imraram
15.06.06, 11:25
moja obecna kobieta z ktorą jestem podoba mi się ,jest kochana ,typ takiej
rodzinnej osoby która chce mieć dziecko,doskonały przyjaciel z którym można o
wszystkim pogadać,osoba nie robiąca facetowi większych problemów nie
narzekająca.to wszystko ma swój urok jest to niewątpliwie kobieta z którą
można ułożyć sobie spokojnie swoje życie rodzinne osobiste itd.sprawa się
komplikuje bo w mojej głowie jest ktoś jeszcze,moja ex.dosłowne
przeciwieństwo obecnej kobiety.osoba strasznie zmienna ,jesli traktuje sie ja
z góry,troche olewajaco i stawia sprawę na tzw ostrzu noża ona jest kochana
pokorna bardzo zabiegająca o związek ale gdy da się jej palec to można
zapomnieć o ręce.można powiedzieć że właśnie przez to się to rozpadło bo
pokazałem że za dużo jej wolno.z zadną kobietą jak ex nie było takiego
wariactwa takich emocji takie szaleństwa ten związek to był wulkan ,przez
wiele mies radości a potem zmienności dobrze zle.moją obecną kobiete poznałem
2-3 mies po rozstaniu z ex .można powiedzieć że chyba miała byc kolejną z
tych na chwile po tym jak rozwalił mi się mój związek....wyszło inaczej coś w
nas zaiskrzyło,ale ja do dziś mam w głowie ex,to jest jak narkotyk którego
nie mogę się pozbyć.chciałbym się z nią spotkać pogadać tak poprostu bo tak
naprawdę skończyło się to dziwnie tydzień przed było jeszcze ok,rozmowy
sex ,bliskość a potem podczas imprezy sie pokłociliśmy a potem były głupie
wyrzuty i dogryzanie z jej strony a pożniej przepraszanie, ja powiedziałem
kilka głupich słów i nigdy nie było okazji,czasu ani miejsca by pogadać