08.01.07, 18:56
Panowie, właśnie stanąłem przed grożbą rozwodu po 5 latach małżeństwa.
Pikanterii dodaje fakt iż moja żona zażądała rozwodu nagle w wigilię Bozego
Narodzenia, gdy wróciłem na święta po dwóch miesiacach pracy za granicą.
Jestem kompletnie zdruzgotany, tym bardziej, ze mamy 4-letniego synka,
którego bardzo kocham. Niestety spodziewam się po mojej żonie wszystkiego
najgorszego, muszę przygotować się na prawdziwą walkę. Może ktoś z Was moze
mi poradzić od czego zacząć, lub może polecić mi naprawdę dobrego prawnika z
Łodzi. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • green_land Re: rozwód 08.01.07, 19:11
      Baby są tu niemile widziane, ale trudno.
      Pamiętaj, że rozwód rzadko przebiega w miłej atmosferze. Pomijając tzw. winę,
      (może ma kogoś) musicie między sobą ustalic, że wasze sprawy nie wpłyną źle na
      Waszego synka. To ogromnie trudne, ale warto o to walczyc.
      Oboje musicie mu wytłumaczyc, że bardzo go kochacie, jednakże czasami zdarza
      się tak,że rodzice nie mogą mieszkac ze sobą z różnych powodów, że jest Waszym
      najukochańszy synkiem...
      Możecie opowiadac mu bajki o tym, że inne dziecko miało podobny problem, bardzo
      się martwiło,że to przez nie itd, ale w końcu wszystko dobrze się skończyło,
      tzn, rodzice mieszkali osobno, ale bardzo kochali swoje dziecko i odnosili się
      do siebie z szacunkiem. To naprawde bardzo ważne.
      Jeżeli, jak piszesz, spodziewasz się po żonie wszystkiego najgorszego, to może
      przypomnij jej, że przecież kiedyś Cie kochała, i ze względu na tamta miłośc i
      jej owoc, niech pomoże Ci oszczędzic Waszemu dziecku bólu Waszego rozstania.

      I niezależnie jak to się skończy, bądż cieprpliwy i nigdy nie mów źle o matce
      Twojego dziecka przy nim.Twoja zona też tak powinna, ale na to już nie masz
      wielkiego wpływu

      Trzymam za Was wszystkich bardzo mocno kciuki, by wszystko skończyło się
      najlepiej, jak tylko może, dla Was wszystkich...
    • marekeska Re: rozwód 08.01.07, 21:57
      słuchaj, z tego widze to twoja żona gra ostro, znając sady rodzinne dziecko
      zostanie przy niej, wiem ze to jest trudne ale musisz pomyśleć tez o sprawach
      finasowych żeby cie nie za ostro skroiła, adwokat w tym wypadku konieczny, poza
      tym jak najmniej zaufania żonie, spróbuj jednak po przyjacielsku żeby potem nie
      utrudniała ci widzeń z dzieckiem
    • chooligan Re: rozwód 09.01.07, 02:05
      Odrąb jej nogę albo ręke siekierą "w afekcie". Wyjdziesz za rok,
      albo zawiasy. Rodzina i dziecko zrozumieją Twój powód.
      Tylko czy warto? Na cholere ci potem taka kobieta, skoro tyle
      zdrowych dookoła.
      • wojtekp67 Re: rozwód 09.01.07, 11:18
        Tak "po prostu" zażadała rozwodu? bez ostrzeżen? rozmów? Bez narzekania na
        Twoje wyjazdy? Wyglada ze byc moze znalazła pocieszyciela a Ty moze masz rogi.
        Uświadom jej ze rozp..a rodzinę, niszczy zycie dziecku. Eee, sam nie wiem, kto
        zrozumie kobiety?
        • mcbeal28 tam znajdziesz więcej dobrych rad 09.01.07, 11:50
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24087

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka