Dodaj do ulubionych

Sexualność na plaży

29.06.06, 11:05
Tak sobie wczoraj spacerowałam brzegiem morza i stwierdziłam,że nigdzie w
miejscach publicznych nie czuć tyle sexu co na plaży właśnie.
Co tak działa? Skąpo ubrane kobiety,kobietki? Zapach słońca? Zapach
rozgrzanej skóry pachnącej olejkiem do opalania?
Przytulone pary,głaszczące się po ciele...może to zachęca kolejne i kolejne
pary.A co tam...w końcu wakacje mają swoje prawa!
Tylko te stare,samotne (chyba) baby patrzą bardzo nieprzychylnie.Dlaczego?
Przecież też kiedyś były młode i piękne.
Obserwuj wątek
    • hultaj78 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 11:10
      wolny czas, wolna głowa, relaks. To działa.

      A stare baby sa po prostu zazdrosne i aż je skręca.
    • chijana Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 11:15
      girl32 napisała:

      >
      > Przytulone pary,głaszczące się po ciele...może to zachęca kolejne i kolejne
      > pary.A co tam...w końcu wakacje mają swoje prawa!
      > Tylko te stare,samotne (chyba) baby patrzą bardzo nieprzychylnie.Dlaczego?
      > Przecież też kiedyś były młode i piękne.

      ale kiedy to bylo...juz nie pamietaja, te stare baby takie zgredy sa najgorsze.
      o wszystko sa zazdrosne co tyczy sie mlodosci. jak bylam w ciazy niestety wiele
      razy daly miodczuc, ze co tam moj 9ty miesiac..moge postac, bo one sa
      najwazniejsze i dupe musza posadzic nawet na jedna stacje
      • girl32 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 11:17
        ...i tylko obgadują za plecami....fujjjjj...baby:)
        Boziu ale my też będziemy kiedys stare:P
        Spraw Panie żeby nie aż takie "zgredziałe":P
        • chijana Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 11:19
          ja zawsze sobie to powtarzam. ale mysle, ze chyba mi nie grozi
          • girl32 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 11:20
            Ja też tak myśle,ale wiesz...nigdy nic nie wiadomo:)
            • moniarb Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 13:21
              Z waszej złośliwości i komplennego braku zrozumienia dla tych starych bab
              wynika jedno - bedziecie kiedys jeszcze gorsze!!! Oczywiście,ze zazdroszczą, że
              zal im ze nie sa juz piękne i młode, a bardzo by chciały - czy to dziwne? Są
              samotne, więc nieszczęsliwe - to chyba należy im wspolczuć.
              • cleer13 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 13:26
                Jestes młoda , piekna i kochana - tryufujesz, demonstrujesz wszystkim starym,
                brzydkim i samotnym ,że nie dorównują ci i moga ci tylko zazdrościc - to
                zazdroszcza, ale to tylko kwestia czasu ...
              • hultaj78 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:02
                > Są samotne, więc nieszczęsliwe - to chyba należy im wspolczuć.

                Hę? W czasach coraz bardziej powszechnego singielizmu (se słówko wymyśliłem,
                nie? ;)) co najmniej dziwi konserwatywne przypisywanie zależności między byciem
                samotnym a byciem nieszczęśliwym. Gdyby wzmiankowane kobiety miały po lat 25 to
                moznaby powiedzieć "Są samotne, więc właśnie szczęśliwe!" i też by się
                zgadzało. Bo życie singla jest całkiem, całkiem, tylko trzeba umieć korzystać z
                zalet takiego stanu.
                • cleer13 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:13
                  Kiedys na tym forum juz tłumaczono, ze singiel nie jest samotny tylko jest sam -
                  co nie znaczy ze nie ma kontaktow z płcią przeciwna, no i jest sam z wyboru.
                  A " stare baby" są samotne, bo mężczyżni za szybko umierają, a jesli juz żyją
                  to wolą mlodsze. Więc one są samotne, bo nie mają wyboru.
                  • hultaj78 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:28
                    > Kiedys na tym forum juz tłumaczono, ze singiel nie jest samotny tylko jest
                    > sam -
                    > co nie znaczy ze nie ma kontaktow z płcią przeciwna, no i jest sam z wyboru.

                    Muszę się zgodzić.

                    > A " stare baby" są samotne, bo mężczyżni za szybko umierają, a jesli juz żyją
                    > to wolą mlodsze. Więc one są samotne, bo nie mają wyboru.

                    A tutaj już się nie muszę zgodzić. Gdyby stare baby ni emiały wyboru to nie
                    istniałyby stare baby niesamotne, a przeciez takie są. Podejrzewam że wśród
                    starych bab jest mniej samotnych niż wśród bab młodych. A że niektóre sobie
                    chłopa nie złapały, albo raczej nie dały się złapać aż do czasu kiedy stały się
                    stare to już ich chyba wina, a nie "brak wyboru". Innym jakoś się udało, więc
                    chyba nie jest to niewykonalne, nie?

                    --
                    You can look, but you can't touch.
    • tamara_t Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:10
      > Tylko te stare,samotne (chyba) baby patrzą bardzo nieprzychylnie.Dlaczego?
      > Przecież też kiedyś były młode i piękne.


      Właśnie dlatego, że też kiedyś były młode i piękne :) Kobieta w każdym wieku
      chciałaby się podobać [co potwierdza przykład babci mojego znajomego, ktora
      ledwie chodzi, ale zawsze ma pomalowane paznokcie i ułożone włosy [robi to
      opiekunka] a kiedy pali, zakłada na włosy gumowy czepek, żeby nie śmierdziały :)
      A niby kto chciałby je wąchać...? :) A jednak dla niej to ważne :)

      A na plaży, w miłym towarzystwie jakoś nie zwracam uwagi na starsze panie i
      dzięki temu być może nie bardzo kojarzę o czym piszesz ;) To bardzo dobry sposób :)
    • asiunia311 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:11
      Jeśli mogę coś dodać...

      Ale nasze zaściankowe społeczństwo bardzo sie lituje nad takimi osobami, choćby
      nie wiem jak szczęśliwe były w pojedynkę... Biedne i nieszczęśliwe, "bo nie
      złapały chłopa". Mówię tu o kobietach, bo mężczyźni aż tak nie są
      postrzegani...
      • tamara_t Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:13
        Trafna uwaga Asiunia!
        Zacznijmy od tego, że stereotypowo znów myślimy dedukując, że samotka kobieta na
        plaży jest SAMA. A może mąż nie lubi się opalać? A może sama wybrała takie
        życie? A może owdowiała pół roku temu? Dlaczego jak kobieta jest gdziekolwiek
        sama, to od razu się myśli/ mówi, że biedna, bo chłopa nie wyrwała? Kolejna
        bzdura wymyślona przez facetów i ślepo klepana przez kobiety.
        • hultaj78 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:19
          > Kolejna bzdura wymyślona przez facetów i ślepo klepana przez kobiety.

          Oj, sie pani zapędziła chyba ;) Gdzie dowody że to faceci coś takiego
          wymyślili? Bo ja bym raczej obstawiał że to właśnie kobiety są autorkami tego
          stereotypu.
          I jeszcze słówko "kolejna". A jakież to są te wszystkie poprzednie? ;)
          • tamara_t Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:24

            > Oj, sie pani zapędziła chyba ;) Gdzie dowody że to faceci coś takiego
            > wymyślili? Bo ja bym raczej obstawiał że to właśnie kobiety są autorkami tego
            > stereotypu.

            hihihi, nie wydaje mnie się! :) Mężczyźni zawsze lubili zasiać nieco fermętu*, a
            kobiece języki to dobry grunt na to ziarno... :)

            [*wszystkim maniakom ortograficznym polecam sprawdzenie terminu "maniera językowa"]

            > I jeszcze słówko "kolejna". A jakież to są te wszystkie poprzednie? ;)

            Np. "kura domowa". Słówko wymyślone przez mężczyzn [kiedy powstało niewiele było
            "wyzwolonych, pracujących biznesowo kobiet"], a niezwykle chętnie użytkowane
            przez kobiety. W pejoratywnym kontekście of kors, bo fajnie jest pojeździć na
            cudzym grzbiecie :)
            • hultaj78 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:35
              > Np. "kura domowa". Słówko wymyślone przez mężczyzn [kiedy powstało niewiele
              > było
              > "wyzwolonych, pracujących biznesowo kobiet"], a niezwykle chętnie użytkowane
              > przez kobiety. W pejoratywnym kontekście of kors, bo fajnie jest pojeździć na
              > cudzym grzbiecie :)

              A widzisz! Wiesz jak się rozwiązuje sprawy kryminalne w stylu "kto zabił?" Otóż
              trzeba znaleść kogoś kto miał i sposobność i motyw. W naszym przypadku
              sposobność mieli zarówno mężczyźni jak i kobiety (obie płcie mogły coś takiego
              wymyślić), ale jak sama wyżej przyznałaś to kobiety miały motyw - korzyść z
              pojeżdżenia na cudzym grzbiecie. Faceto z terminu "kura domowa" nic a nic nigdy
              by nie przyszło. A nawet gorzej - od lat dostaje nam się od róznych feministek
              po łbie za ten termin. gdybyśmy my mieli na to wpływ to wolelibyśmy żeby nigdy
              nie powstał, żeby rzesze kobiet mimo faktycznego tkwienia w takim układzie
              nawet nie zastanawiały się nad tym czy są czy nie są kurami domowymi, a to
              dlatego że wtedy może nie miałyby powodu żeby się buntować przeciw takiej
              sytuacji ;)
              • tamara_t Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:43
                Mój drogi, nie od dziś wiadomo, że kiedy mężczyzna po pifku, to co w sercu to na
                języku :) Dam sobie wszystkie kończyny uciąć, że w takich oto okolicznościach
                powstało to powiedzenie. Albo co lepiej - zaraz po powrocie ze "spotkania" z
                kolegami, z poważnie uszczuploną pensją, kiedy to siedząc pod stołem, by uniknąć
                razów wymierzonych wałkiem do ciasta, mężczyzna wyraża swoją odrębność i własne
                zdanie. "Mężczyzna musi mieś własne zdanie! Nie wyjdę spod stołu!" Hihihih :)
                Zapewne tak to właśnie było.. :)
                • hultaj78 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 16:01
                  > Dam sobie wszystkie kończyny uciąć, że w takich oto okolicznościach
                  > powstało to powiedzenie.

                  Dziękuję, bardzo lubię prezenty. Od czego zaczniemy? ;)

                  > Albo co lepiej - zaraz po powrocie ze "spotkania" z
                  > kolegami, z poważnie uszczuploną pensją, kiedy to siedząc pod stołem, by
                  > uniknąć razów wymierzonych wałkiem do ciasta, mężczyzna wyraża swoją
                  > odrębność i własne
                  > zdanie. "Mężczyzna musi mieś własne zdanie! Nie wyjdę spod stołu!" Hihihih :)
                  > Zapewne tak to właśnie było.. :)

                  No więc jakim cudem siedząc pod stołem mógłby wymyslić "domową KURĘ"???
                  "Domowego pałkarza", "domowego bejsbolistę" to może i tak, ale KURĘ?! Widziałaś
                  kiedys kurę z wałkiem do ciasta? ;) Albo kurę która rządzi kogutem? ;)
                  Jedyna sytuacja co do której możnaby mieć podejrenia, że mogłaby zaowocować u
                  mężczyzny skojarzeniem kobieta-kura to taka, w której mężczyzna pozbawbiony
                  przyodziewku, leżąc na wznak, jest poddawany przez kobietę zabiegom określanym
                  naukowo jako fellatio, a mającym w ogólnym zarysie postać rytmicznych ruchów
                  kobiecej głowy naprzemiennie w górę i w dół w okolicach lędźwiowych mężczyzny,
                  które to ruchy mogłyby właśnie zostać skojarzone z dziobiacą ziarno kurą [tutaj
                  slajd nr 1]. Dodatkowo jeszcze istnieje też kwestia tegoż własnie ziarna, które
                  zarówno kura jak i kobieta w wyniku swych poczynań mogą uzyskać... ;)
                  • tamara_t Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 16:06
                    Pokrętna Twa logika, ale jak widać idziesz w dobrym kierunku :)
                    Lubię, kiedy wątpliwości SAME się rozwiewają :)
                    • hultaj78 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 16:28
                      > idziesz w dobrym kierunku :)
                      > Lubię, ...

                      No, wreszcie dochodzimy do porządanego konseksu... yyy... konsensusu. ;)

                      --
                      You can look, but you can't touch.
      • cleer13 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:18
        No bo tych mężczyzn jest mało. A dlaczego o zaściankowości ma świadczyć
        fakt,ze sie na nimi lituje? Samotnośc to jedno z większych nieszczęść jakie
        moze spotkac człowieka - samotnośc nie z wyboru, ale z przymusu.
        • asiunia311 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:34
          Ależ mylisz pojęcie smotności z pojęciem "bycia samym". To nie too samo. Nie
          znasz osób samotnych, a z kimś związanych??? Ja znam. A o zaściankowości
          przeczytaj dobrze mój post. W dalszym ciagu w społeczeństwie tkwi stereotyp, że
          kobieta sama = kobieta nieszczęśliwa. I o to mi chodziło. Bo może ona tej
          litości sobie nie życzy, bo jest szczęśliwa, bo wcale nie jest samotna. Tylko
          sama.
          • cleer13 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 15:39
            Ale nie mówimy o kobietach w ogole, tylko o starych kobietach,' Wczesnuiej
            nazwanych tu "starymi babami", a te z przyczyn jw. czyli większa umieralnosc
            mężczyzn i fakt ze wolni wiekowi męzczyźni wybierają młodsze partnerki są
            skazane w wielu wypadkach na samotnośc. A jak ktos jest na cos skazany to juz
            mi żal.
            • asiunia311 Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 18:29
              Dlaczego "skazany"???? To trochę brzmi... nieodwracalnie. Może niektre to tak
              odczuwają i mają żal do całego świata, ale zapewniam Cię, że nie każdej kobiety
              ( czy to starszej, czy to młodszej ) szczytem ambicji jest wyjść za mąż i
              utrzymać przy sobie chłopa za wszelką cenę. Nie każdy rozumuje w ten
              sposob "nieważne, jaki chłop, byleby był".
            • beadah Re: Sexualność na plaży 29.06.06, 20:21
              Chyba sie mylicie. Dla wiekszosci starszych pan, ktore znam samotnosc to
              wyzwolenie. Wreszcie maja czas dla siebie, moga robic na co maja ochote, nie
              musza "oporzadzac" faceta tzn sprzatac po nim, prac, gotowac, wachac jego
              smrody, znosic jego goraczki futbolowe itp. Jedyne panie starsze, ktore
              tesknily za facetem potrzebowaly wsparcia finansowego...
              Za to badania naukowe dowiodly ostatnio, ze malzenstwo najlepiej sluzy
              mezczyznie- bez takowego panowie umieraja duzo szybciej...
              i to nie z brudu.. ;o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka