Dodaj do ulubionych

dlaczego nie potrafie?

IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 17:33
Prosze Was, pomózcie mi , może wy mieliście keidyś taka sytuacje i wyszliscie
z niej???On powiedział , że mnie nie kocha , że chce aby było jak dawniej
zanim popełniłam ten błąd i wyznałam mu co czuje . Więc dlaczego nie potrafie
o nim zapomnieć ani nie chce???Wciąz mam nadzieje że on mnie jednak kocha i
że skłamał bo nie chiał żebym rezygnowała ze swoich marzen jakim jest mój
wyjazd niedługo na inny kontynent . Wydaje mi sie ze czuje to , że on mnie
jednak kocha .Dlaczego to sobie wmawiam ????Jak mam sama siebie przekonac że
on mnie nie kocha i że musze zapomniec ????Może boje sie że jak w to uwierze
to się zabije z rozpaczy , bo wtedy nic nie bedzie mialo sensu , straciłam
już nawet ochote na ten wyjazd , bo bez niego wszystko straciło sens . Po
czym poznac że on kocha mimo ze mówi inaczej ??A może jak przekonac sama
sibie??
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: dlaczego nie potrafie? 02.02.03, 17:39

      "Udawaj, że mnie kochasz, choćby przez zaciśnięte zęby,
      Hojnie obsypuj mnie kłamstwami i broń Boże nie mów mi prawdy"

      Wolałabyś funkcjonować według mojego motta?
      • Gość: nikt Re: dlaczego nie potrafie? IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 17:45
        sloggi napisał:

        >
        > "Udawaj, że mnie kochasz, choćby przez zaciśnięte zęby,
        > Hojnie obsypuj mnie kłamstwami i broń Boże nie mów mi prawdy"
        >
        > Wolałabyś funkcjonować według mojego motta?

        Tego nie powiedziałam , nie chciałabym być z nim jeśli mnnie nie kocha i nawet
        kiedy wyczułam że jest zdziwoiny moim uczuciem to na pytanie jak ja
        sobiewyobrażam nasz związek powiedzieałam że nie chce z nim być. Troche
        głupie ,ale fakte mjest że nie chciałam do końca wyjśc na idiotke która kocha
        bez wzajemności .Jednak ja mam nadzieje właśnie na to ze mnie kocha i że
        skłamał albo ze jak urwie z nim kontakt to zrozumie że jest mu brak mojej
        obecności i pokocha . To taka nadzieja która nie daje mi zapomniec
        • sloggi Re: dlaczego nie potrafie? 02.02.03, 17:49
          Przecież wiesz, że Cię nie kocha - wolisz się oszukiwać, a oszustwo to nazywać
          nadzieją.
          • Gość: nikt Re: dlaczego nie potrafie? IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 18:14
            sloggi napisał:

            > Przecież wiesz, że Cię nie kocha - wolisz się oszukiwać, a oszustwo to
            nazywać
            > nadzieją.

            A skąd mam to wiedzieć ?Może kłamał ???Po czym to poznac??
            • sloggi Re: dlaczego nie potrafie? 02.02.03, 18:16
              Chyba rozpaczliwie chwytasz się ostatniej szansy - jak brzytwy.
              Gdy zobaczysz go z inną bedziesz sobie tłumaczyła, że zmusza się do bycia z
              nią - a wolałby być z Tobą?
              • Gość: nikt Re: dlaczego nie potrafie? IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 18:24
                sloggi napisał:

                > Chyba rozpaczliwie chwytasz się ostatniej szansy - jak brzytwy.
                > Gdy zobaczysz go z inną bedziesz sobie tłumaczyła, że zmusza się do bycia z
                > nią - a wolałby być z Tobą?

                Skad wiedziałes???
                Była juz taka sytuacja ale on sie z nią tylk ocałwoał po pijanemu!Ale gdyby był
                z jakąms to i tak bylabym pewna że jej nie kocha , znam go na tyle że wiem
                kiedy był zakochany a kiedy to jest dla niego przygoda !!Sam mi to mówi ,
                przepraszam ; mówił dopóki nie zabroniłam mu sie do sibei odzywac
                • sloggi Re: dlaczego nie potrafie? 02.02.03, 18:30
                  Spójrz w lustro - spójrz, tak wygląda naiwniara.
                  Czy można zgłupieć na punkcie chłopa? Można - Ty jesteś tego żywym dowodem.
                  Wybacz, ale to prawda.
                  • Gość: nikt Re: dlaczego nie potrafie? IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 18:50
                    sloggi napisał:

                    > Spójrz w lustro - spójrz, tak wygląda naiwniara.
                    > Czy można zgłupieć na punkcie chłopa? Można - Ty jesteś tego żywym dowodem.
                    > Wybacz, ale to prawda.

                    Dzieki za szczerośćale masz racje i ja wiem o tym .To jest własnei moja
                    najwieksza wada . Tyle razy sobie obiecywałam że nie zabujam sie aż tak , że
                    powinnam sie bawić poki czas , ale im bardziej chciałam uciec od niego tym
                    bardziej go pokochałam . I faktem jest że zgupiałam !!!!!
                    • sloggi Re: dlaczego nie potrafie? 02.02.03, 19:10
                      www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=99
                      Polecam.
                      • Gość: NIKT Re: dlaczego nie potrafie? IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 20:17
                        DZIEKI , ALE TO I TAK NIE POMOŻE.
                        • sloggi Re: dlaczego nie potrafie? 02.02.03, 20:55
                          Nie pomoże, bo nie chcesz żeby pomogło - proste.
                          • Gość: nikt Re: dlaczego nie potrafie? IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 00:50
                            A myślisz ze nie próbowałam ????Nawet nie wiesz ile razy lecz bez skutku bo mam
                            ostro nawalone w tej głupiej głowie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            • sloggi Re: dlaczego nie potrafie? 03.02.03, 08:28
                              Skoro jesteś tego świadoma - to w czym problem?
                              Idź i pobłagaj go z godzinę - rób tak co dnia na żywo lub przez telefon.
                              Taka godzinka żałosności co dnia podobno może skutecznie wyleczyć.
                              • kochanka_szatana do panny?nikt. 03.02.03, 15:09
                                Ty sie nie użalaj nad soba tylko oddaj sie perwersyjnej rozpuście,zobaczysz
                                jak szybko ci to pomoze zapomniec o tym faceciku.Im wiecej perwersji tym
                                szybciej zapomnisz.I ne becz już głupia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka