Dodaj do ulubionych

Zafascynował mnie żonaty? Co robić?

26.09.06, 12:47
Proszę o spojrzenie na to męskim okiem. Otóż facet, od którego wynajmujemy dom
z mężem zafascynował mnie do tego stopnia, że nie wiem czy to już tylko
fascynacja.

Ale od początku. Gdy tylko pojawiłam sie w tym domu on zaczął przychodzić.
Najpierw myślałam, że to normalne: to jakaś żarówka, to pralka, ale gdy
pewnego dnia po prostu poprosił mnie, żebym zrobiła mu kawę zaczęłam widzieć
to inaczej. Od tamtego popołudnia wspólna kawa stała się tradycją. Pewnego
dnia nie wytrzymałam i powiedziałam, że myślę o nim zbyt czesto, ze wiem, że
nie mogę ale nie wiem co się ze mną stało... Pociągnął mnie za rękę do
sypialni i zapytał czy chcę go dotknąć. Oczywiście, że chciałam i choc nie
mogłam to było silniejsze ode mnie. Zaczęliśmy się całować, dotykać... Ja nie
mogłam go dotykać, on dotykał mnie...Zadzwonił telefon i powiedziałam, żeby
przestał. Zrobił tak i wyszedł. Gdy 10 minut później wsiadałam do auta on był
przed domem. Pytał jak się czuje i czy chcę sie spotkać następnego dnia.
Powiedziałam, ze nie wiem.
Nie wytrzymałam długo. Kolejnego dnia przyszedł znów. Nic nie było. Krótka
rozmowa. Pytałam czy dla niego to tylko seks i jak układa mu się z żoną.
Powiedział, że z żoną jest wspaniale, ale ze mną nie był to tylko seks...

Mastępnego dnia wysłałam sms, zeby przyszedł. Nie wiedziałam, ze tej nocy
zmarł jego teśc. Mimo wszystko pojawił się. Zapytał co się stało.
Powiedziałam, ze go pragnę. Zaczęliśmy sie całować ale przerwałam.
Powiedziałam, ze nie teraz. Jakos nie wypadało..
Nie czułam go już 5 dni i nie mogę dłużej. Wysłałam mu sms, żeby przyszedł, bo
już nie wytrzymuję. Czy ja dobrze robię? Wczoraj zdałam sobie sprawę, że to
nie tylko pożądanie, choć miałam taką nadzieję. Co może czuć on? Pomocy!
Obserwuj wątek
    • krecilapka A wyszlas za maz za idiote czy madrego faceta? 26.09.06, 12:58
      Bo jak to drugie, to sie jego poradz, on na pewno Ci dobrze doradzi.
      • magdaraf2 Re: A wyszlas za maz za idiote czy madrego faceta 26.09.06, 13:02
        Nie chcę złośliwości. Wiadomo, ze męża nie zapytam. Coś się ze mną stało takiego
        czego nie czułam nigdy wczęśniej. Jestem z mężem 9 lat i to jest pierwszy raz...
        Nie umiem tego kontrolować, choć bardzo chcę. Mam wyrzuty sumienia, ale to mnie
        nie powstrzymuje.
        On nawet nie jest ładny, wiem to. Więc dlaczego? Co on może chcieć?
        • maly.jasio Re: A wyszlas za maz za idiote czy madrego faceta 26.09.06, 13:09
          magdaraf2 napisała:
          Mam wyrzuty sumienia, ale to mnie nie powstrzymuje.

          - My Cie tym bardziej nie powstrzymamy. Nasz inters polega na tym, bys nam
          raczej opowiedziala potem jak bylo ? :)))


          > Co on może chcieć?

          - Naprostszy sposob to, go spytac.
          Czy mysli tylko o jednym razie, czy chcialby moze dluzszy romans? :)))
        • hultaj78 Re: A wyszlas za maz za idiote czy madrego faceta 26.09.06, 13:16
          > On nawet nie jest ładny, wiem to. Więc dlaczego? Co on może chcieć?

          To oczywiste - jego zona po prostu robi gorszą kawę niż Ty. ;)
        • krecilapka ja tez mam wyrzuty sumienia, ale Ci napisze 26.09.06, 13:17
          niby dzis wtorek, a .. i tak sie chce.
          • maly.jasio Re: ja tez mam wyrzuty sumienia, ale Ci napisze 26.09.06, 13:24
            krecilapka napisał:

            > niby dzis wtorek, a .. i tak sie chce.

            Jedyny sposob, to zmienic miejsce zamieszkania.
            Jak wtorek - to jestem w Belgii (i mam ten problem z glowy) :)))

            • hultaj78 Re: ja tez mam wyrzuty sumienia, ale Ci napisze 26.09.06, 14:04
              > Jak wtorek - to jestem w Belgii (i mam ten problem z glowy) :)))

              z główki ;)
              • maly.jasio Re: ja tez mam wyrzuty sumienia, ale Ci napisze 26.09.06, 14:52
                hultaj78 napisał:
                > z główki ;)

                Ty, to masz leb :)))
                A z glowki, to ja Ci zaraz moge :)))
                • hultaj78 Re: ja tez mam wyrzuty sumienia, ale Ci napisze 26.09.06, 14:59
                  > Ty, to masz leb :)))

                  No conie mam jak mam? ;)))

                  > A z glowki, to ja Ci zaraz moge :)))

                  zaraz z główki? Może zarazek? ;)))
    • forumowicz_pospolity Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:09
      dybie na twoją cnotę:)
      bywa
      cóż, wstaw wyzsze dzrzwi,żeby mąż porożem nie zawadzał jak bedzie wracał
      z roboty;)
    • mala_mee Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:09
      Słowem nie wspomniałaś o tym co ewentualnie mógłby poczuć mąż.
      Martwi Cie tylko co tamten mysli i czuje???
      Dziwne.
      • maly.jasio daj spokoj :))) 26.09.06, 13:11
        Gdyby jej chodzilo o meza, to by otworzyla taki watek.
        A tu nie chodzi o meza, tylko o to, ze ona nie wie, co ten mezczyzna chce :)))
        • mala_mee Re: daj spokoj :))) 26.09.06, 13:13
          Sorki, już nie będę :))))
    • mala_mee Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:15

      > Co może czuć on? Pomocy!

      Chuć???
      • magdaraf2 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:26
        Z tym pytaniem czego on chce to moze byc momentami ciężko, bo dzieli nas bariera
        językowa. On mówi o angielsku a ja kiepsko... Jakoś się dogadujemy, ale nie
        zawsze wiem jak powiedzieć to co bym chciała.

        Jeśli chodzi o męża to wiem co może czuć jeśli się dowie. On mnie kiedys
        zdradził, więc wiem jak to jest, ale broń Boże to nie zemsta. Po prostu
        oszlałam, pragnę go widzieć, dotykac, całować. Nie wiem co będzie potem, wiem
        jakkie jest ryzyko ale to wszystko jest teraz nieważne. Zupełnie jakbym straciła
        rozum...
        • tusiak79 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 29.09.06, 19:44
          Ciesz sie poki mozesz, to chemia w najczystszej postaci :) Jak sie zakochasz to
          koncz sprawe i juz bo potem Cie to bedzie za duzo nerwow kosztowalo.

          "..and in the back of your mind you I you should be f..ng me."
    • hultaj78 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:23
      Bardzo nieładnie postepujesz wobec własnego męża. Niedobrze też w sumie robisz
      wobec siebie samej. Przyjemność z ciupciania, tak, może być całkiem całkiem,
      ale potem wyrzuty sumienia, poczucie winy i ciążąca tajemnica oraz kryzys
      zaufania do samej siebie i swojego małżeńskiego uczucia nie da Ci spokojnie żyć
      z własnym mężem. A to wszystko jest wersja light, czyli przy założeniu że maż
      się o niczym nie dowie. Bo jak się dowie, to dopiero będą jazdy.

      Zafascynował Cię? Czym, jak? Sztuczki jakieś stosował? Neurolingwistyczne
      programowanie czy co? Że tak prawie od razy gość, który nawet nie jest ładny
      może tak Ci zawrócić w głowie, ze mając męża dajesz się jemu, obcemu obmacywać?

      To nie tylko pożadanie? Zakochałąś się? A męża kochasz? Odeszłabyś od męża do
      tamtego? Rozważ to na trzeźwo. Bo kłamstwo ma krótkie nogi, a romanse ZAWSZE
      się wydają. Choć bywają takie, które wydają się dopiero polatach.
      • mozambique Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:29
        a potem czyta sie rózne artykuły jak to POlki za granicą z arabami sie
        puszczają za czynsz
        • magdaraf2 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:32
          No wiesz mozambique, jak sie tak upraszcza to mozna powiedzieć, ze każdy sie
          puszcza. Może ty też sie puszczasz, bo z kimś śpisz...

          Bez sensu gadanie
          • mozambique Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:52
            magda - jak na razie to ty sie chwalisz ze dajesz ciała włacicielowi domu w
            ktorym mieszkasz . I to za granicą. Do tego nie władasz jego językiem i masz
            problemy komunikacyjne.

            wniosek nasuwa sie sam
            • mozambique Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:58
              a do kompletu jestes szczęsliwą męzatką ?
      • magdaraf2 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:31
        Nie odeszłabym od męża. Kocham go i on mnie, ale teraz o tym nie umiem myśleć.
        Nie umiem myśleć o konsekwencjach, tzn wiem jakie moga być, ale nie potrafię sie
        ich teraz bać.

        Czym mnie zafascynował? Nie wiem! Jego dotyk, jego troska o mnie. Codziennie
        pyta sie jak sie czuję czy wszystko jest w porzadku, a kiedy jestem smutna
        próbuje wydobyć ze mnie powód. Do tego każdy jego dotyk jest jak elektryczny
        dreszcz, przeszywa mnie na wylot i chcę jeszcze...

        Już sama nie wiem co to, bo nawet to, ze jest blisko (nawet przy innych
        ludziach) sprawia, że serce mi szlaeje
        • mozambique Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:33
          "Nie wiem! Jego dotyk, jego troska o mnie. Codziennie
          > pyta sie jak sie czuję czy wszystko jest w porzadku, "

          masz na mysli moze "Hi!!! How are you ?"
          pocieszę cie - on tak juz mają ze mówią to do kazdego ( kazdej) juz
          automatycznie. To sie nazywa dobre wychowanie
          • magdaraf2 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:38
            Słuchaj mozambique nie obrażaj ludzi. Chyba ci brakuje czegoś skoro taki jad się
            z ciebie sączy...

            Wiem co mówią na przywitanie i co jest normalne a co jest ponadto. I prosze cię
            odpusc sobie, nie obrażaj mnie, bo chciałam pomocy a nie chamskich wywodów
            zakompleksionych osobników.
            • maly.jasio ironizujemy tu... 26.09.06, 13:42
              by dac Ci jedno do zrozumienia, ale jakos nie jestes chetna do wyciagania
              wnioskow.
              Nikt Ci tu nie powie, co masz robic, gdyz to Twoja suwerenna decyzja.
              Porozmawiaj z nim, popytaj czego chce, pomysl czego Ty chcesz
              i dzialaj zgodzie z wlasnym sumnieniem.

              to wszystko.
            • mala_mee Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:42
              Czy on jest Arabem??? Bo nie zaptrzeczyłaś
              • maly.jasio Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:45
                mala_mee napisała:

                > Czy on jest Arabem??? Bo nie zaptrzeczyłaś

                Nie siegaj zbyt gleboko.
                napisala , z meza porzucac nie zamierza, wiec w tej sytuacji (na romans jedynie)
                jest to bez znaczenia.
            • mozambique Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 13:56
              a jakiej pomocy niby chciałaś ?

              podsunąc ci jakieś nowe pozycje może ? nowy gatunek prezerwatyw ? sposób na
              wyłaczenie telefonu ? ( to sie robi wyłączając wtyczkę z aparatu ) ? ekspreoswy
              kurs angielskiego w łikend?

              a jesli dobrze doczytałąm to twój kochaś macał cie w dzień smierci teścia ?
              czyli gdy jego żona opłakiwała smierć ojca ?

              i ty sam nie czujesz ze coś tu jest nie tak ? mam ci to napisac DRUKOWANYMI
              LITERAMI ?
              • magdaraf2 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:14
                To Irlandczyk. Niema dla mnie znaczenia jaki to był dzień. Ale skoro robił to w
                dzień śmierci swojego teścia to chyba jednak nie jest miedzy nim a żoną tak
                wspaniale.
                A chodziło mi żebyście po tym krótkim opisie powiedzieli czego gośc moze
                chcieć.A wy oceniacie moje zachowanie. Nie tego chcę. Swoje postępowanie
                potrafie ocenić sama i wiem, że robię źle... To nie o to chodzi. Chodzi mi o niego.
                • mozambique Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:17
                  no to chyba dał ci do zroumienia , ze tak powiem - NAMACALNIE czego moze
                  chcieć ???
                • mala_mee Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:19
                  Chce w prosty, nie wymagający nakładów, łatwy sposób zaspokoić swoje potrzeby
                  seksualne. Dodatkowo atrakcyjny jest ten powiew nowości - nie jesteś jego stara
                  znaną ze wszystkich stron żoną.
                  Może jest to brutalne ale zwykle prawdziwe.
                • hultaj78 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:21
                  On tez pewnie nie zostawi żony, szczególnie że dla czego miałby to robić, skoro
                  Ty męza nie masz zamiaru zostawiać?
                  Gość na pewno na Ciebie leci. czy się zabujał? Moze tak, może nie, chociaż
                  raczej stawiałbym na "nie". Lubi seks jak każdy facet. U facetów seks nie musi
                  być związany z miłością, choćbyście nie wiem jak tego chciały. Więc bedzie Ci
                  mówił różne miłe rzeczy, ale słowa to w tym przypadku będą tylko słowa. Kutas
                  nim kieruje. Oczywiście moge się mylić, bo nie znam faceta, ale to nikła
                  szansa.
        • hultaj78 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:17
          Serce nie sługa, więc czegóz wymagać od cipki? Masz dwa wyjścia: zakończ tę
          znajomość, wróć uczuciowo (ale tak naprawdę) do męża, przeczekaj tamto (rok,
          maksymalnie półtora roku, tyle trwa chemia zauroczenia w organiźmie), jesli
          będzie naprawdę cięzko to poproś męża o przeprowadzkę i ratuj swoje normalne
          szczęście.
          Albo bramka numer dwa - rżnij się z landlordem ile wlezie, ale musisz wykazać
          MAKSIMUM ostrożności! Tak, żeby nikt nigdy się o tym nie dowiedział. To znaczy
          i tak się dowie, ale pociecha w tym, ze zainteresowany (Twój mąż) zazwyczaj
          dowiaduje się o plotce ostatni. Jesli pójdziesz na naprawdę ostro to po roku
          powinien się ten romans wypalić, bedziesz miała gacha dosyć i wrócisz do
          normalnego, pojedynczego życia. Problemem może być wtedy tylko to, ze gośc może
          nie chcieć rezygnowac z darmowego seksu i w rewanżu za koniec bzykania
          podniesie Wam czynsz. Pół biedy że sam jest żonaty, wiec prawdopodobnie odpada
          niebezpieczeństwo ze wygada się przed Twoim mężem, bo sam też by na tym
          stracił.

          Trochę to dziwne, ze zafascynował Cię jego troska. Po pierwsze - mąż się o
          Ciebie nie troszczy? Po drugie - faceci swietnie udają taka troskę, zeby dobrac
          się do cipki.

          Ale widac że wpadłaś po uszy, a to z duzym prawdopodobieństwem oznacza, ze
          jednak pójdziesz na całość. Więc dwie rady: korzystaj z tego ile tylko się da,
          bo zyje się tylko raz. Jeśli nie umie się żyć uczciwie, to przynajmniej pożyj
          szczęsliwie. I dwa - zrób WSZYSTKO zeby Twój mąż sie nigdy nie dowiedział.
          Przypomnij sobie co czyłas kiedy on Cię zdradził. Kiedyś myślałem że lepiej
          jest wiedzieć. Ale chyba nie jest lepiej. Życie jest za krótkie, żeby spędzić
          je w rozpaczy i wściekłości.
          • mala_mee Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:26
            (tak zupełnie nie na temat, wiem, że to juz było wiele razy pisane przez różne
            osoby ale masz bardzo celne spostrzeżenia, bardzo mi się podobają!!!)
            • magdaraf2 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:32
              Zobaczymy co zdarzy się dziś po tej wiadomosci, któramu wysłałam. Nie wiem co
              zrobię, ale chyba zrobię...Będę moze żalować ale nie umiem inaczej
              • mala_mee Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:36
                Kobieto posłuchaj się sama!!! Wiesz, że nie powinnaś ale pozwalasz sobie na
                taki krok. Zastanów się na zimno!!!
                • magdaraf2 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:37
                  Problem w tym, że nie umiem, nie mogę na zimno. Tak jak pisałam stało sięcoś ze
                  mną...
                  • mala_mee Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:39
                    A umiesz powiedzieć czego Ci brakuje w małżeństwie???
                  • mozambique Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:41
                    Tak jak pisałam stało sięcoś ze > mną...

                    wscieklizne macicy obstawiam
              • forumowicz_pospolity Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:37
                magdaraf2 napisała:

                > Zobaczymy co zdarzy się dziś po tej wiadomosci, któramu wysłałam. Nie wiem co
                > zrobię, ale chyba zrobię...Będę moze żalować ale nie umiem inaczej

                no i po wielu wypowiedziach i rozważaniach wróciliśmy do sedna
                natury ludzkiej:))
                powodzenia, choć opcja "cokolwiek zrobisz, bedziesz żałować" mocno mozliwa IMHO
          • pokrecona2 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 28.09.06, 19:17
            Hultaj napisał :
            "Jesli pójdziesz na naprawdę ostro to po roku
            > powinien się ten romans wypalić, bedziesz miała gacha dosyć i wrócisz do
            > normalnego, pojedynczego życia."

            Ja bym się z tym akurat nie zgodziła, widac że to napisał facet bo pewnie
            faceci tak maja, że romans sie wypala i koniec. Natomiast u kobiety może
            pojawić się jednak zaangażowanie, a nawet miłość.Tym różnimy się od mężczyzn
            więc gra jest ryzykowna. Ona się zakocha, a on nie!!
            • hultaj78 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 29.09.06, 15:35
              > Natomiast u kobiety może
              > pojawić się jednak zaangażowanie, a nawet miłość.Tym różnimy się od mężczyzn
              > więc gra jest ryzykowna. Ona się zakocha, a on nie!!

              Oczywiście że się zakocha, przeciez JUŻ się zakochała. Ale właśnie to
              zakochanie potrwa rok, do półtora roku i się wypali. Tak mają ludzkie
              organizmy, niezaleznie od płci. Chemia.
              • pokrecona2 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 29.09.06, 19:58
                Kurcze, to dlaczego ja sie zakochałam cztery lata temu i się nie mogę do tej
                pory jakos odkochać, a strasznie bym chciała się odkochać!!!!! Wytłumaczysz mi
                to. Przecież chemia już nie działa. A po półtora roku, to ja się dopiero
                zaanagażowałam!!!! tylko że facet mnie opuśscił, po dwóch latach, widocznie u
                niego było tak jak piszesz.
    • rlena Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 14:50
      To niesamowicie banalne, choc wyobrazasz sobie teraz,ze jest zupelnie inaczej.
      To bardziej sprawa poczcia wlasnej wartosci(jej brak) niz czegokolwiek innego.
      Za jakis czas (moze) zobaczysz jakie to pospolite i -jesli nie jest z toba az
      tak zle - bedziesz zdegustowana...
    • maly.jasio Loodzie...!!! 26.09.06, 14:56
      Dziewcze dokladnie wie, co chce i co uczyni...
      I dokladnie wie, co chce ow mezczyzna...

      Pisze sobie (ona) tu i teraz, nie po to, by sie czegos dowiedziec ,
      lecz zwyczajnie - nie ma co robic i sie nudzi...

      A wiekszosc doradza jej na powaznie...

      eeh...
      • hultaj78 Re: Loodzie...!!! 26.09.06, 14:58
        Raczej żeby siebie (bo tak łatwiej) i nas (tu nie wiem po co) przekonac że to
        nie jej wina, że ona tak musi i nie ma na to rady.
        Tylko męża szkoda, bo a nuż równy chłop jest?
        • magdaraf2 Re: Loodzie...!!! 26.09.06, 15:07
          ciekawe co byscie napisali, gdyby ten wątek napisano z drugiej strony. Gdyby
          pisał go on a nie ja. Facetom jakoś łatwiej to przychodzi..
          • hultaj78 Re: Loodzie...!!! 26.09.06, 15:11
            Gdyby to facet napisał, to byśmy napisali że jest głupi ciul i myśli kutasem.
            Że niech się lepiej zajmie żoną, a nie łazi na boki.
            Albo żeby się z żoną rozwiódł, jeśli kocha inną.
            Czyli ostrzej niż Tobie.
          • nefertum Re: Loodzie...!!! 26.09.06, 15:33
            Ja zarówno zdradzających, jak i wpierd...jących sie w inne związki oceniam -
            napiszę to łagodnie - negatywnie; płeć nie ma tu żadnego znaczenia. Magdaraf2,
            znajdź sobie lepiej jakąś pracę, a nie przesiaduj całymi dniami w domu "pijąc
            kawe"... Może to Ci pomoże przywrócić zdolność myślenia głową...
    • ciarna_87 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 15:43
      wsadź sobie ogórka haha
      • cleer13 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 15:57
        Szukasz po prostu usprawiedliwienia i rozgrzeszenia - jakos go tu nie
        znajdujesz, więc uważasz, ze wszyscy sie sprzysięgli przeciwko Tobie i nikt Cie
        nie rozumie. A to co piszesz jest po prostu... no cóz nie nalezy uzywac słow
        dosadnych. Pytasz co czuje ten facet do Ciebie - facet który Cie praktycznie
        nie zna, chocby ze względu na bariere językową i krotka znajomośc - przeciez
        chyba nie przypuszczasz,ze Cie kocha, podziwia Twój intelekt i osobowośc - ma
        ochote Cie przelecieć i tyle. Moze raz - jesli mu bedzie średnio, moze kilka
        razy jesli mu będzie super. I tyle. I mówi sie,ze ludzie tym róznia sie od
        zwierzątek, ze kierują sie rozumem i uczuciami, a nie tylko fizjologia, ale w
        Twoim przypadku to chyba nie aktualne powiedzenie.
        • facettt Alez ona wcale nie chce zdradzac... 26.09.06, 16:05
          Tylko pobajdurzyc troche na tenm temat, gdyz sie nudzi.

          Ja , gdy zdradzam, to nie pytam innych o zgode,
          tylko ewentualnie rzuce potem 2 slowa, jak bylo :)))
          • magdaraf2 Re: Alez ona wcale nie chce zdradzac... 26.09.06, 16:11
            Nikogo nie proszę o zgodę. Chciałam zrozumieć po co to jemu, temu, o którym
            ostatnio zbyt często myślę.

            Nie prosze też nikogo o rozgrzeszenie i nie myślę, ze on może mnie kochać. Od
            początku chciałam, zeby to byl tylko seks i nic więcej, wtedy mniej kłopotów.
            Tylko u mnie sie trochę pokomplikowało ale jesli dla niego bedzie to czyste
            pożądanie to rewelacja...
            • facettt Re: Alez ona wcale nie chce zdradzac... 26.09.06, 16:16
              Ale przeciez napisano Ci tu wiele razy, ze jak go nie spytasz, po co mu to,
              to z tego forum sie nigdy tego nie dowiesz.

              Po co wiec ponawiasz po raz kolejny zapytanie na forum, zamiast spytac samego
              zainteresowanego?
            • sughily Re: Alez ona wcale nie chce zdradzac... 26.09.06, 16:16
              no i po jakiego dzwona to?! Znalazłąm się w podobnej sytuacji i teraz dziecko
              mieszka bez ojca którego strasznie kochało?! Opanuj się dzewczyno!!!

              - www.youtube.com/watch?v=Gwr-20zqTCA -
    • fajnaret Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 17:34
      Mysle ze warto walczyc! Oczywiście jeśli jest bogaty!
      • szubrawiec76 Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 21:02
        fajnaret napisał:

        > Mysle ze warto walczyc! Oczywiście jeśli jest bogaty!

        zgadza się... chodzi tu o klejnoty rodzinne tegoż tubylca.
    • braun_f Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 26.09.06, 23:57
      znowu doczytalem watek do oknca (jakiez poswiecenie!) i nie dowiedzialem sie
      czy dala zamoczyc.
      By to szlag!

      zlosliwa narosl wokol pi***y? Co to?
    • warszawianka34 Hi, Magda, hał ar ju? 27.09.06, 00:28
      Tu być ja-Twoja Irlandczyk.Ja znalazła ten wontek i chcę Ci odpowiedzieć, co ja
      do Ciebie poczuwam, żebyś się nie męczyć.Ja poczuwam porządnie.Pożądnie?Musieć
      zajrzeć do słownika.Pożądanie ja poczuwam do Ciebie.Po naszemu jest to: ja
      chcieć ciebie fakju.Ja kochać moja żona, moja pies i moja dom, a Ciebie nie
      kochać, tylko chcieć fakju.I wypić dobra kawa.Może być?Ja czekać na Ciebie i
      Twoja sms.Kisses xxx
      • braun_f Re: Hi, Magda, hał ar ju? 27.09.06, 00:31
        kawa - musowo ze smietanka ;)
        • gwizdek_nocny pamietaj! 27.09.06, 00:42
          Kochana, pamietaj tylko zeby ci czynsz (po angielsku RENT) obnizyl.
          koniec kropka.
          co to za calowania, dotykania - nie daj sie dziewczyno.

          a potem - powiedz mu ze sie zobaczy.
          i pamietaj - im bardziej bedziesz niedostepna, tym wiecej zyskasz.
          • yagres Re: pamietaj! 28.09.06, 13:40
            Ten post to podpucha. Nie chce mi się wierzyć, że mężatka z 9-letnim stażem
            jest aż tak ograniczoną cichodupodajką.
            • braun_f Re: pamietaj! 28.09.06, 22:38
              nie przeceniaj kobiet - zwlaszcza z 9-letnim stazem
              od dawna wiadomo, ze kobiety sa glupie
              • kotbehemot6 Re: pamietaj! 28.09.06, 23:40
                drogie kobiety potępiające autorke wątku -zazdrościcie babce ,ze wzbudza
                pożadanie w innym facecie, a wy drodzy panowie trzęsiecie tyłkami bo moze się
                okazać ze wasze zony i panie mogą mieć ochotę na sex niekoniecznie z Wami. Do
                autorki wątku- nie rozpowiadaj,nie chwal sie być moze trafiło Ci się coś
                pięknego i korzystaj z tego.
              • maly.jasio nie przesadzaj 29.09.06, 00:15
                braun_f napisał:
                >> od dawna wiadomo, ze kobiety sa glupie

                nie przesadzaj.
                wazne, ze sa cieple i kochajace :)))
                • braun_f Re: nie przesadzaj 29.09.06, 04:00
                  > wazne, ze sa cieple i kochajace :)))
                  alez oczywiscie :)
    • sociopata Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 29.09.06, 01:21

      postaw warunek: albo duzy diament dla ciebie albo musi dymac swoja zone.
      • braun_f Re: Zafascynował mnie żonaty? Co robić? 29.09.06, 04:21
        nikt go nie zmusi do dymania jego zony
        niech dyma ja inny - on sie brzydzi

        smierdzi, ale pewnie ma zlote serce :)
    • on691 Re: jestem w napięciu 29.09.06, 14:30
      dała mu czy nie?
      Tyle opowieści a gdzie finał?
      Ale swoją drogą taki post to świetna instrukcja dla nas, panowie!
      Jak macie jakąs chałupę czy dom i wynajmujecie, to może znajdziecie sami jakąś
      d... za darmochę.
      • cleer13 Re: jestem w napięciu 29.09.06, 15:04
        Jak bedziesz mial dom to nie bedziesz musial szukac panienek za darmochę - stac
        cie bedzie na wybieranie, a nie na to co sie trafi
        • magdaraf2 Re: jestem w napięciu 07.11.06, 18:49
          Nasz romans trwa i jest co raz lepiej...
          • muchomorek2003 Re: jestem w napięciu 08.11.06, 00:21
            A mąż pracuje i zarabia na żonkę. A żonka się puszcza. Pewnie biedny stara się,
            żeby zapewnić żonie godziwe życie, a tu suprise za placami ;)
            • wojtekp67 Re: jestem w napięciu 08.11.06, 10:09
              Romans? Chyba raczej kures...o z Twojej strony. szybka, łatwa zdobycz.
              bleeee....
              • magdaraf2 Re: jestem w napięciu 08.11.06, 10:23
                wojtekp67 napisał:

                > Romans? Chyba raczej kures...o z Twojej strony. szybka, łatwa zdobycz.
                > bleeee....
                Bleeee to ja mogę zrobić na widok wypowiedzi takich osób jak ty. Z mężem jestem
                9 lat aż do tej pory byłam mu wierna.Jeśli nie wiesz co oznacza termin, którego
                używasz poszukaj tłumaczenia zanim się wypowiesz. Poza tym z zainteresowania
                tego typu tematami wynika, że mnóstwo osób robi takie rzeczy albo przynajmniej
                nurtuje je ten temat. Masz pewność że Twoja dziewczyna/żona Cię nie zdradza albo
                że ty tego nigdy nie zrobisz? Tylko ignoranci mogą wygłaszać niczym nie poparte
                teorie.
                • chijana Re: jestem w napięciu 08.11.06, 10:32
                  nie czytalam wszystkich wpowiedzi, ale to znaczy, ze nadal ciagniesz ten
                  romans, tak?

                  Ty nie pracujesz zajmujesz sie domem..a raczej wlasicielem mieszkania i kawa..a
                  przynajmniej maz ma obiad na czas? nie chodzi zaniedbany? jest szczesliwy i nic
                  nie podejrzewa..bo moze nei ma kiedy bo pada na twarz po wielu godzinach pracy?

                  wiem, ze trudno zakonczyc CI bedzie ten romans i jestem ciekaw ajak dlugo tak
                  pociagniesz.
                  • magdaraf2 Re: jestem w napięciu 08.11.06, 10:40
                    Nigdy nie zaniedbywałam męża. Gotuję obiady, sprzątam, piorę itd. Nie zaniedbuję
                    naszej sfery seksualnej ani uczuciowej. Rozmawiamy ze sobą, wspólnie robimy
                    wiele rzeczy. Kocham go, ale prawdopodobnie kocham (lub zauroczyłam się tak
                    silnie, że wydaje mi się, iż jest to miłość) także tego drugiego. Nie wiem jak
                    długo to potrwa. Boję się myśleć o przyszłości. Boję się tego, że ten mężczyzna
                    chce czegoś więcej, gdyż nie zależy mu wyłącznie na seksie. Często potrafi
                    przerwać intymny kontakt tylko po to, by ze mną rozmawiać. Unikam tego i próbuję
                    nie zbliżać się do niego emocjonalnie. Mimo to, obawiam się, ze to już się
                    stało. Brak mi go gdy nie widzimy się nawet jeden, dwa dni...
                    • chijana Re: jestem w napięciu 08.11.06, 10:45
                      no to Ci wspolczuje, bo prowadzenie podwojnego zycia musi byc meczace i
                      wyczerpujace emocjonalnie, bo z tego co mowisz wynika, ze nie tylko pociaga CIe
                      fizycznie.
                      zycze powodzenia...i powiem Ci w sekrecie, ze potrafie Cie zrozumiec
                      • extreme_honey Re: jestem w napięciu 08.11.06, 11:51
                        a wszystko to z nadmiaru wolnego czasu...
                    • nefertum Re: jestem w napięciu 08.11.06, 13:48
                      Obniżył Wam chociaż czynsz za mieszkanie? Nadal porozumiewasz się z nim za
                      pomocą języka ciała, czy rozszerzyłaś swoją edukację - nie skupiając się tylko
                      i wyłącznie na ars amandi? :D
                      Jak się czuje człowiek oszukując osobę, którą rzekomo kocha? Potrafisz sobie
                      spojrzeć w twarz? Potrafisz spojrzeć mężowi w oczy? Mam nadzieję, że Twój
                      mąż "nie zaniedbuje" Cię w równym stopniu, jak Ty jego i spędza rozkoszne
                      chwile nie tylko z Tobą...
                      • jaona27 spadaj jak najdalej.... 09.11.06, 17:57

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka