Gość: Trinity
IP: *.warszawa.opoka.net.pl
12.11.02, 14:24
Jestem samotną niewiastą. Moje życie zamienia się w koszmar. Kilka dni temu
do mieszkania naprzeciw(sąsiadeujemy niestety przez ściane także) sprowadzili
się bardzo hałaśliwi dwaj panowie. Telewizor słyszę ciągle, panowie
rozmawiając starają się go przekrzyczeć. Słownictwo właściwie głównie na
k..., ch..., p... Kiedy pani, od której wynajmuję zwróciła im uwagę zaczęli
jeszcze lepiej się zabawiać - przyszli powalić mi pięściami w drzwi. Baaardzo
zabawne. Czy znacie jakiś sposób na takich ludzi (poza wzywaniem świadków i
policji w sytuacjach skrajnych)? Poradźcie mi coś, proszę.