Dodaj do ulubionych

Starsza kobieta

06.01.07, 00:10
Proste pytanie, jest tu jakiś mężczyzna 20-letni, który ma starsza kobietę np.
o 4 lata? Jak Wam się układa, czy macie o czym rozmawiać?

Poznałam właśnie 20-latka, który zaczyna studia, ja właśnie je kończę (mam 24
lata). Czy jest sens takiego związku? Przecież to w sumie inne "światy. Dodam,
że bardzo mi się podoba, z wyglądu jest moim ideałem! Rozmawia nam się dobrze,
mówi całkiem mądrze, ma poważne podejście do życia, uwielbia zdobywać wiedzę i
jest cholera inteligentny. Ale boję się tej różnicy, że będzie szukał czegoś
innego później. Znamy się krótko, a on mówi, że jestem "zajebista" (co za
komplement biedny :) ).

Co myślicie? Pytam bardzo poważnie.
Obserwuj wątek
    • angoisse Re: Starsza kobieta 06.01.07, 00:13
      No cóż. mnie ostatnio podrywaja ciągle tacy z z 5 lat młodsi. Jak ich spławiam,
      ze za młodzi to się oburzają "ależ skąd!" :)))
      Moja znajoma ma męża 4 lata młodszego i jakoś się dogadują. A znajoma fryzjerka
      ma męża 15 lat młodszego i wyjątkowo im dobrze ze sobą :)).
      Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz czy ten Twój do Ciebie pasuje czy nie.
      • tygrysio_misio Re: Starsza kobieta 06.01.07, 00:16
        apropo znajomych to moja znajoma ma meza 2 lata mlodszegoi tez nie narzeka

        a moja babcia ma 8 lat mlodszego..ale to jest jej 2 maz juz z czasow jak
        byla "stara" wiec chyba ten przyklad nie jest najlepszy;]
    • tygrysio_misio Re: Starsza kobieta 06.01.07, 00:15
      moze i roznica jest w tym, ze Ty konczysz i niedlugo bedziesz w innym swiecie -
      pracy i samodzilnosci a on jeszcze nauki i dogladajacego oka rodzicow...ale czy
      to tak duzo jesli sie popatrzy na te superlatywy ktorymi go opisalas;]

      a moze zdola sie wczesniej usamodzilnic niz Ty;]

      gdybyscie oboje poznali sie na poczatkow studiow albo jeszcze w Lo to moglbys
      sie martwic mocniej, bo byscie nagle razem przechodzili zmiany i moze byscie
      odskoczyli przy przejsciu LO/studia i studia/praca od siebie zbyt mocno

      ale teraz kiedy Ty juz prawie jestes "unormowana" ale jeszcze siedzisz jedna
      noga w tym samy swiecie co on??

      Mysle,ze nie masz co sie przejmowac
      • gosia1983 Re: Starsza kobieta 06.01.07, 00:26
        Jest jeszcze drugie dno niestety. Jestem w związku, prawie 3-letnim. Niestety od
        od. 3 miesięcy się psuje cholernie. Rozstajemy się i wracamy...

        Do tego nowopoznanego faceta jednak mnie ciągnie bardzo, do zwykłego przebywania
        z nim. Tym bardziej, że czuję się dobrze jak go widzę i z nim rozmawiam. No i mu
        się "zajebiście" podobam. On wie, że mam faceta, znają się, jednak mój partner
        "nie trawi" go i jest zazdrosny.

        Mam 24 lata a zachowuję się jak głupia nastolatka!

        Chcę być fair w stosunku to ich obojga i chcę być szczęśliwa. Trudne to.
        • tygrysio_misio Re: Starsza kobieta 06.01.07, 00:37
          moja kolezanka tez tak miala....rozstawala sie i znajdywala innego a potem
          wracala...chyba oni jednak pasuja do siebie;]

          najlepiej chyba bedzie jak zostaniesz na troche z boku tej sytuacji i ich i
          sobie przemyslisz...ten Twoj obecny przemysli...a ten mlodszy - no coz, bedzie
          musial sie pogodzic z tym,ze jak sie waczy o zajeta dziewczyne to trzeba
          poczekac az ona zdecyduje

          daj sobie czas i nabierz dystans bo moze masz jak moja kolezanka (w zaslepieniu
          sie rzucasz a tak naprawde cos ciagnie Ci do tego starego)
          • gosia1983 Re: Starsza kobieta 06.01.07, 00:47
            Ten obecny jest całkiem inny niż ten "nowy". Wiele różnic między nimi. Nie tylko
            są inni wizualnie, wiekowo (obecny starszy ode mnie o 3 lata), ale też
            "wewnętrznie".

            Nie wiem czemu wracam do niego, zawsze to z mojej inicjatywy są te powroty. Co
            rozstanie powtarzam sobie, że to koniec, że nie ma sensu, po tygodniu wracamy a
            potem po kilku dniach jest tak samo źle. Czuję, że miłości z mojej strony już
            nie ma takiej jak kiedyś, myślę, że to przyzwyczajenie i strach przed byciem
            samej. Ale kto wie.
            • strusi_ogon Re: Starsza kobieta 06.01.07, 13:03
              Przeczysz sama sobie i wygadujesz bzdury. Młodszego nie chcesz, bo przeszkadza
              ci, ze obraca się w innym świecie niz ty i jest na innym etapie zycia (dopiero
              zacząl studia). Dziwne, ze jakoś w byciu z 3 lata starszym facetem jakoś ci nie
              przeszkadzało, że jest już w pełni dorosły i dla niego studia to zamierzchla
              historia.
              • gosia1983 Re: Starsza kobieta 06.01.07, 13:30
                W którym miejscu przeczę sama sobie? Nie napisałam, że "młodszego nie chcę",
                zastanawiam się "czy mogę".

                Co do mojego partnera to oczywiście ma te 27 lat, ale wiek ten nie równa się
                dojrzałości w jego przypadku. Nie ma wyższego wykształcenia - ma mature jedynie.
                Pracuje. A ten "młody" jest całkiem inny, może nawet mi imponuje swoim zapałem
                do "życia". Mój obecny już dawno stracił ten zapał, dlatego też się zastanawiam
                czy warto w ogóle przeciągać ten związek albo warto poznać lepiej tego "nowego"
                a może ogólnie dać sobie spokój z nimi.
                • tygrysio_misio Re: Starsza kobieta 06.01.07, 15:11
                  no wlasnie robisz to samo co moje kolezanka...wystarczy, ze sie spotkasz i juz
                  jestescie razem..a jak sie nie spotkacie to szukasz czegos zupelnie
                  innego ...dokladnie ten sam schemat
                • strusi_ogon Re: Starsza kobieta 06.01.07, 15:22
                  Jak dojrzałość mierzysz posiadaniem dyplomu magistra, lub nie, to ja juz nic nie
                  kumam.

                  Anyway - studiował, czy nie, i tak był na innym etapie zycia niz ty i tobie to
                  nie przeszkadzało. Czemu by więc miało przeszkadzać w wypadku 20-letniego
                  studenciaka?
                  • fiji60 Re: Starsza kobieta 06.01.07, 16:05
                    Gosiu, nie przesadzaj!
                    Jesteś bardzo odpowiednią kobietą dla 20-latka, co inngo gdyby dzieliło Was 15
                    lat!
                    Może sobie "wychowasz" tego młodego mężczyznę.
                    Między moim mężem a mną, jest 5lat różnicy na moją niekorzyść, ale nie ma to
                    absolutnie żadnego znaczenia teraz po 15 latach wspólnego życia. Oboje jesteśmy
                    jednakowo dorośli. A jak się kochamy, to już inna bajka...!
                    fidżi
                    Zyczę Wam szczęścia.
                • silic Re: Starsza kobieta 06.01.07, 16:06
                  Poczekaj jeszcze 2-3 lata, zobaczysz jak ci się zmieni zapał do życia, może
                  zobaczysz że dojrzałość to nie wykształcenie.
                  Ten młodszy sobie będzie beztrosko balował ( bo czemu by nie ) a tobie się
                  priorytety zmienią. Nie musi tak być, nie jestem wyrocznią. Tylko przemyśl to sobie.
    • niezorientowany1 Oj* Starucho* Gdzie Ty się pchasz ? 06.01.07, 16:00
      gosia1983 napisała:

      > Proste pytanie, jest tu jakiś mężczyzna 20-letni, który ma starsza kobietę np.
      > o 4 lata? Jak Wam się układa, czy macie o czym rozmawiać?

      Za 20 lat (jak dotrwacie), znajdzie sobie młodszą choć o te 4-y lata :((
      Lepiej zostać przy dotychczasowym , bo dla niego zawsze będziesz młodsza o kilka lat :-))
      NN
      • agusia471 Re: Oj* Starucho* Gdzie Ty się pchasz ? 06.01.07, 17:47
        A ja mam młodszego o 19 lat faceta i jest nam razem super, bardzo sie kochamy-
        boje sie ze kiedys mnie zostawi dla jakiejs młodszej- trudno i tak jestem
        szczesliwa, jestesmy razem 5 lat.
    • forumowicz_pospolity Re: Starsza kobieta 06.01.07, 16:22
      gosia1983 napisała:

      > Proste pytanie, jest tu jakiś mężczyzna 20-letni, który ma starsza kobietę np.
      > o 4 lata? Jak Wam się układa, czy macie o czym rozmawiać?
      >
      > Poznałam właśnie 20-latka, który zaczyna studia, ja właśnie je kończę (mam 24
      > lata). Czy jest sens takiego związku? Przecież to w sumie inne "światy. Dodam,
      > że bardzo mi się podoba, z wyglądu jest moim ideałem! Rozmawia nam się dobrze,
      > mówi całkiem mądrze, ma poważne podejście do życia, uwielbia zdobywać wiedzę i
      > jest cholera inteligentny. Ale boję się tej różnicy, że będzie szukał czegoś
      > innego później. Znamy się krótko, a on mówi, że jestem "zajebista" (co za
      > komplement biedny :) ).
      >
      > Co myślicie? Pytam bardzo poważnie.

      tyle ma zalet, różnica wieku niewielka przecież a ty sie pytasz
      wchodź w to i po jakimś czasie sie zorientujesz jak to w praniu wyjdzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka