nioma
24.10.06, 15:36
moj mezczyzna (jestesmy razem ponad 6 lat, mieszkamy razem od 5, zwiazek na
kocia lape)
mial ostatnio dodatkowa prace zlecona, jezdzil i ciezko pracowal
wczoraj siedzimy wieczorem i gadamy, zlecenie zakonczone UF!
On mowi tak: no to teraz wystawie fakture i czekam na przelew
Ja: a duzo na tym zarobisz?
On: a co cie to obchodzi?
Przyznam ze zrobilo mi sie glupio jak cholera, nie zamierzalam byc wscibska,
ani wlazic z butami w jego zycie ale taka ostra i nieprzyjemna reakcja mnie
zaskoczyla
czy to bylo normalne? czy wy panowie tak macie? czy to w moim zwiazku jest
cos nie halo?