Dodaj do ulubionych

dawna miłość-prośba o radę.

IP: 80.48.65.* 23.04.03, 16:44
Co sądzicie na temat tzw.przyjaźni po zakończonym, nieudanym związku. Czy to
jest możliwe? Czy mój narzeczony ma rację,że nie widzi nic złego w tym,że od
czasu do czasu spotyka się ze swoimi byłymi(zawsze proponuje mi,żebym poszła
z nim).A dla mnie to jakieś dziwne. On mówi,że nic do nich nie czuje,są tylko
przyjaciółmi.A ja jestem zazdrosna.Bo dlaczego tak mu zależy na
podtrzymywaniu tych "przyjaźni". Dodam,że te jego "przyjaciółki"mają mężów i
te spotkania są z tego co wiem razem z tymi mężami. Czy ja się czepiam?
Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • aallicja Re: dawna miłość-prośba o radę. 23.04.03, 16:48
      Cześć,
      Chyba trochę się czepiasz. Przecież łączy ich czas, jaki ze sobą spędzili. Nie
      napisałaś, czy próbowałaś kiedyś pójść z nim na takie spotkanie. Skoro ci to
      proponuje, to może spróbuj?
      P.S. Mój były, z którym byłam kilka lat, w tajemnicy odwiedził mnie podczas
      świąt w szpitalu. Aktualna dziewczyna mu ZABRONIŁA. Więc jeśli zabronisz, to
      nic nie da. Będzie - "w tajemnicy". Pozdrawiam.
      • Gość: mała Re: dawna miłość-prośba o radę. IP: 80.48.65.* 23.04.03, 16:52
        byłam kiedyś z nim na takim spotkaniu.Czułam się podle, ona kierowała pod moim
        adresem głupie aluzje(to nie mój wymysł-on potem przyznał,że zachowała się
        bardzo brzydko).
        • aallicja Re: dawna miłość-prośba o radę. 23.04.03, 17:02
          To widocznie kobieta nie ma klasy. Na Twoim miejscu jednak bym nie chodziła,
          szkoda wieczoru. W tym czasie spotkałabym się z np. byłym :) Serio.
          pozdrawiam
          • Gość: mała Re: dawna miłość-prośba o radę. IP: 80.48.65.* 23.04.03, 17:06
            ale ja nie mam ochoty spotykać się z kimś byłym.To już zamknięta przeszłość.
            • aallicja Re: dawna miłość-prośba o radę. 23.04.03, 17:17
              No, to ja już na koniec napiszę tak: umów się z jakimś kolegą lub koleżanką
              albo z kolegami lub koleżankami, idź do kina, książkę poczytaj, poucz się,
              popracuj... Nie bądź "babą-lianą." Nie dręcz się. Ciesz się, że Twój facet jest
              na tyle uczciwy, że nie spotyka się z Kobietą Byłą po kryjomu. Tyle, pa.
              • iks_laska Re: dawna miłość-prośba o radę. 23.04.03, 19:09
                aallicja napisała:

                > No, to ja już na koniec napiszę tak: umów się z jakimś kolegą lub koleżanką
                > albo z kolegami lub koleżankami, idź do kina, książkę poczytaj, poucz się,
                > popracuj...

                albo inaczej - umów się z koleżanką a facetowi powiedz, że spotykasz się z
                byłym. ciekawe jak zareaguje na taką wiadomość, bo do tej pory to tylko on
                spotyka się ze swoimi ex, a Ty nie bo nie masz ochoty (i bardzo dobrze, jedyne
                zdrowe podejście do sprawy) ale on przez to nie ma okazji być choć trochę
                zazdrosny, a tak dasz mu powód. może umów się nawet kilka razy ;) i moze
                zrozumie, ze tej drugiej stronie jest przykro. najlepiej żeby poczuł to na
                własnej skórze.
    • Gość: Dkenka Re: dawna miłość-prośba o radę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 17:34
      dziwię się, że Twój chłopak nie dostrzegł na tyle zachowania swojej byłej, by
      nie kontynuować tej znajomości. To o tej kobiecie źle świadczy, Ty sie nie
      przejmuj. Ty i Twój mężczyzna jesteście w porządku, pociesz się, że to była,
      którą na dodatek zjada pewnie złość na wasz widok i dlatego tak się zachowuje.
      Powinnaś chodzić na te spotkania, zwłaszcza, że Twój mężczyzna chce Cię zabrać
      i dostrzega zachowanie tamtej. Wcześniej czy później podziękuje jej za taką
      znajomość. Ciesz się, że Cię wziął, mój by mnie nie zabrał:)
      • Gość: mała Re: dawna miłość-prośba o radę. IP: 80.48.65.* 23.04.03, 17:45
        wiesz,jakoś nie przyszło mi do głowy,że tak mnie ośmieszyła bo była
        zazdrosna.EE,raczej nie,to przecież ona kiedyś go zostawiła.
        • Gość: Dkenka Re: dawna miłość-prośba o radę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 18:19
          Gość portalu: mała napisał(a):

          > wiesz,jakoś nie przyszło mi do głowy,że tak mnie ośmieszyła bo była
          > zazdrosna.EE,raczej nie,to przecież ona kiedyś go zostawiła.

          to było kiedyś...teraz może żałować, albo taki pies ogrodnika, sama nie chce i
          drugiej by najchętniej nie dała. To nie ma nic wspólnego jej zazdrość z tym, że
          kiedyś odeszła. Po prostu widzi was razem i szlag ją trafia najzwyczajniej..nie
          przejmuj się. Twój facet jet ok:)
        • iks_laska Re: dawna miłość-prośba o radę. 23.04.03, 19:03
          nie szkodzi, mogła zmienić zdanie, albo po prostu zazdrość ją zżera na widok
          szczęśliwej pary.
    • iks_laska Re: dawna miłość-prośba o radę. 23.04.03, 19:06
      jeśli to są spotkania z mężami to pół biedy, gorzej by było gdyby spotykali się
      sam na sam, prawda?
      a może wybierz się jednak razem z nim, niech one widzą Cie w Jego towarzystwie
      i zazdroszczą, że tak wam się dobrze układa, bo może one maja kogoś ale wcale
      nie są szczęśliwe. w końcu może zrezygnują ze spotkań.
      a poza tym wiem, że to nieciekawe, samam miałam okazję doświadczyć "przemiłego"
      spotkania z ex mogjego faceta, więc wcale Ci się nie dziwię ;((
    • dot333 Re: dawna miłość-prośba o radę. 29.04.03, 17:17
      jestem taką widywaną byłą.dodam że znienawidzoną.tyle że nie wiem za co .Pary
      które łączyła przyjażń w naturalny sposób mogą ją kontynuować.Ale to oczywiście
      niełatwe i nieWdzięczne wyzwanie. no i ma się wroga w postaci aktualnej.
      • Gość: Baśka Re: dawna miłość-prośba o radę. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 20:09
        Mój chlopak tez od czasu do czasu widuje sie ze swoją ex.Twierdzi, że się
        przyjaźnią i nic ich nie łączy.Wierzę mu i ufam, ale nie ufam jej. To on ją
        rzucił, więc jej "przyjażń" do niego wydaje mi sie bardzo podejrzana. Ale co
        robić?Milczę, bo nie chce wyjść na zazdrośnicę.Poza tym co do niego jestem
        spokojna.Może zachowuję się jak pies ogrodnika, ale uważam, że mogłaby sie
        odczepić.Problem z ex polega na tym, że pod pozorami przyjaźni dalej
        chcą "trzymać rękę na pulsie" w nowym związku faceta. A to zadzwonią, że kran
        im cieknie, a to muszą iść na ślub wspólnych znajomych (mnie nie zaproszono), a
        to potrzebują ważnej życiowej porady.
        Jesli ufasz swojemu facetowi, to pozwól na te spotkania.Trzeba trzymać
        klasę.Zabronisz- i tak pójdzie, a jeszcze powie, że zachowujesz sie jak
        idiotka. Jeśli facet Cię kocha, to największe wysiłki ex na nic się nie zdadzą
        i będzie musiała obejść się smakiem ;)))
    • luisssa Re: dawna miłość-prośba o radę. 06.05.03, 23:25
      Ja uwazam to za kompletny bezsens i mialabym cos przeciwko, gdyby moj facet
      spotykal sie z bylymi. No, moglabym sie ewentualnie zgodzic na to, gdybym
      owa "byla" dobrze znala, bo moglysmy byc kiedys tam kolezankami i wiedzialabym,
      ze nie istnieje zadne zagrozenie. Ale w przypadku, gdy "byla" robi mi afronty?!
      Odpada zupelnie. Tylko czemu Twojemu facetowi tak na tym zalezy? Mi sie to
      kojarzy z przymusem widywania bylej zony ze wzgledu na dzieci, interesy i takie
      tam. Moze on tez tak ma?

      luisssa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka