Dodaj do ulubionych

Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet

12.01.07, 10:38
Pytacie sie wciaz dlaczego facet was nie kocha, albo dlaczego odrzucil?
Jestescie sfrustrowane, bo nikt was nie kocha?


Moze wiec powinnyscie dorosnac, i troche popracowac nad sama soba, a nie
wymagac od mezczyzny ze da wam cos za nic? Czy oby wszytskie jestescie warte
milosci?

Niektore kobiety sadza ze sam fakt ze urodzily sie kobietami, upowaznia ich
od bycia kochanymi. A tymczasem na milosc trzeba sobie zapracowac.

Ten post kieruje do kobiet- ktore zachowuja sie jak ksiezniczki, a same
traktuja swojego partnera jako dostarczyciela milosci i roznych dobr i wygod
doczesnych.
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 10:42
      Waldek na czym ty jedziesz? amfa czy redbulle, żeś taki niezmordowany,
      wykończysz się chłopie :D
      • waldek1610 co niewygodny temacik? : ) 12.01.07, 10:45

        • menk.a Re: temacik żaden, ot co : ) 12.01.07, 10:46

          • waldek1610 a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministka :) 12.01.07, 10:52
            menk.a napisała:

            > temacik żaden, ot co : )
            • menk.a Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 10:54
              pewnie nie jesteś, za to pachniesz najwyższych lotów szowinizmem ;)
              • asiunia311 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 10:58
                Menk.a, widzę, że bawisz się wyśmienicie;-)))
                • waldek1610 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:01
                  asiunia311 napisała:

                  > Menk.a, widzę, że bawisz się wyśmienicie;-)))


                  moze i mnie zaproslybyscie. Gdzie sie bawicie, jakis fajny klub? :)
                  • asiunia311 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:12
                    Waldi, żartujesz sobie...Ze sfLustrowanymi babami?...;-))))
                    • waldek1610 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:22
                      jakos nie slysze nikogo zeby w konwersacji mowil o fRustracji, tak samo jak
                      nikt nie wymawia swastyka tylko sfastyka....
                      • kohol Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:23
                        Ja nigdy natomiast nie słyszałam, żeby ktoś mówił o fLustracji. No ale to
                        wszystko zalezy od towarzystwa, w jakim się przebywa, prawda?
                        • waldek1610 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:31
                          masz racje od dawna nie przebywalem z Francuzami, to znaczy wlasciwie nigdy za
                          wyjatkiem kilku sporadycznych okazji :)
                          • kohol Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:35
                            No proszę, ja też od dawna nie rozmawiałam z żadnym Francuzem. Dużo natomiast
                            przebywam z Polakami, niestety nie wiem, w jakim kraju trzeba przebywać, żeby
                            mówić "fLustracja", myślę, że to bardziej zalezy od wykształcenia czy erudycji
                            niż od narodowości.
                            • waldek1610 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:44
                              kohol napisała:

                              > myślę, że to bardziej zalezy od wykształcenia czy erudycji niż od narodowości.

                              i w tym chyba rzecz, bo ja nie studiowalem w Polsce....
                              • menk.a Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:45
                                studiowałeś???????? do sesji dobrnąłeś? ;)
                                • waldek1610 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 13.01.07, 07:38
                                  menk.a napisała:

                                  > studiowałeś???????? do sesji dobrnąłeś? ;)


                                  there's no such a thing as "session/sesja" at least as the higher education in
                                  USA is concerned...
                                  • menk.a Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 13.01.07, 19:16
                                    Waldek, próbujesz wrażenie zrobić? nie trudź się, bo nie daj Bóg się spocisz;)
                                    • waldek1610 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 14.01.07, 06:07
                                      nie ma czegos takiego jak sesja/session przynajmniej jesli chodzi o edukacje
                                      wyzsza w USA. To jest polska nazwa, ale wnioskuje ze chodzi ci o semester...?
                              • kohol Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:58
                                Ach, no tak, bo pewnie w USA mówi się - wbrew temu, co sugerują słowniki
                                www.m-w.com/cgi-bin/dictionary?book=Dictionary&va=frustrated - przez L ;)

                                Waldek, jak piszę - nie zależy to raczej od kraju.
                      • b.pascal Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 13:25
                        Waldi, ale tu jest forum, tu się pisze, a nie mówi. A w pisowni obowiązują
                        zasady ortografii, które nie mają często nic wspólnego z tym, co się mówi lub co
                        się słyszy. Następnym razem zajrzyj do słownika przed użyciem trudnego słowa.
                        Nawet niekoniecznie do polskiego, bo po angielsku to słowo też jest z "r" w
                        środku. ;)))
                • menk.a Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:05
                  gram tak, jak pozwala przeciwnik ;)
                  • asiunia311 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:11
                    Właśnie widzę;-) Pozwolisz, że z boku popatrzę i pośmieję się? Co mi tam,
                    weekend idzie;-))
              • waldek1610 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:00
                menk.a napisała:

                > pewnie nie jesteś, za to pachniesz najwyższych lotów szowinizmem ;)


                ...a od kiedy feminizm jest lepszy od szowinizmu? :)
                • menk.a Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:02
                  a kto powiedział, że jt lepszy?
                  • waldek1610 Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:05
                    sy sugerujesz ze kieruje sie szowinizmem, bo ....krytykuje feministki. Rownie
                    dobrze moglabys oskarzyc komunizm ze walczyl z faszyzmem....
                    • menk.a Re: a mnie sie podoba.... bo nie jestem feministk 12.01.07, 11:19
                      każdemu, kto mówi w stylu: bo wszystkie kobiety to są takie i owakie..... bo
                      wszyscy mężczyźni to.... powiem to samo: puknij isę w ten móżdżek, który po
                      spuchnięciu jt wielkosci szpilki;)
    • artemis_6 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 11:09
      Waldek masz rację .....
      • waldek1610 Hipokryzja kobiet 12.01.07, 11:19
        artemis_6 napisała:

        > Waldek masz rację .....


        Jestem na forach gazety od pary dobrych lat i w stosunku 8-2 widze ze kobiety
        rzadaja od mezczyzn "wydoroslenia", ale gdy one zachowuja sie jak niezbyt
        dorosle, to wtedy osoba ktora wytknie takim kobietom ten blad uwazaja za
        najwiekszego wroga. Czyz to nie jest czysta hipokryzja ze strony kobiet?
    • modrooka Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 11:18
      A założysz Walduś jeszcze raz ten sam wątek? Tak jakoś skromnie. Tylko dwa razy
      założyłeś
      • kohol Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 11:21
        Jeszcze na FKob założył.
        Spam?
        :)
      • waldek1610 ja nadal wymiawam flustracja..... a nie fRustracja 12.01.07, 11:28
        modrooka napisała:

        > A założysz Walduś jeszcze raz ten sam wątek? Tak jakoś skromnie. Tylko dwa
        > razy założyłeś

        Gdyby Jan Maria Rokita z PO byl wysluchany tylko pod warunkiem ze wymawia
        gloske "R" po polsku a nie po francusku....to musialby odejsc z Polityki. Ale
        widocznie ten to i tak bedzie musial odejsc ale nie z takich prozaicznych
        powodow, ktore jakas idiotka urzyla na tym forum przeciwko mnie.

        Ladnie to by bylo gdyby poprawnosc pogladow zalezala jedynie od w 100%
        bezblednego ich wyrazenia w pisme.
        • modrooka Re: ja nadal wymiawam flustracja..... a nie fRust 12.01.07, 11:32
          I to jest powód żeby zakładać drugi identyczny wątek by zamienić l na r?
          Walduś weź jakieś proszki na uspokojenie i idź spać
          • waldek1610 Re: ja nadal wymiawam flustracja..... a nie fRust 12.01.07, 11:41
            a mnie sie wydaje, przepraszam ja wrecz jestem pewnien ze kobiety nie lubia gdy
            przeciwko nim urzywa sie ich kobieca bron :)


            Ile razy slysze, jesli facet narzeka na kobiete, to wszystkie mowia ze on
            sfRustrowany, a jak kobieta narzeka na faceta, to juz kobiete obowiazuje
            wyjatek, jakas kobieca nietykalnosc, domniemana przez was same drogie
            kobietki? :)
            • modrooka Re: ja nadal wymiawam flustracja..... a nie fRust 12.01.07, 12:12
              > a mnie sie wydaje, przepraszam ja wrecz jestem pewnien ze kobiety nie lubia
              gdy
              >
              > przeciwko nim urzywa sie ich kobieca bron :)
              >

              To niech Ci się nie wydaje. W kwestji obrażania płci akurat kobiety i mężczyźni
              tak samo się bronią i atakują. Tu się nicczym nie różnimy.
              • waldek1610 Re: ja nadal wymiawam flustracja..... a nie fRust 13.01.07, 07:42
                modrooka napisała:

                > W kwestji obrażania płci akurat kobiety i mężczyźni tak samo się bronią i
                > atakują. Tu się nicczym nie różnimy.

                O tym akrurat wiem doskonale. Zreszta moja zona kiedys przyznala sie ze w
                jednej sprzeczce musiala sformulowac falszywe oskarzenie wzgledem mnie, dlatego
                ze....musiala sie bronic :)
    • kohol Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 11:22
      Och, dobrze, że nie jestem sfrustrowana ani sflustrowana. I cieszę się, że nie
      muszę zapracowywać sobie na miłość (wbrew temu, co piszesz).
      • asiunia311 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 11:28
        Coś Ty, na pewno masz jakiś inny defekt;-))) Waldi zaraz Ci to wyłuszczy;-)))
        • menk.a Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 11:29
          i weźmie pod mikroskop neutronowy i powiększy do niebotycznych rozmiarów ;)
          • asiunia311 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 11:30
            No ba, masz jakies wątpliwości??;-)))
            • menk.a Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 11:31
              najmniejszych nie posiadam;)
              • tygrysek27 kobiety 12.01.07, 12:32
                to naprawde jest świństwo śmiac się z takich ludzi jak walduś czy
                kononowicz.....


                ;)
                • menk.a Re: kobiety 12.01.07, 12:35
                  o masz, obaj wymienieni jednym tchem, jeszcze się kononowicz za to obrazi na
                  smierć :P
                • asiunia311 Re: kobiety 12.01.07, 12:36
                  Ej, Tygrys, nie porównuj Waldiego do Pana Krzysia!! Nie ten poziom erystyki!!!
                  ;-)))
                  • tygrysek27 Re: kobiety 12.01.07, 12:39
                    o ja głupia blondynka nie pomyślałam no ..... :(
                    • asiunia311 Re: kobiety 12.01.07, 12:42
                      Waldi tego nie puści błazen...o przepraszam, chciałam napisać, płazem;-)))
                      • menk.a Re: kobiety 12.01.07, 12:44
                        albo płassem ;) wiesz, nie wiadomo jak on to wymawia, tak napisze :D
                        • tygrysek27 "cosięstałosię" 12.01.07, 12:48
                          tylko baby z pmsem sa takie zjadliwe :D
                          przyznajcie się okrutnice :)
                          • tygrysek27 Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 12:48
                            wszak tyle światła i usmiechu wnosi walduś w nasze życie postami swemi :)
                            • menk.a Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 12:49
                              ja nie miewam pms, cały cykl jestem do rany przyłóż :P
                              • tygrysek27 Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 12:50
                                do rany przyłóż coby jadem wyjałowić ;p
                                • menk.a Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 13:00
                                  Tygrysica, żebym Cię nie połaskotała moim skorpionim kolcem :PPP
                                  • tygrysek27 Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 13:05
                                    nie wiem dlaczego ale bodzienie kolcem jakos erotycznie mnie się kojarzy :D
                                    • asiunia311 Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 13:07
                                      Jakby się nie kojarzyło, to zaczęłabym się martwić o Ciebie;-))
                            • asiunia311 Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 13:09
                              Tyle radości niezmierzonej i prawdy oświeconej;-))
                              • tygrysek27 Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 13:11
                                powinnysmy sie jakoś odwdzięczyć ....
                                :)
                                • asiunia311 Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 13:24
                                  Kolektywnie zadecydowano, że do odwdwdzięczania SIĘ wytypowany został Tygrysek
                                  ;-)
                                  • menk.a Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 14:02
                                    tak jest, potulat dwugłośnym tak został zaakceptowny ;P
                                    • tygrysek27 Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 14:31
                                      ło matko taki zaszczyt!!!
                                      nie wiem czy podołam jestem wszak tylko materialistycznie nastawioną do życia i
                                      mężczyzn snobka która uważa że nie musi pracowac na miłość ..... do tego nawet
                                      nie jestem sflustrowana :(
                                      • menk.a Re: "cosięstałosię" 12.01.07, 14:35
                                        no widzisz, jaki zaszczyt Cie kopnął? jakie wyzwanie dla Ciebie niegodnej
                                        feministki, która musi być wdzięczna meskiej części ludzkosci za to, ze
                                        pozwolono Ci korzystać ze zdobyczy cywilizacji, de facto wymyslonych,
                                        wynalezionych, odkrytych, zbudowanych... przez mężczyzn. Bądź wdzięczna!;)
                                        • myyks Re: "cosięstałosię" 13.01.07, 12:16
                                          menk.a napisała:

                                          > no widzisz, jaki zaszczyt Cie kopnął? jakie wyzwanie dla Ciebie niegodnej
                                          > feministki, która musi być wdzięczna meskiej części ludzkosci za to, ze
                                          > pozwolono Ci korzystać ze zdobyczy cywilizacji, de facto wymyslonych,
                                          > wynalezionych, odkrytych, zbudowanych... przez mężczyzn. Bądź wdzięczna!;)

                                          A Ty chociaż raz możesz być miła?
                                          • menk.a Re: "cosięstałosię" 13.01.07, 19:15
                                            na moją łaskę trzeba zasłuzyć;) tak jak twierdzi autor: na miłość mężczyzny ;))
    • v99991 Masz gosciu calkowita racje , ale do tych..... 12.01.07, 13:19
      ksieznicek to nic nie dociera .To nawet lepiej że tego typu kobiety wynosza sie
      z kraju.Uzupełni sie ewentualne braki z innych państw slowianskich .
    • avital84 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 15:26
      > Czy oby wszytskie jestescie warte
      > milosci?

      Nie, nie wszystkie. Ale właśnie o to chodzi, że prawdziwa miłość jest
      bezwarunkowa. Pokochać można nawet potwora, nie mówiąc już o księżniczce.
      Miłość pod pewnym warunkiem, wypracowana, zasłużona to nie miłość.

      Nie każdemu jednak zwyczajnie jest to dane, ale każdy nawet najwredniejszy
      odobnik gdzieś w głębi o tym marzy. Nawet jeśli jest rozkapryszoną księżniczką
      ma do tego prawo, bo to jest naturalne dla rodzaju ludzkiego.
      A księżniczki nie są kochane zazwyczaj wcale nie przez to, że są księżniczkami,
      ale dlatego,że boją się tego uczucia i nie są pewne czy go chcą.
      Marudzenie jest zaś typowe dla Polaczków obu płci.:)
      • waldek1610 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 07:55
        avital84 napisała:

        > > Czy oby wszytskie jestescie warte milosci?
        >
        > Nie, nie wszystkie. Ale właśnie o to chodzi, że prawdziwa miłość jest
        > bezwarunkowa. Pokochać można nawet potwora, nie mówiąc już o księżniczce.
        > Miłość pod pewnym warunkiem, wypracowana, zasłużona to nie miłość.


        Tak, tylko ze milosc daje sie, oczekujac jej odwzajemnienia. I nie na miejscu
        sa tutaj tlumaczenia, ze jakis facet jest sfrustrowany bo ona go nie kocha. To
        jest uproszczenie. Gdyby kazda kobieta potrafila powiedziec; "nie kocham
        ciebie" to mozna by uniknac wiele nieporozumien.

        Tymczasem wiele kobiet, nie chcac stracic adoratorow, oraz sponsorow bedzie
        grac pewna role tak dlugo jak sie da, unikac rozmow o uczuciach, bo gdyby facet
        sie dowiedzial ze nie jest kochany to by sobie odszedl to innej, a to byla by
        zupelna katastrofa. Dla wielu kobiet, nie wazne jest to ze ona go nie kocha,
        tylko to zeby nie odszedl do innej.


        > Nie każdemu jednak zwyczajnie jest to dane, ale każdy nawet najwredniejszy
        > odobnik gdzieś w głębi o tym marzy. Nawet jeśli jest rozkapryszoną
        > księżniczką ma do tego prawo, bo to jest naturalne dla rodzaju ludzkiego.


        Tak, ma prawo ale musi ta milosc odwzajemniec i odplacic sie tym samym
        wczesniej czy pozniej, bo inaczej zostanie sama.


        > A księżniczki nie są kochane zazwyczaj wcale nie przez to, że są
        > księżniczkami, ale dlatego,że boją się tego uczucia i nie są pewne czy go
        > chcą. Marudzenie jest zaś typowe dla Polaczków obu płci.:)

        Oj mylisz sie, chyba nie masz kontaktow z innymi kulturami...
        • avital84 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 12:34
          >Gdyby kazda kobieta potrafila powiedziec; "nie kocham
          > ciebie" to mozna by uniknac wiele nieporozumien. Tymczasem wiele kobiet, nie
          chcac stracic adoratorow, oraz sponsorow bedzie grac pewna role tak dlugo jak
          sie da, unikac rozmow o uczuciach, bo gdyby facet sie dowiedzial ze nie jest
          kochany to by sobie odszedl to innej, a to byla by
          > zupelna katastrofa. Dla wielu kobiet, nie wazne jest to ze ona go nie kocha,
          > tylko to zeby nie odszedl do innej.

          Ja wciaż mam wrażenie, że Ty pisząc WIELE KOBIET masz na myśli to
          jedną...Junko:)Ja nie mogę się zgodzić co piszesz, bo nie potrafiłabym związać
          się z kimś kogo bym nie kochała, dlatego może jestem sama. Większość kobiet,
          które ja znam podchodzi do tych spraw podobnie jak ja. Może poznajesz nie te
          kobiety co trzeba;) Chociaż chyba na żonę nie narzekasz;)

          > Tak, ma prawo ale musi ta milosc odwzajemniec i odplacic sie tym samym
          > wczesniej czy pozniej, bo inaczej zostanie sama.

          Ja mam po prostu takie zdanie, że jeśli nie ma uczucia to nie należy byc ze
          sobą, no chyba, że tylko na zasadzie znajomości dla seksu. Nie potrafiłabym
          kogoś oszukiwać i udawać uczuć. Może inaczej jest w małżeństwie, bo poznajesz
          kogoś na początku, zakochujesz się, a potem z czasem ta miłość może gasnąć.
          Wtedy trzeba starać się żeby jakoś przywrócić ten ogień:) Ale mam wrazenie,że
          Ty nie o małżństwie mówisz;) Wiesz, nie jest łatwo uwierzyć w uczucia w związku
          na odległość, kiedy dzielą Was tysiace kilometrów. Na pewno bała się,że się
          zaangażuje, a okaże się,że Ty w tym czasie zmieniłeś zdanie. Może Cię kochała,
          ale nie chciała być z Tobą z innych względów. Życie nie jest takie proste, nie
          zawsze wybieramy osoby, które kochamy. Czasem jest wręcz odwrotnie, jakbyśmy
          bali się poczuć szczęśliwi.


          > Oj mylisz sie, chyba nie masz kontaktow z innymi kulturami...

          Wiesz z Japońską kulturą rzeczywiście nie, chociaż poznałam w tym roku pewną
          Japońską starszą kobietę. Bardzo mądrą zresztą, nie wiem dlaczego...ale
          postanowiła mi dać kilka rad życiowych i były to rady właśnie bardziej typu
          Carpe Diem:)
          A inne kultury miałam okazję poznać, bo też wiem coś o Stanach:) No Francuzi
          też lubią sobie ponarzekać i Hiszpanie, ale w inny sposób. Im po porstu nic nie
          pasuje. A Polacy mają problemy natury bardziej egzystencjalnej.
          • waldek1610 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 12:49
            ja doskonale rozumiem dlaczego Junko sie wachala, moge cie to napisac w
            punktach:
            1. Byla za mloda, bo dla Japonki wiek na powazny zwiazek, to ok 27 lat.
            2 Junko chciala najpierw skonczyc szkole, w miedzyczasie sporadycznie umawiac
            sie ze mna.
            3. Nie angazowac sie, w glebokie uczucia az bedzie chciala zalozyc rodzine.
            4. "Chopak" dla mlodych japonek to przedewszystkim; seks, randki, prezenty,
            zadko robia to dla milosci, no chyba ze juz upomni sie o to zegar, to wtedy
            realizuja ten plan.
            5. Zreszta gdy spedzilismy ze soba jakis czas, przespalismy sie, i Junko
            powiedziala mi ze chce byc moja kochanka, i dziewcyzna, ja powiedzialem jej
            pozniej ze ja kocham a ona raczej sie zmartwila tym niz ucieszyla. Na drugi
            dzien, po przemyslemiu tego powiedizal mi ze chce wyjsc za maz jak bedie miala
            27 lat....bo wydocznie dla niej milosc oznacza malzenstwo, i potem przed moim
            wyjazdem z Japoni zapytala sie mnie czy moge poczekac na nia az przyjedzie do
            USA, zgodzilem sie ale nie sadzile ze nasza znajomosc bedzie tak wygladac...


            • avital84 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 13:01
              Znam już tą historię:) Rozumiem Cię, bo jestem w stanie sobie wyobrazić jak
              czuje się człowiek, który prawdziwie kogoś pokocha i zostanie odtrącony z tą
              miłością. Czasem jednak nic nie jest takie jak myślimy. Być może nigdy nie
              dowiesz się jak było naprawdę. Ale czas juz postarać się żyć dalej. Minął rok,
              w którym Junko skończyła 27 lat;)...czas nie tyle co zapomnieć, co przebaczyć.
              Nie będziesz mógł czuć się szczęśliwy is pokojny jeśli tego nie zrobisz.
              Poza tym Junko jest fantzją, niespełnionym marzeniem. Nie wiesz tego czy
              rezeczywiście było by z nią tak doskonale. Może znajomość się nei rozwinęłą tak
              jak chciałeś, bo wcale by tak nie było.
              Wszystkie kobiety nie są takie jak Junko. Może nawet Junko nie była taka jak
              teraz myślsz, że była. Skoro ją pokochałeś musiała na to zasługiwać:)
              pozdrawiam:)
              • waldek1610 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 13:29
                avital84 napisała:

                > Znam już tą historię:) Rozumiem Cię, bo jestem w stanie sobie wyobrazić jak
                > czuje się człowiek, który prawdziwie kogoś pokocha i zostanie odtrącony z tą
                > miłością. Czasem jednak nic nie jest takie jak myślimy. Być może nigdy nie
                > dowiesz się jak było naprawdę. Ale czas juz postarać się żyć dalej. Minął
                rok,
                > w którym Junko skończyła 27 lat;)...czas nie tyle co zapomnieć, co przebaczyć.


                Wlasnie, chyba jedynie to moge zrobic, ale zawiodlem sie na niej, nie dlatego
                ze ona mnie nie kochala, ale dlatego ze okazala sie dosc egoistyczna nawet na
                przyjaciolke, na znajoma. Jak sobie przypomne co ona odemnie oczekiwala, a co
                mi (nie) dawala w zamian, to nie wiem czy plakac czy sie smiac. Chyba ona nie
                byla zypelnie ok, psychicznie, alob po prostu byla klasyczna egoistka.



                > Nie będziesz mógł czuć się szczęśliwy is pokojny jeśli tego nie zrobisz.
                > Poza tym Junko jest fantzją, niespełnionym marzeniem. Nie wiesz tego czy
                > rezeczywiście było by z nią tak doskonale. Może znajomość się nei rozwinęłą
                > tak jak chciałeś, bo wcale by tak nie było.

                Mysle ze oszukiwalem siebie, troche dlatego ze poczatek byla calkiem
                zachecajacy no i znajomosc na odleglosc przyczynila sie do tego ze
                wyidealizowalem sobie ja w moim umysle, a potem okazalo sie ze Junko to nie
                kochana Junko, tylko Junko- moj najwiekszy wrog, ktory jak malo kto
                skomplikowal mi zycie.

                > Wszystkie kobiety nie są takie jak Junko. Może nawet Junko nie była taka jak
                > teraz myślsz, że była. Skoro ją pokochałeś musiała na to zasługiwać:)
                > pozdrawiam:)


                Nie, ja po prosut sadzilem ze jesli poszla ze mna do lozka, i powiedziala mi ze
                chce byc moja dziewcyzna, kochanka, to mnie kocha, zreszta starala sie ale juz
                na poczatku miala przeblyski swojego prawdziwego zlego charakteru...po prostu
                grala kogos innego, kim nie byla...
                • avital84 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 13:43
                  > Nie, ja po prosut sadzilem ze jesli poszla ze mna do lozka, i powiedziala mi
                  ze chce byc moja dziewcyzna, kochanka, to mnie kocha, zreszta starala sie ale
                  juz na poczatku miala przeblyski swojego prawdziwego zlego charakteru...po
                  prostu grala kogos innego, kim nie byla...

                  Wiesz takie czasy, że ludzie idą do łóżka, niekoniecznie z osobami, które
                  kochają, a ztymi, które kochają mogą nie pójść nigdy.
                  Może niczego nie grała, po prostu każdy kiedy się zakochuje jest zwykle trochę
                  inny,lepszy niż zazwyczaj.

                  >tylko Junko- moj najwiekszy wrog, ktory jak malo kto
                  > skomplikowal mi zycie.

                  Czas chyba rozliczyć się z przeszłością i porzucić ją. Junko to wyimaginowany
                  wróg, który jest teraz tylko Twoim wrogiem. Nie ma co tracić pięknych chwili
                  życia na rozmyślania o wrogach.:)
                  • waldek1610 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 14.01.07, 06:47
                    avital84 napisała:

                    > Wiesz takie czasy, że ludzie idą do łóżka, niekoniecznie z osobami, które
                    > kochają, a ztymi, które kochają mogą nie pójść nigdy.

                    No tak niestety.


                    > Może niczego nie grała, po prostu każdy kiedy się zakochuje jest zwykle
                    > trochę inny,lepszy niż zazwyczaj.


                    Jesli ona naprawde byla zakochana, to objawy tejze jej milosci byly dosc
                    niekonwencjonalne. Nie wiem czy mnie kochala, ale na pewno chciala jako
                    partnera, bo mi to powiedziala, ale nigdy nie zrozumie dlaczego wydawalo sie
                    jej ze moze traktowac swojego chlopaka az tak zle.

                    Pomysl sobie, gdyby twoj chlopak nie widzial Cie przez pol roku i pisal ze
                    teskni i placze za toba, to czy powiedzialabys mu ze "masz nadzieje ze on
                    zartuje", i zeby "bawil sie dobrze kazdego dnia, i nie martwil sie zbytnio bo
                    kiedys sie jeszcze zobaczycie"? Czy tak pisze osoba ktora kocha? Moim zdaniem
                    tak pisze osoba ktora nie chce stracic adororatora, sponsora itd...


                    > Czas chyba rozliczyć się z przeszłością i porzucić ją. Junko to wyimaginowany
                    > wróg, który jest teraz tylko Twoim wrogiem. Nie ma co tracić pięknych chwili
                    > życia na rozmyślania o wrogach.:)


                    Ostatnio coraz czesciej zaczynam tak sobie to tlumaczyc, ze dla tej znajomosci
                    z Junko zrobilem wszystko w mojej mocy, i gdybym zrobil wtedy wiecej bylbym
                    skonczonym glupcem.

                    Zreszta mysle ze Junko mnie dobrze wspomina, ale ona sama miala dosc trudny
                    character, a ja w milosci potrafie oddac sie kobiecie bezgranicznie, a ona
                    tymczasem bardziej mocno stala na ziemi i kalkulowala, mysle ze nigdy nie
                    bylbym z nia szczesliwy.

                    Mysle ze niektore mlode kobiety czesto odrzucaja milosc, a potem koncza z kims
                    kto nie daje im nawet 1/10 tej milosci, i jeszcze sie musza jej dopominac.
                • avital84 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 13:47
                  Poza tym gdybyś ją naprawdę kochał potrafiłl byś przebaczyć i pielęgnować w
                  sobie piękny obraz i wspomnienie. Uwierz mi, że tak jest:)
                  Może to było tylko złudzenie miłości...takie są najbardziej niebezpieczne, ale
                  to oznacza,że prawdziwa miłość jest gdzieś indziej:)
                  • waldek1610 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 14.01.07, 06:29
                    avital84 napisała:

                    > Poza tym gdybyś ją naprawdę kochał potrafiłl byś przebaczyć i pielęgnować w
                    > sobie piękny obraz i wspomnienie. Uwierz mi, że tak jest:)
                    > Może to było tylko złudzenie miłości...takie są najbardziej niebezpieczne,
                    > ale to oznacza,że prawdziwa miłość jest gdzieś indziej:)

                    naprawde ja kochalem i niestety chyba nadal ja kocham...Uwiez mi jestem
                    niepoprawnym romantykiem, co nie ukrywam podoba sie kobietom, bardzo je to
                    kreci ze potrafie mowic romantycznie, robic rozne glupie rzeczy dla milosci,
                    poswiecac sie. I wlasnie dlatego ze wiosna przeszlego roku snila mi sie..Junko
                    ze przyjechala itd, wlasnie dlatego probowalem sie z nia skontaktowac, bo
                    przeciez stara milosc nie rdzewieje, ale ona nie chciala odezwac sie choc nawet
                    znalazlem nowy numer do jej rodzicow, jej ojciec w Japoni calkiem uprejmnie dal
                    mi jej nowy numer w Seattle, ale Junko nie odpowiedziala. A ja myslalem ze sie
                    zmienila, choc to ona powinna czuc sie glupio a nie ja. Mysle ze wlasnie
                    dlatego nie chce konfroncacji dlatego ze dla niej przyznac sie do winy to bylby
                    najwiekszy wstyd.

                    Mysle ze nigdy juz nie zapomne o Junko, nie wiem dlaczego choc tak naprawde ona
                    sobie na to nie zasluzyla, bo moja zona jest dla mnie milion razy lepsza. Ale
                    jak mowia, milosc jest slepa.

                    • avital84 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 14.01.07, 10:02
                      Współczuje Ci. Przeraszam, że to mówie, ale naprawdę...
                      Mi zresztą takie ślepe uczucie też nie jest obce. Romantycy mają w życou
                      ciężko. I wiem doskonale,że na pewno ciężko jest Ci przyjąć do świadomości to,
                      że Junko mogła czuć inaczej, że mogła tego nie odwzajemniać i że to zakończony
                      rozdział w twoim życiu. Ale musisz to zrobić, bo nigdy nie będziesz szczęśliwy.
                      Zrozum,że czasem miłość to iluzja, którą sami sobie tworzymy. Pamiętasz
                      Cierpienia Młodego Wertera?

                      „Takiej miłości każdy młodzian czeka,
                      tak być kochana chce każda dziewczyna;
                      czemuż w najświętszym z popędów człowieka
                      tkwi straszliwego cierpienia przyczyna?”

                      Romantycy nie mają łatwo. Ludzie, którzy nie są w stanie wejść na ten poziom
                      świadomości nie są w stanie zrozumieć co wtedy dzieje się w głowie i w sercu.
                      Niestety romantyzm wiąże się też z iluzjonizmem. Wierzymy często w coś co nie
                      istnieje. Ja też niestety nie mogę zapomnieć o niektórych zmorach z
                      przeszłości, ale się staram, chociaż to jest jak powracająca fala. Wydaje mi
                      się po prostu, że tak jak ktoś mi to mądrze wytłumaczył...najpiękniejsza jest
                      miłość niespełniona. Dlatego tak trudno o niej zapomnieć.
                      Ale musisz spróbować. Naprawdę Junko nie jest warta twojego cierpienia i tej
                      całej męczarni, którą przechodzisz. To zabrzmi brytalnie, ale musisz
                      zrozumieć ,że on aprzez ten cały czas mogła ani razu o Tobie nie pomyśleć.
                      Podczas gdy Ty wciąż wracasz do niej myślami, ona pewnie bawi się w najlepsze.
                      Nie możesz się tak krzywdzić.
                      Jeżeli miałbyś się z nią skontaktować to chyba tylko po to żeby raz na zawsze
                      to zakończyć, żeby zroumieć dramatyzm tej historii.
                      Przepraszam jeśli moje słowa Cię uraziły, ale wiem coś w tej materii.
                      pozdrawiam:)
                      • waldek1610 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 14.01.07, 10:51
                        na pewno jest wiele prawdy w tym co mowisz, ale swiata nie zmienisz. Ja wiem
                        ze Junko miala (jakies) uczucia bo gdy bylem u niej w Osace to zwierzala mi sie
                        ze jest jej ciezko w Japoni, bo zycie kobiet tam nie jest lekkie, ze ma
                        depresje itd. Kiedys pisala ze teskni za swoim ojcem, bo wtedy nie mieszkala w
                        rodzinnym miescie.

                        Ale poza paru stwierdzeniami; ze chce byc moja kochanka/dziewczyna, zebym na
                        nia czekal, i sie nie martwil bo sie zobaczymy na pewno,....zadnych wyznan
                        milosnych, mysle ze dla niej "chlopak" to byl ktos z kim ma sie seks, z ktorym
                        chodzi sie na randki, i trzyma rece, i dostaje prezenty, czyli same
                        przyjemnosci.

                        A milosc to dla niej to niezbyt atrakcyjna rzecz bo wlasnie chodzi o
                        poswiecenia, brak wolnosci, zreszta w Japoni malo kto sie rozwodzi, ludzie
                        zwykle tkwia obok siebie w malzenstwie, zadko kiedy sie kochaja, raczej sa z
                        soba dla wygody i z przyzwyczajenia.

                        Zreszta dowiedzialem sie od samych japonczykow ze w Japoni, wiekszosc ludzi nie
                        widzi potrzeby mowienia; "Kocham Cie" bo po pierwsze wyrazenie uczuc jest dla
                        nich szalenie krepujace, a poza tym jest to niezgodne z ich kultura, bo
                        podobno "co jest wypowiedziane staje sie kruche i podatne na zmiany, a co
                        pozostaje niewypowiedziane, jest trwale i wartosciowe". Wiec podobno wiekszosc
                        Japonczykow wyraza uczucia czynami. A standartem sa malzenstwa z 40 letnim
                        starzem w ktorej zadna strona nigdy nie wypowiedziala slow; I love you "nawet
                        po japonsku...

                        avital84 napisała:

                        > Naprawdę Junko nie jest warta twojego cierpienia i tej całej męczarni, którą
                        > przechodzisz. To zabrzmi brytalnie, ale musisz zrozumieć ,że on aprzez ten
                        > cały czas mogła ani razu o Tobie nie pomyśleć. Podczas gdy Ty wciąż wracasz
                        > do niej myślami, ona pewnie bawi się w najlepsze. Nie możesz się tak
                        > krzywdzić.

                        Byc moze, ale ludzie ktorzy sa egoistyczni, oraz nie widza problemu w tym ze
                        krzywdza i pasorzytuja na innych, tez nie maja latwo w zyciu bo kolejne osoby
                        beda od nich odchodzic zniecheceni...

                        A przeciez Junko chce byc kochana, tylko jest uparta, i wydaje sie jej ze jak
                        zaplanowala sobie ustatkowanie sie w wieku 27 lat to wtedy przyjdzie milosc, i
                        sadzila ze bede czekal zawsze, az ona bedzie gotowa.

                        Ona nigdy nie szla na kompromis w stosunku do mnie, gdy ja zrobilem cos dobrego
                        dla niej to cieszyla sie jak dziecko, gdy ja cos od niej chcialem to milczala,
                        albo wprawiala wrazenie osoby cierpiacej.





                        > Jeżeli miałbyś się z nią skontaktować to chyba tylko po to żeby raz na zawsze
                        > to zakończyć, żeby zroumieć dramatyzm tej historii.
                        > Przepraszam jeśli moje słowa Cię uraziły, ale wiem coś w tej materii.
                        > pozdrawiam:)

                        Mysle ze nic by to nie zmienilo, w perspektywie tego co powiedzialas, to wydaje
                        mi sie ze chyba dobrze postapilem ze ja sie zbuntowlem i zerwalem z nia kontakt
                        juz wtedy, bo przeciez ona nigdy nie przejmowala sie czy ja jestem szczesliwy,
                        ignorowala moje uczucia, i pisala tylko to co jej pasowalo, chciala zebym na
                        nia czekal, i cieszyl sie ze ona laskawie spedzi ze mna wakacje...

                        Tylko ze ona nie zaslugiwala na czekanie, mysle ze wszystko co moglem zrobic w
                        takiej sytuacji to przestac pisac do niej, bo rozmowa z nia (o uczuciach) byla
                        jak rozmowa ze sciana, ale jesli cos ja dla niej zrobilem, powiedizalem cos
                        milego, bezinteresownego bo sluszala kazde slowo, jednym slowem egoistka.


                        • avital84 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 14.01.07, 12:07
                          Może postaraj się po prostu znaleźć jakiekolwiek plusy w tej całej sytaucaji.
                          Zobacz, nie każdemu przydaża się takie uczucie. Niektorzy przez całe życie
                          potrafią nie zaznać prawdziwej miłości. Owszem tkwią w związkach, ale takich
                          np. papieorwych. Niestety za chwile szczęścia najczęściej trzeba zapłącić,
                          często ta pokuta jest dłuższa niż ten ułamek skundy, w którym jesteśmy
                          szczęśliwi. Mimo tego uważam, że warto:)
                          Niestety bardzo ciężko jest na dłuższą metę porozumieć się z kimś z innej
                          kultury, szczególnie jeśli jest ona dość odległa od kultury zachodzniej
                          cywilizacji. Sama coś o tym wiem, bo miałam podobne historie. Pewnie nie
                          pamiętasz, ale pisałam Ci kiedyś o ty. Moge powiedzieć tylko tyle, że spotkałam
                          kiedyś chłopaka z innej kultury, który był taką Junko dla mnie i sama dla
                          innego też chyba stałam się taką Junko. Nie chcę bronić Junko, ale w jakiś tam
                          sposób potrafię sobie też wyobrazić jej sytuacje.
                          Po prostu nie jest tak, że miłość zwycięży wszystko. Może nie przetrwać w
                          istocie starcia z najmniejszą nawet przeszkodą, a powód tego jest taki, że
                          ludzie są zwyczajnie SŁABI.
                          pozdrawiam:)
            • allabamma Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 18:01
              waldek1610 napisał:

              > ja doskonale rozumiem dlaczego Junko sie wachala, moge cie to napisac w
              > punktach:

              Sluchaj, Kotus, ja wiem, że "wahala" i "wachala" moze i brzmia tak samo, ale
              jesli nie masz polskich literek, to dbaj chociaz o to, by byc zrozumialym.
      • myyks Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 12:14
        avital84 napisała:

        > > Czy oby wszytskie jestescie warte
        > > milosci?
        >
        > Nie, nie wszystkie. Ale właśnie o to chodzi, że prawdziwa miłość jest
        > bezwarunkowa. Pokochać można nawet potwora, nie mówiąc już o księżniczce.
        > Miłość pod pewnym warunkiem, wypracowana, zasłużona to nie miłość.
        >
        > Nie każdemu jednak zwyczajnie jest to dane, ale każdy nawet najwredniejszy
        > odobnik gdzieś w głębi o tym marzy. Nawet jeśli jest rozkapryszoną księżniczką
        > ma do tego prawo, bo to jest naturalne dla rodzaju ludzkiego.
        > A księżniczki nie są kochane zazwyczaj wcale nie przez to, że są księżniczkami,
        >
        > ale dlatego,że boją się tego uczucia i nie są pewne czy go chcą.
        > Marudzenie jest zaś typowe dla Polaczków obu płci.:)

        Bo nie ma miłości na tym świecie...
        Ostatni kochający zmarł ca 2007 lat temu.
        Została rozpusta, seks i śmierć ... niektórzy/re mają jeszcze hormony...
    • michal_powolny1 Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 12.01.07, 20:57
      Wladek1610 należy do kategorii plastikowych facetów któzy za nić świecie nie
      zrobią kilku pristych rzeczy:
      -nie zajmą się domem,
      -nie będą zajmować się własnym (lub dzieckiem partneri) dłużej niż 12 minut i
      45 sekund dziennie,
      -nie udadzą się na urlop macierzyński vel tacierzyński.
      Za to uwiielbiają:
      -lać swoje kobiety,
      -traktować partnerkę jak bezpłatną pomoc domową.
      Świadomość kobiet jest jednak tak dobrze rozwinięta iż odpowiedniki waldka1610
      szybciej znajdą partnerkę na wysypisku śmieci niż w realu.
      Szczęśliwy małżonek MP
    • uzix Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 18:26
      Nie za fakt bycia kobietami, ale kobietami atrakcyjnymi. Zauważ, że te z
      kompleksami już takie nie są. Normą akceptowalną powszechnie są rozmiary 36 i
      38. Nie masz pojęcia ile męczarni kosztuje utrzymanie się w niej. Jakbyś całymi
      dniami chłeptał mineralną i dymał na siłowni to też miewałbyś chwiejne nastroje.
      Bycie księżniczką dużo księżniczkę kosztuje, dlatego należy się jej "rekompensata".
      A dowcip taki sobie. Facet byłby furą z g****m (no dobra, niech będzie, że ze
      słomą) ciągniętą przez ten samochód. Niech sobie będzie mało sterowny, ale
      dyszel ma mieć jak należy.
    • mrilluminati Re: Odpowiedz dla sfrustrowanych kobiet 13.01.07, 19:51
      Niestety dla kobiet ale muszę się zgodzić z Waldkiem.

      Większość tych kobiet które spotkałem, a muszę napomknąć iż są to studentki
      czyli osoby wykształcone i inteligentne, ma jakieś spaczone mniemanie że sam ich
      statut kobiety doprowadzi je do pięknej, romantycznej miłości. Guzik prawda.
      Jak tak czytam co kobietki piszą na forum mężczyzna czy kobieta to aż ręce
      opadają. Wciąż pojawiają się jakieś gorzkie żale w stylu jacy to fatalni są
      polscy faceci i inne takie głodne kawałki. Ale moje drogie Panie, same
      dopuszczacie do siebie takie ofiary losu, bo zamiast samemu decydować bierzecie
      wszystko co da wam dobitnie daje do zrozumienia że chce z wami przespać.
      Później wylewacie jad na forum, jacy źli i obrzydliwi są polscy faceci.

      Muszę także powiedzieć, że naprawdę nie potrafię zrozumieć pewnych kobiecych
      zachowań choć bardzo naprawdę bardzo się staram. Niektóre z kobiet jakie znam
      wręcz żąda od losu romantycznej miłości i wini facetów za swój los, a upija się
      dwoma piwami i daje się macać na imprezach komu popadnie. Po tym jakoś nie ma
      wyrzutów sumienia, nadal uważa się za świętą męczenniczkę, ostoję dziewictwa,
      która da sobie prędziej podciąć gardło niż powie facetowi że jest nim
      zainteresowana. Faktycznie jak tak czytam co niektóre nadęte i moralizatorskie
      wypowiedzi, ciekaw jestem jak te moralizatorki czynią po wypiciu kilku piw.

      Jak mówią dwa sławne przysłowia:
      Aby od kogoś wymagać, trzeba samemu spełniać te warunki
      Miłości trzeba dopomóc...

      To tyle, nie wszystkie kobiety są takie, te z którymi ja się spotykam są inne,
      jednakże z przykrością muszę zauważyć że tych gorszych jest więcej.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka