym rozwijaniem znajomosci,
                a nie nad szybkim bzykankiem. Widac nasze oczekiwania
                byly rozne.
              • strusi_ogon Re: Nienawidzisz bab!! - ale kobiety lub! 28.01.06, 15:28
                Honor ważniejszy. Jedź z nią jak z burą suką, ja bym nie puścił. Zrób tak, jak
                jeden z forumowiczów (a moim zdaniem zrobił genialnie) - zostawił takiej pannie
                po nocy koło łóżka 50 złociszy.
                • asiulka81 Do strusiego ogona 28.01.06, 16:19
                  strusi_ogon napisał:

                  > Honor ważniejszy. Jedź z nią jak z burą suką, ja bym nie puścił. Zrób tak,
                  jak
                  > jeden z forumowiczów (a moim zdaniem zrobił genialnie) - zostawił takiej
                  pannie
                  >
                  > po nocy koło łóżka 50 złociszy.



                  Ty to musiz naprawde ludzi nienawidzic... musi byc w Tobie duzo zlosci
                  • strusi_ogon Re: Do strusiego ogona 28.01.06, 16:55
                    asiulka81 napisała:


                    >
                    > Ty to musiz naprawde ludzi nienawidzic... musi byc w Tobie duzo zlosci

                    Jeszcze ile. Tak tak, na ciebie też :D
        • rabea1 Re: Nienawidze bab!! 28.01.06, 10:09
          zdradz mi Twoje imie:)
          nie che wpasc w Twoje ramiona, SLODKI :)
    • maraiss Re: Nienawidze bab!! 28.01.06, 10:21
      olej ją... od nienawiści gorszym uczuciem jest obojętność...
      wiec taki bądź w stosunku do niej....
      poza tym zemsta to jedyne danie, ktore najlepiej smakuje na zimno...
      • modrooka Re: Nienawidze bab!! 28.01.06, 11:12
        Mądre słowa. :)
        A autorowi i tak nie wierzę że nienawidzi bab.
        A może to pociąg autora do tzw. suczek jest temu winien? Niektórzy lubią jak
        się ich za nos wodzi.
      • voker Re: Nienawidze bab!! 28.01.06, 20:02
        :-*
    • fajnaret Nienawidze bab!! Ja tez i to od urodzenia 28.01.06, 15:45
      • malinowy.cycek baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 15:55
        • rabea1 Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 16:09
          Jestem ciekawa co zrobisz, kiedy Cie trafi strzala Amora?
          • malinowy.cycek Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 16:17
            pojde z tym do sądu i oskarże go o czynna napaść :)
            • rabea1 Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 16:23
              Nie zdolasz tego uczynic, bo w tym momencie zapomnisz Twoje niecne zamiary:)
              • malinowy.cycek Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 16:29
                nie wierze w milosc.
                • rabea1 Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 16:33
                  Swiat nie konczy sie na jednej idiotce, nie pozwol na to.
                  • malinowy.cycek Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 16:36
                    Swiat sie nigdy nie konczy bo tam gdzie jest koniec tam sie poczatek zaczyna.
                    Skonczyc sie moze za to zycie i to tak z dnia na dzien. Jak iskra ktora sie
                    nagle zjawia i jak spadajaca gwiazda za horyzontem znika
                  • malinowy.cycek Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 16:47
                    Tu nie chodzi o jedna kobiete. Tu chodzi
                    o tabun kobiet, z ktorymi mi nie po drodze.
                    Jestem pechowy.
                    • rabea1 Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 18:47
                      Nie jestes pechowy, tylko bardzo wartosciowy.
                      Trafiles na taka bez wartosci.
                      Teraz musisz ochlonac i starac sie czas spedzac z przyjaciolmi, zeby zapomniec
                      bolesc.
                      Jeszcze poznasz taka, ktora doceni Twoje zalety, glowa do gory, czas leczy rany:))
                      • maly.jasio Baby sa wredne i maja humory :) jeah... :) 28.01.06, 19:02
                        rabea1 napisała:

                        > Nie jestes pechowy, tylko bardzo wartosciowy.
                        > Trafiles na taka bez wartosci.
                        > Teraz musisz ochlonac i starac sie czas spedzac z przyjaciolmi, zeby zapomniec
                        > bolesc.
                        > Jeszcze poznasz taka, ktora doceni Twoje zalety, glowa do gory, czas leczy
                        rany :))

                        Zgadzam sie w pelni :)
                        czas leczy rany, a buziaczki lecza jeszcze bardziej :)

                        wiec ??? :)
                        • rabea1 Re: Baby sa wredne i maja humory :) jeah... :) 28.01.06, 19:10
                          Co wiec?
                      • malinowy.cycek Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 19:42
                        Nie wiesz jaki jestem bo mnie nie znasz. Z kilku zdań trudno wyczytać jaki ktoś jest.
                        • rabea1 Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 19:43
                          Zgadzam sie z Toba, to byl moj wniosek z tego co przeczytalam.
                          • malinowy.cycek Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 19:44
                            No właśnie. Chyba się pospieszyłaś z wnioskami.
                            • rabea1 Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 19:59
                              Jezeli prawda jest, to co napisales o sobie, to dla mnie nie jest w tym nic zlego.
        • fajnaret Re: baby sa wredne i maja humory :) n/t 28.01.06, 16:27
          też!!! Tlko że jak poczują że facet jest nadziany kasa to potrafia być miłe
          jak kotki? One dla kasy to zrobia wwzystko? Która z nich chce dzisiaj cięzko
          pracować? Bo jak na ten przykład takiej nie znam?
          pozdr.
    • tygrysio_misio JA TEZ!!! 28.01.06, 17:13

      • malinowy.cycek JAK TY ZE SOBA WYTRZYMUJESZ KOBIETO? n/t 28.01.06, 17:16
        • maly.jasio na milosc nie ma rady :) n/t 28.01.06, 17:29
          • malinowy.cycek Re: na milosc nie ma rady :) n/t 28.01.06, 17:33
            Milość. Nie używać tego slowa przy mnie. Dobrze ze jest zimna to przynajmniej
            nie widze za oknem tych parek ślepo wpatrzonych w siebie i tym mamusiek
            chwalacych sie swoimi pociechami. Bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
        • tygrysio_misio Re: JAK TY ZE SOBA WYTRZYMUJESZ KOBIETO? n/t 28.01.06, 18:03
          mnie wlansie facet wykorzystuje...to ze zawsze wszystko rzucalam zeby mu pomoc
          jak tylko napomkna o tym ze ma problem...nawet nie musial prosic o pomoc

          zawsze mu wybaczalam ze zostawi mnie na 2 dni zeby sie zabawiac na sylwestra i
          swoje urodziny z "przyjacolmi" a nie ze mna

          dzis sie dowiedxilam ze on jedzie z kolega na wakacje na kilka dni za
          granice....qrwa mnie nawet nie spyta czy chce....nie robie sobie ze mna planow
          na nic...ja mam siedziec i czkeac az kolega nie bedzie mogl


          nnie nawidze siebie za to ze jestem taka idiotka i daje soba tak traktowac

          wlansie robie sie wredna suka...przeez niego
          • malinowy.cycek Re: JAK TY ZE SOBA WYTRZYMUJESZ KOBIETO? n/t 28.01.06, 18:09
            Nie chce byc zlym prorokiem ale kantem Cie w koncu pusci.
            To tylko kwestia czasu niestety. Jezeli chcesz cos na to
            poradzić to badz zimna suka. Tylko w ten sposob zatrzymasz
            faceta na dłuzej.
          • wirusek17 Re: JAK TY ZE SOBA WYTRZYMUJESZ KOBIETO? n/t 28.01.06, 22:58
            Kobieto zdystansuj się:)!!!
    • malinowy.cycek ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 19:40
      Znowu napisala mi niedawno ze mnie kocha. Jak ona śmie. Nienawidzę jej.
      • tygrysio_misio Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 21:10
        ja tego niedojrzalego dupka tez.....napisal, ze "tylko mnie sprawdzal"
        • malinowy.cycek Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 21:18
          znam ten bol.
        • maly.jasio Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 21:23
          tygrysio_misio napisała:

          > ja tego niedojrzalego dupka tez.....napisal, ze "tylko mnie sprawdzal"

          a chcialabys, zeby postepowal wedlug zasady :
          - towar dotkniety uwaza sie za sprzedany? :)))
          >
          >
          >
          • pan.i.wladca Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 21:28
            > a chcialabys, zeby postepowal wedlug zasady :
            > - towar dotkniety uwaza sie za sprzedany? :)))

            Chyba raczej puknięty :-)
            • maly.jasio Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 21:30
              pan.i.wladca napisał:
              > Chyba raczej puknięty :-)

              Ja jestem grzeczny chlopczyk, wiec o pukaniu nie mam pojecia.
              mamusia mi zabronila nawet o tym myslec :)

              • pan.i.wladca Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 21:31
                No tak. W drzwiach pewnie masz dzwonek więc pukać nie musisz :-)
                • maly.jasio Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 21:34
                  pan.i.wladca napisał:

                  > No tak. W drzwiach pewnie masz dzwonek więc pukać nie musisz :-)

                  w drzwiach to ja mam rogi.
                  zawisly u sufitu - jak tatus wracal ostatnim razem z delegacji :)
                  a mamusia mowi, ze to nie ona mu je przyprawila :)
                  • pan.i.wladca Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 21:38
                    W każdym bądź razie i dla ciebie nadejdzie kiedyś taki dzień,
                    że wracając do domu i klepiac w dzwonek pocalujesz jedynie klamkę.
                    Wtedy zaczniesz krzyczeć "pożar" i pukać, walić co popadnie :-)
                    I może ktoś ci te drzwi znowu otworzy. Lecz możesz spróbować
                    też przejść przez dziurkę od klucza.
                    • maly.jasio Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 21:41
                      ja tam jestem maly wzrostem , ale duzy rozumkiem
                      i mam zawsze spiwor w piwnicy, oraz zaprzyjazniona sasiadke :)
                      ___________________________________________________________________
                      nie da Ci ojciec , nie da Ci matka, tego, co moze dac Ci sasiadka :)
          • tygrysio_misio Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 21:54
            ale ja juz jestem puknieta juz...znaczy sie sprawdzona od dawna....
            • pan.i.wladca Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 22:04
              Po prostu niektórzy faceci tak mają, że się
              często i gęsto pukają nie tam gdzie trzeba.
              Szukają ekscentrycznych doznań z nowymi
              kobietami, kiedy widzą, że ich stała partnerka
              niczym nowym nie potrafi ich zaskoczyć. W swych
              podbojach muszą mieć jednak do kogo wrócić.
              No i właśnie tu zaczyna się rola żony - pani domu,
              która posprząta, ugotuje, plecki po ciężkim dniu
              wymasuje, itp. Jeżeli odpowiada Ci taka rola to
              będziesz miała szczęśliwe życie.
              • tygrysio_misio Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 22:08
                ale kiedy nie jestesmy malzenstwem...a no nie pukal mnie az tele razy zeby mu
                sie znudzilo

                po tych wszystkich przezyciach stracilam nawet pewnosc czy jestesmy razem...

                nie wiem...juz nic nie wiem
                • pan.i.wladca Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 22:15
                  Jak się kogoś kocha to się z nim po prostu jest. Jak nie
                  ciałem to myślami. Byłaś i jesteś dla niego za dobra, a to
                  podstawowy błąd. Zbyj go jakoś, udawaj, że masz ważniejsze
                  rzeczy na głowie niż zajmować się nim. Może się spowrotem
                  Tobą zainteresuje i zacznie Cię zdobywać na nowo. Może.
                  W najgorszym wypadku skończysz coś co i tak nie miałoby
                  sensu na dłużej.
                  • tygrysio_misio Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 22:21
                    kiedy ja to wiem...ale ciezko to zrobic ze strachu ze moge cos zpiepszyc...
                    • pan.i.wladca Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 22:27
                      Wiem, że kochasz i jest to wbew Twojej naturze,
                      bo gdy coś takiego czujesz masz ochotę się tą
                      radością dzielić, a nie w złość przemieniać.
                      Pomyśl jednak, że ma jakąś dupę na boku i będzie
                      Ci łatwiej - bo niewykluczone że tak jest.
                      Przecież wiesz, że to jedyna droga, żeby
                      tej miłości nie utracić.

                      Powodzenia
                      • tygrysio_misio Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 22:36
                        wiesz co jest smieszne...o dupy sie nie martwie...zazdorsna jestem o kolegow i
                        dziewczyny kolegow czyli jego przyjaciolki....

                        wolalabym byc zazdrosna o dziewczyny bo to bylo by normalne...ale o kolegow to
                        paranoja jakas
                        • pan.i.wladca Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 22:41
                          A może to nie jest irracjonalne tylko intuicyjne zachowanie.
                          Może intuicyjnie wyczuwasz np. uprawiając z nim sex, że wyobraża
                          sobie, że grzmoci się z Arkiem spod siódemki.
                          • tygrysio_misio Re: ja tą wstrętna dupę kocham :( 28.01.06, 22:51
                            nie grzmoci sie...ale rozbawilo mnie to co napisales:)

                            poprostu jest jescze niezbyt przygotowany do "bycia z kims"...ale cenie to ze
                            nie oszukuje mnie ze "ladnie dzis wygladam"itpe
    • mamba8 Re: Nienawidze bab!! 28.01.06, 22:30
      A co miała dawać za darmo?? ;))
      kochasz ją bo nie możesz jej mieć, ot co
      myslisz poczucie dumy i fascynajcę kimś z miłoscią

      • malinowy.cycek Re: Nienawidze bab!! 28.01.06, 22:34
        doskonale wiem ze jest tak jak napisalas ale nie chce sie do tego przyznac.
        musze siebie przekonac ze to wielka, prawdziwa, namietna milosc.
        jestem zdesperowany, bo nigdy o milosc nawet sie nie otarlem :(
        • mamba8 Re: Nienawidze bab!! 28.01.06, 22:53
          nie wiem ile masz lat...ale rozumiem to co czujesz.
          Tego kwiatu pół światu...trzeba zapić i znaleźć klina ;)
          a tak serio kiedy się kimś fascynujemy stwarzamy własną iluzję czegoś czego
          często nie ma. A najlepszą zemstą na wszystko jest bycie szczęśliwym i hmmm
          wyzbycie się złych emocji. ps. uważaj bo dużo jest dziffek na tym świecie nie
          tylko damskich
          • malinowy.cycek Re: Nienawidze bab!! 29.01.06, 12:08
            Dokladnie tak.

            Gdy czegos bardzo chcemy a nie mozemy znalezc w realu
            to sami sobie w glowie taka wizje jaka nam odpowiada
            uciulamy. No i w ten sposob stajemy sie niewolnikami
            samych siebie, wlasnych pragnien i marzen. Chcialem
            spotkac kobiete ktora bylaby moim idealem. Nie spotkalem
            wiec na podstawie tego co bylo sam sobie ja wykreowalem
            i sie w niej zabujalem. A latek mam wiecej niz ty.

            Strasznie to pokopane :)
    • biangutsa Re: Nienawidze bab!! 29.01.06, 01:08
      a może potrzebowała przystojnego faceta do rozdziewiczenia???
    • braun_f Re: Nienawidze bab!! 29.01.06, 01:36
      czy sa jeszcze studentki, ktore nie ciagaja/daja d***/itp?
      taki profesor to ma zycie - nie zebym zazdroscil ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka