kicia99924
14.09.06, 11:59
Wytłumaczcie mi jedną rzecz myśląc waszym niezrozumiałym mi tokiem myślenia -
Mój mąż stale mów mi, że jestem brzydka i niatrakcyjnai go nie pociągam Robi
awantury. Wyprowadziłam się. Płakał. Potem milczał. Powiedział, ze mnie
kocha. O.k. zaproponowałam , aby zamieszkała ze mną i dzieckiem. I teraz
milczy. Zaznaczam ,że on nie chciał abyśmy wróciły do JEGO MIESZKANIA.
Wyjechał na wakacje sam. Przychodziz pracy i śpi. Idzie do fryzjera, na
jakieś zajęcia, nie dzwoni. Twierdzi, ze jestem zaborcza i konfliktowa. 4
lata wychowywałam SAMA dziecko, bo twierdził, ze nie może się odnależć w
nowej roli. Teraz mów , że kocha dziecko, ale czy TO JEST MIŁOść?
JAK KOCHAJĄ FACECI ? ????? No jak ???? NApszcie. BŁAGAM> DLA mnie to schiza.