Dodaj do ulubionych

rzucaja mnie 30-tki

25.04.07, 13:15
Ktos tu sie chwali sukcesami u 20-to latek.
Ja takich nie mam. Za to leca na mnie 30-tki. Myslalem, ze na mnie,
ale po blizszym poznaniu okazuje sie, ze nie na mnie, jako na mnie,
lecz jako na kandydata na meza i tatusia. (Nie pale, pije umiarkowanie,
zarabiam przyzwoicie). Pokreca sie, popieszcza troche, a potem same odchodza,
gdy widza, ze slub ani mi w glowie.
A wcale, a wcale nie chcialem zadnej z nich rzucac.
Bo dobrze miec kobiete pod reka.

Co robic, by je dluzej zatrzymac, niz miesiac, czy trzy?
Obiecywac slub?, czy mowic, ze po rozwodzie (z winy zony, ktora mnie
zdradzila) nie jestem jeszcze gotow na nowy zwiazek, albo ze sprawa rozwodowa
w toku, lecz to z rok jeszcze potrwa?
Obserwuj wątek
    • lambert77 Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:19
      za porządny jesteś ;) marnujesz się ...
      • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:22
        No jestem porzadny, bo nie ganiam za 20-tkami, a 30-tki same za mna ganiaja,
        wiec ganiac tez za nimi specjalnie nie musze, ale czy to znaczy, ze musze sie
        zaraz z ktoras z nich zenic?
        • kochanica2 Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:26
          porzadny.chlop napisał:

          > No jestem porzadny, bo nie ganiam za 20-tkami, a 30-tki same za mna ganiaja,
          > wiec ganiac tez za nimi specjalnie nie musze, ale czy to znaczy, ze musze sie
          > zaraz z ktoras z nich zenic?

          To ganiaj za 20tkami, one jeszcze nie myślą o ślubie :)
          • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:28
            Ja nie lubie ganiac za kobietami, wole gdy one zabiegaja o mnie.
            • kochanica2 Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:31
              porzadny.chlop napisał:

              > Ja nie lubie ganiac za kobietami, wole gdy one zabiegaja o mnie.

              A czemu nie ganiają za Tobą młodsze? Ja wolę starszych facetów, więc może jakaś
              inna 20stka też się znajdzie :)
              • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:33
                A skad mam te mlodsze wziac? Z ulicy? W pracy takich nie ma, a po dyskotekach
                nie lubie biegac. Zreszta, jakos nie ciagna mnie specjalnie te mlodsze. Nie za
                bardzo jest z nimi o czym porozmawiac.
                • kochanica2 Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:37
                  porzadny.chlop napisał:

                  > A skad mam te mlodsze wziac? Z ulicy? W pracy takich nie ma, a po dyskotekach
                  > nie lubie biegac. Zreszta, jakos nie ciagna mnie specjalnie te mlodsze. Nie
                  za
                  > bardzo jest z nimi o czym porozmawiac.

                  Skąd wziąść 20tke? To mam Ci swój plan dnia przedstawić? :) Będziesz wiedział
                  gdzie takie bywają :) I niekoniecznie w klubie, bo tam to raczej idę się
                  pobawić, a nie wyrywać facetów.
                  No tak... ze mną nie ma o czym rozmawiać. Przepraszam, zapomniałam :P
                • virusti Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:46
                  Skad brac dwudziestki? Moze masz wolne pokoje w mieszkaniu. Ja wzialem pod swoje
                  skrzydla 3 studentki, one maja swoje kolezanki, a castingowiczki ktore sie nie
                  zalapaly tez moga byc swietnym materialem na dziewczyne - moja wlasnie nie
                  zalapala sie na pokoj (balem sie ze sie w niej zakocham) - ale na szczescie byla
                  odwazniejsza ode mnie i mimo roznicy wieku wrocila miesiac po castingu :)
                  • kochanica2 Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:55
                    virusti napisał:

                    > Skad brac dwudziestki? Moze masz wolne pokoje w mieszkaniu. Ja wzialem pod
                    swoj
                    > e
                    > skrzydla 3 studentki, one maja swoje kolezanki, a castingowiczki ktore sie nie
                    > zalapaly tez moga byc swietnym materialem na dziewczyne - moja wlasnie nie
                    > zalapala sie na pokoj (balem sie ze sie w niej zakocham) - ale na szczescie
                    byl
                    > a
                    > odwazniejsza ode mnie i mimo roznicy wieku wrocila miesiac po castingu :)

                    Szkoda, że mam własne mieszkanie, bo już bym biegła :D
            • smutas27 Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 18:26
              Sm nie wiesz czego chcesz.
          • virusti Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:34
            Kochanica ma racje. Rozstalem sie z 30latka. Jednym z jej minusów byly rozmowy o
            zegarze biologicznym i slubie. Teraz jestem z "prawie" dwudziestka, zero cisnien
            na slub, przy sexie nie trzeba sie bac ze sobie antykoncepcje odpusci. 30stka
            stracila swoja wiarygodnosc antykonceptorki po deklaracji ze moglaby juz zajsc.
            A ja stracilem ochote na sex z nia. Nie martw sie, dotrwales do cudownego wieku
            - wiekszosc facetow przebranych, masz monopol u trzydziestek, a tym ze odchodza
            bo macie teraz inne cele wogole bym sie nie martwil. Zmien przedzial docelowy,
            do 30stek wrocisz jak juz bedziesz gotowy. Glowa do gory.
            • kochanica2 Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:38
              virusti napisał:

              > Kochanica ma racje. Rozstalem sie z 30latka. Jednym z jej minusów byly
              rozmowy
              > o
              > zegarze biologicznym i slubie. Teraz jestem z "prawie" dwudziestka, zero
              cisnie
              > n
              > na slub, przy sexie nie trzeba sie bac ze sobie antykoncepcje odpusci. 30stka
              > stracila swoja wiarygodnosc antykonceptorki po deklaracji ze moglaby juz
              zajsc.
              > A ja stracilem ochote na sex z nia. Nie martw sie, dotrwales do cudownego
              wieku
              > - wiekszosc facetow przebranych, masz monopol u trzydziestek, a tym ze
              odchodza
              > bo macie teraz inne cele wogole bym sie nie martwil. Zmien przedzial docelowy,
              > do 30stek wrocisz jak juz bedziesz gotowy. Glowa do gory.

              Dokładnie, zegar tyka i trzeba by znaleźć kandydata. Przeraża mnie wizja, że
              też tak będę miała :) Ja nie chcę!
        • duszynka Re: rzucaja mnie 30-tki 01.05.07, 13:28
          ...nie. Powiedz otwarcie czego oczekujesz - rozsądnej bliskości, namiętnego
          seksu, szacunku - wszystko bez zobowiązań ale ze szczerością - jak bedziecie
          mieć siebie dosyć to kawa na ławę - żeby nikt nie cierpiał (...zbyt długo)
    • jszhc Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:39
      Kobiety dobiegajace 30-stki raczej mysla juz o ustatkowaniu, a ty byc moze
      dajesz im sygnaly "nie licz na to mala", wiec sie boja.
      • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:47
        Staralem sie byc szczery, mowiac, ze malzenstwo na razie mnie w ogole nie
        interesuje. Gdy jednak juz kolejna dziewczyna zostawila mnie bez powodu
        wlasciwie... To czuje, ze dlategpo, ze nie stwarzam im nadziei...

        Czuje, ze powinienem zaczac klamac... ze albo jestem swiezo po rozwodzie i mam
        traume , albo cos takiego i na razie o malzenstwie nie mysle, ale moze za rok,
        lub dwa... by dac jej jakies iluzje...i nadzieje...

        Ale to przeciez klamstw.o
        • kookardka Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:50
          Nie możesz przecież zdecydować się na ślub po 3 miesiącach
          znajomości - musicie się poznać. Każda taka decyzja wymaga czasu.
          • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:57
            Troche sie nie rozumiemy. Oczywiscie nie chodzilo po kilku miesiacach
            znajomosci o jakies powazne plany... ale wyczulem, ze kolejny raz, gdy
            bylem "podpytywany" o moje zyciowe plany, niepotrzebnie chyba mowilem, ze
            malzenstwo i rodzina mnie nie na razie interesuje... Ze lepiej, gdybym, jak
            wielu, mowil, ze tak owszem, tylko do tej pory nie trafilem na te odpowiednia...
            • kookardka Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:59
              no to nie mów o tym i już - co to za dziwne kobiety, co pytają
              o takie plany na początku znajomości ...
        • jszhc Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:54
          Wiesz co, z drugiej strony jesli jakas kobieta po miesiacu oczekuje od Ciebie,
          ze sie jej oswiadczysz....a jak tego nie robisz to cie rzuca....to ty chyba na
          jakies dziwne babki trafiasz;p.
        • duszynka Re: rzucaja mnie 30-tki 01.05.07, 13:35
          ...masz rację - widocznie to jeszcze nie TA. Zresztą ktoś tu powiedział, że nie
          wiesz czego chcesz - a wiesz????? ...bo albo chcesz zbijać temperaturę i będzie
          miło i przyjemnie, albo załozyć nowe gniazdo....Pomyśl. Jeden związek juz masz
          za plecami.
    • kookardka Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:43
      To, że zegar biologiczny tyka to jedna sprawa i każda 30 zaczyna
      sobie to prędzej czy później uświadamiać.
      Desperatki szukają od razu męża i tatusia, a te bardziej rozważne
      myślą o tym, że czas upływa i nie są już takie chętne do zabawy
      i niezobowiązujących układów - szukają poważnej relacji, która
      ewentualnie może rozwinąć się w coś co po kilku latach doprowadzi
      do decyzji o dziecku. Może brak Ci cech, które powodują poczucie
      bezpieczeństwa, spokoju i pewności, że Tobie nie chodzi tylko
      o dobrą zabawę...
      • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:53
        No wlasnie tak. Po prostu nie chce miec teraz, ani na najblizsze lata, zony i
        dzieci. Napisalem o tym w poscie wyzej. Czy mam we wlasnym interesie je
        oszukiwac i zaczac klamac? Nie lubie tez zmieniac kobiet jak rekawiczki (czy
        raczej byc zmieniany), a do mlodszych jakos nie mam "podejscia".
        • kookardka Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 13:57
          Zastanów się czy takim oszukiwaniem nie zrobisz krzywdy i czy umiesz
          żyć ze świadomością, że oszukujesz. Potem mogą być wyrzuty sumienia.
          Uczciwiej jest stawiać sprawę jasno, a że kandydatki się zmywają...
          no cóż, przynajmniej nie masz związku opartego na jakiejś fikcji.
          Moim zdaniem lepiej szukać dalej,niż się oszukiwać ...
        • michunia Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 14:20
          za pare lat to nawet czterdziestka Cie na meza nie bedzie chciala, jak
          zdziadziejesz, i kto szklanke wody na starosc poda?
          • kookardka Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 14:28
            i szczękę z niej wyłowi ;)
          • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 14:29
            Mam 34 lata, a zalatwialem na prosbe kolegi ze Stanow (on po 40-tce) zlozenie
            oferty w biurze matrymonialnym. Na jedna oferte meska przypadaja 3 kobiece
            i to w kazdym przedziale wieku. Znalezc sobie "zone" to zawsze zdaze.
            Chodzi mi o kobiete, ktora chciala by byc ze mna, dla mnie i dla siebie,
            a nie ze wzgledu na jakies "zyciowe" plany.
            • thelma3 Re: rzucaja mnie 30-tki 28.04.07, 22:22
              przykro mi to stwierdzić, ale takiej to możesz do końca życia nie uświadczyć
              myślisz, że uczucie tak na zawołanie przychodzi bo w wieku 40 lat nagle
              stwierdzisz, że dojrzałeś do małżeństwa?
    • muffin3 Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 14:51
      Jeśli jesteś taki idealny to dlaczego zdradziła Cię żona? Może zwyczajnie
      tracisz przy bliższym poznaniu i spuść trochę z tonu, bo los bywa złośliwy.
      Mimo wszystko pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci żebyś się zwyczajnie
      zakochał.
      • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 15:07
        Przeczytaj raz jeszcze moj pierwszy post. Nie zdradzila mnie zona, gdyz nigdy
        nie mialem zony.

        To podalem tylko jako przyklad, jakie rozne klamstwa i wykrety stosuja inni
        mezczyzni (w tym i moi koledzy), ktorzy nie chca sie zenic, ale oklamuja
        kobiety, wymyslajac falszywe przyczyny, ktore niby zniechecaja ich do slubu,
        tak aby kobietom zostawic nadzieje, ze moze za rok, czy dwa beda, do malzenstwa
        gotowi.
        • muffin3 Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 15:12
          Fajni faceci nie mają czasu na fora ......A już na pewno nie zakładają
          prowokacyjnych watków, bo po prostu nie muszą.....
          • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 15:18
            Pewnie masz i racje. Gdybym byl fajnym facetem, to kobiety by mnie po kilku
            miesiacach nie rzucaly. Tyle tu czytam o porzuconych kobietach po kilku latach
            zwiazku. Ze mna zadna nie byla dluzej, niz 9 miesiecy i wszystkie same
            odchodzily. A nie czuje w sobie zadnego feleru, tyle tylko, ze na razie
            malzenstwo mi nie w glowie.
          • virusti Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 15:21
            a w przerwach w pracy? ;)
        • kookardka Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 15:13
          swoją drogą to wygodny z Ciebie egoista - kobietę wygodnie jest mieć:
          bo seksik gratis i nie trzeba się nauganiać, wypełni czas i zaopiekuje,
          gdy jest gorszy dzień ... te które mają intuicję wyczuwają,
          że kobietę traktujesz jak przedmiot użytkowy a nie jak człowieka ;)
          • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 15:38
            kookardka napisała:
            > że kobietę traktujesz jak przedmiot użytkowy a nie jak człowieka ;)
            >
            Tyle czekam i nikt mnie tu nie chce zrozumiec. To gdybym klamal, jak moi
            koledzy, zapewnial o uczuciach, i o pragnieniu zalozenia rodziny, klamiac
            dalej, ze tylko ostatnia trauma po rozwodzie przeszkadza mi zawierac na razie
            nowe malzenstwo, ale moze za rok, czy dwa...
            - to wtedy traktowalbym ja jak czlowieka, bo dawal iluzje?
            a gdybym ja porzucil dla nastepnej, to przynajmniej wspominala by mnie jako
            slodkiego czulego drania - to bylo by lepiej?

            Bo powoli sie sklaniam, by zaczac tak postepowac. Nie chce byc ciagle porzucany
            tylko dlatego, ze jestem szczery.

            • kookardka Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 15:43
              to Twój wybór ( szukanie kobiety po to aby wypełniła Ci czas
              w kalendarzyku) i Ty ponosisz konsekwencje tego wyboru ( uciekają).

              Oszukiwanie odbije Ci się czkawką - wyobraźni trochę ...
              • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 15:46
                kookardka napisała:
                > Oszukiwanie odbije Ci się czkawką - wyobraźni trochę ...
                >

                No jakos ci moi koledzy, ktorzy oszukuja i porzucaja kobiety, tryskaja dobrym
                humorem. To ja mam teraz psychicznego kaca i o nim wlasnie pisze, a nie oni.
                • casa.club Koles... 25.04.07, 16:04
                  Koles, z takim nudziarzem jak Ty, chocbys zaklinal sie na wszystkie szczerosci,
                  to calego jednego watku nikt nie zdzierzy, a co dopiero kilka miesiecy :)))
                • kookardka Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 16:10
                  ciesz się, że jesteś człowiekiem a nie wypranym z uczuć psychopatą ;)
                • thelma3 Re: rzucaja mnie 30-tki 28.04.07, 22:26
                  są też i tacy, co zdradzają, kradną, itp itd. i jeśli to oni na tym zyskują, tez
                  mają dobry humor
                  czy to znaczy że chcesz się zniżać do ich poziomu?
                  bo nie rozumiem, co to za argument ma być
                  kokardka dobrze Ci napisała - szukasz dziewczyny, żeby Ci kalendarz zapełniła, i
                  wcale im się nie dziwię, że odchodzą
                • duszynka Re: rzucaja mnie 30-tki 01.05.07, 13:47
                  ...wyluzuj. Mam wrazenie, że za wszelką cenę chcesz dogonić swoich kumpli.
            • duszynka Re: rzucaja mnie 30-tki 01.05.07, 13:45
              ...dziwna ta Twoja filozofia - za wszelką cenę JUŻ chcesz mieć przy sobie
              kobietę i to taką, która w 100% spełni Twoje oczekiwania...To trochę
              wygodne....
      • duszynka Re: rzucaja mnie 30-tki 01.05.07, 13:42
        ...muffin3 ma rację - nie wystarczy brać, trzeba tez coś dać. Ty masz swoje
        kryteria i według nich szukasz tej właściwej. A Ty....? Myslisz, że wpasujesz
        się w czyjeś "ramy"?
    • arsenaa Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 15:45
      porzadny.chlop napisał:

      > Ktos tu sie chwali sukcesami u 20-to latek.
      > Ja takich nie mam. Za to leca na mnie 30-tki. Myslalem, ze na mnie,
      > ale po blizszym poznaniu okazuje sie, ze nie na mnie, jako na mnie,
      > lecz jako na kandydata na meza i tatusia. (Nie pale, pije umiarkowanie,
      > zarabiam przyzwoicie). Pokreca sie, popieszcza troche, a potem same odchodza,
      > gdy widza, ze slub ani mi w glowie.
      > A wcale, a wcale nie chcialem zadnej z nich rzucac.
      > Bo dobrze miec kobiete pod reka.
      >
      > Co robic, by je dluzej zatrzymac, niz miesiac, czy trzy?
      > Obiecywac slub?, czy mowic, ze po rozwodzie (z winy zony, ktora mnie
      > zdradzila) nie jestem jeszcze gotow na nowy zwiazek, albo ze sprawa rozwodowa
      > w toku, lecz to z rok jeszcze potrwa?
      Znaleźć taką która za nic nie chce ślubu .Takie kobiety też można spotkać a w
      naszych czasach nawet często.
      • dr.rocco Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 16:01
        He he ale masz problemy :) , jak sam widzisz gdzie prowadzi twoja szczerosc.
      • kookardka Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 16:12
        wiesz, mi do ślubu nie spieszno,mimo, że zegarek tyka, ale od facetów
        traktujących kobiety jak przedmioty uciekam gdzie sól* rośnie


        * pieprz jest na cenzurowanym na tym forum ;)
    • fajnaret Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 16:46
      "Zarabiam przyzwoicie"- w tym wieku??? 20 lat? A może ty ma sz pod nosem
      jeszcze mleko?
      • kookardka Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 16:48
        "to nie mleko" ;)
    • ela.buu Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 17:20
      Witam jestem kobieta ale rozumem twoja sytuacje rażą mnie moje kolezanki ktore
      tylko poluja na meża Zastanawiasz się nad klamstwem ale jest jeszcze wyjscie
      pomiedzy Prawda jest taka ze nie spotkales tej jedynej i to mow.
      Prawda jest taka ze jak facet spotka ta wlasciwa osobę to dojrzewa do decyzji o
      ślubie i to On ja prosi a nie ona jego
      Mój mąż sie oswiadczyl po 4 miesiacach znajomości a wczesniej nawet mu taka mysl
      przez glowe nie przeszla
      Sam zobaczysz jak ja spotkasz to ciebie powali i dokladnie tak mów
      To tez nie jest zawsze od pierwszego wejrzenia
      sadze ze prawda jest taka ze chcesz sie kiedys ozenic tylko nie wiesz w kim i
      kiedy poprostu musisz sie nauczyc inaczej komunikowac to czego oczekujesz nie
      klam nie warto to sie pozniej mści
    • menk.a Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 17:45
      mów wprost, że o obrączce nie marzysz, za to chcesz mieć zawsze ciepłe łóżko;)
      • porzadny.chlop Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 17:56
        O tym to chyba kazdy marzy. Moj problem polega jednak na tym, ze mam chyba
        niepotrzebny 6-ty zmysl. Nie potrafie sie jakos zakochac, gdy czuje, ze
        kobiecie z ktora jestem, nie zalezy na mnie, a tylko na "przyzwoitym"
        kandydacie na meza, gdyz jak powiedzialem - nie pale, pije niewiele, z kolegami
        sie po knajpach nie szwendam i nawet przed TV godzinami nie siedze.
        Czyli dobry kandydat na meza i tatusia.
        Tyle, ze czuje, ze im chodzi o siebie i o swoja (ich) przyszlosc,
        a nie o mnie, czy "o nas".
        Nie wiem, czemu trafiam na takie "mieszczki". Moze powinienem zaczac ubierac
        i zachowywac sie bardziej ekstrawagancko?
        • menk.a Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 18:01
          Taaaaaak. Akurat zakładanie skarpet czy butów nie do pary wszystko zmieni.
          Mów wprost: obrączki niet!
          i tyle;)
    • fiutek-maly Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 17:56
      a czym ty sie przejmujesz, korzystaj póki sie nie zestarzeją te 30tki :P
    • andromeda79 Re: rzucaja mnie 30-tki 25.04.07, 18:15
      ja Cie rzuce...na kolana,chcesz?
    • angoisse desperaci obojga płci 25.04.07, 18:25
      po 30-tce
      -desperacja w kobiecym wydaniu objawia sie polowaniem na byle jakiego męża
      (brak desperacji i zdrowy rozsądek przejawia się porzucaniem nudnego i nie
      rokującego ciekawie na przyszłość faceta)
      -a desperacja w męskim wydaniu w tym przedziale wiekowym objawia się paniczną
      ucieczką przed ożenkiem.

      po 40-tce desperacja w męskim wydaniu zmienia się w paniczne poszukiwanie
      jakiejś żony (tylko, ze wtedy 20-tki olewają, 30-tki uwazają za zdziwaczałego
      starego kawalera, a równolatki się nie podobają... no i du.a zbita)

      wszystkiego dobrego na drodze do domu spokojnej starości :))))
      • fiutek-maly Re: desperaci obojga płci 25.04.07, 18:41
        > po 40-tce desperacja w męskim wydaniu zmienia się w paniczne poszukiwanie
        > jakiejś żony (tylko, ze wtedy 20-tki olewają, 30-tki uwazają za zdziwaczałego

        na cale szczeście mamy juz wtedy impotencje i pie.. nas kogo nie możemy
        pie..ć
      • yagiennka Re: desperaci obojga płci 26.04.07, 00:35
        Hehe niezłe :)) I prawdziwe.
      • smutas27 Re: desperaci obojga płci 26.04.07, 06:05
        Dobre.
    • mahadeva Re: rzucaja mnie 30-tki 26.04.07, 00:45
      e tam, Wy wcale nie chcecie przyjazni z seksem
    • lady284 Re: rzucaja mnie 30-tki 28.04.07, 22:13
      błąd, one wybieraja Ciebie..a Ty sie temu poddajesz
      była taka o którą się starałeś? no bo skoro one tak na Ciebie lecą.....
    • mahadeva Re: rzucaja mnie 30-tki 28.04.07, 23:17
      obiecac prawdziwa przyjazn
      niestety Was interesuje tylko slub i dzieci :/
    • wiesia821 Re: rzucaja mnie 30-tki 28.04.07, 23:32
      rzucaja mnie 30-tki
      To wez sie za 50-tki:) może ..
      • viviene Re: rzucaja mnie 30-tki 28.04.07, 23:44
        wiesia821 napisała:

        > rzucaja mnie 30-tki
        > To wez sie za 50-tki:) może ..
        No,nie głupi pomysł.
        • aizuz Re: rzucaja mnie 30-tki 01.05.07, 11:15
          to normalne, że kobiety około 30 zaczynają myśleć o małżeństwie i dzieciach
          myślę, że Twój problem rozwiąże się szybciej niż myślisz - sam niedługo będziesz
          tego chciał; z Twoich wpisów wynika wręcz, że podświadomie już pragniesz
          stabilizacji
          a tak dla pocieszenia to raczej żadna kobieta nie chce mieć dzieci z facetem
          którego nie kocha a jak spotkasz kobietę którą bardzo pokochasz prawdopodobnie
          prędzej czy później zamarzasz o tym żeby założyć z nią rodzinę
          powodzenia
    • mysza55 Re: rzucaja mnie 30-tki 01.05.07, 13:33
      powinieneś znaleźć jakąś taką jak ja: jak słyszę o wprowadzaniu się do mnie to
      czuję się, jakby był to zamach na moją niezależność
      takie też są, związek, ale bez szukania męża
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka