wojujacafeministka
10.05.06, 14:35
Ponizszy opis jest wlasciwie odpowiedzia na watek o niemilym zapachu z ust,
ale pomyslalam, ze dobrze jesli dotarlby on takze do paru "macho".
Dorzuce pare rad dla takich Shrekow, ktorzy nawet nie wiedza, ze strasza
okolice i beztrosko nachylaja sie nad rozmowca wywolujac u wiekszosci odruch
wymiotny.
Znam z autopsji co najmniej trzech oryginalnych Shrekow. Łączy je parę cech:
palą ponad paczkę fajek dziennie, a w dwóch przypadkach około 3 paczek, piją
bardzo rzadko "normalne płyny" typu herbata, a ich mottem zyciowym jest hasło
Szwejka, że nie ma bardziej okrutnego napoju od wody. Za to uwilebiają kawę w
proporcjach jedna kawa-4 fajki. Nerki przepłują każdego wieczora co najmniej
4 puszkami piwa w proporcjach: 1 puszka piwa-10 fajek. Muesli z pogarda
nazywaja "ziarnkami dla ptakow", a na obiad serwuja sobie codziennie okolo
pol kilo mieska, dokladnie odkladajac na obok talerza wszelka zielenine (dla
krolika). Zęby myją raz dziennie na pocieszenie pastą Clinomyn dla palaczy.
Mają średnio 20 kg nadwagi, nie zażywają ruchu a całość wyziewów próbują
zamaskować drogimi perfumami (ludzie jakie marnotrawstwo!). Odór fajkowo-
kawowo-alkoholowy "wspaniale" komponuje się z Romą i Egoistem wylanym na nie
wiedziec czemu wiecznie spocone cialo...
Dwoch z 3 Shrekow dodatkowo ma lekkie braki w uzebieniu, bo przeciez szkoda
wydac kase na dentyste, skoro mozna przeznaczyc ja np. na karton fajek lub co
najmniej kega piwka.
Co ciekawsze mowie nie o starych osobach, maja od 30 do 40 lat i mniej wiecej
tyle samo wlosow na glowie...
Panowie Ci sa jednak wyjatkowo bezkrytyczni i dziwia sie czemu znajome nie
chca dawac im soczystych buziakow, zastanawiaja sie rowniez czemu nie moga
splodzic potomka (nawet jesli "zlapia" juz jakas partnerke)...
Jesli kojarzysz jakies objawy u siebie nie truj prosze zycia laryngologom,
seksuologom, kardiologom oraz innym ludziom, tylko spojrz w lustro!