johannah1
27.02.06, 23:46
No tak własnie jest. Napisalam Wam o mojej ostatniej "zdobyczy" w
wątku "normalne? Warto?". A zapowiadalo sie tak swietnie. Facet wydzielal
taka niesamowita energie seksualną, a tu - klops. Macie rację, ze jest
nienormalny. Płakać mi sie chce. Nie bede Wam pisala o poprzednich
sytuacjach, ale wierzcie mi, nigdy nie mialam szczęścia a poznac normalnie
reagujacego faceta, cieszącego sie "tym". Zawsze byli to albo cynicy, albo
nadwrażliwi, albo dranie. Boshe, łkam teraz. Czy ja coś, kurcze, robie nie
tak?