30.01.06, 00:25
Przedwczoraj stara jak zwykle wrocila z roboty,
i oczywiscie jak zwykle po drodze odbebnila rytualny
obchod odiezowych. Jak zwykle przyniosla kolejna kiecke,
choc miala oszczedzac pieniadze bo najstarszy
najduch wkrotce idzie na studia... jakos to
przelknalem. Ale szlag mnie trafil jak ta stara
maciora zaczela histeryzowac, ze nie moze sie zmiescic
w nowa szmate i czy dobrze w tym wyglada.
W tym momencie cos we mnie peklo i odwarknalem
"jak ci sie klempo nie podoba to po ch.. ja kupowalas,
idz zwroc i nie pokazuj sie bez pieniedzy w zebach".
Najpierw byl wytrzeszcz tepych slepi, pozniej szczekoscisk,
pozniej stek wyzwisk a pozniej spakowana walizka...
a pozniej swiety spokoj jak poleciala do tesciow.
Niestety nie na dlugo, bo po paru godzinach tescie
dali odglos paszczowy i po raz kolejny wylozyli mi jakim
jestem bydlakiem. Po trzech minutach odlozylem sluchawke.
Na bok, zeby nabilo im impulsow. W sumie na razie mam
spokoj, mam nadzieje, ze ten karakan posiedzi tam przynajmniej
z tydzien.
W zasadzie to nie wiem po co to napisalem, chcialem
sie pewnie pochwalic swoim udanym pozyciem malzenskim.
Obserwuj wątek
    • asiulka81 błagam, napisz ze to nie prawda :( 30.01.06, 00:31
      wierze ze to tylko marna prowokacja
      • severina Re:yhm.... ;) ntxt 30.01.06, 01:15

    • btabu Re: Zakupy 30.01.06, 11:51
      hehe dobre

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka