Dodaj do ulubionych

Prostytutki

09.12.02, 17:50
Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogloby
zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zle z
tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Prostytutki IP: *.unl.edu 09.12.02, 17:51
      anna_wu napisała:

      > Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
      > jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogloby
      > zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zle z
      > tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?
      Nie.
      • anna_wu Re: Prostytutki 09.12.02, 17:59
        Rozumiem Imagine, ze gdybys jednak kiedys poczul cos i zechcial zaspokoic poped
        seksualny to chetnie skorzystalbys z uslug prostytutki. Tak?
        • Gość: Imagine Re: Prostytutki IP: *.unl.edu 09.12.02, 18:06
          anna_wu napisała:

          > Rozumiem Imagine, ze gdybys jednak kiedys poczul cos i zechcial zaspokoic
          poped
          >
          > seksualny to chetnie skorzystalbys z uslug prostytutki. Tak?
          No problem.
    • Gość: frisky2 Re: Prostytutki IP: 62.233.139.* 09.12.02, 18:11
      anna_wu napisała:

      > Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
      > jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogloby
      > zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zle z
      > tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?

      Nie sa dla mnie odrazajace. Ale seks z nimi bylby odrazajacy. i nie dlatego, ze
      mialy ilus tam facetow, ale bardziej ze traktowalyby to jako zawod.
      • Gość: julka Re: Prostytutki IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 22:52
        Gość portalu: frisky2 napisał(a):

        > Nie sa dla mnie odrazajace. Ale seks z nimi bylby odrazajacy. i nie dlatego,
        ze
        >
        > mialy ilus tam facetow, ale bardziej ze traktowalyby to jako zawod.
        ****************************************************
        Tzn. przerażałby cię ich chłodny profesjonalizm?

    • Gość: Magdalenka Re: Prostytutki IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 09.12.02, 23:35
      anna_wu napisała:

      > Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
      > jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogloby
      > zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zle z
      > tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?
      *****
      Pytanie o najstarszy zawod jest stare jak sam zawod:)))
      I co sie zmienilo? Nic! Tak jak dlugo beda istniec
      kobiety i mezczyzni to bedzie istniala prostytucja jako zawod.
      A kto wymyslil ten zawod? Nie wiem w bibli nie stoi, kto byl pierwszy....
      Napewno nie Ewa:)))

      To jest ciezka praca i nie dla kazdej kobiety! RZeczywiscie
      jest to "businesswoman" nie mysle zeby mogly istniec jakies emocje miedzy
      sprzedajacym a kupujacym. Osobiscie nie moge zrozumiec glupoty i ciemnoty
      facetow, ktorzy chca placic za sex! Jakie niskie poczucie wlasnej wartosci jako
      mezczyzna i po co? Czyz nie lepiej oddac te pieniadze na jakis sierociniec
      albo innym nieszczesnym ludziom pokzywdzonym przez los?

      M
    • kora3 Re: Prostytutki 10.12.02, 00:58
      anna_wu napisała:

      > Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
      > jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogloby
      > zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zle z
      > tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?

      anna_wu napisała:

      > Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
      > jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogloby
      > zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zle z
      > tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?

      Qrczę !!! Nie jestem "panem" , ale powiem co widzę:) Mieszkam w takim mieście,
      gdzie tych pań stoi na ulicy pełno...Powiem jedno, mają klientelę, więc pewnie
      jacyś faceci korzystają z Ich usług. Nie są dla mnie obrzydliwe, ani nie
      obrzydliwe...nie znam, osobiście żadnej ...
      Ale tak naprawdę nie obchodzi mnie, ze stoją:) Z wyjątkiem takich przypadków,
      gdy omal nie powodują kolizji pojazdów, bo jak jakiś amator Ich wdzięków nagle
      wyhamuje, można mu wjechac w tył auta no i niepotrzebny kłopot. Poza
      tym ...Hmmm coż ..nie mój problem...
      Pozdrawiam
      Korcia
    • Gość: spider10 Re: Prostytutki IP: *.nat.otvk.pl 10.12.02, 15:50
      Nie mam doświadczenia w tym zakresie usług i nie chcę mieć. Seks za pieniądze
      to żadna przyjemność, a nie dość że za to się płaci to jeszcze naraża na różne
      choroby. Inaczej mówiąc śmierć można sobie kupić.
    • szczerbaty.edek Re: Prostytutki 10.12.02, 15:57
      anna_wu napisała:

      > Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
      > jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogloby
      > zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zle z
      > tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?

      Ja to sem kiedyś nawet miał kontakt. U Heńka na balecie była taka Jadźka
      bufetowa co to niby nie zasadniczo dupcyła sie za pieniądze ale czasem jej się
      trafiało. No i wtedy miałem takom wielkom chuć, bo moja franca do Kutna
      pojechoła i jej zaproponowałem takie małe bara-bara w Heńkowej kuchni. No i jej
      musioł flaszkie postawić, bo tak za darmo to nie chciała.
      • Gość: Imagine Re: Prostytutki IP: *.unl.edu 10.12.02, 18:33
        szczerbaty.edek napisał:

        > anna_wu napisała:
        >
        > > Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
        >
        > > jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogl
        > oby
        > > zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zl
        > e z
        > > tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?
        >
        > Ja to sem kiedyś nawet miał kontakt. U Heńka na balecie była taka Jadźka
        > bufetowa co to niby nie zasadniczo dupcyła sie za pieniądze ale czasem jej
        się
        > trafiało. No i wtedy miałem takom wielkom chuć, bo moja franca do Kutna
        > pojechoła i jej zaproponowałem takie małe bara-bara w Heńkowej kuchni. No i
        jej
        >
        > musioł flaszkie postawić, bo tak za darmo to nie chciała.
        Edek tys fajny chop pieronie. Nastempnym rozem jo ida z toba.
        Imagine.
      • Gość: julka Re: Prostytutki IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 19:37
        Ech, Edku, musioła franca wcześnij z tego Kutna wrócić skoroś scerbaty. Mam
        nadzieję, że tom flaszkom chociaż ci nie przywaliła, toby była strata!!!!
    • Gość: przystojny Re: Prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.02, 20:43
      anna_wu napisała:

      > Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
      > jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogloby
      > zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zle z
      > tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?


      Korzystalem kilkakrotnie z uslug prostytutek, bywalem w lokalach ze stripteasem
      i co ? Ano nic. Jesli jestem single, a nie chce chwilowo miec zadnej partnerki,
      bo nie mam ani cierpliwosci, checi i czasu by poswiecic to wszystko ukochanej
      kobiecie, wowczas szedlem rozerwac sie i zrelaksowac w domach przybytku.
      Wnioskuje, ze wypowiadajacy sie malo wiedza o prostytutkach. Znam tyle naprawde
      pieknych (moglyby smialo byc modelkami) i jakze inteligentnych prostytutek, ze
      czesto nie jedna grzeczna studentka do piet takiej nie dorasta. Sam zawod jest
      kontrowersyjny, ale kobiety, ktore przez to przechodza i swiadomie podjely taki
      wybor, sa z reguly silne, madre i maja leb na karku, bywaja wrecz wyrafinowane
      i bardzo cwane. Zreszta, inaczej by nie przetrwaly w tej branzy. Tak sie
      sklada, ze z 3 takimi dziewczynami sie przyjaznie do dzis. Jedna wlasnie pisze
      magisterke i bedzie niebawem lekarzem chirurgiem !! Druga, niesamowicie piekna
      i goraca ale jakze cicha, skromna i spokojna dziewczyna, ma zamiar wrocic na
      stale do kraju i otworzyc wlasna siec sklepow za uzbierane pieniadze. Wiem, ze
      sie jej uda, z jej rozumem i sila przebicia a w dodatku z tak swietna
      znajomoscia tego co skrywane a jednak tak ludzkie, na pewno osiagnie swoje cele.
      Ja jako facet sie nie brzydze, grunt by taka panienka byla zadbana, a z reguly
      chyba tak jest. Ja trafialem na same wydepilowane, czyste dziewczyny, ktore
      przed zajeciem pokoju, szly pod prysznic, do tego pryskaly sie jakimis
      perfumami, no i kazdemu klientowi wreczaly recznik i posylaly do lazienki.
      Owszem, Wy kobiety widzicie to jak "zalatwianie" ale my faceci raczej chyba
      myslimy nieco innymi kategoriami. Co do chorobsk - taki kto to na bulgarskie
      tirowki idzie i bez gumki lubi, to owszem, skazuje sie na smierc, ale jak jest
      higiena i srodki bezpieczenstwa, to nie ma sie czego bac. Aha, w wielu
      zachodnich klubach prostytutki robia regularnie badania, inaczej sciga je
      policja.
      • anna_wu Re: Prostytutki 10.12.02, 22:57
        "Wy kobiety widzicie to jak "zalatwianie" ale my faceci raczej chyba
        myslimy nieco innymi kategoriami."
        Oczywiscie, ze innymi;) Juz znane jest powiedzenie, ze mezczyzna jest najmniej
        skomplikowana maszyna, ma tylko jedna wajche.
        Co w takim wypadku mezczyzna otrzymuje od prostytutki jak nie "zalatwienie"?
        Pytanie do myslacych inaczej.
      • Gość: julka Re: Prostytutki IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 23:03
        Ja nic nie mam do prostytutek, nie przeszkadzają mi w niczym ale po
        przeczytaniu postu "przystojnego" nie mam coś przekonania do wizji "przeciętnej
        prostytutki" tam opisanej. Bo jawią tam niemal jak panienki z dobrego domu,
        subtelne, wrażliwe, wykształcone erudytki, czytające klasyków a jednocześnie
        gorące i pełne namiętności. Coś mi tu pachnie idealistycznymi rojeniami
        licealisty.
        Będąc kobietą zdaję sobie sprawę jak traumatycznym przeżyciem może być dla
        kobiety mechaniczny seks bez miłości, dlatego uważam, że prostytutki są
        zupełnie niewrażliwe, zobojętniałe na sprawy ducha i ciała. Tak mi sie wydaje,
        może sie mylę, musza być jednak bardzo twarde, wrażliwa i subtelna kobietka po
        prostu nie dałaby psychicznie rady.
        • Gość: Magdalenka Re: Prostytutki IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 10.12.02, 23:08
          Gość portalu: julka napisał(a):

          > Ja nic nie mam do prostytutek, nie przeszkadzają mi w niczym ale po
          > przeczytaniu postu "przystojnego" nie mam coś przekonania do
          wizji "przeciętnej
          >
          > prostytutki" tam opisanej. Bo jawią tam niemal jak panienki z dobrego domu,
          > subtelne, wrażliwe, wykształcone erudytki, czytające klasyków a jednocześnie
          > gorące i pełne namiętności. Coś mi tu pachnie idealistycznymi rojeniami
          > licealisty.
          > Będąc kobietą zdaję sobie sprawę jak traumatycznym przeżyciem może być dla
          > kobiety mechaniczny seks bez miłości, dlatego uważam, że prostytutki są
          > zupełnie niewrażliwe, zobojętniałe na sprawy ducha i ciała. Tak mi sie
          wydaje,
          > może sie mylę, musza być jednak bardzo twarde, wrażliwa i subtelna kobietka
          po
          > prostu nie dałaby psychicznie rady.
          ****'
          Brawo Julia,
          Tez mi sie wydaje ze to tylko idealizm.
          I napewno nie sa ta wrazliwe kobiety...
          z czasem w tym zawodzie wrazliwosc zanika!

          A najlepiej by bylo gdyby nikt nie byl zmuszony do tego
          poswiecania sie .....
        • Gość: przystojny Re: Prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.02, 13:00
          Gość portalu: julka napisał(a):

          > Ja nic nie mam do prostytutek, nie przeszkadzają mi w niczym ale po
          > przeczytaniu postu "przystojnego" nie mam coś przekonania do
          wizji "przeciętnej
          >
          > prostytutki" tam opisanej. Bo jawią tam niemal jak panienki z dobrego domu,
          > subtelne, wrażliwe, wykształcone erudytki, czytające klasyków a jednocześnie
          > gorące i pełne namiętności. Coś mi tu pachnie idealistycznymi rojeniami
          > licealisty.


          Napisalem tylko o tych dwoch z ktorymi sie przyjaznie na stopie kolezenskiej.
          Nie znam calego roju panienek i domyslam sie, ze nieco inne wrazenie wywieraja
          panny na trasie a nieco inne kiedy pracuja w luksusowych lokalach. Napewno sa
          wsrod nich i madre i glupie, i ladne i mniej ladne, i te co cpaja, pija i
          wszystka kase trwonia na ciuchy i inne babskie zabawki, ale sa i takie, ktore
          sie zdecydowaly pojsc ta trudna droga i wiem, ze im sie uda, ze osiagna swoje
          zamierzone cele. Licealista juz dawno nie jestem :-))


          > Będąc kobietą zdaję sobie sprawę jak traumatycznym przeżyciem może być dla
          > kobiety mechaniczny seks bez miłości, dlatego uważam, że prostytutki są
          > zupełnie niewrażliwe, zobojętniałe na sprawy ducha i ciała. Tak mi sie
          wydaje,


          Zle Ci sie wydaje.


          > może sie mylę, musza być jednak bardzo twarde, wrażliwa i subtelna kobietka
          po
          > prostu nie dałaby psychicznie rady.


          One czesto wewnatrz sa wrazliwe i subtelne, tylko wkladaja maski, wlasnie po to
          by dac rade. Kazdy dobry obserwator to zauwazy.
          • Gość: julka Re: Prostytutki IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 15:02
            Gość portalu: przystojny napisał(a):

            > One czesto wewnatrz sa wrazliwe i subtelne, tylko wkladaja maski, wlasnie po
            to
            >
            > by dac rade. Kazdy dobry obserwator to zauwazy.
            ***************************************************
            A czy przyszlo ci do głowy, że może jest dokładnie na odwrót?
        • Gość: Joasia Re: Prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.02, 00:09
          > Będąc kobietą zdaję sobie sprawę jak traumatycznym przeżyciem może być dla
          > kobiety mechaniczny seks bez miłości, dlatego uważam, że prostytutki są
          > zupełnie niewrażliwe, zobojętniałe na sprawy ducha i ciała. Tak mi sie
          wydaje,
          > może sie mylę, musza być jednak bardzo twarde, wrażliwa i subtelna kobietka
          po
          > prostu nie dałaby psychicznie rady.

          Sex to jedna a milosc to druga sprawa.
          Wiekszosc kobiet wmawia sama sobie ze jest zakochana aby "usprawiedliwic" sex.
          Kobietom "nie wypada" przyznac ze maja ochote na sex bez komplikacjibez
          bzdurnych wyznan milosnych.
          A co z zonami ktore juz nie kochaja swoich mezow ale spelniaja "obowiazki
          malzenskie"?
          Co z takimi ktore "dawaja za darmo"?
          Z badan robionych w Europie Zachodniej wynika jednoznacznie ze u prostytutki
          mozliwosc zarazenia sie jakas choroba jest o wiele mniejsza niz u jakiejs
          przypadkowej znajomosci na jedna noc.
          Czy kobiety czesto zmieniajace partnerow chodza tak czesto do lekarza
          ginekologa jak prostytutki.
          Oczywiscie mam na uwadze te ktore powaznie traktuja swoj zawod a nie narkomanki
          i alkoholiczki - ale kto z takimi sie zadaje jest sobie sam winny jak sie
          czegos "nabawi".
          • Gość: fem Re: Prostytutki IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 23.12.02, 10:48

            > Wiekszosc kobiet wmawia sama sobie ze jest zakochana aby "usprawiedliwic" sex.
            > Kobietom "nie wypada" przyznac ze maja ochote na sex bez komplikacjibez
            > bzdurnych wyznan milosnych.

            nie wypada???? moje jkolezanki sa tak naiwne, ze wierza w te wszystkie wyznania.
            >> Z badan robionych w Europie Zachodniej wynika jednoznacznie ze u prostytutki
            > mozliwosc zarazenia sie jakas choroba jest o wiele mniejsza niz u jakiejs
            > przypadkowej znajomosci na jedna noc.

            jakie to badanie, to jakas bzdura. mysle, ze nie mozna mowic o tym, ze istnieje
            wieksze ryzyko.
            • Gość: Joasia Re: Prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 25.12.02, 22:59
              Co do badan to przeciez calkiem oczywiste.
              Prostytutki musza co 14 dni chodzic na badania lekarskie.
              Panienki czesto zmieniajace partnerow nikt nie kontroluje.
              • Gość: fem Re: Prostytutki IP: *.dwi.uw.edu.pl 27.12.02, 12:39
                Gość portalu: Joasia napisał(a):

                > Co do badan to przeciez calkiem oczywiste.
                > Prostytutki musza co 14 dni chodzic na badania lekarskie.
                > Panienki czesto zmieniajace partnerow nikt nie kontroluje.
                a kto je zmusza???? czy to bossowie tak chetnie za nie placa???????
                • Gość: Joasia Re: Prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.02, 08:43
                  Zmusza ich do tego prawo tzn. jak przy kontroli zastana w domu
                  poblicznym panienke bez zaswiadczenia o aktualnych badaniach to
                  wlasciciel zaplaci bardzo wysoka kare.
                  Placic za badania musza same albo jak w Niemczech moga je robic
                  bezplatnie w urzedzie zdrowia (Gesundheitsamt).
                  Po za tym kazda zawodowa prostytutka sama dba o swoje zdrowie - uzywa
                  kondomow i chodzi na badania.
      • Gość: Magdalenka Re: Prostytutki IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 10.12.02, 23:04
        Niektore robia to tylko dla wiekszego "szmalu"...
        a wiele z tych wlasnie pan pracuje aby utrzymac swoje
        rodziny, czyz nie? Osobiscie podziwiam je za te poswiecenie.

        M
      • Gość: MONIA Re: Prostytutki IP: *.proxy.aol.com 02.01.03, 18:30
        Gość portalu: przystojny napisał(a):

        > anna_wu napisała:
        >
        > > Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
        >
        > > jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogl
        > oby
        > > zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zl
        > e z
        > > tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?
        >
        >
        > Korzystalem kilkakrotnie z uslug prostytutek, bywalem w lokalach ze
        stripteasem
        >
        > i co ? Ano nic. Jesli jestem single, a nie chce chwilowo miec zadnej
        partnerki,
        >
        > bo nie mam ani cierpliwosci, checi i czasu by poswiecic to wszystko ukochanej
        > kobiecie, wowczas szedlem rozerwac sie i zrelaksowac w domach przybytku.
        > Wnioskuje, ze wypowiadajacy sie malo wiedza o prostytutkach. Znam tyle
        naprawde
        >
        > pieknych (moglyby smialo byc modelkami) i jakze inteligentnych prostytutek,
        ze
        > czesto nie jedna grzeczna studentka do piet takiej nie dorasta. Sam zawod
        jest
        > kontrowersyjny, ale kobiety, ktore przez to przechodza i swiadomie podjely
        taki
        >
        > wybor, sa z reguly silne, madre i maja leb na karku, bywaja wrecz
        wyrafinowane
        > i bardzo cwane. Zreszta, inaczej by nie przetrwaly w tej branzy. Tak sie
        > sklada, ze z 3 takimi dziewczynami sie przyjaznie do dzis. Jedna wlasnie
        pisze
        > magisterke i bedzie niebawem lekarzem chirurgiem !! Druga, niesamowicie
        piekna
        > i goraca ale jakze cicha, skromna i spokojna dziewczyna, ma zamiar wrocic na
        > stale do kraju i otworzyc wlasna siec sklepow za uzbierane pieniadze. Wiem,
        ze
        > sie jej uda, z jej rozumem i sila przebicia a w dodatku z tak swietna
        > znajomoscia tego co skrywane a jednak tak ludzkie, na pewno osiagnie swoje
        cele
        > .
        > Ja jako facet sie nie brzydze, grunt by taka panienka byla zadbana, a z
        reguly
        > chyba tak jest. Ja trafialem na same wydepilowane, czyste dziewczyny, ktore
        > przed zajeciem pokoju, szly pod prysznic, do tego pryskaly sie jakimis
        > perfumami, no i kazdemu klientowi wreczaly recznik i posylaly do lazienki.
        > Owszem, Wy kobiety widzicie to jak "zalatwianie" ale my faceci raczej chyba
        > myslimy nieco innymi kategoriami. Co do chorobsk - taki kto to na bulgarskie
        > tirowki idzie i bez gumki lubi, to owszem, skazuje sie na smierc, ale jak
        jest
        > higiena i srodki bezpieczenstwa, to nie ma sie czego bac. Aha, w wielu
        > zachodnich klubach prostytutki robia regularnie badania, inaczej sciga je
        > policja.
        KOLEGO,COS TU KRECISZ ALBO TA TWOJA PANNA KRECI,BO RZEBY BYC LEKARZEM NIE PISZE
        SIE PO PIERWSZE MAGISTERKI,A PO DRUGIE RZEBY BYC CHIRURGIEM TO DLUGA
        DROGA,KTORA ZACZYNA SIE DOPIERO PO STUDIACH I TRWA MINIMUM 4 LATA.
      • krzychu.w Re: Prostytutki 03.01.03, 19:16
        Hej, Przystojniaczku!
        Myślę, ze o prostytutkach masz takie samo pojęcie, jak o kształceniu lekarzy!
        Zupełny teoretyk! Głupich filmów się naoglądałeś, ot i tyle.
        Lekarzem chirurgiem nie zostaje sie po napisaniu magisterki.
        Krzychu
    • Gość: grogreg Re: Prostytutki IP: proxy / 212.160.165.* 11.12.02, 07:57
      Prostytutki to prostytutki.
      Osobiscie uwazam, ze seks za pieniadze uwlacza godnosci zarowno
      swiadczacej "usluge" jak i klientowi.
      Ale to moje osobiste zdanie i nie czuje sie upowazniony do oceny ktorejkolwiek
      ze stron.
      • Gość: deina Re: Prostytutki IP: *.chello.pl 11.12.02, 14:13
        No właśnie, co Przystojny rozumie przez "wrażliwość".
        I w którym to kraju po magisterce zostaje sie chirurgiem, bo przecież nie w
        Polsce? Po jaką cholerę komuś, kto jest twardy, ma wyobraźnię i potrafi
        wytrwale dążyć do zamierzonego celu, handlować własnym ciałem narażając się na
        niebezpieczeństwo ze strony klientów ( bo trafiaja się też zboczeńcy).Nie
        lepiej to zrobić karierę w innym biznesie ?
        Może jednak kurwa to nie zawód, a charakter?
        • grogreg Re: Prostytutki 11.12.02, 14:23
          Jak juz pisalem nie mam zamiaru nikogo oceniac.
        • Gość: przystojny Re: Prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.02, 16:06
          Gość portalu: deina napisał(a):


          > Może jednak kurwa to nie zawód, a charakter?

          Kurwa to charakter, prostytucja to zawod. Napewno sa kobiety laczace jedno z
          drugim, moze sa takie ktore to lubia, nie wiem, jak mowilem, nie znam calego
          swiatka prostytutek.
          Kiedys kumpel powiedzial mi tak "chcesz miec najwierniejsza i najbardziej
          oddana zone, szukaj wsrod bylych prostytutek". Nie wiem, ale czasem mysle ze
          cos w tym jest. W kazdym razie swoja przyszla wybranke bede ocenial nie przez
          pryzmat jej przeszlosci, ale wezme pod uwage szereg innych rzeczy.

          p.s. bedac z moja ex-dziewczyna w Tajlandii na wakacjach, widzielismy mnostwo
          nieletnich prostytutek, nie rzadko dzieci. Az lza sie w oku kreci i nienawisc
          zbiera. Ale kto jest winny ta taka sytuacje jak nie przybywajacy ze wszad i
          nakrecajacy rynek Niemcy, Amerykanie i szeregi sex-turystow z roznych
          kontynentow swiata...? Polakow tez troche widzialem. Nie moglbym dolozyc swojej
          reki do krzywdy dziecka, ktore sie oddaje bo nie ma co jesc, ale jak widac nie
          przeszkadza to tysiacom napalonych frajerow. Ale to juz nie normalna
          prostytucja, tylko ludzki wstyd, hanba, krzywda i przestepstwo moralne jak i
          spoleczne. Jesli ktos ma tu zamiar mnie moralizowac, niech sie rozejrzy wokolo
          a moze otworzy oczy a moze pomoze by innym na swiecie bylo lepiej.

          i zegnam na dzis, lece potrenowac aby mnie mile dziewczeta zechcialy ;-))
          • Gość: fem Re: Prostytutki IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 23.12.02, 10:37
            >
            > nakrecajacy rynek Niemcy, Amerykanie i szeregi sex-turystow z roznych
            > kontynentow swiata...? Polakow tez troche widzialem. Nie moglbym dolozyc
            swojej
            >
            > reki do krzywdy dziecka, ktore sie oddaje bo nie ma co jesc, ale jak widac
            nie
            > przeszkadza to tysiacom napalonych frajerow.

            a myslisz, ze prostytutki pochodza z wyzyn spolecznych. czy wydaje ci sie, ze
            gdyby kobiety mialy duzo kasy zostawalyby prostytutkami????? watpie.czesto sa
            do tego zmuszane sytuacja finansowa, a nawet rodzinna. mezusiowie, co
            poniektorzy wysylaja swoje zony do agencji, zeby podreperowaly swoj budzet.



            Ale to juz nie normalna
            > prostytucja,

            czy rzeczywiscie prostytucja jest zjawiskiem normalnym. czy wydaje ci sie, ze
            kobiecie jest to tak obojetne z kim idzie do lozka???
            > a moze otworzy oczy a moze pomoze by innym na swiecie bylo lepiej.
            >
            > i zegnam na dzis, lece potrenowac aby mnie mile dziewczeta zechcialy ;-))
            dobre i to, bo pewnie niektorym klientom na odleglosc smierdzi z geby!!
        • Gość: przystojny Re: Prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.02, 16:12
          Gość portalu: deina napisał(a):

          > No właśnie, co Przystojny rozumie przez "wrażliwość".
          >

          Kazdy typ macho ma swoja piete Achillesa, ja tez mam :-))
          Wnioskuje na logike, ze kobieta, bez wzgledu na codzienne zycie, ma w sobie ten
          plomyk uczucia, radosci i szuka milosci, bezpieczenstwa itd...
          Czy kobiety pracujace w fabryce musztard, na tasmie, nie maja wrazliwosci, bo
          wykonuja rutynowa prace ? A ja jak boksuje na ringu, to co, zawsze jestem taki
          i zawsze chce walczyc ? Bzdura, kazdy ma w sobie te odrobine uczucia i
          wrazliwosci, tylko okolicznosci wplywaja, na ile zamykamy ja w sobie a na ile
          pozwolimy jej wyplynac.
          Mialem sytuacje, ze pewna prostytutka rozplakala sie w moich ramionach, podobno
          rozkleila sie pod wplywem mej czulosci itd.. Wierze, ze nie chciala sie
          otworzyc, ale widocznie maska profesjonalizmu i wyrachowania jakos spadla.

          no dobra, tym razem naprawde juz lece, nie zatrzymujcie mnie kobietki :-))
          • anna_wu Re: Prostytutki 11.12.02, 16:21
            Wstydzilbys sie przystojniaku porownywac prace kobiety w fabryce do pracy w
            burdelu.
            • Gość: przystojny Re: Prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.02, 15:45
              anna_wu napisała:

              > Wstydzilbys sie przystojniaku porownywac prace kobiety w fabryce do pracy w
              > burdelu.

              porownalem tylko pod wzgledem wrazliwosci. :-))
        • Gość: fem Re: Prostytutki IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 23.12.02, 10:44
          > Może jednak kurwa to nie zawód, a charakter?
          szczegolnie tych co sa sprzedawane.
    • Gość: gosc Re: Prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 20.12.02, 14:42
      anna_wu napisała:

      > Panie dajace przyjemnosc za pieniadze. Kim sa wedlug Was? Okreslaja siebie
      > jako "businesswoman". Ciekawa jestem jaki procent panow na tym forum, mogloby
      > zaznac przyjemnosci z taka osoba. Nie sa dla Was odrazajace, "brudne" i zle z
      > tego powodu, ze tylu sie na nich "zalatwia"?

      Hallo do wszystkich (pan szczegolnie)
      Pozwole sobie pisac anonimowo, bo chociaz tutaj pierwszy raz to czasami pisze
      w innych forach i widze, ze tu sie klebia tez ludzie ktorzy i tam sie rowniez
      udzielaja.
      Otoz jestem panem juz po 40 z uregulowanym zyciem seksualnym (w domu) i
      stosunkowo duzymi potrzebami w tym zakresie i jako ze duza czesc mojego zycia
      spedzam za granicami (szczegolnie w Azji) to problem sexu robi sie PROBLEMEM gdy
      taki wyjazd trwa kilka miesiecy (regula).
      Otoz czesto korzystam z uslug prostytutek (nie moge ich inaczej nazwac) chociaz
      wielu panow uzylo by tu slowa "sponsorowanie". Dlaczego ? Proste: kocham sex i
      bardzo go potrzebuhe, poza tym kocham KOBIETY i nienawidze spac sam..
      Jakie czlowiek ma szanse, aby znalezc "porzadna" kobiete w Azji, ktora gotowa
      bylaby z nim po odpowiednich "zalotach" (flirt, kolacje w dobrych lokalach itp)
      pojc do lozka? Odpowiedz jest prosta: ZADNA !
      Po 10-0 godzinnym dniu pracy idziesz wiec do baru i tam wlasnie czekaja takie
      panie, czasami mozesz znalezc jakas "cichodajke" - ja preferuje okolice szkol
      wyzszych jezeli jest to mozliwe..
      Biorac pod uwage moj niezly jeszcze wyglad i "sile nabywcza" z reguly nie mam
      problemow ze znalezieniem sobie po stosunkowo krotkim czasie odpowiedniej
      "partnerki". Jezeli mi ona po pierwszej nocy odpowiada to
      najczesciej "rezerwuje" ja sobie na caly pobyt, jezeli nie to place i nowie bez
      ogrodek, ze to byl ostatni raz..
      Zawsze traktuje ta kobiete jak lady, lacznie z dostarczaniem JEJ tych samych
      przyjemnosci i radosci jakich i sam oczekuje - to dziala cuda.
      Nie mam zadnych skrupulow moralnych i nie oczekuje wielkiej milosci ani zadnych
      deklaracji w tym kierunku, nie obiecuje niczego i place dobrze.
      Z zona nie rozmawiamy na ten temat, tak jest lepiej-ona nie pyta i ja nie
      opowiadam, zreszta nie rozmawiam z nikim innym na ten temat.
      Nie da sie ukryc, ze uwielbiam azjatki i uwazam, ze maja w sobie wiele cech
      ktorych brakuje polkom (i nie tylko)
      Nie sa dla mnie odrazajace, brudne (wspolny prysznic dziala cuda!) i zle - sam
      nie uwazam sie za "dobrego"
      Zapewniam Cie ze zwykly fakt iz place za to przyjemnosc nie ogranicze jej
      wielkosci
      pozdrawiam
      samotny w azji

      • Gość: fem Re: Prostytutki IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 23.12.02, 10:21
        to czego brakuje tym azjatkom to napewno kasa. tacy faceci jak ty sa przyczyna
        nieszczesc wielu kobiet. wspolczuje tym kobietom, ze czesto jedynym zrodlem
        dochodu jest chodzenie do lozka z takimi dupkami co w Europie to sie boja i
        wstydza ale jak jezdza do Azji to udaja takich bossow. zgroza, zgroza,ohyda.
        • Gość: gosc Re: Prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.02, 12:33
          Gość portalu: fem napisał(a):

          > to czego brakuje tym azjatkom to napewno kasa. tacy faceci jak ty sa
          przyczyna
          > nieszczesc wielu kobiet. wspolczuje tym kobietom, ze czesto jedynym zrodlem
          > dochodu jest chodzenie do lozka z takimi dupkami co w Europie to sie boja i
          > wstydza ale jak jezdza do Azji to udaja takich bossow. zgroza, zgroza,ohyda.

          Hallo Fem,
          sadzac po Twojej wypowiedzi to jestes kobieta (albo mezczyzna, ktory mysli jak
          kobieta)
          Sa ludzie ktorzy mowia co wiedza i tacy co wiedza co mowia...
          Nie jezdze do Azki na prostytutki lecz spedzam tam wiele czasu pracujac tam,
          oracuje rowniez w Europie i tu rowniez korzystam z uslog roznych dziewczyn
          poznanych w barze czy na dyskotece, a wiec nie jest to problem tylko Azji..
          Piszac, ze "czesto jedynym zrodlem dochodu tych kobiet jest chodzenie do lozka
          z takimi dupkami co w Europie sie boja i wstydza.. itd) pokazujesz po prostu
          ze nie masz najmniejszego pojecia o tym co piszesz i jestes do tego jeszcze po
          prostu intelektualnie powiedzmy .. niedorosla. Otoz w Europie jeden "numer"
          kosztuje srednio 50 Euro. Podroz do Azji i powiedzmy tygodniowy pobyt powiedzmy
          w Tajlandi to wydatek rzedu 1500 Euro (minimum !) tzn. dziennie przynajmniej
          200-250 Euro. Za te pieniadze mozesz miec w Europie codziennie naprawde niezla
          dziewczyne na cala noc. Wiec gdzie tu logika ?
          Nie udaje w Azji zadnego bossa, nie moja wina jest fakt ze moja dieta dzienna
          czesto wynosi rownowartosc miesiecznych zarobkow kobiety w tym kraju i nie
          jestem w stanie tego faktu zmienic ( nie zapominaj moja droga, ze czesto za
          jedna noc pobytu w hotelu place wiecej niz zarabia szwaczka w Chinach)
          Gdyby bylo tak jak Ty twierdzisz to przynajmnie polowa zenskiej populacji w Azji
          musiala by sie prostytuowac (nie bojmy sie tego slowa) a tak po prostu nie jest
          Sa to kobiety, ktore nie maja moralnych skrupulow i w sposob stosunkowo latwy
          zarabiaja duze pieniadze jak na tamtejsze warunki, zreszta podobne zjawisko
          istnieje rowniez w Polsce i innych krajach. Nie zapominaj moja droga, ze ja nie
          pisalem o chodzeniu do burdelu gdzie panie sa niejako zobowiazane "brac" kazdego
          klienta ktory sie trafi.. Ja poznaje moje partnerki w barze, knajpie, dyskotece
          itp. i to ONE decyduja sie na spedzenie ze mna nocy. Ze ja za to place ?
          Dlaczego nie? Przeciez wieczor z interesujaca kobieta w dobrym lokalu moze mnie
          kosztowac znacznie wiecej..
          Poza tym np. w Portugalii czy Francji (ktora przeciez biednym krajem nie jest)
          rowniez korzystalem z takich uslog wiec o co sie oburzasz?
          Nikt Cie przeciez nie zmusza do takiego trybu zycia i mozesz spokojnie spac
          wiedzac o takich kobietach, rownie dobrze jak mozesz spokojnie spac wiedzac ze
          kazdego dnia umiera z glodu na swiecie 40.000 ludzi
          pozdrawiam

          • Gość: fem Re: Prostytutki IP: *.dwi.uw.edu.pl 27.12.02, 12:37

            > z takimi dupkami co w Europie sie boja i wstydza.. itd) pokazujesz po prostu
            > ze nie masz najmniejszego pojecia o tym co piszesz i jestes do tego jeszcze po
            > prostu intelektualnie powiedzmy .. niedorosla.

            sluchaj kochaniutki, od mojego intelektualizmu to sie odchrzan bo napewno masz
            nizsze wyksztalcenie niz ja. cale twoje wywody o tym gdzie taniej, a gdzie
            drozej swiadcza jeszcze bardziej o twoim degenerackim poziomie.


            • Gość: gosc Re: fem chcialaby ale sie boi IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.02, 15:34
              Gość portalu: fem napisał(a):

              >
              > > z takimi dupkami co w Europie sie boja i wstydza.. itd) pokazujesz po pros
              > tu
              > > ze nie masz najmniejszego pojecia o tym co piszesz i jestes do tego jeszcz
              > e po
              > > prostu intelektualnie powiedzmy .. niedorosla.
              >
              > sluchaj kochaniutki, od mojego intelektualizmu to sie odchrzan bo napewno
              masz
              > nizsze wyksztalcenie niz ja. cale twoje wywody o tym gdzie taniej, a gdzie
              > drozej swiadcza jeszcze bardziej o twoim degenerackim poziomie.
              ##########################
              hallo
              jak widac jestes dowodem, ze "intelektualizm" (hm.. ciekawe..) nie zalezy od
              wyksztalcenia..
              Z Twojego zacietrzewienia wnioskuje, ze tez bys tak chciala, ale widocznie
              natura nie dala Ci predespozycji do tego "zawodu" czysbys byla po prostu tlusta?
              (takie nie maja prawie zadnych szans w tej branzy)
              rozkladasz po prostu nogi za darmo i to Cie bardzo boli..
              gosc

              • anna_wu Re: fem chcialaby ale sie boi 27.12.02, 15:45
                Gosciu, nie badz dla fem niemily. To, ze jestes rodzajem mezczyzny
                korzystajacego z uslug prostytutek nie upowaznia cie do obrazania kogos kto
                jest zupelnie odmiennego zdania w tym temacie.
                Myslisz, ze kazda dziewczyna ktora dobrze wyglada to prostytutka?:)
                Fem po prostu gardzi takim typem jakim jestes i tyle. Czy to jest dla ciebie az
                tak niezrozumiale?
              • zanka Re: fem chcialaby ale sie boi 28.12.02, 14:13
                bardzo sie mylisz. to ja korzystam za darmo, a takie dupki jak ty jeszcze
                placa.problem w tym, ze mam wybor bo finansowo jestem ok, wiec wybieram
                najlepszy samczy narybek.
                • zanka Re: fem chcialaby ale sie boi 28.12.02, 14:38
                  dodam jescze, ze kasa nie ma tu nic wspolnego.
            • anna_wu Gosciu... 27.12.02, 15:35
              ... a czy twoja zona umila sobie rownie przyjemnie czas oczekiwania na twoj
              powrot z delegacji? Wiem, nie zadajecie sobie pytan w tym temacie. Wlasciwie to
              chyba lepiej wam zyc w "przekonaniu", ze ty nie penetrujesz zadnej innej, a
              zona nie rozklada ud z rozkosza zeby przyjac kochanka. Sa uklady i ukladziki,
              wy macie taki...
              • Gość: gosc Re: Gosciu...odpowiada..annie_wu IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.02, 16:36
                anna_wu napisała:

                > ... a czy twoja zona umila sobie rownie przyjemnie czas oczekiwania na twoj
                > powrot z delegacji? Wiem, nie zadajecie sobie pytan w tym temacie. Wlasciwie
                to
                >
                > chyba lepiej wam zyc w "przekonaniu", ze ty nie penetrujesz zadnej innej, a
                > zona nie rozklada ud z rozkosza zeby przyjac kochanka. Sa uklady i ukladziki,
                > wy macie taki...

                droga anno
                otworzylas ten watek, wiec staralem sie uczciwie odpowiedziec na Twoje patanie
                Jets wiele powodow dla ktorych mezczyzni chodza do prostytutek, tak jak jest
                wiele powodow dla ktorych kobiety/mezczyzni sie prostytuuja..
                Zycie jest skomplikowane i nalezy innych zostawiac w spokoju i nie usilowac
                wlazic im z butami w ich zycie..ja NIGDY nie pytam pan ktore ze mna spia
                (rowniez za poieniadze) dlaczego to robia..
                Co do fem.. zdaje sobie sprawe, ze zachowalem sie niebyt "gentelman like" ale
                zrobilem to celowo i nie da sie ukryc, ze tak mysle. Znam wiele kobiet, ktore
                z nienawiscia patrza na prostytutki i na mezczyzn takich jak ja i wydaje mi sie
                ze zaczynam powoli rozumiec przyczyny ich takiego wlasnie reagowania.
                Na swoja obrone moge tylko podac, ze to Ona wlasnie obrzucila mnie inwektywami
                i (chociaz wiem ze to troche dziecinne) nie moglem i nie chcialem sie
                powstrzymac aby jej nie "dolozyc" bo sam jestem stosunkowo (jeszcze) atrakcyjnym
                mezczyzna i przy tym dosyc zamoznym i stac mnie na 300$ za noc..
                Co do mojej zony.. napisalem juz jaki mamy uklad i dobrze nam z tym, nie
                interesuje mnie czy ona "rozklada uda" jak napisalas gdy mnie miesiacami nie ma
                w domu. Kazdy ma prawo do swojego szczescia tak jak je rozumie i innym nic do
                tego, jak dlugo nikogo tym nie krzywdzi..
                mam nadzieje, ze zrozumiesz o co mi chodzi i pozdrawiam..
                • szalawila Re: Gosciu...odpowiada..annie_wu 27.12.02, 16:52
                  Zaimponowałeś mi Gościu.
                  Ty to masz gest, chcesz to płacisz, nie chcesz nie płacisz:)))))
                  Pewnie na odwrót też :))))
                • zanka Re: Gosciu...odpowiada..annie_wu 28.12.02, 14:40
                  ) atrakcyjny
                  > m
                  > mezczyzna

                  a moze ty po prostu jestes gigolo?????/
    • Gość: weronika Re: Prostytutki IP: *.kopernik.gliwice.pl 28.12.02, 17:51
      widać kobiety nie czarujmy sie za bardzo ze oni sie brzydza prostytutek. Wrecz
      przeciwnie, jak ona dobrze loda zrobi, na rurce zakreci tyłkiem to nawet zona
      niejednego zostanie bo jest wrażliwsza od tych nieciekawych studentek i do tego
      jak luksusowa to nawet jakis jezyk obcy zna(głownie francuski). Za taka to
      nawet i 300 baksów mozna sypnąc i spojrzeć w skośne oczy. A że ona widzi w nich
      $$$$ to nie ważne. I do tego jakie kultularne, wezmą prysznic nawet przed
      numerkiem i jeszcze facetowi ręcznik dadzą. Po prostu cud kobiety. Takie
      szlachetne cele mają, własny biznes otworzyć, sieć sklepów nawet, a że na dupie
      zarobione to co z tego przeciez jest ładna pewnie wy takiej nie macie inaczej
      tez zostałybyscie dziwkami
      • Gość: Deina Re: Prostytutki IP: *.chello.pl 28.12.02, 22:42
        Nie, nie brzydzą się.Lekceważą AIDS ( " przez ślinę się nie przenosi,
        prezerwatywa jest 100% skuteczna"- tak uważają), nie mają skrupułów zaraz po
        dziwce sypiać ze swoją życiową partnerką.No po prostu fizjologia rządzi i tyle!
      • Gość: fem Re: Prostytutki IP: *.dwi.uw.edu.pl 29.12.02, 14:28
        > zarobione to co z tego przeciez jest ładna pewnie wy takiej nie macie inaczej
        > tez zostałybyscie dziwkami

        ale chyba najwiekszy plus to, to, ze nie ma kasy. gdyby miala to pewnie ona by
        patrzyla jak faceci swoimi dupami kreca.
        ja wspolczuje prostytutkom, ze musza/ chca to robic, bo one NIE wybieraja.
        kobieta, ktora ma kase WYBIERA. nie oszukujmy sie faceci leca na kase jeszcze
        bardziej niz dziewczyny.
        co do GOSCIA, to gratuluje, ze jest taki chojny- 300$$, ho, ho. wspaniale. znam
        takich, ktorzy kupuja podrabiane pierscionki i mowia, ze to zloto. mysla, ze
        kobitki sa takie glupie.
        osobiscie nie lubie hipokryzji. zaloze sie, ze Gosc jest przykladnym katolikiem
        i obronca praw nienarodzonych dzieci.
        wspolczoje zonie. naprawde. ja bym sie brzydzila spac z takim facetem.
        • Gość: Operator Re: Prostytutki IP: *.acn.waw.pl 30.12.02, 00:55
          Ale po co te żale???? Dziewuszki sie wizęły i zdenerwowały okropnie.
          A przecież to wszystko jest stosunkowo proste. Jest oczywistym fakt że kiedy
          facet przychodzi do prostytutki to taka para degraduje sie NAWZAJEM. Jest
          oczywistym fakt, że z życia (i z siebie i ze swojego czasu) można robić lepszy
          użytek. Jest oczywistym fakt, że głupawe pięknoduszki patrzą na ten syf przez
          różwoe okularki i bredzą coś o prostytutkach głębokich (bo ludzie opowiadają
          sobie bajeczki o wszystkim). Jest oczywistym fakt że ludzie degradują się
          nawzajem na milion innych sposobów (i na milion sposobów się nawzajem
          DOSTRZEGAJĄ). I jest oczywistym fakt, że sa tacy osobnicy którzy mają w dupie
          to, że chodzenie do prostytutek jest syfem.
          Do których to osobników i ja zię zaliczam.
          Pozdrowionka.
          • Gość: weronika Re: Prostytutki IP: *.kopernik.gliwice.pl 30.12.02, 22:03
            czyli faceci chodzacy na dziwki mają skłonności do autodestrukcji?
            hmm, ta teoria nawet pasuje do goscia ktory mi sie przyznał ze chodzi na
            prostytutki
    • vortex Normalne 30.12.02, 04:59
      Są różne kobiety, są takie co się brzydzą tego i takie co to nawet lubią.
      Są różne prostytutki, czyste/brudne, z przymusu/z wyboru
      Są różni mężczyźni, tacy co nie mają nic przeciwko/i tacy co nie mają zamiaru
      Są różni klienci, porządni i zboczeńcy

      Jestem za prostytucją "dobrą" czyli z wyboru, z chęcią, zadbane i z porządnymi
      klientami. Niestety nie zawsze tak jest, a nawet ta "zła" prostytuja to
      większość. Prostytucja była, jest i będzie i nikt tego nie zmieni, zależy po
      prostu czy dany charakter to akcepuje czy nie. Te biedne zmuszone kobiety
      powinno się jakoś ratować, a tym co to lubią nie przeszkadzać. Ja osobiście
      nie skorzystam raczej z usług prostytutki ponieważ oczekuję po seksie czegoś
      więcej niż sam akt fizjologiczny. Chcę aby obie strony tego chciały, a będąc z
      prostytutką myślałbym raczej w kategoriach "ona nie chce, ona sie brzydzi, ona
      ma to w dupie" (dosłownie lub w przenośni :P) To już by mnie odstraszyło.
      Musiałbym najpierw doprowadzić do zniknięcia "maski" ale ona raczej by tego
      nie chciała.
      Kobiety które sie nie zgadzają z prostytucją robią dobrze ale nie w 100%,
      zajmijcie się pokrzywdzonymi i zboczeńcami a zdrową i porządną prostytucje
      zostawcie w spokoju.
      Ex-prostytutka jest dobrą żoną głównie dlatego że lepiej rozumie mężczyzn
      niż "normalna" kobieta. Każdym rządzą hormony, kobiety w trakcie okresu czy
      ciąży są usprawiedliwione a mężczyzna który dostaje swą porcję hormonów 24h
      jest chodzącym fiutem. Nasz popęd jest duży, a wasz niestety mały. Męźczyzna
      musi często dać upust napięciu, a kobiety tego nie rozumieją i krytykują.
      Mężczyźni też wielu rzeczy w kobietach nie rozumieją i też krytykują. A
      idealny związek opiera się między innymi na zrozumieniu. Prostytutka ma już
      duży krok za sobą na tej drodze, wystarczy że mężczyzna będzie znal jej
      potrzeby.
      Jestem pełen szacunku dla obu płci, a już najbardziej jeśli ktoś stara się
      zrozumieć i jest pełen dobrych chęci. Więc może nie oceniajmy wszystkiego
      jedynie przez własny pryzmat i postarajmy się popatrzeć oczami innych.

      Pozdrawiam. I nie życzę nikomu takiej bezsenności jaką ja mam.
      • karl_der_berliner Weroniko... 30.12.02, 22:53
        ladnie podsumowalas tok myslenia dziwkarzy;)
        Coz, isc do prostytutki to jak przyznac sie, ze z nasza atrakcyjnoscia cos nie
        tak.
        A tamtemu gosciowi sie dziwie- w Niemczech wiekszosc kobiet tak ochoczo
        rozklada nogi, ze nie trzeba na dziwki chodzic...
        • Gość: fem Re: Weroniko... IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 31.12.02, 12:39
          karl_der_berliner napisał:

          > ladnie podsumowalas tok myslenia dziwkarzy;)
          > Coz, isc do prostytutki to jak przyznac sie, ze z nasza atrakcyjnoscia cos
          nie
          > tak.
          > A tamtemu gosciowi sie dziwie- w Niemczech wiekszosc kobiet tak ochoczo
          > rozklada nogi, ze nie trzeba na dziwki chodzic...

          bo poziom kultury jest troche wyzszy, wiec szanse na spedzenie fantstycznej
          nocy sa rowniez wieksze.
      • Gość: FEM Re: Normalne IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 31.12.02, 12:37
        Nasz popęd jest duży, a wasz niestety mały.

        WASZ POPED JEST TAK OGRomny, ze po 10 minutach juz macie dosyc, a my kochanie
        moglybysmy tak godzinami.
        • anna_wu Prostytutki dla leniwych? 31.12.02, 15:17
          Prostytutka "ladnie" obsluzy faceta, on nie musi nic dac w zamian (oprocz
          pieniedzy oczywiscie). Mezczyzna z platna kobieta jest skoncentrowany tylko na
          wlasnej przyjemnosci. Wyjatek stanowi forumowicz Gosc, ktory tez im robi dobrze.
          • Gość: eager Aniu, IP: 168.143.123.* 31.12.02, 20:27
            Obsluzy fachowo? Aniu, co ty opowiadasz. prostytutki to
            takie same kobiety jak ty tylko licznik bardziej do
            przodu. One tez nie sa glupie i(jak i ty) i wysilac sie
            nie chca. To chyba cecha Polek ze sa strasznie leniwe w
            lozku i poza nim. Klamia is a niechlujne.

            Jezeli masz ochote na przezycie ciekawej gry wstepnej to
            popatrz prosze na nastepny moj watek. Twoj wiek 60-tki
            mi wcale nie przeszkadza.
            • Gość: fem Re: Aniu, IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 02.01.03, 16:58
              > To chyba cecha Polek ze sa strasznie leniwe w
              > lozku i poza nim. Klamia is a niechlujne.


              powiem Ci szczerze, ze jak patrze na panow dookola to tez mi sie jakos
              odechcewa. stad podobnie jak gosc lubie dalekie podroze ale nie azjatyckie.;;))
          • Gość: fem Re: Prostytutki dla leniwych? IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 02.01.03, 16:45
            anna_wu napisała:

            > Prostytutka "ladnie" obsluzy faceta, on nie musi nic dac w zamian (oprocz
            > pieniedzy oczywiscie). Mezczyzna z platna kobieta jest skoncentrowany tylko
            na
            > wlasnej przyjemnosci. Wyjatek stanowi forumowicz Gosc, ktory tez im robi
            dobrze
            > .

            to moze i nam zrobi dobrze ::)) co Ty na to.???
          • Gość: adam w. prostytucja jest zaprzeczeniem sexu IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 02.01.03, 22:32
            Prawdziwa radosc z sexu mozna miec doprowadzajac partnera do orgazmu bedac
            przez niego rowniez doprowadzonym do bialosci; i to z kolei jest najwieksza
            nagroda. I istota zwiazku dwojga(trojga, czworga...) ludzi. Dobra prostytutka
            robi tak, bym mial zludne wrazenie, ze ona mnie lubi, ale jest zaprzeczeniem
            sexualnosci, to juz sie lepiej zonanizowac wyobrazajac sobie przy tym przedmiot
            pozadania.
        • vortex Re: Normalne 31.12.02, 18:35
          hohoho, daj nam chwilę przerwy kochanie i nie denerwuj się a na pewno masz
          całą noc z głowy :P Też mogę godzinami jednak nasza budowa zmusza nas do
          chwilowej przerwy po orgazmie, jeżeli jesteśmy doprowadzeni bezstresowo i we
          właściwy sposób to czasem nawet przerwy nie trzeba. Wystarczy że nie będziecie
          nas traktować w łóżku jak chodzący wibrator.

          Pozdrawiam
          PS - sorry za to "kochanie" ale nie mogłem się powstrzymać
          • Gość: eager vortex IP: 130.94.107.* 31.12.02, 20:33
            prawo natury wymaga 40 minut na podladowanie akumulatora.

            Jak zawodnik mlody, straszliwie napalony a dupa wydaje
            mu sie atrakcyja to moze raz nakis czas wystrzelic po
            pietnastu minutach. Mlody oznacza 21 lat i ponizej. Acha
            a trwa to dokladnie 21 ruchow frykcujnych. Czasem
            spuszczamy sie do kieszeni na samo mysl o dupie.


            Jak jakis staruch po 30-ce to mozna liczyc na
            regulowanie zegarka co 40 minut. I tak leci mniej wiecej
            do 70-tki. Po 70ce juz trzeba sie troche skoncentrowac
            na flaczku. Panie do tej pory sa zabezpieczone przez
            nature przed spolkowaniem.

            Pozdrawiam wszystkie panie z wysokim stanem licznika!
            Jestescie moim ulubienicami. To dzieki wam jeszcze nie
            zwariowalem. Dawanie w kiche pozwala zachowac mlodosc
            dluzej niz u rywalek (jakie to tam rywalki!)
          • Gość: fem Re: Normalne IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 02.01.03, 16:53
            > Wystarczy że nie będziecie
            > nas traktować w łóżku jak chodzący wibrator.


            szkoda bo ja bym naprawde chciala. ;;;;)))))
    • Gość: eager uprzejmie prosze o odzew panie chetne za pieniadze IP: 168.143.123.* 31.12.02, 20:23
      tylko prosze nie podawajcie sie z 'biznesswoman.
      Preferuje zwyczajne "kurwy".

      Pieniadze nie graja roli, w razie wzajemnego
      zainteresowania, wysylam bilet z zaproszeniem do
      dowolnego kraju, w fajnym hotelu. Czy naprawde myslicie
      ze to zart? NIE, to nie jest zart. Acha, nie jestem
      pedalem i nie mam zony. Czy macie jakies pytania?

      Panow o odmiennej orientacji upraszam o porzadek. Na
      pewno znajdziecie kogos do pocalowania rano w usta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka