Dodaj do ulubionych

Pytanie techniczne

26.05.07, 06:53
Jak wyregulować zawias? Rozumiem, że przy użyciu wkrętaka, ale chodzi mi o
metodę skuteczną, coby mi to pół dnia nie zajęło. Działam chaotycznie.
Podkręcam śrubki jak leci (bo siem nie znam) i w efekcjie drzwiczki jakoś tak
pokracznie wiszą.
Obserwuj wątek
    • smutas27 Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 09:28
      Zawiasy sa rozne ; taśmowe , palcowe , puszkowe, skrzynkowe i dziesiec innych
      rodzajów.
      Każdy reguluje się inaczej a niektorych w ogole.
      Widzisz , krzyczysz na mnie , a ja do Ciebie z sercem , taki "jezdem".
      Powodzenia..

      • kakarakamuchen Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 10:09
        Cholibka. Dla mnie zawias, to zawias. Taki zwykły. Przed transformacją, w
        szafkach taśmowo produkowanych takie były. dwie śrubki na ściance i dwie na
        drzwiczkach. No i zawiasem to połączone. Gdzieś cos sie poluzowało, więc
        podkręcam te śrubki, podkręcam i... drzwiczki mi się krzywią. Może to trzeba
        najpierw, np. zająć się tą cześcią, co do korpusu jest przytwierdzona, a element
        od drzwiczek po prostu wyregulować jakoś? kurza jucha!

        Za serce i inne podroby dziękuję; nerki przepłukuję piwem- zdrowe, a wątrobe
        pewnie jeszcze mam. Rady mi trzeba. Mądrej, męskiej rady opartej na praktyce,
        nie teorii!
        A krzyczem, bo zwykle innych argumentów nie mam. Mogłabym dać w łeb, ale jestem
        mało skoczna.
        • forumowicz_pospolity Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 10:19
          ja to robiłem metoda prob i bledów:)
          zacznij od czesci na korpusie, podkrec i zobacz co to da
          az wyregulujesz tak zeby nie bujało i nie było duzej luki miedzy
          drzwiczkami (jesli jest to sz. 2-drzwiowa)

          poza tym jest chyba taka srubka regulacyjna w polowie zawiasu na zgiecu

          krotko mowiac, potrzebny jest srubokret i troche czasu, nic wiecej;)
          • kakarakamuchen Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 13:05
            Dziekuję. Środkowa śrubka regulująca- tu był chyba pies pogrzebany. Pokręciłam i
            już tak żałośnie nie wiszą. (to znaczy są w żałosnym stanie)
            Niby naprawiłam, ale hm teraz muszę do stolarza zadzwonic z prośbą o nowy front.
            Oprócz śrubokręta użyłam młoteczka i meselka.
    • nocebo Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 10:54
      Jakie to szczęście, że na tym forum wreszcie został założony taki wątek, w
      którym głosu nie zabiorą kobiety :D
      • zielonooka_bez_tyja Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 10:55
        hm... czyli będą mądrzejsze od Ciebie?:) WOW:) Wydało się:)
    • silic Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 11:26
      Jeśli to jest typowy zawias meblowy, to:
      1. przede wszystkim mebel trzeba ustawić pionowo :) wystarczy pchnąć boczną
      ściankę i zobaczyć jak zmienia się geometria mebla - czasem tylko wystarczy
      wypoziomować
      2. jeśli poziomowanie nie pomaga, to w zawiasie masz 2 śrubki - ta bliżej frontu
      szafy odpowiada za przesuniecie drzwi prawo-lewo, ta dalsza - za przesunięcie
      przód-tył.
      Załóżmy że jest to skrzydło prawe. Wykręcasz śrubki bliższe tobie do oporu i
      regulujesz tylko śrubami dalszymi ( dalej nazywanymi śruba 2 :). One pozwalają
      odsunąć drzwi od mebla, tak żeby przy otwieraniu nie ocierały się o siebie.
      Otwierasz drzwi i tak ustawiasz zawias w takiej pozycji żeby była między
      drzwiami i meblem minimalna szpara. Lekko dokręcasz śruby 2 - tak , żeby
      trzymały się i żeby drzwi nie zmieniły położenia. Teraz zamykasz drzwi i
      patrzysz czy na krawędź drzwi przy lini zawiasów jest równoległa do lini ścianki
      bocznej mebla. jeśli nie - regulujesz śrubkami nr 1, wkręcając je odpowiednio.
      • kakarakamuchen Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 12:59
        Robimy tak, tak i tak... A tu mamy gotowy model :D


    • seth.destructor Wypoziomuj szafke czy co tam 26.05.07, 14:01
      Poziomica, a potem jakos pojdzie. A w ogole to polecam roletki.
    • wininia Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 14:47
      Może za słabo dokręcasz.
      • grzech_o_1 Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 15:27
        Wininia.
        Jak wierzeje, to trza rozpalić i trochę hufnali nakuć. I dopiero naprostujesz.
        :)))))))
        • wininia Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 15:37
          Tafiłeś bo ja uwielbiem wbijać gwożdzie:)
          Ale nie w żelbeton.
    • grzech_o_1 Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 15:22
      Nie ma banana. Można pisać.

      Luijanno droga ma.
      Wszystkie rady możesz o tylek rozstrzaskać.
      Trafiłaś wreszcie na fachowca od drzwiczek. Magisterka, doktorat i habilitacja.
      Problem, jak uzyskam grant, będzie gdzieś za rok rozwiązany.
      Ale dane wyjściowe są konieczne.
      - drzwiczki od chlewika?
      - drzwiczki wychodka?
      - drzwiczki sypialni Twej?
      - drzwiczki szafki kuchennej?
      Czy drzwi weśjciowe do chałupy, których stabilny stan statyczno-dynamiczny
      naruszyłaś waracąjac nad ranem w stanie naruszonej równowagi i orientacji
      przestrzennej, że nawet żadne żyroskopy nie mogły wytyczyć Twej drogi prostej.
      Bo przekraczało to ich parametry znamionowe.
      :))))))))))))

      Czy Mała Cię z OKAZJI dzisiejszej w ucho ugryzła?
      Dzionka miłego.:)))))
      Na spacerniaku już byłaś?
      • kakarakamuchen Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 15:36
        pozwolę sobie pokazać język, gdyż zawias naprawiłam. Chodzi jak malowanie, tylko
        drzwiczki lekko mnie sie uszkodziły. Niechcacy przypaździerzyłam w nie z całej
        siły mlotkiem. Się mnie omsknął.

        Były, ale juz nie pójdą, z powodu, gdyz, ponieważ w końcu monsuny przyniosły
        wyłkany descyk z całą oprawą światło- dźwięk.

        Z okazji dnia matki Mała zafundowała mi w randkie z elektrykiem. Na dniach.
        Wyrwało jej sie gniazdko.

        Tyle, gdyz muszę czynnie uczestniczyć w rzucaniu klockami przez uchylone drzwi
        balkonowe.

        Pozdrawiam
        • wininia Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 15:38
          :)))))))
          ja też tak potrafię
          • kakarakamuchen Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 15:46
            :) grunt to z odpowiednią siłą coś omsknąć. I co, że koszta życia jakoś tak
            dramatycznie rosna? Przynajmniej wrzodów nie mam :)
            • grzech_o_1 Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 20:11
              A Ja, cholera jasna wrzody mam.
              Bo zglupieć szło. I nerwa.
              I Czerwone harcerstwo, i drużyny walterowskie, i warcholy, i 'kto nie z
              Mieciem, tego zmieciem, i utniemy rękę podnoszoną na..., i pomożemy, i
              socjalizm tak, wypaczenia nie!!!
              Do tego Bitelsi, dlugie włosy, mini u dziewczyn, i juz więcej nie pamiętam.
              Stary jestem.
              Ale jeszcze drzewce Sztandaru Wolności podniosę.
              I m mordę komuś dam.
              Ps.
              Tylko Marianna mi do tego potrzebna. Szukam właśnie.
        • grzech_o_1 Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 15:57
          Jak się omsknął, to szczęście że paździerze poleciały a nie jucha z palucha.
          Od gniazdek niechaj się jeszcze przyszła elektryczka trzyma z daleka. Bo
          wsadzi jakiś gwóźdź, czy drut i się naelektryzuje [to bardzo poważne
          ostrzeżenie, nie mój żart]
          A co do reszty? Róbta co chceta.
          My po pomidorowej i idziemy na spacerniak.
          Cześć Marijanno [L]. A Małej, Literkowe cmoki smoki.
    • funny_game Re: Pytanie techniczne 26.05.07, 22:04
      Kobieto, Łuman :D
      Obśmiałam się jak nornica.
      Następnym razem skocz po flaszkiem, zadzwoń do mła, to Ci przykręcę.
      Śrubę ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka