kolodziejo
02.09.06, 17:20
Jako niepalący, wydzielam osobne miejsce dla palaczy :) taka teraz moda. A tak
na poważnie, co o tym sądzicie - sala dla palących, sala dla niepalących, bar
dla palących, bar dla niepalących... OK czy nie OK? Moim zdaniem tak powinno
być właśnie. My, niepalący, bez obawy możemy ucztować/bawić się/podróżować i
nie śmierdzieć cudzym petem, a palaczom może być łatwiej rzucić, gdy pewnego
dnia poczują się hmmm... wyobcowani?
Pozdrawiam