Dodaj do ulubionych

Przekonanie o rozpoznaniu

06.05.07, 22:59
Skąd wiadomo ,że to jest TEN ?
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:01
      mysle, ze mozna byc bardziej lub mniej TYM :)
      a gdy jest to osobnik bardziej TEN to od razu wiadomo :) nie ma zadnych
      watpliwosci :) jestem przekonana do milosci od pierwszego wejrzenia (rozmowy) :)
      • inseg Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:05
        Podaj cechy tego rozpoznania : "pisząc ,że wiadomo" Ty wiesz po czym to
        wiesz ??
        • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:12
          no ja mialam jednego TEGO :) byl do mnie troche podobny fizyczny, chociaz mozne
          bardziej przystojny :) podobny intelektualnie (ciekawosc np) i z temperamentu,
          poczucia humoru a co najwazniejsze mial podobne zasady zyciowe :) troche to
          wynikalo pewnie z tego, ze mielismy podobna sytuacje rodzinna

          mam tez dobrych przyjaciol - ale tu konczy sie na podobienstwie intelektualnym

          na pierwszy rzut oka widac zawsze wyglad i temperament, poczucie humoru, to juz
          wystarczy, zeby wiedziec, czy cos z tego moze byc :)
    • sottobosco Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:05
      ja wiem że ON to jest TEN
      tylko niestety ON uważa inaczej :)))
      • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:07
        to sporobuj go delikatnie przeknac, jesli sie nie daje szybko, to zastanow sie,
        czy dla Ciebie to tez TEN :)
        • sottobosco Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:16
          nie wykluczam tego że mogę się mylić:)
          pomyłki rzecz ludzka
    • grzech_o_1 Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:08
      Nie wiem.
    • grzech_o_1 Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:10
      Ale mogę doradzić.
      Czy to TEN poznany w starym towarzystwie, czy ten przypadkowy, na ulicy,
      pierwsze spojrzenie wzajemne w oczy i to TEN!!!!!!!!!
      Też doradzę.:)))
      • inseg Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:12
        bierz pod uwagę tylko: TEN !:)
      • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:14
        hmmm a ja mysle, ze jesli TEN to nigdy z ulicy :) tak jest niebezpiecznie...
        wspolni przyjaciele gwarancja TEGO :)
        • grzech_o_1 Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:42
          Ale na filmach romantico tak jest.
          Wychodzisz z hipermarketu, torby Ci się rozwalają na pół chodnika, nie wiesz
          co robic, zbierasz i naraz TEN!!!!!!!!
          Pomaga Ci, zbiera, ładuje, spojrzenie w oczy w pozycji przykucniętej,
          spojrzenie w głębię oczu i juz wiesz, że to TEN!!! A ten TEN, zaprasza Cię
          oczywiście na kawę, natychmiast i.......... opowieść bajkowa zaczyna się
          snuć............
          :)))))))))))))
          Tak bywa...
          • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:44
            to chyba juz musi byc chwytanie sie brzytwy :)
            • grzech_o_1 Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:50
              No proszę, bez przyziemności [chociaz zakupy na ziemi], trochę romantico,
              przeceż wieczorek i miesiączek przyświeca. ;)))
          • inseg gdzie mam wywalić te torby ? 06.05.07, 23:46
            To cała sztuka umieć tak wywalić wprost na NIEGO :)
            • mahadeva Re: gdzie mam wywalić te torby ? 06.05.07, 23:48
              mozesz np zakochac sie w trenerze od tenisa :) to by byla niespodzianka, no
              nie? :)
              • grzech_o_1 Re: gdzie mam wywalić te torby ? 06.05.07, 23:53
                Można. Też był taki film z serii romantico. Tytuł, chyba 'Człowiek z M-3". Tam
                było też coś o tenorze operowym. Życie różne niespodzianki niesie. Możesz wyjść
                wieczorem ze śmieciami do śmietnika, a wrócić zakochana do ostatniej kropli
                Twej krwi. :)))
                • mahadeva Re: gdzie mam wywalić te torby ? 06.05.07, 23:59
                  e tam, to szalenstwo :) lepiej tak nie robic :)
            • grzech_o_1 Re: gdzie mam wywalić te torby ? 06.05.07, 23:56
              Bo jak pół dnia spacerujesz po hipermarkecie, to masz czas go sobie upatrzyć.
              Taki bidulek, zagubiony wśród regałów i półek. Tę grę wstępną możesz zacząć już
              wcześniej. :)))
              • inseg Te porady są the best :) 07.05.07, 00:07
                Te porady są z życia wzięte. Szkoda że nie zostawisz tego w poście "Nasze
                porady życia" na forum K&M :(
                • grzech_o_1 Re: Te porady są the best :) 07.05.07, 00:13
                  Wzięte? Są. Czysta prawda.
                  Wiem, jak cudności Amazonki polują. I moja Pani wie.
                  Dlatego mam szlaban na łażenie po super hipermarketach samotnie.
                  Przewidująca.
    • inseg Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:19
      Znacie tych kochanków z literatury Romeo i.. albo Orfeusz i .. Tristan i
      ..:) skad oni to wiedzieli że.. to właśnie TA -TEN.. Czy spadło to na
      nich jak grom z jasnego nieba? Czy przeszyła ich strzała Amora? czy to
      tylko takie mity które nas niedotyczą ?
      • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:22
        moj byly to tez byl ten :) takze Romeo jest z zycia wziety :)
      • grzech_o_1 Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:47
        Romeo i Julija?
        Tak, pamiętam tę napaść na domostwo me. I jako Ojciec wołołem do sług -
        'Miecz!!!!!!!!!, gdzie jest mój miecz?????????"...
        Ps.
        Ale i Ri J, a także O i Desdemona - xle skończyli. Nie powiodło się. Więc to
        trochę zbyt mało budujący przykład dla naszych dziateczek.
        Pozdrawiam. :)))) Nocki [bez koszmarnych snów z Otellem w roli głównej].
        • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 06.05.07, 23:49
          :) raz sie skonczy tragicznie ale potem juz bedzie dobrze :)
          • grzech_o_1 Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:03
            No tak.
            Otello w czeluści piekielne a Ty reinkarnacja.
            Małżonka Doży. Tylko, brrrrrr..., by nie ta, co to tak truła wszystkich na
            wszystkie strony. Zapomniałem jak jej było imieniem. Przepiękna, ale strach
            było do niej sie zbliżyć.
            Medycejska Katarzyna? Czy jakoś tak.
            Ale ja bym zaryzykował. Bo piękności.
    • inseg Chemia immunologiczna? 06.05.07, 23:23
      Przeciez wiadomo , że miłość jest ślepa więc jak tu mówić " od
      pierwszego spojrzenia"?!
      • mahadeva Re: Chemia immunologiczna? 06.05.07, 23:26
        prawdziwa milosc nie jest slepa :) prawdziwa ma jakies konkretne podstawy :)
        • inseg Re: No to juz jest jasniej 06.05.07, 23:28
          solidne podstawy yhy
          • mahadeva Re: No to juz jest jasniej 06.05.07, 23:32
            prawdziwa milosc jest b racjonalna :)
            • inseg Re: No to juz jest jasniej 06.05.07, 23:35
              Nie ma gromu z nieba? Nie ma strzały Amora, jest rozsądek,racjonalizm ? ?
              • mahadeva Re: No to juz jest jasniej 06.05.07, 23:40
                :) no co Ty :) to wielkie szczescie i przypadek, ze sie spotyka tak podobna
                osobe :) chociaz cale szczescie mozna temu dopomoc np majac odpowiadajacych nam
                znajomych :)
        • grzech_o_1 Re: Chemia immunologiczna? 07.05.07, 00:09
          No to wierwej wykuj cokół, solidny. Granitowy.
          I dopiero szukać bohatera na tego cokoła?
          Chyba raczej odwrotnie?:)))
    • markus.we.wlasnej.osobie Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:05
      TEN to znaczy KTÓRY?
      • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:06
        do slubu TEN :)
        • markus.we.wlasnej.osobie Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:12
          Dla Ciebie akurat sprawa jest prosta - zapowiadasz się na dożywotnią starą
          pannę, więc każdy będzie NIE TEN.
          • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:16
            poszaleliscie z tym obowiazkiem slubu :)
            u mnie w pracy ok 70% kobiet z przynajmiej 4 letnim doswiadczneiem jest sama

            zreszta ja mam kogos na oku :) ale mi sie nie spieszy, moze cos wyjdzie, moze
            nie :)
            • markus.we.wlasnej.osobie Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:26
              Przecież to Ty wymieniłaś słowo "ślub".
              ____________________________

              mahadeva napisała:

              > do slubu TEN :)
              • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:30
                bo o tym kazdy mysli :)
                • markus.we.wlasnej.osobie Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:37
                  Nie każdy o tym myśli. Faceci myślą o seksie, przez 24 godziny na dobę, czasami
                  ewentualnie o piłce nożnej. Nie wiedziałaś? Przecież można to wyczytać na forum.
                  • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:39
                    wole was myslacych o seksie niz o slubie :)
                    to pierwsze jest calkiem naturalne :) niestety czasem to drugie przewaza...
          • grzech_o_1 Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:22
            Aleś walnął człeku.
            • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:23
              :) nie wiem co nim kieruje :)
              • grzech_o_1 Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:30
                A czy ja wiem?
                Dobranoc. Jednak o piątej trzeba wstać. Nocki.:)))
                • mahadeva Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:32
                  pa :) ja troche pozniej :)
      • inseg Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 00:10
        :)
        • krzeslo_elektryczne Re: Przekonanie o rozpoznaniu 07.05.07, 01:46
          Bo po NINE, zawsze jest TEN :-) No,chyba żebyśmy liczyli od końca :-)
          • iwona334 na jakim napieciu pracujesz? 07.05.07, 01:53
            gdyz wolalabym wiedziec, czy w twoich ramionach umiera sie od razu,
            czy na raty :)))
            • krzeslo_elektryczne Re: na jakim napieciu pracujesz? 07.05.07, 02:02
              Dużo nie biorę....jakieś 16% :-)
              • inseg Re: na jakim napieciu pracujesz? 07.05.07, 02:39
                Czytając od końca TEN to wynika z tego że to NET i taka jest prawda
                indianska , co tu wiecej szukać :) mam tu wszystko
                • krzeslo_elektryczne Re: na jakim napieciu pracujesz? 07.05.07, 02:42
                  Widać,że daleko nie musiałaś szukać :-)
                  • inseg Re: na jakim napieciu pracujesz? 07.05.07, 02:52
                    ze tez mi wczesniej nie powiedziałes noooo ze to wystarczy do pradu sie
                    pdłaczyc :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka