Dodaj do ulubionych

los 30latki

11.02.07, 11:40
panowie, dalczego postrzegacie dziewczyny w tym wieku za "skreslone"?
mam prace, mam mieszkanie, jestem dojrzala, moge stworzyc z kims rodzine...
ale mam pierwsze zmarszczki, wiotczeje mi skora... a to DYSKWALIFIKUJE w
oczach facetow, mezczyzn w kazdym wieku... i tych w moim wieku i starszych 33-
38letnich, ktorzy sami uwazaja sie za mlodych bogow...Jak to jest panowie? co
tak naprawde sie dla was liczy? wyglad czy intelekt partnerki?
Obserwuj wątek
    • silic Re: los 30latki 11.02.07, 11:48
      Ani jedno ani drugie. Dla każdego liczy się co innego. Najważniejszy jest efekt
      końcowy.
      Jeszcze jedno - dla większości (chyba) mężczyzn to że masz pracę, mieszkanie
      jest naprawdę nieistotne. To nie są rzeczy podnoszące twoją atrakcyjność,
      zapamiętaj to. Do umowy finansowej to może sie liczyć - do wspólnego życia
      raczej nie, mężczyźni sporadycznie bywają materialistami. Pomyśl też, czy chcesz
      z kimś zakładać rodzinę czy może szukasz kogoś do wspólnego życia - bo to nie
      jest to samo.
      • arturvelfelix Re: los 30latki 11.02.07, 17:23
        silic - 100% sie z Tobą zgadzam.

        chcialbym tylko dodac, iz dziwnym jest fakt, iz autorka nie napisala nic, o
        sobie ani o tym co chciala by dac swojej drugiej polowie - czulosci, bliskosci
        i... kobiecosci.
        • eleni80 Re: los 30latki 11.02.07, 18:18
          arturvelfelix napisała:


          > chcialbym tylko dodac, iz dziwnym jest fakt, iz autorka nie napisala nic, o
          > sobie ani o tym co chciala by dac swojej drugiej polowie - czulosci, bliskosci
          > i... kobiecosci.


          bo to nie był chyba anons towarzyski, dlatego o tym nie pisała ;)
          To chyba normalne, że każdy chce dać a jednocześnie otrzymać czułość.
          Autorce chodziło pewnie o to, że dojrzały mężczyzna mając wybór między 20 latką,
          która nie jest przygotowana do założenia rodziny w sensie utrzymania, godnego
          bytu, jeśli jeszcze nie skończyła studiów, nie ma pracy albo nawet perspektyw na
          jej zdobycie, a między 35 - latką, która jest już gotowa na to od jakiegoś
          czasu,wybierze tę młodszą, z racji tego, że jest po prostu młodsza ;)
          atrakcyjniejsza, bez zmarszczek itd.
          Przynajmniej taka opinia krąży w społeczeństwie.
          • arturvelfelix Re: los 30latki 13.02.07, 16:35
            nie musial byc anons.
            kobieta podaje powody dla ktorych moglaby zalozyc z kims rodzine, tymczasem sa
            one chybione. Tak jak wspomniano, mezczyzni sporadycznie sa materialistami, sa
            natomiast wrazliwi na cechy typowo kobiece - wrazliwosc, delikatnosc,
            inteligencja emocjonala i to moze byc m.in. argumentem dla ktorego mezczyza
            zdecyduje sie zalozyc z taka osoba rodzine. Mowie tu o mezczyznie, nie byle
            chlystku ktory nie potrafi wiazac przyslowiowego krawata.

            Natomiast dziwi sie dlaczego nie moze sobie znalezc partnera...
      • frankhestain tak jest 12.02.07, 07:27
        Jeszcze jedno - dla większości (chyba) mężczyzn to że masz pracę, mieszkanie
        > jest naprawdę nieistotne. To nie są rzeczy podnoszące twoją atrakcyjność,
        > zapamiętaj to. Do umowy finansowej to może sie liczyć - do wspólnego życia
        > raczej nie, mężczyźni sporadycznie bywają materialistami.

        dokładnie my nie patrzymy na takie rzeczy moze to podnosi twoja samoocene

        poza nielicznymi wyjatkami ale to sa popierdólki a nie faceci
    • forumowicz_pospolity Re: los 30latki 11.02.07, 11:53
      a ty w ogóle szukasz faceta czy przechadzasz sie ulicami
      z nadzieja ze na rogu wpadniesz na białego konia z księciem na górze?;)
      • fajnaret Re: los 30latki 11.02.07, 15:11
        No własnie
      • sorrento_8 Re: los 30latki 13.02.07, 21:40
        forumowicz_pospolity napisał:

        > a ty w ogóle szukasz faceta czy przechadzasz sie ulicami
        > z nadzieja ze na rogu wpadniesz na białego konia z księciem na górze?;)

        A co według Ciebie znaczy "szukać faceta" i nie mówię o księciu na białym koniu
        tylko o zwykłym inteligentnym i miłym facecie?
        Będe szczera oczekuję rady, bo narazie mam nadzieję przechodząc się ulicami :)
        • silic Re: los 30latki 13.02.07, 22:52
          Zwykłych inteligentnych i miłych to jest na kopy. Trzeba ich tylko dostrzegać.
        • forumowicz_pospolity Re: los 30latki 13.02.07, 23:09
          sorrento_8 napisała:

          > forumowicz_pospolity napisał:
          >
          > > a ty w ogóle szukasz faceta czy przechadzasz sie ulicami
          > > z nadzieja ze na rogu wpadniesz na białego konia z księciem na górze?;)
          >
          > A co według Ciebie znaczy "szukać faceta" i nie mówię o księciu na białym koniu
          >
          > tylko o zwykłym inteligentnym i miłym facecie?

          szukać faceta to znaczy po prostu szukac faceta:))
          wokól siebie, w pracy, na portalach randkowych, tam gdzie spodziewamy sie
          go znależc, setki mozliwosci
          proste w sumie choc czasem wymaga cierpliwosci
          ale faceci to nie yeti istnieją naprawde i czasem mozna takiego znalezc;)


          > Będe szczera oczekuję rady, bo narazie mam nadzieję przechodząc się ulicami :)

          samo przechadzanie wzbogacone bladym usmiechem od czasu do czasu to mało troche:)
    • poprioniony Re: los 30latki 11.02.07, 12:09
      Mysle, ze powinnas porozmawiac o swoim problemie na forum o geriatrii.
    • mcbeal28 a ja ma prawie 30...a wygładam.... 11.02.07, 12:13
      na 25...
      i mam dobrą pracę
      i nie mam mieszkania...
      i mam 150 tys. innych zalet i wad....

      wiek nie dyskwalifikuje!
    • kila-wedrowniczka Re: los 30latki 11.02.07, 13:06
      no jak ci skóra wiodczeje to co sie dziwisz stara baba z ciebie i tyle.
      Pewnie jeszcze masz rozstępy , cellulit , nadwage , obwisłe cycki i pośladki i
      na dodatek nie tzymasz moczu. Kto by taka chciał?


      > co tak naprawde sie dla was liczy? wyglad czy intelekt partnerki?

      jasne że wyglad przeciez nie da sie cie wyryćkać w intelekt.
    • szubrawiec76 Re: los 30latki 11.02.07, 15:36
      Ja, nie uważam.
      • dalia101 Re: los 30latki 11.02.07, 16:01
        Co Ty nie uważasz? A do autorki wątku, tak, na pewno trudniej znaleźć faceta
        jak się jest w tym wieku, ale nie można się poddawać. Prawda jest taka, że
        lepsi to już są żonaci. Nie wiadomo czy brać starego kawalera, bo jednak to
        może być jakiś dziwak, czy rozwodnika, bo może mieć zobowiązania, np. dzieci.
        Skup się na sobie, przede wszystkim musisz atrakcyjnie wyglądać, pieniądze
        kobiety nie robią na nich zbyt dużego wrażenia ,jeśli sama kobieta im się nie
        podoba, chociaż pewnie im imponują. Jak wiedzą że masz kasę to nie będą Cię
        zapraszać na hamburgera, ale do porządnej restauracji, więc pewnie kasa jakieś
        wrażenie robi. No i nie rób z siebie takiej biduli, bo takiej faceci też nie
        lubią.
        • szubrawiec76 Re: los 30latki 11.02.07, 16:47
          > Co Ty nie uważasz?

          odpowiedziałem na zadane pytanie przez autorkę i poniekąd dziwne masz skojarzenia ze starymi kawalerami.. dziwak :) dobre sobie ha ha
          na szczęście nie mam takich samych podejrzeń do kobiet w wieku 30 lat i więcej ... naprawdę różnie życie się układa.
          • dalia101 Re: los 30latki 11.02.07, 17:05
            Tak właśnie ich postrzegam, może dlatego że mają już dużo przyzwyczajeń które
            przeszkadzają we wspólnym życiu. Oczywiście to tak ogólnie, ale coś w tym jest
            i nie musisz się zgadzać.
            • szubrawiec76 Re: los 30latki 11.02.07, 17:46
              para mieszkająca długo z sobą i rozchodząca się i nie mająca w trakcie tego formalnego ślubu

              ktoś kto wyjechał na dłużej za granicę

              ktoś inny miał kilka związków kilkuletnich

              Chyba nie sądzisz że każdy kawaler to facet który w życiu kobiety nie miał, nie mieszkał z kobietą, jest gejem, pedofilem lub ciągle mieszka u mamusi?
              Sam mam kilku kolegów którym nie powiodło się w życiu, teraz niektórzy mają nowe partnerki, niektórzy zaś nadal nimi żonglują. Ja sam jestem po rozejściu się z kobietą która nie warta była mojego zaufania.

              Dlatego nie zgodzę się z Tobą.

              • dalia101 Re: los 30latki 11.02.07, 17:57
                Tak jak napisałam nie musisz się zgadzać, a to oczywicie z mojej strony ogólna
                ocena kawalerów i nie musi być regułą. Ja znam takiego co mieszka sam i nie
                będę się rozpisywać, ale straszny z niego dziwak.
                • mahadeva Re: los 30latki 11.02.07, 20:53
                  a czy tylko ludzie majacy rodziny sa normalni? skad to myslenie?
        • mahadeva Re: los 30latki 11.02.07, 20:51
          jezu, co to znaczy, ze 'lepsi' sa zajeci? co to znaczy 'lepsi'? :) ja nie
          rozumiem tego :) wlasnie, ze najfajniejsi sa wolni :) takie sa moje
          doswiadczenia :)
          • dalia101 Re: los 30latki 11.02.07, 21:53
            No to Ci zazdroszczę doświadczeń, moje są inne, choć sama jestem od
            niedawna ,więc doświadczenie mam małe.
        • more-than-a-man Re: los 30latki 11.02.07, 22:48
          Szlag mnie trafia kiedy kolejny raz ktoś jedzie natępującymi stereotypami:
          samotna 30-latka=atrakcyjna,zaradna,singielka; samotny 30-
          latek=brudny,sfrustrowany,stary kawaler.No!
          • avital84 Re: los 30latki 11.02.07, 22:51
            >samotny 30-latek=brudny,sfrustrowany,stary kawaler.No!

            to jest taki stereotyp, a mi się od dłuższego czasu tylko tacy podobają:)
            to mówisz, ze mam się przygotować na to, że się nie myją???:P



            • more-than-a-man Re: los 30latki 11.02.07, 22:55
              Mówię, że jest taki glupi stereotyp.Ja to się myje. Czasami nawet dwa razy
              dziennie;-)!
              • avital84 Re: los 30latki 11.02.07, 22:58
                uuu...to nieźle...ja się myję zazwyczaj tylko raz dziennie:)
                także masz rację to tylko stereotyp;)
                Ty jesteś czyścioszek:)
                • avital84 Re: los 30latki 11.02.07, 23:03
                  żeby nie było...myję się częściej...i nawet zdarza mi się wykąpać:P:P:P
                  musiałam sprostować bo ekipa z FM by szybko podłapała kto tu cuchnie:D
                  • more-than-a-man Re: los 30latki 11.02.07, 23:06
                    Jesli jeszcze Twoim jedynym hobby jest gotowanie to jestes idealem:-)))(To żart-
                    żeby ekipa FM nie pomyslala, że jestem seksistą:-)))
                    • avital84 Re: los 30latki 11.02.07, 23:15
                      wiedziałam, że o to zapytasz:P ( to żart, żeby ekipa FM sobie nic nie
                      pomyślała;)
                      nie nie jestem ideałem...do ideału brakuje mi tyci tyci...ja pragnę byto mi
                      gotowano:P
            • kookardka Re: los 30latki 12.02.07, 10:15
              > to mówisz, ze mam się przygotować na to, że się nie myją???:P


              i skaczą po nich wszy ;)
        • kookardka Re: los 30latki 12.02.07, 10:14
          dalia101 napisała:
          > Nie wiadomo czy brać starego kawalera, bo jednak to
          > może być jakiś dziwak, czy rozwodnika, bo może mieć zobowiązania, np. dzieci.

          uwielbiam stereotypy - jak stary kawaler to na pewno dziwak...
          a jak stara panna to na pewno coś z nią nie tegas ? ;)
          wnioski rodem, nie obraź się, z wiejskiej chałupy...
          • dalia101 Re: los 30latki 13.02.07, 11:51
            E tam, o pannach nic nie pisałam, mało mnie interesują.
    • seth.destructor A nie umiesz o siebie zadbac? 11.02.07, 15:56
      Zmarszczki zmarszczkami, ale make up wszystko odmienia.
    • znj2 Re: los 30latki 11.02.07, 16:07
      Jedno i drugie. Ale przede wszystkim to "coś".
      • armagedon6661 Re: los 30latki 11.02.07, 19:04
        Powiem tak. Pracuję z 42letnią kobietą. Jest bardzo ładan i nie ma łuszczącej
        sie skóry. Jest zgrabna i nadal atrakcyjna pommo, że nosi okulary jestświetna.
        Zapomniałem, ze ma ładne zgrabne nogi.Czasami chodzi w miniówie. Palce lizać.
    • ania.downar Re: los 30latki 11.02.07, 19:02
      Po pierwsze nie jest prawda, ze mezczyzni postrzegaja takie kobiety jako
      skreslone.
      Nie jest tez prawda, ze nie zwracaja uwagi na wyksztalcenie, status materialny,
      tzw. zaradnosc zyciowa itp. Zwracaja, zwracaja...
      Nieprawda jest, ze skora wiotczeje po 30-ce - zapewniam Cie.
      Prawda jest, ze wolnych mezczyzn w tym przedziale jest co kot naplakal.

      I najwazniejsze. Nie zaklada sie rodziny, bo czuje sie ze nadszedl juz czas.
      Zaklada sie rodzine z kobieta/mezczyzna, z ktora chce sie spedzic reszte zycia,
      a zeby dojsc do tego wniosku potrzeba sporo czasu (spedzonego wspolnie :-),
      wiec najlepiej daj na luz i ciesz sie zyciem :-)
      • dalia101 Re: los 30latki 11.02.07, 19:16
        ja napisałam że kasa się przydaje, ale jeśli kobieta się facetowi nie podoba,
        to kasa nie wystarcza, no chyba że on poleci wyłącznie na jej kasę, ale chyba
        nie o takiego nam chodzi. Ona musi mieć to coś, co go urzeknie i nie mają to
        być jej pieniądze.
        • ania.downar Re: los 30latki 11.02.07, 19:59
          O takiego zadnej nie chodzi :-) ale nieprawda jest, ze mezczyzni na to nie
          patrza.
          Sa rownie "trzezwo myslacy" pod tym katem, jak kobiety.
      • mahadeva Re: los 30latki 11.02.07, 21:02
        ale ja mysle wlasnie, ze zaklada sie rodzine, kiedy sie czuje, ze wreszcie
        nadszedl czas :) bo kiedy indziej :) idealow nie ma, wybiera sie najelpszego
        kandydata na zone/meza wtedy :)
    • mahadeva Re: los 30latki 11.02.07, 20:45
      a dlaczego do tej pory sie nie zwiazalas? kazda historia jest idnywidualna,
      przeciez zwiazek pewnie przeszedl Ci przez mysl w przeszlosci? dlaczego
      wczesniej nie wyszlas za maz, a moze jestes odgrzewana panna? nic nie wiemy o
      Twoim podejsciu do zwiazkow, czego od nich oczekujesz... wiemy tylko, ze masz
      mieszkanie :)
      z tego, co obserwuje to szanse sa podobne w kazdym wieku :) przeciez
      najwazniejsze, zeby znalezc ospowiedniego faceta, zyc w zgodzie z soba i byc
      szczesliwym :) moze po prostu boisz sie zwiazkow i winisz o to facetow? moze
      wolisz zyc samodzielnie? pomysl o tym i jesli masz odwage zdecyduj sie na
      zwiazek :) ale to indywidulna decyzja :)
      • modrooka Re: los 30latki 11.02.07, 21:01
        A dlaczego ty jesteś jeszcze prawie dzieica? czemu nie masz faceta?
        • mahadeva Re: los 30latki 11.02.07, 21:56
          bo tak chce, to jest dla mnie lepsze

          i to sugeruje autorce watku
          • myyks Re: los 30latki 12.02.07, 10:26
            mahadeva napisała:

            > bo tak chce, to jest dla mnie lepsze
            >
            > i to sugeruje autorce watku
            >
            Prawie dziewica, na wpół w ciąży...
            Czy tu mówisz o tym żałosnym skrawku błony, czy o bagażu doświadczeń...
            Bo jeśli o błonie to wiele kobiet od poczęcia ma problem z dziewictwem...
        • mahadeva Re: los 30latki 11.02.07, 22:05
          bo nie bzykam sie przypadkowo i nie wiaze bez milosci :)
          a teraz przeszkadzaja mi znajomi fajnego faceta, ktorego poznalam :)
          wole byc sama niz znosic ich towarzystwo - zreszta zobaczymy, jak to sie
          rozwianie :)
          fajnie mi sie zyje, bez zawracajacego glowe faceta, musze sie skoncentrowac na
          realizacji moich pomyslow :) cale szczescie w moim srodkowisku nie jest to
          problemem :) wiedze jednak, ze mam szacunek mimo, ze jestem osoba niezamezna :)
          bo to zalezy tylko i wylacznie od mojego nastawiania :)
    • brak.polskich.liter Re: los 30latki 11.02.07, 21:48
      Jak juz Silic slusznie zauwazyl - to, ze masz wlasne mieszkanie i ze jestes
      dojrzala (cokolwiek by to nie znaczylo) nie ma wiekszego znaczenia.
      Jesli chodzi o zmarszczki itp, to znam kilka dziewczyn w wieku zdecydowanie
      przedzmarszczkowym, atrakcyjnych wizualnie, zadbanych - i jeczacych, ze nie moga
      znalezc faceta.
      Moze to nie o te nieszczesne pierwsze zmarszczki (czesto cokolwiek wydumane)
      chodzi, ile o podejscie. Moze za bardzo chcesz kogos znalezc i tu jest pies
      pogrzebany? Wielu mezczyzn, widzac laske z listem gonczym w oczach, rozwija
      predkosc ponaddzwiekowa.

      > Co tak naprawde sie dla was liczy? wyglad czy intelekt partnerki?

      Pytanie wyjatkowo nietrafione. Na etapie poznawania kogos nowego wyglad JEST wazny.
      • kookardka Re: los 30latki 12.02.07, 10:22
        > Jesli chodzi o zmarszczki itp, to znam kilka dziewczyn w wieku zdecydowanie
        > przedzmarszczkowym,

        :""""))) wiek przedzmarszczkowy :))) wiek przedwiszącytyłek
        wiek przedzwiotczałybiust :)))

        a masz jakeis przedziały wiekowe na ten wiek ? ;)
      • qurde1 Re: los 30latki 12.02.07, 12:27
        "....Wielu mezczyzn, widzac laske z listem gonczym w oczach, rozwija
        predkosc ponaddzwiekowa..."

        :)), sie usmialam, hahaha, prawde mowisz.
    • ryko Re: los 30latki 11.02.07, 23:27
      Nikt nie jest skreślony.

      Kobiety niezależne, ustawione finansowo/zawodowo itp. budzą pewne obawy... bo
      facetów traktują przedmiotowo, jak rzecz potrzebną na pewnym etapie życia... do
      zrobienia dziecka... a potem jak coś się nie podoba to do widzenia.
      Nie jest on celem sam w sobie, raczej jest środkiem do celu.
      Nikt nie chce być tak traktowany.

      Związek to wyrzeczenia i bycie ze sobą na dobre i na złe. A jak ktoś robi
      karierę to raczej nie jest gotowy do wyrzeczeń...
      Znacznie lepszą grupą docelową są 20+ latki jeszcze gotowe do poświęceń, pełne
      młodzieńczej naiwności i idealizmu, który w czasem się ulatnia... nie mówiąc już
      o gładkiej skórce i niewyżyciu seksualnym...

      Na żony szukamy dziewczyn mądrych, DOBRYCH, opiekuńczych, spokojnych i pracowitych.

      Facet nie zauważa takich detali jak pierwsze zmarszczki itp. Kobiece ciało to
      dla nas nieskończone piękno i magia... Tylko TY zauważasz swoje zmarszczki bo
      się od zawsze wpatrujesz w siebie w lustrze :))) Ja np. uwielbiam takie małe
      kurze łapki w kącikach oczu :)))
      Ważne abyś zawsze była zadbana, atrakcyjna i pełna seksapilu.
    • bardzo_smutny1 Re: los 30latki 12.02.07, 07:18
      dla mnie liczy się dusza i wnętrze,
      po za tym piękno zewnętrzne nie jest obiektywne,
      jak na Nią patrzę, widzę jaka jest piękna "w środku" ...
    • myyks Re: los 30latki 12.02.07, 10:24
      kamien07 napisała:

      > panowie, dalczego postrzegacie dziewczyny w tym wieku za "skreslone"?
      > mam prace, mam mieszkanie, jestem dojrzala, moge stworzyc z kims rodzine...
      > ale mam pierwsze zmarszczki, wiotczeje mi skora... a to DYSKWALIFIKUJE w
      > oczach facetow, mezczyzn w kazdym wieku... i tych w moim wieku i starszych 33-
      > 38letnich, ktorzy sami uwazaja sie za mlodych bogow...Jak to jest panowie? co
      > tak naprawde sie dla was liczy? wyglad czy intelekt partnerki?

      Kobieto!
      Dlaczego piszesz bzdury?
      I dlaczego jeszcze próbujesz mi wmówić, że robię coś, czego nie robię?
      Może to jest źródło Twojego sukcesu - idziesz do gościa i pytasz: dlaczego mnie
      skreślasz?

      Liczy się dla nas wszystko... a najchętniej liczymy posag.
      • dalia101 Re: los 30latki 12.02.07, 10:41
        Jak facet zarabia b. dobrze to nie liczy się dla niego, ile zarabia kobieta, w
        innym przypadku pewnie tak.
        • mahadeva Re: los 30latki 12.02.07, 10:56
          a ja zaczynam podejrzewac, ze to kwestie indywidualne :)
          kazdy w koncu wybiera sobie inna osobe, czy kieruje sie innymi przeslankami :)
          • avital84 Re: los 30latki 12.02.07, 12:06
            jasne, że to są kwestie indywidualne...niczego nie można uogólniać...każdy ma
            swoją prawdę w sobie:)
        • silic Re: los 30latki 12.02.07, 12:12
          Napradę myślisz że przeciętny mężczyzna będzie uzależniał swoje zainteresownie
          kobietą od jej stanu posiadania ? Jeśli taka myśl się gdzieś pojawi to będzie
          raczej bardzo daleko w rankingu. Liczy się to jaka kobieta jest a nie co posiada.
          • avital84 Re: los 30latki 12.02.07, 12:22
            oprócz przeciętnych są też "nieprzeciętni", którzy tak właśnie do tego
            podchodzą, co więcej otwarcie o tym mówią...może jak facet ma 30 lat to już
            zdążył zmądrzeć, ale moi koledzy mający lat dwadzieścia mają odmienne zdanie na
            ten temat...
            nie chce im się samym do czegoś dochodzić, więc wolą żerować na kimś i zamiast
            być z kimś z miłości wybierają lepiej ustawioną pannę...niestety taka sytuacja
            przydażyła się mojej znajomej i to na 100% był główny powód...:/
            • silic Re: los 30latki 12.02.07, 12:46
              Oczywiście że takie egzemplarze też się trafiają, ale jest to mała część.
              Tak samo są też kobiety , które mówią , że nie lecą na pieniądze ;)
              • menk.a Re: los 30latki 12.02.07, 12:49
                pieniądz bywa afrodyzjakiem
                tak jak uroda
                ;))
              • avital84 Re: los 30latki 12.02.07, 12:56
                a ja jednak myślę, że zarówno wśród kobiet jak i wśród mężczyzn jest to dość
                duża grupa...
                oczywiście zdaża się,że ktoś się po prostu kimś zauroczy i sam nie wie z
                jakiego powodu, ale część ludzi chłodno kalkuluje takie rzeczy...może
                rzeczywiście do póki nie wpadnie jak śliwka w kompot...ale i tak wydaje mi się,
                że pieniądz stanowi w tej kwestii pewną siłę i to sporą
                Ty tak może nie myślisz,bo oceniasz innych mężczyzn przez swój pryzmat. Ale
                każda osoba jest inna i wydaje mi się, że nie stanowisz większości.
                Chociaż i tak uważam, że jednak główna zasada jest taka, że wsród dobrych
                stratewgów główna zasada jest taka:
                -kobiety-1)pieniądze 2) uroda
                meżczyźni 1) uroda 2) pieniądze :))))
                • silic Re: los 30latki 12.02.07, 13:05
                  Zdaję sobie sprawę, że wszystkich mężczyzn nie znam, ale to co mówię opieram na
                  doświadczeniach swoich, moich znajomych oraz historii mi znanych.
                  A z zasady przez Ciebie opisanej to ja się wypisuję...
                  • avital84 Re: los 30latki 12.02.07, 18:23
                    To dobrze, że nie jesteś dobrym strategiem;)
                    To nie jest też tak, że w moim otoczeniu są tylko osoby, które to sobie chłodno
                    kalkulują...może to zaledwie 20%, a może nawet 10%...ale i tak wystarczająco
                    dużo żeby wiedzieć, że trzeba się z tym liczyć.
                    Zasada jest trochę przekorna;)...i jak od każdej reguły są oczywiście wyjątki:)
                    Mogłabym tą regułę ująć inaczej...materializm jest głównym nurtem tej epoki i
                    przejawia się on na wiele sposobów, ale na pewno dominuje. Kojarzy się z czymś
                    złym, ale towarzyszy praktycznie każdemu w codziennym życiu i ciężko się od
                    tego odciąć. Niektórzy próbują, a inni popadają w materialistyczny hedonizm:)
                    Trochę nową filozofię wymyślam:D
                • myyks Re: los 30latki 12.02.07, 13:14
                  avital84 napisała:
                  > -kobiety-1)pieniądze 2) uroda
                  > meżczyźni 1) uroda 2) pieniądze :))))


                  Pierwsze: nie jest ważny rocznik tylko marka
                  Drugie: jak ma urodę, to i pieniądze zarobi....
                  • menk.a Re: los 30latki 12.02.07, 13:18
                    myyks napisała:

                    > Pierwsze: nie jest ważny rocznik tylko marka
                    > Drugie: jak ma urodę, to i pieniądze zarobi....

                    Już odpadam w przebiegach :DDDD


                    Harisson Ford w Poszukiwaczach zaginionej Arki: Lata nieważne, przebieg się
                    liczy;)))
                    • myyks Re: los 30latki 12.02.07, 13:26
                      Lepszy starzec z małym przebiegiem niż hulaszczy młodzian? Eeeee....
                      Nie wierzę!
                      • menk.a Re: los 30latki 12.02.07, 13:31
                        To tylko Harisson. Nie ja;)
                        • myyks Re: los 30latki 12.02.07, 13:33
                          menk.a napisała:

                          > To tylko Harisson. Nie ja;)

                          Ale pytanie było do Ciebie.
                          Z Fordem nie rozmawiam od 20 lat. Podpadł mi.
                          • menk.a Re: los 30latki 12.02.07, 13:41
                            Zatem ad przebiegu: bez znaczenia
                            Choć na męskich dziewicach mi nie zależy, wielka odpowiedzialność i nie daj bóg
                            doznałby traumy, a mnie kazałby płacić za terapeutę przez najbliższych 20 lat;)
                            • myyks Re: los 30latki 12.02.07, 13:57
                              Czyli rocznik albo marka? To lub to - co wybierasz?
                              • menk.a Re: los 30latki 12.02.07, 15:49
                                wolę markę;)
                                • myyks Re: los 30latki 12.02.07, 16:02
                                  menk.a napisała:

                                  > wolę markę;)

                                  Tak myślałem.:):(
                                  Nie wiem, dlaczego...
                                  • menk.a Re: los 30latki 12.02.07, 16:07
                                    No masz. To xle?;)
                                    • myyks Re: los 30latki 13.02.07, 09:52
                                      menk.a napisała:

                                      > No masz. To xle?;)

                                      A bardziej dokładnie, jeśli moge prosić:)
                                    • myyks Re: los 30latki 13.02.07, 09:58
                                      menk.a napisała:

                                      > No masz. To xle?;)

                                      Acha, już mam!

                                      Zależy dla kogo. Dla jednych źle, a dla innych dobrze.
                                      • menk.a Re: los 30latki 13.02.07, 11:56
                                        a Ty w której grupie się plasujesz?;)
                                        • myyks Re: los 30latki 13.02.07, 11:58
                                          menk.a napisała:

                                          > a Ty w której grupie się plasujesz?;)


                                          Ja jestem nietypowy: cenię stan ogólny:)
                                          • menk.a Re: los 30latki 13.02.07, 12:00
                                            blizej nieokreślony, niewyraźny;) echhh
                                            • myyks Re: los 30latki 13.02.07, 14:27
                                              menk.a napisała:

                                              > blizej nieokreślony, niewyraźny;) echhh

                                              Co nieokreślony i niewyraźny...ja! Chyba muszę jakąś awanture zacząć.

                                              Ps. Czy to było westch. szczęścia?
                • mahadeva Re: los 30latki 12.02.07, 15:43
                  zle :)
                  kobiety: 1) pieniadze 2) charakter 3) uroda :)
      • avital84 Re: los 30latki 12.02.07, 12:05
        > Liczy się dla nas wszystko... a najchętniej liczymy posag.

        w końcu któryś się przyznał:)))
        • myyks Re: los 30latki 12.02.07, 13:12
          avital84 napisała:

          > > Liczy się dla nas wszystko... a najchętniej liczymy posag.
          >
          > w końcu któryś się przyznał:)))


          No, jak każdy samiec świnia jestem...ale za to szczera.:)

          A dla wszystkich moich znajomych status majątkowy kobiety jest równie ważnym
          elementem wyboru jak, pogłowie pingwinów na Grenlandii...
          ALe to pewnie sami zboczeńcy i mieszczą się w granicach błędu stat.
          • avital84 Re: los 30latki 12.02.07, 18:29
            Zadziwiające...pogłowie pingwinów na Grenlandii też mnie bardzo interesuje,
            zwłaszcza, że z tego co wiem...pingwiny zamieszkują tylko półkulę południową;)
            Antarktydę i brzegi Nowej Zelandii:)
            • myyks Re: los 30latki 13.02.07, 09:55
              avital84 napisała:

              > Zadziwiające...pogłowie pingwinów na Grenlandii też mnie bardzo interesuje,
              > zwłaszcza, że z tego co wiem...pingwiny zamieszkują tylko półkulę południową;)
              > Antarktydę i brzegi Nowej Zelandii:)

              A Ty musisz wszystko tak literalnie.... Równie dobrze mogłoby być pogłowie
              przędziorka w Wilanowie....

              Poza tym widziane ostatnio były między innymi w Warszawie (pingwiny) i paru
              innych miejscach na świecie... myslisz, że to początek inwazji????
              • avital84 Re: los 30latki 13.02.07, 17:47
                ja jestem bardzo racjonalnym i przyziemnym umysłem, także wszystko odbieram
                bardzo dosłownie, to chyba kwalifikuje się do leczenia:)
                powiadasz, że doczekałam inwazji pingwinów? poniekąd było to marzenie mojej
                młodości...a jednak trzeba zawsze wierzyć i nie poddawać się...nigdy nie jest
                zbyt późno by spotkać Pik-Poka:)))
                • myyks Re: los 30latki 14.02.07, 09:38
                  avital84 napisała:

                  > ja jestem bardzo racjonalnym i przyziemnym umysłem, także wszystko odbieram
                  > bardzo dosłownie, to chyba kwalifikuje się do leczenia:)
                  > powiadasz, że doczekałam inwazji pingwinów? poniekąd było to marzenie mojej
                  > młodości...a jednak trzeba zawsze wierzyć i nie poddawać się...nigdy nie jest
                  > zbyt późno by spotkać Pik-Poka:)))


                  To sie lecz:)

                  Zawsze trzeba mieć puszkę sardynek w kieszeni...
    • suela1 Re: los 30latki 12.02.07, 16:25
      Autorko wątku, kobieta 30-letnia i zmarszczki?????mam nieco po 30-tce ale
      zadnych zmarszcek ani wiotczenia skóry u siebie nie zauwazyłam.Bez przesady
      takie objawy to chyba powinny następowac duzo pozniej....Zresztą naprawde mamy
      tyle lat na ile się czujemy i nie sądze zeby faceci skreślali nas ze wzgledu na
      wiek
    • more-than-a-man Re: los 30latki 12.02.07, 20:51
      Po pierwsze w calej populacji okolo 30 roku życia zaczyna być więcej kobiet niż
      mężczyzn. Po drugie z roku na rok w tym przedziale wiekowym rosnie liczba
      rozwodów.Po trzecie ilość homoseksualnych mężczyzn jest okolo dwukrotnie
      większa niż ilość homoseksualnych kobiet. Po czwarte jeśli jakieś 30 letnie
      dziewcze rozpoczęloby miting od: mam dom, pracę, jestem dojrzala i pragnę
      zalozyc rodzinę to nawet ewentualnych zmarszczek nie zdążyłbym dostrzec, bo juz
      dawno by mnie tam nie bylo. Niby 3:1, ale przeca i tak wszystko zależy od
      Ciebie.
      • kolorowa_diablica Re: los 30latki 13.02.07, 23:05
        czy Ty jakimś socjologiem jesteś? :)
    • nom73 Re: los 30latki 14.02.07, 08:25
      kamien07 napisała:

      > 38letnich, ktorzy sami uwazaja sie za mlodych bogow...Jak to jest panowie? co
      > tak naprawde sie dla was liczy? wyglad czy intelekt partnerki?

      Ani to ani tamto się nie liczy. :-)
      Liczy się bezinteresowna miłość.
      Popatrz na to co napisałaś:
      Mam "pracę, mieszkanie" i do "pełni szczęcia" potrzeba mi faceta, żeby
      zrealizować swoje pragnienia, marzenia (rodzina), a więc działasz z pobudek
      czysto egoistycznych, chcesz zaspokoić swoje pragnienia.
      Czy chciałabyś, żeby mężczyzna traktował Cię jako obiekt służący tylko do
      zaspokajania swoich pragnień (np. seksualnych). :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka