Dodaj do ulubionych

cycate nastoatki.

08.07.06, 20:34
podobają sie wam ? bo mi bardzo ale to naprawde bardzo
Obserwuj wątek
    • maro76 Re: cycate nastoatki. 08.07.06, 20:49
      no i co z tego, jak w głowie siano
      • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 08.07.06, 20:54
        a co kogo obchodzi co maja w głowie.
        nie o głowe chodzi tylko o cycki i tyłeczki.
        • maro76 Re: cycate nastoatki. 08.07.06, 21:57
          swawolny.diabel napisał:

          > a co kogo obchodzi co maja w głowie.
          > nie o głowe chodzi tylko o cycki i tyłeczki.

          mnie obchodzi:)

          cycki i tyłeczki bez wparcia mózgu to jest przerazliwa nuda
          jak samochód z bajerami ale bez silnika:)
          • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 08.07.06, 22:06
            jezeli 76 to rok urodzniea to znaczy ze chyba dojrzewasz do malżeństwa albo swój
            iemge na forum kreujesz :)
            • maro76 Re: cycate nastoatki. 08.07.06, 23:11
              swawolny.diabel napisał:

              > jezeli 76 to rok urodzniea to znaczy ze chyba dojrzewasz do malżeństwa albo
              swó
              > j
              > iemge na forum kreujesz :)


              baaaardzo rzadko tu bywam więc nie mam potrzeby kreowania imydżu;)
              mówisz do małżeństwa dojrzewam?:)

              • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 00:19
                no jak facet zaczyna zwaracać wieksza uwage na to czy siana w głowie nie ma niz
                na cycuszki to znaczu ze kroi sie małżeństwo.
                Nie takie takie tam pierdołki tylko naprawde cos poważnego co najmneij dwa trzy
                lata :)
                • maro76 Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 11:38
                  swawolny.diabel napisał:

                  > no jak facet zaczyna zwaracać wieksza uwage na to czy siana w głowie nie ma
                  niz
                  > na cycuszki to znaczu ze kroi sie małżeństwo.

                  ale ja zwracam uwagę na zawartość głowy już dość dawno
                  chyba nawet od czasów kiedy w świetle prawa nie miałem zdolności
                  do zawarcia małżeństwa;))))


                  > Nie takie takie tam pierdołki tylko naprawde cos poważnego co najmneij dwa
                  trzy
                  > lata :)
    • bitch.with.a.brain Re: cycate nastoatki. 08.07.06, 22:08
      ale nastolatki to znaczy 18 czy 13?:)
      • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 08:58
        i jedne i drugie to nastolatki a któree komu berdziei pasują to juz kwestia gustu :)
    • girl32 Re: cycate nastoatki. 08.07.06, 22:29
      Jestes pedofilem?
      • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 08:59
        skad takie pytanie ?
    • kurka.mala Re: cycate nastoatki. 08.07.06, 22:34
      U mnie chodzą takie, 12 -16 lat - gimnazjum, pijaczkom spod sklepu bardzo sie
      podobają. A takie cwaniary niektore, znam taka jedna 12 lat a wyglada..
      naprawde powaznie i bardzo atrakcyjnie. Zakręci przed jednym czy drugim
      pijaczkiem tyleczkiem, troche biustu pokaze (a ma co) "pożyczy mi pan na
      loda?", bo mama nie dala, kaze sie odchudzac :D Ale w glowei rzeczywiscie
      SIANO, ale widocznie nie kazdemu to przeszkadza.
    • modrooka Re: cycate nastoatki. 08.07.06, 22:51
      Oj swawolny, to już chyba wszyscy wiedzą. powiedz coś nowego. Prrooooszę :)
      • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 00:22
        ale o czym tu gadać. Przeciez życie i tak kręci sie wokół dupy władzy i
        pieniędzy.
        • ania.downar Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 01:18
          Twoje najwyrazniej z pewnoscia...
          • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 08:53
            a twoje nie ;)
        • modrooka Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 12:59
          > ale o czym tu gadać. Przeciez życie i tak kręci sie wokół dupy władzy i
          > pieniędzy.

          Może by tak chociaż o sztuce? :)
          • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 13:46
            dlaczego akurat o sztuce?
            co mam zgrywać sie jaki to niby jestem inteligentny wykształcony i oczytany?


            • modrooka Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 16:25
              A nie jesteś?
              A temat rzuciłam na rybkę jako odbiegający od głównego toku twoich myśli :)
              Co prawda można też pogadać o cyckach kobiet w aktach.
              • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 17:43
                cycki kobiet w aktach są marne. przynajmniej tych malowanchy. Nic dziwnego
                powstawały bardzo dawno temu. A potem byl impresjonizm i nawet jak tematem był
                akt to o ocene cycków bym sie nie pokusił. Kolejne kierunki w malarstwie nie
                prrzyniosły zmiany nadal nie wiadomo czy patrzy sie na cyca czy na coś innego.
                na całe szczescie jest jeszcze fotografia tu przynajmniej wiadomo czy biust
                jest B czy C.
                Tak kallendarz jest całkiem ok. Następnym razem musze srawic sobie jakiś taki
                z aktami :)


    • voker Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 08:31
      jasne, ale tak od 18 roku zycia... ;-)
      • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 08:52
        nie da sie uktyc że pełnoletnie są najlepsze :)
        jest dorosła wie co robi
        • voker Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 09:05
          takie najlepsze to maja po 22-25, bo wiedza co zrobic z tymi cyckami... ;-)
          • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 09:07
            mi sie wydaje że koieta szczyt artakcyjnosci ma około 22-23 lata. Potem to juz
            idzie w dół.
            jak panna nie wie po co ma cycki to można ja nauczyć, a że jest mloda to i
            uprzedzeń nie ma :)
            • voker Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 09:59
              a ile masz lat? ja 28 :)
              • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 13:46
                ja nieco więcej :)
            • malinowy.cycek Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 11:37
              przychylam sie do tej opinii.
              foczki do 23 lat to najbardziej chodliwy towar.
              skora miekka, latwa w wyprawianiu, przyjemna w dotyku.
              cyc na wlasciwym miejscu i w odpowiednim stanie.
              poza tym rzadko zdarza sie by ktoras miala jakies
              silne parcie na potomka. a taka >24 to bardzo czesto
              chodzi facetowi kolo piora poki ten nie napisze nim
              scenariusza wedlug jej widzimisie :)
            • destraction Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 11:40
              no ja juz przekroczyłam ten wiek ciutke i nadal czuje sie atrakcyjna, a co do
              dziewczynek, ktore maja nascie lat, burze hormonow, duze, takie jeszcze
              szpiczaste niewyksztalcone do konca piersi, takie dziecinne jeszcze dlonie,
              lekko nieudany makijaz, oczywiscie przesadzony, obcisle ciuchy na szczuplym
              ciele...to takie ulotne, jeszcze co niektore rozsadzi porzadnie ta burza
              hormonow, ale dla mnie to jest malo apetyczne, a tak w ogole to dziwny ten
              watek;)
              • malinowy.cycek Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 11:45
                > no ja juz przekroczyłam ten wiek ciutke i nadal czuje sie atrakcyjna,

                nie ma to jak sila wlasnej perswazji ;)
              • ania.downar Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 11:49
                Oraz tradzik :-)
                • malinowy.cycek Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 12:10
                  prosze bez pikantnych szczegolow :)
                  • ania.downar Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 12:58
                    No dobra, no....
              • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 13:49
                to że czujesz sie atrakcyjna to jeszcze nic wielkiego. wiekszosć kobiet czuje
                sie atrakcyjna, ale i tak w porównaniu w mlódkami to juz nie ta liga
                zreszta znaczenie ma nie to czy ty czujesz sie atrakcyjna tylko to jak inni cie
                postrzegaja.


            • piekielnica1 Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 12:54
              swawolny.diabel napisał:

              > mi sie wydaje że koieta szczyt artakcyjnosci ma około 22-23 lata. Potem to juz
              > idzie w dół.
              > jak panna nie wie po co ma cycki to można ja nauczyć, a że jest mloda to i
              > uprzedzeń nie ma :)


              I zdobywa indywidualne doświadczenia wykorzystując Twój pot i trud.
              • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 13:51
                > I zdobywa indywidualne doświadczenia wykorzystując Twój pot i trud.

                to nic nadzwyczjnego, a niech sobie zdobywa...
                • piekielnica1 Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 14:21
                  jak to mio spotkać altruistę
                • piekielnica1 Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 14:21
                  jak to miło spotkać altruistę
                  • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 14:27
                    altruista ma wybór :)
                    • piekielnica1 Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 16:27
                      To fakt. Cycate nastolatki będą zawsze.
                      Czy Ty ten wybór będziesz miał też za lat parę(naście)
                      • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 17:44
                        wyboru to ja juz teraz nie mam. dlatego nie jestem altuistą.
    • john_malkovitch Oczom uwierzyć nie mogę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.07.06, 16:30
      TOŻ TO MĘSKI WĄTEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • swawolny.diabel Re: Oczom uwierzyć nie mogę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.07.06, 17:51
        i nawet o cyckach pisze a pascal nie wywala.
    • voker Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 17:46
      wlasnie mi sie przypomnialo, ze podobno te po 30 sa dobre, wiedza co chca, duzo umieja a i maja mniejsze wymagania :)
      • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 17:51
        voker napisał:

        > wlasnie mi sie przypomnialo, ze podobno te po 30 sa dobre, wiedza co chca, duzo
        > umieja a i maja mniejsze wymagania :)

        no ale z cycatą nastolatka to juz w tej samej lidze nie graja.
        Na dupsku i cyckach pojawia sie ten ce.... cos tam. A mniejsze wymagania? no
        nie wiem. raczej obawiaja sie że na starość zostana same i to tylko dlatego, poz
        tym to parcie na ślub dziecko i dom z ogródkiem.
        • voker Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 23:21
          swawolny.diabel napisał:
          >raczej obawiaja sie że na starość zostana same i to tylko dlatego, po
          > z tym to parcie na ślub dziecko i dom z ogródkiem.
          Trafiles w 10. :-)
    • agula185 Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 18:36
      Mój ojciec zawsze tak komentował moje nastoletnie koleżanki: dupki,
      cycki,małolatki...
      Zawsze miałam wrażenie, że cieszy go fakt, że mnie to poniża.że wzbudza uczucie
      wstrętu - uczucie wstrętu? to za mało -paroksyzm wstrętu!
      Miał podobny do twojego kręciłapo sposób formułowania myśli, ten sam kaliber
      argumentów...
      Bleee...
      Aż mnie zemdliło, Ty wyliniały plejboju z zakolami.
    • agula185 Re: cycate nastoatki. 09.07.06, 18:37
      Oczywiście chodzi o swawolnego diabła.
      Ale ten drugi gostek kręciłapka to prawie twoje alter ego
      • moniarb Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 08:18
        Lolitki - to juz dośc dawno odkryli panowie. Ale to raczej kręci ło zawsze
        panów mocno przejrzałych. Czyzby i u Ciebie kryzys wieku średniego?
        • hultaj78 Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:14
          Przeginając, schodząc poniżej powiedzmy 18stki to tak, Lolitki są dla starszych
          lowelasów, ale czyż hoża dziewoja w wieku lat 19 nie jest nastolatką? A z
          miłym, dobrze rozwinietym, jędrnym jeszcze, młodym biustem potrafi być panaceum
          na wszelkie dolegliwości jakie mogłyby trapić meżczyzne w każdym wieku. W moim
          na pewno ;)
          Pomijając fakt, że trzydziestoletni chętny biust wcale nie musi być gorszy,
          szczególni eże włascicielka ma tę przewagę że zna się bardziej na rzeczy. ;)
          • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:26
            > Pomijając fakt, że trzydziestoletni chętny biust wcale nie musi być gorszy,
            > szczególni eże włascicielka ma tę przewagę że zna się bardziej na rzeczy. ;)

            musisz jednak zwrócić uwage że znacznie łatwiej trafić na taki biust u
            nastolatki niż u 30. Inna bardzo poważna wada 30-tek to ich wymagania. Te babska
            dobrze wiedzą czego chca. Nie są jeszcze dość stare by chwytać sie brzytwy, ale
            juz wystarczająco doświadczine by nie łykać wszystkiego
            • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:32
              weź sie puknij chłopie
              masz swoje lata a bredzisz jak 19-latek,
              i generalnie czytajac ciebie zaczynam wątpić że istnieją inteligentni, mili
              faceci,
              wkurza mnie że faceci patrzą na drugiego człowieka jak na mięso
              świeże bądż nieświeże
              fuuuuj

              • hultaj78 Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:37
                Daj spokooj, się nie podniecaj tak ;)
                Tak sobie gawedzimy "po męsku o mięsku" ;))))
                Przecież to ni ejest tak że my nie lubimy kobiet i ich umysłów, dusz czy czego
                tam jeszcze. Po prostu równocześnie bardzo lubimy ich młode cycuszki. Mamy nie
                lubic cycuszków? Dopiero byście nam żyć nie dały, jakby który napisał
                że "kobiece cycki są fuj"! ;)
                • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:49
                  hooltaj ja ciebie znam i ty mnie nie zdenerwujesz ;))
                  tylko swawolny chrzani do bani
                  • hultaj78 Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:55
                    > hooltaj ja ciebie znam i ty mnie nie zdenerwujesz ;))

                    Weź nie podpuszczaj, bo mi na ambicję wjedziesz, i zobaczysz co będzie! Się w
                    sobie zepnę i uradzę, a co! ;)
              • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:38
                > wkurza mnie że faceci patrzą na drugiego człowieka jak na mięso
                > świeże bądż nieświeże
                > fuuuuj


                :)
                facetów przynajmniej niektórych natomast wkurza to że kobiety patrza na drugiego
                człowieka jak na karte płatnicza.
                do wszystkiego mozna sie przyzwyczaić.




                • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:53
                  Facet o ile ma głowę a nie tylko główkę nie da zrobić z siebie dojnej krowy.
                  Skoro myśli f...tem to sam sobie jest winien ;PPPP przecież baby tylko i
                  wyłącznie dupą naciagają facetów na kase, bo chyba nie intelektem? ;)))
                  Patrzy jak na towa, to musi zapłacić, nie ma nic darmo. Jak patrzy jak na
                  człowieka, to dostaje w prezencie ;)))
                  BTW. Jestem bardzo samodzielna i pracujaca dziewczyną, i nie liczyłam nigdy na
                  kasę faceta.
                  • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 13:03
                    W całej twojej wypowiedzi najważeniejsze jest to że nie ma nic za darmo nawet
                    jak dostaje sie cos w prezencie to prezent i tak nie jest za darmo.
                    facet jeśli jest bystry to takze zauważy że nie ma nic za darmo. niektorzy
                    sie tym wkurzają inni przyjmują to do wiadomości.
                    przeciez musi być inteligebtny wykształcony .... bla bla bla (wzystko kit)
                    a wszystlko po to by prezent dostać, oczywiście w zamian za ...... ;)
                    nie widze róznicy od kogo i w zamian za co dostaje prazent. natomiast w
                    zyzkach róznice widać :)
                    • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 13:17
                      pie...lisz jak potłuczony
                      napiszę prosciej, to zrozumiesz: jeśli patrzysz na kobiete jak na towar, to
                      płać, bo na nic lepszego nie zasłużyłeś, niz na kupny towar.
                      jeśli patrzysz jak na człowieka, dostaniesz wiecej niż tylko cycki,
                      Proste? jak nie pojmiesz, to wysiadam z tej dyskusji bo nie rokujesz.
                      • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 13:35
                        Zdaje sobie sprawe ze dla kobiet to wygodne by faceci byli przekonani że to
                        za darmo, ze licza sie oni a nie to ze są:
                        inetligentni wykształceni itd... ( czytaj zaradni kasiaści i przedsiebiorczy)

                        wiekszosć facetów nie rodzi sie jednak kasiastymi, natomiast inetligencja
                        pozostaje niezmeinna. jezeli rzeczywiście jest inteligentny to chyba powinien
                        zuważyć zwiazek miedzy kasą a powodzneiem u kobiet. ja zuważyłem.
                        nie rozumiem po co robić z tego taką afere.
                        Ostatecznie nie po to ci inetligentni zdobywaja wykształcenie, kase kosztem
                        młodosci by na koniec wierzyc w pierdoły ze robili to niepotrzebnie, że przeciez
                        mieli takie samae szanse bez tego.
                        Dokonali wyboru poświecili młodosć by podnieś swiją atrakcyjność dlaczego nie
                        maja wymagać stakcyjności od kobiet?


                        Jak nie chcesz przyjąc do wiadomosci faktów to twoja sprawa.
                        • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 13:43
                          odchodzisez od tematu cycki - mięsko - towar do kupienia
                          w kierunku facet - kasa - powodzenie
                          człowiek (facet, baba) inteligentny i pracowity z reguły radzi sobie lepiej i
                          ma więcej kasy niż tępy i leniwy, wiec trudno ocenić, czy jajo czy kura było
                          pierwsze (czyli czy to ta inteligencja nas pociaga czy zrobiona na niej kasa)
                          Ale skoro kobieta zwiazuje sie z młodym facetem "finansowo jeszcze
                          niedorobionym" to raczej trudno ją posądzać o materializm?
                          Nikt nie robi z tego afery.
                          Afera była o cycate mięsko do kupienia. Jestem zaradny - bogaty - kupuję towar
                          jaki chcę (czykli jędrne młode cycki są dla mnie rekompensata cieżkiej harówy
                          jak wakacje na Majorce) - dla mnie prostackie, palanciarskie podejście do
                          życia, którego nie toleruję i nie szanuję. Ot, cała afera.
                          Miłych zakupów.
                          • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 13:48
                            > odchodzisez od tematu cycki - mięsko - towar do kupienia
                            > w kierunku facet - kasa - powodzenie

                            wcale nie odchodze.

                            > Afera była o cycate mięsko do kupienia. Jestem zaradny - bogaty - kupuję towar
                            > jaki chcę (czykli jędrne młode cycki są dla mnie rekompensata cieżkiej harówy
                            > jak wakacje na Majorce) - dla mnie prostackie, palanciarskie podejście do
                            > życia, którego nie toleruję i nie szanuję. Ot, cała afera

                            żeby kupić to trzeba mieć za co.
                            • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 14:18
                              no właśnie obawiam sie ze to Twoj główny problem
                              brak kasy --> brak pewności siebie --> brak kobiety?
                              wyluzuj, materialiści przyciągają materialistów i na odwrót.
                              • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 14:22
                                > no właśnie obawiam sie ze to Twoj główny problem
                                > brak kasy --> brak pewności siebie --> brak kobiety?
                                > wyluzuj, materialiści przyciągają materialistów i na odwrót.

                                he he. co za odkrwycze stwierdzenie. :)
                                jeszcze jedno mi wyjaśnij.
                                Po co jak juz mam kupować to mam kupowac obwisłe cycki a nie cycki nastolatak?
                                • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 14:29
                                  No czasami mi się zdarza błysnąć truizmem
                                  Nie rozumiesz. Jak chcesz kupować, kupuj najlepszy towar. Proszę bardzo.
                                  Tylko, ze ja nie kupuję, dostaję. I nie sprzedaję a daję.
                                  Po prostu mamy inne podejscie do życia.
                                  Teoretycznie mógłbyś też dostać jędrne cycki za darmo. Ale musiałbyś być innym
                                  człowiekiem, jak sądze. Ja bym Ci nie dała, sądząc po Twoich wypowiedziach, nie
                                  lubię cię. Być moze się mylę i osądzam powierzchownie, ale po Twoich
                                  wypowiedziach nie czuje do Ciebie sympatii. I wiele super lasek na tym forum
                                  jak je sobie poczyta, zwłaszcza te jeszcze niecyniczne, romantyczne nastolatki
                                  z supercyckami, będzie odczuwało to samo. Moze taki ton wypowiedzi masz też w
                                  realu? Moze właśnie to odrzuca kobiety? Taksujace spojrzenie? Obleśny żarcik? A
                                  nie brak kasy. Wy faceci jesteście czasami tacy prości....
                                  • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 14:32
                                    :)
                                    a co mnie obchodzi co sobie pomyślą kobiety czytajace moje wypowiedzi.
                                    Poki o to d... mie przez neta nie daja wiec nie ma ci z siebie strugać wariata.
                                    jak technologia to umożliwie to kto wie moze pod innym nickiem ktko wie :)
                                    • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 14:36
                                      OK, tylko ze jesli faktycznie myślisz tak, jak piszesz
                                      to to widac w realu w twoim zachowaniu
                                      i w realu tez d. nie dostaniesz ;PPPPPPPPPPPPPPP
                                      chyba ze sobie kupisz
                                      • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 14:42
                                        poweidzmy że mógłby ci posłodzic poopowiadać ci to co chcesz usłyszeć. ale po co
                                        ma to robić? Wiekszosć z kobiet jest przewidywalna jak wschody słońca :)
                                        Daj człowiekowi to czego oczekuje a dostaniesz to czego ty chcesz.

                                        p.s
                                        mimo wszystko nie ma nic za darmo trzeba dać cos by cos innego dostać
                                        • tygrysek27 Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 14:48
                                          w swom życiu słyszałam taką argumentację od facetów zakompleksionych,
                                          niedowartościowanych, nieudaczników, leni, z kompleksem małego członka

                                          którym nigdy nie wychodziło z fajnymi dziewczynami
                                          a dlaczego?

                                          ano dlatego że one wszystkie "leciały na kasę"

                                          spychologia męska :-) daj spokój dzikoozka, szkoda pisać ten typ tak ma
                                          • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 14:50
                                            no masz racje czesto tak jest.
                                            równie czesto jest równiez tak ze facet bez komplaksów z kasą i któremu z
                                            laskami wychodzi ma laski w dupie. Nie ta to inna co za roznica.
                                            • tygrysek27 Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 14:54
                                              skoro ma je w dupie to jednoznaczne jest że nie wychodzi
                                              • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 15:24
                                                tygrysek27 napisała:

                                                > skoro ma je w dupie to jednoznaczne jest że nie wychodzi

                                                ot i mamy przykład logiki według kobiety :)

                                                Wiesz czasami faceci znajduja sobie kochanki. Mają te kochanki w dupie,
                                                najważniejsza nadal jest żona i rodzina.
                                                jak widac mozna mieć w dupie i moze wychodzić, ale nie przejmuj sie tym ze
                                                towje zdanie jest sprzeczne z rzeczywistaścia, to nic najwazniejsze jest ze w
                                                nie wierzysz.

                                                • tygrysek27 Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 15:37
                                                  nie, najważniejsze jest to że ty wierzysz w to że jeśli się ma coś w dupie tzn
                                                  że ci w zyciu wychodzi
                                                  :-)
                                                  • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 15:44
                                                    tygrysek27 napisała:

                                                    > nie, najważniejsze jest to że ty wierzysz w to że jeśli się ma coś w dupie tzn
                                                    > że ci w zyciu wychodzi
                                                    > :-)

                                                    to niezupełnie tak.
                                                    jezeli zależy nam na czymś za bardzo to nie jest to zbyt dobre. Walka o cos za
                                                    wszelka cene jest bez sensu. Inni widzą ze nam bardzo zalezy a wystarczy dac
                                                    człowiekowi to na czym mu zalży by dostać od niego to co sie chce
                                                  • tygrysek27 Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 15:51
                                                    a wracając do sytuacji kiedy facet ma żonę i kochankę

                                                    tak naprawde to żonę ma w dupie
                                                    tzn że w życiu mu nie bardzo wyszło, dokonał niefajnych wyborów i prędzej czy
                                                    póżniej zabrnie w ślepą uliczkę

                                                    widze że postrzegasz świat w kategoriach manipulanctwa ale uwierz - nie
                                                    wszystko jest takie cyniczne i można znależć coś fajnego nie tylko w cycatych
                                                    nastolatkach

                                                    czego i Tobie życze oraz uśmiechu

                                                  • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 16:08
                                                    grysek27 napisała:

                                                    > a wracając do sytuacji kiedy facet ma żonę i kochankę

                                                    > tak naprawde to żonę ma w dupie
                                                    > tzn że w życiu mu nie bardzo wyszło, dokonał niefajnych wyborów i prędzej czy
                                                    > póżniej zabrnie w ślepą uliczkę
                                                    pewne i zone i kochanke ma w dupie ale to nie wazne kogo ma w dupie ważne że
                                                    pomimo tego że kogoś ma w dupie mu wychodzi.
                                                    a fajność czy niefajność wyborów to kwestia punktu widzenia. Z punktu
                                                    widzenia faceta wcale nie jest takie oczywiste że dokonał niefajnych wyborów.


                                                    > widze że postrzegasz świat w kategoriach manipulanctwa ale uwierz - nie
                                                    > wszystko jest takie cyniczne i można znależć coś fajnego nie tylko w cycatych
                                                    > nastolatkach


                                                    bój sie boga chcesz z diabła wierzącego zrobić ! :)
                                              • andru_b Re: cycate nastoatki. 11.07.06, 08:27
                                                Nie do końca :)
                                                Można mieć w dupie i może jednocześnie nie wychodzić :)
                                                Ja tak mam - ciągle mam ze 3 takie, które mam w dupie, i jedną taką, z którą mi
                                                nie wychodzi, bo to ona ma mnie w dupie :). Swoją droga to fatum jakieś :).
                                        • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 15:09
                                          a chciałbyć dawac i nic nie dostawać?
                                          bez sensu ta dyskusja, bez sensu jest sprowadzac do poziomu barteru
                                          wymianę płynów fizjologiczmych ORAZ
                                          ciepła, myśli, uczuć....
                                          Kwestia nastawienia do życia. życze szczęscia swawolny, chociaż nie wierzę że
                                          Ci sie uda je znaleźć.
                                          • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 15:29
                                            dzikoozka napisała:

                                            > a chciałbyć dawac i nic nie dostawać?

                                            no jeszcze niedawno miało dostawac za darmo i w prezencie. la donna est mobile :)

                                            czasami jednak trudno uwieryć w ciepło myśli i uczucia.


                                            • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 15:40
                                              i tak wszystko sprowadzasz do barteru ;PP
                                              uwierz uwierz
                                              • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 15:47
                                                no ale w co mam wierzyć? to co piszesz tak szybko sie zmienia że czuje sie nieco
                                                zagubiony w tym wszystkim. Dlatego jako prosty facet wybieram roziązania
                                                najprostsze dla swojej płci - wiadomo tylko jedno nam w głowie (cycki
                                                nastolatek). :)
                                                • dzikoozka Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 15:58
                                                  ześmy wrócili do punktu wyjścia, a nie mówiłam ze nie rokujesz? ;)
                                                  • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 16:03
                                                    no co ja na to moge poradzic że kecisz i kombinjesz jak koń pod górke.
                                                    raz mi piszesz że za darmoi w prezencie jest ok, a za chwile miaszdo mnie
                                                    pretensje o to że chciałbym za darmo.
                                                    Ja rozumiem że kobieta i skoki hormonów, ale żaeby aż do tego stopnia :D
            • hultaj78 Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:33
              > musisz jednak zwrócić uwage że znacznie łatwiej trafić na taki biust u
              > nastolatki niż u 30.

              Trudno sie nie zgodzić. Ale tylko statystycznie - jak sam piszesz, łatwiej, ale
              nie jest to wykluczone.


              > Inna bardzo poważna wada 30-tek to ich wymagania. Te babska
              > dobrze wiedzą czego chca.

              To chyba zaleta! Dziewiętnastka niby chce się bzykac, ale trochę pęka, "a co on
              sobie o mnie pomysli?", "a czy nie wyjdę na dziwkę?" i temu podobne bzdury. A
              trzydziestka ma to w nosie, bo już dawno wie, że to nie ma znaczenia dla
              facetów. I trzydziestka lubi i chce się bzykać i wie że od tego się nie umiera.
              Dziewiętnstkę trzeba podrywać i potem uczyć, z trzydziestką mozna się odprężyć
              i wspólnie pobawić bez zbędnych duperel, o ile sie nie ma na nie ochoty.

              > Nie są jeszcze dość stare by chwytać sie brzytwy, ale
              > juz wystarczająco doświadczine by nie łykać wszystkiego

              Oj, zapewniam Cię że trzydziestki bardzo dobrze łykają, często lepiej i
              chętniej niż nastolatki ;))))
              • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:43

                > To chyba zaleta! Dziewiętnastka niby chce się bzykac, ale trochę pęka, "a co on
                > sobie o mnie pomysli?", "a czy nie wyjdę na dziwkę?" i temu podobne bzdury. A
                > trzydziestka ma to w nosie, bo już dawno wie, że to nie ma znaczenia dla
                > facetów. I trzydziestka lubi i chce się bzykać i wie że od tego się nie umiera.
                > Dziewiętnstkę trzeba podrywać i potem uczyć, z trzydziestką mozna się odprężyć
                > i wspólnie pobawić bez zbędnych duperel, o ile sie nie ma na nie ochoty.



                tyle ze 30 to najchętniej siebie i cały inwentarz.
                ich podejście bardzo często (ale nie zawsze) jest takie. chcesz napić sie piwa
                to kupuj browar :)
                zdarzaja sie wyjatki od tej regułu ale niezbyt często.


                > Oj, zapewniam Cię że trzydziestki bardzo dobrze łykają, często lepiej i
                > chętniej niż nastolatki ;))))

                muszę sie z tobą zgodzić tyle ze niedokladnie o takie łykanie chodziło mi w
                mojeej wypowiedzi :)



                • hultaj78 Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:54
                  > tyle ze 30 to najchętniej siebie i cały inwentarz.
                  > ich podejście bardzo często (ale nie zawsze) jest takie. chcesz napić sie piwa
                  > to kupuj browar :)
                  > zdarzaja sie wyjatki od tej regułu ale niezbyt często.

                  Aaaaaa, bo to trzeba dawać jasny komunikat: "Możemy się napić wspólnie piwa,
                  będzie miło, nie ukrywam że mam ochotę, ale że nie interesuje mnie teraz
                  kariera browarnicza, to jeśli tu nie dostanę tylko kilku kufli, to poszukam w
                  innej knajpie" ;)

                  > > Oj, zapewniam Cię że trzydziestki bardzo dobrze łykają, często lepiej i
                  > > chętniej niż nastolatki ;))))
                  >
                  > muszę sie z tobą zgodzić tyle ze niedokladnie o takie łykanie chodziło mi w
                  > mojeej wypowiedzi :)

                  Tak się skłąda że w obu przypadkach jest tak samo, 30tki też lubia łykać
                  romantyczne teksty o "jedynych" i "królowych" ;)
                  • swawolny.diabel Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 13:07
                    > Tak się skłąda że w obu przypadkach jest tak samo, 30tki też lubia łykać
                    > romantyczne teksty o "jedynych" i "królowych" ;)


                    co innego lubić takie teksty a co innego w nie wierzyc. wiem to lechcze ich ego
                    ale doswiadczenie mówie że to moze być tylko kit.
                    • hultaj78 Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 13:15
                      > co innego lubić takie teksty a co innego w nie wierzyc. wiem to lechcze ich
                      > ego ale doswiadczenie mówie że to moze być tylko kit.

                      Na dwoje babka wróżyła - część 30tek potrzebuje wierzyć w teksty z bajki, co
                      jest trudniejsze niż u 19tek (łykających łatwiej) - wtedy jest ciężej.
                      Ale część 30tek wcale nie potrzebuje wierzyć, czasami nawet wolą żeby tekst nie
                      był nie wiadomo jak wymyślny, byle się trzymał kupy. Nawet "naprawdę podobają
                      mi się Twoje pośladki" może wystarczyć, bo spokojnie można go uznać za
                      prawdziwy, a dodatkowo facet czuje się lepiej bo wie że nie ściemnia. I tu jest
                      łątwiej, bo nie trzeba kombinować i starać się być super mega przekonującym.
                      Mozna być bardziej sobą.
            • hornsea Re: cycate nastoatki. 10.07.06, 12:53
              Wiedzieć czego (i kogo)się chce w "tych sprawach" to zaleta ... a nie wada.
              Cycki, tyłeczek, wiek, jędrność ... czysta konsumpcja .. i zdaje się wymagania
              wielu mężczyzn, które nie zaspokoją ....
              Można łaknąć więcej, ale nic nie zmieni ...




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka