Dodaj do ulubionych

Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko

15.02.06, 10:30
Moja znajoma poznała faceta dobrze po 40stce, który w czasie towarzyskich
spotkań obnosi się z upodobaniami, o których ja na przykład niekoniecznie
chciałabym wiedzieć. A to przyniesie ostatnio nabyte stringi, a to podniesie
nogawkę i pokaże nóżkę gładka jak pupcia niemowlęcia, a to zademonstruje
samoopoalacz - hicior. Co jest cholera grane? Pierwszy raz spotykam takie
indywiduum, a jak robię zdziwioną minę, jestem pouczana, że męskość wyraża
się w inny sposób.
Obserwuj wątek
    • modrooka To się chyba nazywa 15.02.06, 10:33
      metroseksualizm. Nie martw się on jest modny ;P
      • bazylissa Re: To się chyba nazywa 15.02.06, 10:38
        Znam modnych i zadbanych facetów i jakoś nie mam takiego niesmaku (mój chłopak,
        kiedy kończy się wizyta jest popłakany ze śmiechu).
        • dzikoozka Re: To się chyba nazywa 15.02.06, 10:40
          Moze ten gosć całkiem niedawno "odkrył swoją seksualnosć" i ten entuzjazm z
          niego paruje ? ;PPP
        • modrooka Re: To się chyba nazywa 15.02.06, 10:46
          No a swoją drogą jeśli te stringi nie były różowe to chyba nie jest tak źle ;P
          • dzikoozka Re: To się chyba nazywa 15.02.06, 10:48
            kurtcze jakoś stringi dyskwalifikują w moich oczach faceta...
            • modrooka Re: To się chyba nazywa 15.02.06, 10:50
              W moich też dlatego nie lubię tych - jak oni się nazywają- czipendejlsów
          • bazylissa Re: To się chyba nazywa 15.02.06, 10:56
            Czerwone
            • modrooka AAaaaaaa 15.02.06, 11:10
              Jak ty to zobaczyłaś to nie zgotowałaś się aby? Ja bym na miejscu padła
              • bazylissa Re: AAaaaaaa 15.02.06, 11:16
                Padłam (w duchu), ale moja koleżanka patrzyła zakochanym wzrokiem w prezentera
                stringów, a do mnie rzekła: "Super, nie?". Zdobyłam się tylko na pytanie, czy
                będzie tańczył prz rurze, ale i to zostało odebrane jako świetny dowcip i tylko
                gromkie "Nieeee!!!" odwiodło ich od prezentacji na modelu. Nie mogę...
                • modrooka Re: AAaaaaaa 15.02.06, 11:19
                  buhahaha
                  Ale przynajmniej się nie nudzisz jak spotykacie się z tym gościem :)
                  • bazylissa Re: AAaaaaaa 15.02.06, 11:26
                    Nooo, tylko mi tej kobiety żal, towarzysko to już się nie podniesie bidula:))
            • bzz_bzz Re: To się chyba nazywa 15.02.06, 11:36

              bazylissa napisała:

              > Czerwone

              Moze do matury się przygotowywawywał :)))
    • itsnotme Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 10:35
      bazylissa napisała:

      > jestem pouczana, że męskość wyraża
      > się w inny sposób.

      A to on ma czas na pokazywanie męskości między zdzieraniem wosku z ciała a
      robieniem sobie manicure?:)

      Pouczają Cię?, no zobacz, metro, a nietolerancyjny...:)
      • bazylissa Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 10:39
        Ponoć. Nam nie, ale innym znajomym demonstrował nabytki z sex shopu...
        • itsnotme Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 10:41
          on musi mieć bardzo skomplikowaną osobowość:)
          • bazylissa Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 10:44
            Tylko ja prosta jestem jak dębowe krzesło...
            • itsnotme Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 10:51
              dąb ma charakter, bądź twarda:)
    • dzikoozka Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 10:37
      Możesz w ramach wzjemności pochwalic się swoimi stringami, opalenizną czy
      poprotkować z koleżanka w jego obecnosci o wyzszosci tamponów nad podpaskami.
      MOze sie zorientuje, ale równie dobrze może być zachwycony :((
      • bazylissa Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 10:41
        Wchodzi jak w masło w każdą dyskusję, bo jest otwarty... I tylko strach, bo
        zaraz wszystko będzie chciał pokazywać :)))
        • dzikoozka Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 10:45
          aaa czyli ze moje przypuszczenie powyżej się potwierdza :)))
        • bzz_bzz Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 11:37
          To może o samochodach? :DDDDD
          • bazylissa Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 11:38
            O samochodach! Ty masz łeb!
            • bazylissa Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 11:39
            • bzz_bzz Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 11:46
              Znaczy się łba akurat nie mam, ale głową wymyśliłam za to :)))))
              • bazylissa Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 11:49
                Ale i tu kryją się pewne niebezpieczeństwa konwersacyjne, bo jak się komuś
                wszystko kojarzy...
                • bzz_bzz Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 11:53
                  Z depilacją?????????
                  • bazylissa Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 11:58
                    i nie tylko (jak w tytule)
                    • bzz_bzz Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 13:11
                      O szit!.. To jak już samochody nawet, to ja już nie wiem.. :)
    • tygrysio_misio Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 11:39
      ja to nawet sie krzywie jak mi jakas dziewczyna pokazuje, ze sobie wydepilowala
      przedramiona.....

      to juz cholera na zadnej czesci ciala nie mozna miec wlosow??

      to moze jeszcze plecy depilowac??

      paranoja
      • ballbreaker Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 13:09
        a rowa depilujesz? buhehehehe
        • bzz_bzz Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 13:11
          rowa to najpierwej! :)))
        • kochany_dzieciak Re: Gdzie są granice? O depilacji i nie tylko 15.02.06, 13:12
          czym inny jest depilacja pach albo rowa...bo tak gromadzi sie pot albo gowno i
          nieprzyjemnie jest:) to sie robil dla hygeny:)

          ale łapska???

          no rozumiem jak kto ma na nich wlochy jak na nogach...ale te babki ktore mi
          pokazywaly to maja takie wloski tam ze nie bylo by widac nic a nic....a jak
          odrastaja to tylko gorzej jest
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka