hultaj78
05.01.07, 13:53
Myślałem zeby tu nie, ale jak widzę co pisze Waldek to chyba muszę ;)
Parkując dzisiaj pod firmą wpadła mi do głowy taka myśl. Jak działa facet?
Facet, jak każdy człowiek działa pod wpływem motywacji, a jego motywacje każą
mu robić:
1. to co chce
2. to co musi
3. to co wydaje mu sie że powinien robić.
U kobiety zaś kolejność jest inna. Kobieta robi
1. to co musi
2. to co czuje że powinna
3. to co chce
Stąd pełno nieporozumień.
Kobiety chcąc sprawić żeby facet coś zrobił jadą swoim schematem i starają
się sprawić, żeby on coś musiał (hajtnąć się, zadeklarować, wynieść smieci
itd.), lub chociaż czuł że coś powinien ("facet powinien bla bla bla"),
zamiast skupić wysiłki na tym, żeby facet sam czegoś chciał. Są oczywiście
kobiety mądre, które to rozumieją i wykorzystują, ale wnosząc z ilości
słyszanyc "faceci są dziwni" nie jest ich zbyt dużo.
Faceci zaś działają na motywacje kobiet wedle swojego schematu - próbują
sprawić żeby kobieta czegoś sama chciała, a ciągle napotykają opory kobiet w
stylu "nie mogę", "to nie wypada", "co ludzie powiedzą" itp. Tak, chamówą
byłoby sprawianie, żeby kobieta coś musiała (chociaż sami wiecie że są
delikwenci którzy tak robią), ale chyba od rzeczy byłoby pokazywać kobiecie,
że coś czego ona chce ( on też, "przypadkiem") i co wypada to jedno i to
samo. Niesiłowe, subtelne wmówienie kobiecie że dodatkow ona po prostu "musi"
to zrobić działa jeszcze lepiej i nawet kobietom się to podoba - wiecie,
stanowczy, wiedzący czego chce mężczyzna, przewodnik kobiety itp.
To taka luźna teoria, pewnie ma mnóstwo wyjątków i niedociągnięć, ale może
warto ją przetestować na facetach, co, moje Drogie? zamiast tłumaczyć że
muszą i powinni to pokazywać co mozna zyskać robiąc to czy tamto, czy
zachowując się tak czy owak? Wychowywanie nie kijem, tylko marchewką ;)