wonhanys
31.05.07, 12:26
nie,nie zmieniłem orientacji sexualnej.
Mam ponad 40 lat,byłem żonaty lat naście,potem miałem roczny związek z
inną.Były też drobne znajomości bez znaczenia.
Sęk w tym,że tamte dwie kochałem na prawdę a mimo to one odeszły.Zona nawet
zostawiła mnie z dzieckiem....
Zauważyłem,że im więcej z siebie dawałem,tym b.byłem lekceważony.
Ktoś powie,może byłeś pantoflarzem,kobiety nie lubia takich.Nic z tych
rzeczy.Mam niezłą pracę,dbam o siebie,uprawiam sport.
Jedno mogę sobie zarzucić z pewnością; nie jestem rozrywkowym facetem.
I obie opuściły mnie dla takich właśnie facetów.
Największy żal mam o to,że zmarnowały mi kupę lat życia,spowodowały utratę
wiary w drugiego człowieka.Że ideały, w które wierzyłem, nie istnieją.
Próbuję na nowo, ale nie potrafię otworzyć się tak jak kiedyś.
Poznałem pewną kobietę,która jest dla mnie dobra i boję się,że teraz może to
ja ją skrzywdzę.Nie potrafię powiedzieć jej kocham,choć wiem jak b.ona tego
pragnie.Czy to się zmieni,czy jeszcze będzie mi dane być z kimś kto mnie
pokocha?