Dodaj do ulubionych

Co Wy byście zrobili ?

07.04.07, 12:51
Wysyłam do kolegi smsa : wpadniesz do mnie dziś na piwko ?

w czasie gdy oczekuję na odpowiedź, dzwoni do mnie inny
kolega i pyta czy pójdę z nim na piwko... odmawiam,
bo nie dostałam odpowiedzi od tego, którego zaprosiłam.

smsa wysyłałam rano i do końca dnia nie otrzymałam żadnej
odpowiedzi, pytam potem czemu nie odpisał "tak" lub "nie",
dowiaduję się że żądanie odpowiedzi oznacza ograniczanie
jego wolności ...

zastanawiam się, czy rzeczywiście jest to ograniczenie wolności
kolegi,bo może rzeczywiście jest to despotyczne zachowanie z mojej
strony ,czy raczej brak szacunku z jego strony do tego, że ja też
mam jakieś życie prywatne i mogłabym ten czas zaplanować inaczej...
poczułam się olana... może niesłusznie ? co o tym myślicie ?

ps. z różnych przyczyn nie istotnych w tym momencie, nie mogłam
w międzyczasie zadzwonić do zaproszonego kolegi i zapytać go
czy wpadnie czy nie...


Obserwuj wątek
    • thelma3 Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 12:56
      :)
      laska, ten koleś to nie żaden Twój kolega, tylko jakiś palant
      zwykłe zasady dobrego wychowania są mu obce, daruj sobie tą znajomość
      • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 11:05
        zasady dobrego wychowania i szacunek do drugiego człowieka to podstawa
        wartościowych relacji między ludźmi bez względu na rodzaj kontaktu,
        ja to wiem, ciekawa tylko byłam czy inni też podzielają ten pogląd :))
    • jszhc Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 13:22
      Poprostu kolega cie olal i tyle. Nie masz sobie czego zarzucac, to ona zachowal
      sie niestosownie. Zas ty spokojnie moglas wybrac sie z tym innym kolega na
      piwo, skoro poprzednik przez kilka godzin sie nie dozywal.
      • grey_wolf Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 13:27
        albo olał, albo zakpił, albo chciał wkurzyć, albo jest burakiem, innej opcji nie
        widzę.
        • jszhc Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 13:36
          Olal, zakpil....zwal jak zwla;), w kazdym badz razie nie zachowal sie dobrze.
          Ja sama wiem, jak sie irytuje, jak komus cos pisze i potem czekam chocby
          godzine na odpowiedz;p. Ja sama przyznam sie, ze dosc czesto dostaje takie eski
          i zawsze staram sie jak najszybciej odpisac lub choc dac znac, ze teraz nie
          wiem, czy uda mi sie na ta godzine wyrobic, wiec dam znac o tej a o tej. Brak
          mojej jakiejkolwiek odpowiedzi moze oznaczac, ze mi telefon padl lub poszlam
          gdzies i zapomnialam zabrac (raz tak mialam, wyszlam do pracy bez telefonu).
          • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 15:28
            no widzisz ja też tak mam, że staram się odpisywać od razu,szczególnie
            jeśli ktoś chce się ze mną umówić, bo wiem, że tym samym rezewuje
            dla mnie czas. A wiem, że jeśli ta osoba jest dobrze wychowana,
            to nie umówi się z kimś innym, jeśli zaproponowała spotkanie mi
            i nie ma ode mnie odpowiedzi ( bo może być tak jak piszesz - zapomniałam
            komórki i odbiorę smsa np na 10 minut przed spotkaniem )...
            Nie mogę być świnką i uwiązać tej osoby ( a robię to nie odpowiadając nic),
            ograniczając jej tym samym swobodę wykonania innej czynności bądź umówienia
            się w tym czasie z kimś innym ...

            sama też czułabym się nie w porządku wobec osoby, której zaproponowałam
            spotkanie ( a nie dostałam odpowiedzi), gdybym umówiła się na spotkanie
            z kimś innym ( bo może właśnie zapomniała komórki).
            Co nie zmienia faktu, że należałoby jej się takie potraktowanie ...
        • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 11:09
          > albo olał, albo zakpił, albo chciał wkurzyć, albo jest burakiem,
          > innej opcji nie widzę.

          cokolwiek by to nie było ( z powyżej wymienionych opcji)
          oznacza po prostu brak szacunku do drugiego człowieka...
          co więcej oznacza brak świadomości ( tak sądzę po wyjaśnieniach)
          że to tak jest postrzegane, toż to znaczy, ze taki człowiek
          kompletnie nie ma pojęcia co to znaczy kontakt z drugim człowiekiem...
    • grey_wolf Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 13:25
      tak/nie nie ogranicza wolności. Jeśli nie jest się pustelnikiem, to się
      odpowiada na pytania, o ile nie są retoryczne :) Dobre maniery, wychowanie,
      grzeczność, podstawy f-cjonowania w społeczeństwie, jak zwał tak zwał wymagają
      udzielania odpowiedzi na zadane pytanie.
    • modrooka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 15:04
      Ja bym to traktowała jako brak szacunku i dobrego wychowania. Odpowiedż "tak"
      lub "nie" nie boli a zajmuje parę sekund a nie człowie jest zawieszony i nie
      wie czy ma się umawiać z kim innym czy nie.
    • kookardka ale... 07.04.07, 15:34
      sytuacja wygląda już nieco inaczej, gdy wysyłam smsa
      o treści " jak chcesz to wpadnij do mnie dziś na piwko", prawda ?

      Nie zakładając złej woli osoby, do której wysyłam takiego smsa,
      mogę założyć, że nie potraktowała tego jak pytania, na które
      powinna udzielić odpowiedzi i w zasadzie to moja wina, bo nie
      zadałam pytania, nie byłam precyzyjna - tak czy nie ? ...
      chociaż ja i w takiej sytuacji odpowiadam...
      • wiesia821 Re: ale... 07.04.07, 16:16
        Tez odpowiadam na kazda wiadomosc .Przyznam ,ze byloby mi glupio ,niw wiem
        ,chyba pomyslalabym o sobie ,ze wyskoczylam jak Filip z konopii ,ze nie powinnam
        ehhhhh zawsze najczesciej siebie bym winila .Koszmar
        .Pozdrawiam
        Wesolych ..:)
      • modrooka Re: ale... 07.04.07, 16:21
        Tak czy siak, odpowiedź się na leży
    • agadab24 Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 16:57
      smsa wysyłałam rano i do końca dnia nie otrzymałam żadnej
      > odpowiedzi, pytam potem czemu nie odpisał "tak" lub "nie",
      > dowiaduję się że żądanie odpowiedzi oznacza ograniczanie
      > jego wolności ...



      hahhaha....faceci i tak ich wolnosc....:))...... moglas mu odpowiedziec ze brak
      odpowiedzi oznacza brak szacunku.....olej frajera!
    • altu Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 17:47
      to nie zadne ograniczenie wolnosci;)

      ten cudak to ćwok i palant, skoro nie szanuje cudzego czasu.
      i jakiś ordynus, skoro nie potrafi odpowiedziec na zadane pytanie, bo już o
      sms-ie nie wspomne ;0
    • yagiennka Kolega? 07.04.07, 19:55
      Taaaa, nie wiem czemu szukasz dziury w całym, ja bym takiemu "koledze"
      podziękowała za koleżeństwo. I nie chodzi o to że nie poszedł z tobą na piwo ale
      o to że nie odpisał na smsa = brak szacunku dla kogoś, dla jego czasu, neichęć
      do kontaktu, lekceważenie - prosty przekaz jak dla mnie.
      Trzeba było iść z tym drugim :)) Nie wolno skupiać się na jednym facecie bo oni
      tacy własnie są, korzystać z okazji i być elastycznym.
    • raptulus Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 20:30
      Masz do wyboru - albo jest psychiczny, albo jest to głupi ćwok. Dla Ciebie
      sytuacja bez przyszłości (z nim).
      • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 10:59
        > Dla Ciebie sytuacja bez przyszłości (z nim).

        z kolegami nie planuję przyszłości :))
        ucinam kontakty z ludźmi, którzy mnie nie szanują.
    • mike2005 Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 21:05
      Może jest z niego kutwa i było mu żal kasy na SMS-a? ;)
    • kotka_w_szpileczkach Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:40
      Niektórzy mają podejście, że jak nie potwierdzają, to znaczy, że propozycja
      została odrzucona:) A spytać kolejnym smsem nie mogłaś?
      • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:41
        kotka_w_szpileczkach napisała:

        > Niektórzy mają podejście, że jak nie potwierdzają, to znaczy, że propozycja
        > została odrzucona:) A spytać kolejnym smsem nie mogłaś?

        Taka namolna to wstążeczka nie jest... godność trzeba mieć:)
        • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:46
          czasem milczenie i obserwacja przynosi więcej korzyści ;)
          • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:47
            kookardka napisała:

            > czasem milczenie i obserwacja przynosi więcej korzyści ;)

            Bardzo madre...i takie spokojne:))
            • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:50
              to spokojne mnie intryguje
              • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:51
                kookardka napisała:

                > to spokojne mnie intryguje

                Bez emocji.....zimna stal zemsty:)))
                • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:52
                  zło powraca i zniszczy
                  • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:54
                    kookardka napisała:

                    > zło powraca i zniszczy

                    Zło złem... jestem bezpieczny, ufff
                    • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:57
                      w ramionach kolejnej ofiary ? ;)
                      • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:58
                        kookardka napisała:

                        > w ramionach kolejnej ofiary ? ;)

                        Masz absolutnie złe wyobrażenie o mnie:((
                • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 13:17
                  myyks napisał:

                  > kookardka napisała:
                  >
                  > > to spokojne mnie intryguje
                  >
                  > Bez emocji.....zimna stal zemsty:)))


                  a tak poważnie, nie o zemstę chodzi... tylko o to, że nie poznasz
                  drugiego człowieka nie dając mu swobodnego pola do działania
                  ( działania lub jego braku co też wiele mówi)...
                  tylko wtedy wychodzi prawdziwe ja i prawdziwa natura.
          • botytoja Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:51
            kookardka napisała:

            > czasem milczenie i obserwacja przynosi więcej korzyści ;)


            byc moze tylko zeby to milczenie nie bylo zbyt dlugie
        • kotka_w_szpileczkach Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:48
          Też mi godność, siedzieć i czekać do zmarnowanego wieczora i potem tak
          intensywnie z tego powodu prychać,żeby zakładać wątek na forum??!??
          • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:49
            zielona nie zielona ale nochal parchaty ma ;)
            • kotka_w_szpileczkach Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:50
              ?
              • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:51
                chcesz tyja ? ;)
                • kotka_w_szpileczkach Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:52
                  O co ci chodzi?
                  • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:53
                    o nic :))
                    • kotka_w_szpileczkach Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:54
                      bez sensu.
                      • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:58
                        możliwe :)
            • modrooka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:34
              > zielona nie zielona ale nochal parchaty ma ;)

              Dokładnie. A nick taki sympatyczny tym razem.
              • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:36
                tyj-ko te dziujy w panelach djażnią ;)
                • modrooka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:40
                  I ciągły stukot
                  • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:41
                    kotka_w_chodakach ? ;)
    • menk.a Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:47
      Niektórzy strasznie kapryszą i niegrzecznie nie odpowiadają. To typy
      niereformowalne.
      ;)
      • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:48
        menk.a napisała:

        > Niektórzy strasznie kapryszą i niegrzecznie nie odpowiadają. To typy
        > niereformowalne.
        > ;)

        Look...who's talking...?:D
        • menk.a Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:51
          zn uderz w stół ;)
          • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:53
            menk.a napisała:

            > zn uderz w stół ;)

            Niby kto nożyce?
            • menk.a Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:55
              ja
              ja
              ja
              ;)
              • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:59
                menk.a napisała:

                > ja
                > ja
                > ja
                > ;)

                Spowiedź była i pokutę dostałaś???:)
                • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:00
                  ooo to bardzo mi kogoś przypomina
                  • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:03
                    kookardka napisała:

                    > ooo to bardzo mi kogoś przypomina

                    ?????
                    • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:04
                      nie pal głupa hultaju
                      • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:06
                        kookardka napisała:

                        > nie pal głupa hultaju

                        No to chyba mamy dwie opcje:
                        1. hultaj jako nazwa pospolita - nie wiem o co chodzi?
                        2. hultaj - nick: pomyłka. Juz raz pisałem an ten temat.
                        Over.
                        • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:07
                          pospolita jeszcze mi się z inną kojarzy...
                          • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:08
                            kookardka napisała:

                            > pospolita jeszcze mi się z inną kojarzy...

                            ???
                      • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:30
                        kookardka napisała:

                        > nie pal głupa hultaju

                        Kolejne podejrzenia :DD
                        A gdzie to miłosierdzie w czasie świąt? ;)))
                        Ja się w kościele zastanawiałam dlaczego ksiądz mówi, że jajka są symbolem
                        nowego życia :DDD
                        • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:32
                          nie traktuj mojej zabawy zbyt poważnie ;)
                          • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:37
                            kookardka napisała:

                            > nie traktuj mojej zabawy zbyt poważnie ;)

                            Nie traktuję :)) Ja do wszystkiego podchodzę z dystansem :D
                            • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:41
                              to tak jak ja :) przybij piątala i stuknij kufelkiem ;)
                              • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:48
                                kookardka napisała:

                                > to tak jak ja :) przybij piątala i stuknij kufelkiem ;)

                                Przybijam , stukam, aczkolwiek podejrzeń takich nie lubię :))
                                • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:50
                                  jakich podejrzeń ?
                                  • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:07
                                    kookardka napisała:

                                    > jakich podejrzeń ?

                                    że ktoś jest kimś kim nie jest :)
                                    • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:09
                                      oj pobawmy się jeszcze w herlaka szolmsa... skoczę tylko po fajeczkę ;)
                                      • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:12
                                        kookardka napisała:

                                        > oj pobawmy się jeszcze w herlaka szolmsa... skoczę tylko po fajeczkę ;)

                                        A ja detektywem raczej nie zostanę :) Wolę sama snuć opowieści dziwnej treści ;)
                                        Zajrzyj na @ ;))
                        • zielonooka_bez_tyja Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:33
                          Obawiam się, że w tym przypadku, to jest nieuleczalne i się jedynie pogłębia:)
                          • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:35
                            kto z kim przestaje takim się staje, a Ciebie coś dużo na forum ;)
                          • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:38
                            zielonooka_bez_tyja napisała:

                            > Obawiam się, że w tym przypadku, to jest nieuleczalne i się jedynie pogłębia:)

                            Aż mi przykro ;)) To może jakieś leczenie :DD
                            • zielonooka_bez_tyja Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:40
                              Nie wiem, ale póki co Jej skakanie, jak wesz na grzebieniu, pod każdą moją
                              wypowiedzią 'na temat' mnie bawi:)) Jak mój Gucio za patykiem:)))))
                              • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:49
                                zielonooka_bez_tyja napisała:

                                > Nie wiem, ale póki co Jej skakanie, jak wesz na grzebieniu, pod każdą moją
                                > wypowiedzią 'na temat' mnie bawi:)) Jak mój Gucio za patykiem:)))))

                                To z nią nie rozmawiaj :)) Ja gdy nie chcę z kimś pisać, to po prostu olewam :))
                                • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:53
                                  ale ona musi, bo jak ją ściśnie to nie puści dopóki nie wyładuje
                                  swoch frustracji - nie hamuj, będzie wesoło ;) aż mi się nie znudzi ;)
                                • zielonooka_bez_tyja Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:57
                                  A widzisz, zebym rozmawiała?:)) Rozmawiam z Tobą o Niej:)))
                                  • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:08
                                    a ja się dziwię czemu mnie tak pętelki nap..
                                    ( ups sory wodzu b.pascalu) ... naparzają ;)
                                  • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:10
                                    zielonooka_bez_tyja napisała:

                                    > A widzisz, zebym rozmawiała?:)) Rozmawiam z Tobą o Niej:)))

                                    Rozmawiaj ze mną, ale nie o niej :) Na pewno mamy ciekawsze tematy niż
                                    opowiadanie o kimś trzecim ;))
                                    • zielonooka_bez_tyja Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:14
                                      Na inne rozmawiamy gdzie indziej;)) Tu mam ubaw - nawet nie otwieram tych Jej
                                      falbanek pode mną, a Ona je niezawodnie doszywa i myśli, ze zareaguję:))))
                                      • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:17
                                        ale afera ...grubymi nićmi doszywana ;)
                                      • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:17
                                        zielonooka_bez_tyja napisała:

                                        > Na inne rozmawiamy gdzie indziej;)) Tu mam ubaw - nawet nie otwieram tych Jej
                                        > falbanek pode mną, a Ona je niezawodnie doszywa i myśli, ze zareaguję:))))

                                        Za to moje otwierasz ;)) Jestem wzruszona ;))
                                        • zielonooka_bez_tyja Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:21
                                          A niby w związku z czym miałabym Twoich nie otwierać?:) Ty masz coś do
                                          powiedzenia, albo bawisz się Z ludźmi, nie LUDŹMI:)
                                          • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:24
                                            zielonooka_bez_tyja napisała:

                                            > A niby w związku z czym miałabym Twoich nie otwierać?:) Ty masz coś do
                                            > powiedzenia, albo bawisz się Z ludźmi, nie LUDŹMI:)

                                            A nie wiem dlaczego, bo ja zazwyczaj bredzę coś nie wiedząc o co mi chodzi ;)))
                                            • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:31
                                              > A nie wiem dlaczego, bo ja zazwyczaj bredzę coś nie wiedząc o co mi
                                              chodzi ;)))

                                              no i słusznie, bo prawda w oczy kole... nie_któ_rych ;)
                                              • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:35
                                                kookardka napisała:

                                                > > A nie wiem dlaczego, bo ja zazwyczaj bredzę coś nie wiedząc o co mi
                                                > chodzi ;)))
                                                >
                                                > no i słusznie, bo prawda w oczy kole... nie_któ_rych ;)

                                                prawda? Z tego co wiem są trzy rodzaje prawd: cała prawda, święta prawda i
                                                goowno prawda ;))
                                                A teraz grzecznie oddalam się spać, bo padnę zaraz.
                                                Słodkich snów :***
                                            • zielonooka_bez_tyja Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:41
                                              Ale nie obrażasz Ludzi:)
                                              • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:44
                                                ucz się zatem i bierz przykład.
                • menk.a Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:04
                  nie, nie spowiadam się ;)
                  • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:08
                    menk.a napisała:

                    > nie, nie spowiadam się ;)

                    Ale pokuta jest. Oczekujesz rozgrzeszenia?
                    • menk.a Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:11
                      Spowiedź wymaga żalu i obietnicy poprawy.
                      Nie zasługuję na rozgrzeszenie.
                      Dlatego nie spowiadam się ze swoich postępków, wielu nie załuję do dziś;)
                      • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:13
                        menk.a napisała:

                        > Spowiedź wymaga żalu i obietnicy poprawy.
                        > Nie zasługuję na rozgrzeszenie.
                        > Dlatego nie spowiadam się ze swoich postępków, wielu nie załuję do dziś;)

                        Dziwne rzeczy....
                        Ty coś piszesz, potem się wycofujesz.
                        Kookardka się rozwiazała i sugeruje mi rozszczepienie jaźni, a na dodatek grozi
                        mi jakimiś niciami (nicieniami...) w swoim czasie...
                        ???
                        • menk.a Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:54
                          Nie wycofuję się. Może po prostu piszę mało klarownie;)
                  • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:19
                    menk.a napisała:

                    > nie, nie spowiadam się ;)

                    Ciekawe skąd mogłam to wiedzieć ? ;))
                    • menk.a Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:50
                      bo Ty tak samo nie żałujesz jak ja :P
                      więc dla przyzwoitości nie udajemy żalu za grzechy;)
                      • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:54
                        bo to wnioski trza wyciągać, a nie żałować ;) co komu po żalu ;)
                        • menk.a Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:00
                          przy spowiedzi żal jt konieczny;)
                          • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:06
                            taaak, konieczny i trzeba popracować nad rolą
                            by widz chciał klaskać po zakończeniu przedstawienia ;)
                            • menk.a Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:12
                              show must go on;)
                              • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:13
                                empty spaces ;)
                        • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:14
                          kookardka napisała:

                          > bo to wnioski trza wyciągać, a nie żałować ;) co komu po żalu ;)

                          Za głupia jestem na wyciąganie wniosków :) Ja tam lubię robić po kilka razy to
                          samo ;)))
                      • kochanica2 Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 00:14
                        menk.a napisała:

                        > bo Ty tak samo nie żałujesz jak ja :P
                        > więc dla przyzwoitości nie udajemy żalu za grzechy;)

                        Jaki żal... ja się cieszę, gdy mogę zgrzeszyć ;))
      • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:48
        no wiesz, nie pierwszy raz się zdarza
        że mam wrażenie, że wiesz o kim mówię ;)
        • menk.a Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:52
          możliwe, że to tylko wrażenie;)
        • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:54
          kookardka napisała:

          > no wiesz, nie pierwszy raz się zdarza
          > że mam wrażenie, że wiesz o kim mówię ;)

          Na wszelki wypadek: nie o mnie!!!!
          • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 22:59
            im bardziej zaprzeczasz tym bardziej się pogrążasz ;)
            • myyks Re: Co Wy byście zrobili ? 07.04.07, 23:04
              kookardka napisała:

              > im bardziej zaprzeczasz tym bardziej się pogrążasz ;)

              Tylko mogę powtórzyć: ??????
    • tygrysio_misio Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 12:06
      ja tez takiego znam..tylko,ze on roztrzepany jest to czasem nie odpowiadal...a
      czasem nie czytal nawet..trzeba bylo sie przypomniec ale on zawsze taki zajety
      i "juz byl umowiony"


      a ja sie denerwowalam po trochu czaly czas...i za kazdym razem po trochu coraz
      bardziej..i teraz jestem juz taka znerwicowana przez niego,ze reaguje strasznie
      napastliwie i niezle draki sa


      wczoraj o 16.15 zadalam mu pytanie czy przyjdzie mnie podrapac po pleckach w
      poniedzialek bo bede sama w domu....troche zarotowalam wiec nie oczekiwalam
      odpowiedzi bo wiem,ze w takich sytuacjach on nie wie jak odpowiedziec ; wiem
      tez , ze nie ma kasy na koncie wiec odpisze jak cos to z neta....dostaje smsa o
      20 "nie bedziesz grysc" (bo ja go czesto gryze albo jak sie zdenerwuje, albo
      dla zabawy, albo jako gra wstepna;]) ...odpisalam,ze nie....i nic..jak myslisz?
      przyjdzie czy nie? i co mam jutro powiedziec jak nadle mu sie zechce przyjsc a
      ja nie bede gotowa bo przeciez nieodpowiedzial, albo jak przyjdzie ale jak juz
      nie bede sama w domu a moi rodzice wroca juz z rytualnego odpoczynku rybnego i
      bedzie w calym domu smierdziec rybami?? ;] Jak mnie to wqrwia
      • kookardka Re: Co Wy byście zrobili ? 08.04.07, 12:52
        nie wiem co masz zrobić Ty i wiem, że to podpucha :) mimo wszystko coś
        Ci powiem ... ja wiem, ze ludzie traktują nas tak jak pozwalamy
        im się traktować... i wiem, że mi takie traktowanie nie odpowiadałoby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka