Dodaj do ulubionych

znienawidziłem kobiety

31.05.07, 12:26
nie,nie zmieniłem orientacji sexualnej.
Mam ponad 40 lat,byłem żonaty lat naście,potem miałem roczny związek z
inną.Były też drobne znajomości bez znaczenia.
Sęk w tym,że tamte dwie kochałem na prawdę a mimo to one odeszły.Zona nawet
zostawiła mnie z dzieckiem....
Zauważyłem,że im więcej z siebie dawałem,tym b.byłem lekceważony.
Ktoś powie,może byłeś pantoflarzem,kobiety nie lubia takich.Nic z tych
rzeczy.Mam niezłą pracę,dbam o siebie,uprawiam sport.
Jedno mogę sobie zarzucić z pewnością; nie jestem rozrywkowym facetem.
I obie opuściły mnie dla takich właśnie facetów.
Największy żal mam o to,że zmarnowały mi kupę lat życia,spowodowały utratę
wiary w drugiego człowieka.Że ideały, w które wierzyłem, nie istnieją.
Próbuję na nowo, ale nie potrafię otworzyć się tak jak kiedyś.
Poznałem pewną kobietę,która jest dla mnie dobra i boję się,że teraz może to
ja ją skrzywdzę.Nie potrafię powiedzieć jej kocham,choć wiem jak b.ona tego
pragnie.Czy to się zmieni,czy jeszcze będzie mi dane być z kimś kto mnie
pokocha?
Obserwuj wątek
    • angoisse Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 12:39
      "się zmieni"... jasne, samo, klaśniesz w ręce i już.

      bierz tyłek w troki i do psychologa sobie emocje uporządkuj. Potem wchodź w związki.
      • janwatroba Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 13:03
        przyganial kociol garkowi...
        • angoisse Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 13:13
          Jasio, my sie znamy ze się mnie czepiasz?
    • jakub_234 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 13:03
      nie ty jeden stary, nie ty jeden. Co prawda, ja sie nie ozenilem, ale malo
      brakowalo. Dalem duzo od siebie i nie otrzymalem nic w zamian, oprocz zdrady.
      To jest jak wbicie noza w plecy. Powiem tak: Ja moze i lubie kobiety, ale za
      cholere zadnej juz nigdy, przenigdy nie zaufam...nawet zonie! Same do tego
      prowadza, to niech potem nie marudza, ze faceci to dranie.
      • seth.destructor Naturalnie 31.05.07, 17:45
        Kobiet nie mozna traktowac tak jak mezczyzn. Sa inne, a jak nie sa, to zrobia
        wszytsko, by pokazac, ze sa inne.
    • janwatroba Do jakuba i wonhanysa 31.05.07, 13:08
      Prosba: wezcie panowie nie beczcie tu jak co druga panna na tym forum. Life is
      brutal and full of zasadzkas ale troche meskiej godnosci zachowajcie. Idzcie np
      obejrzec bdb film - ostatnio widzialem wersje rezyserska Das Boot (U 96) - moim
      skromnym zdaniem DZIELO SZTUKI. Polecam na trudniejsze dni - dodajcie do tego
      dwa browarki i zycie bedzie super.
      • jakub_234 Re: Do jakuba i wonhanysa 31.05.07, 13:14
        To w takim razie zycze Tobie, aby te life is brutal bylo dla ciebie co tydzien!
      • ulotne_piekno Re: Do jakuba i wonhanysa 31.05.07, 13:16
        a użalaniem się nad sobą g*** zdziałacie. ludzie są okrutni, nie tylko kobiety.
        sztuką trafić na takiego, który odda się tak samo jak my jemu, czego Wszystkim życze
      • wonhanys Re: Do jakuba i wonhanysa 31.05.07, 13:18
        a widzisz kolego, tu Cię zaskoczę.I czytałem tą książkę i oglądałem film.
        Znam też b.paskudne powieści jak "Front wschodni 1941-1945" L.Degrella.
        W swoim życiu przeżyłem też prawdziwą wojnę na Bliskim Wschodzie.
        Ale jednak prawdziwe uczucie potrzebne jest nawet twardzielom.
    • grzech_o_1 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 13:12
      Życie jest piękne a kobiety cudowne.
      • janwatroba Sprostowanie 31.05.07, 13:16
        Życie [momentami] jest piękne a [niektore] kobiety cudowne
        • grzech_o_1 Re: Sprostowanie 31.05.07, 13:40
          Przepraszam, ale nie rozdrabniałem na szczegóły.
        • nemo1968 Re: Sprostowanie 31.05.07, 13:42
          Niektóre momenty z niektórymi kobietami są cudowne ;))))
        • floo77 życie jest piękne przy odpowiedniej dawce używek 31.05.07, 14:53
          polecam banany. a kobiety cudowne o ile używane w odpowiedni sposób. tak
          Panowie? no, jasne, że tak
          • nemo1968 Najlepszy sposób na użycie bananka :))) 31.05.07, 15:08
            To ja polecam najlepszy sposób na użycie bananka ;))

            - mleko/kefir/jogurt (co kto lubi)
            - bananki (1,2,3,4,... - ile kto lubi)

            Miksujemy w mikserku/rozdrabniaczu/maszynce do siekania i .... do szklaneczki.
            Paluszki lizać ! Oczywiście najlepiej świeże :)
            • floo77 brzmi smacznie, ale nie ma to jak wgryźć się 31.05.07, 15:17
              w banana ot tak :))
              • nemo1968 Re: brzmi smacznie, ale nie ma to jak wgryźć się 31.05.07, 15:22
                To pogadaj z bananem najpierw, czy mu się to podoba ?
                Gadałaś kiedyś ?:))))
                • floo77 Re: brzmi smacznie, ale nie ma to jak wgryźć się 31.05.07, 15:24
                  nie jestem jeszcze tak szalona :-))
                  rozmawiam z nim, ale nie oczekuję odpowiedzi ;)) ja mówię, on słucha - hm.. to
                  chyba idealny układ heh
                  • nemo1968 Re: brzmi smacznie, ale nie ma to jak wgryźć się 31.05.07, 15:33
                    No co ty, jak tak mozesz...wsłuchaj się w banana, wsłuchaj się ! :)))
    • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 13:28
      Jesteś na dobrej drodze do zrozumienia przyczyn tego stanu rzeczy,
      zastanów się jakie twoje zachowanie łączy wszystkie te nieudane związki. Spójrz
      na to obiektywnie, bez upiększeń i podrasowywania rzeczywistości. Nie pisz, że
      znienawidzisz wszystkie, bo jak na razie, to poznałeś kilka. Może być tak, że
      musisz zebrać na własnej skórze trochę doświadczeń, żeby być w stanie wreszcie
      mieć coś trwałego. Analiza własnego postępowania w kontekscie nieudanych
      związków to długotrwały i powolny proces, ale nie bez szans :).
      Jeżeli kobieta, którą kochasz odchodzi, to nie żałuj - widocznie nie jest warta
      tej miłości. I tak jej nie zmusisz do pozostania z tobą. Strata oczywiście
      boli, ale jest lepsza od przymusu. Przynajmniej cię wyzwoli z przymusu
      ratowania związku. Jeżeli nie miałeś wpływu na ich decyzje o odejściu to nie
      powinienś mieć poczucia winy, skoro i tak by to zrobiły. Jeżeli przyczyniłeś
      się do ich odejścia swoim postępowaniem, postawą, zachowaniem, to zrozum je,
      przemyśl sobie to co robiłeś i wyciągnij wnioski - na przyszłość.
      Pozdrawiam
      nemo :)
      • wonhanys Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 13:44
        jest dużo prawdy w tym co napisałeś (-łaś).
        Nie ma ludzi bez wad.Najgorsze jest to,że z wieloletniego małżeństwa
        wyciągnąłem wnioski i to co robiłem ( a raczej nie robiłem) próbowałem zmienić
        w tym drugim związku.Dawałem odczuć tamtej kobiecie jak jest dla mnie ważna,że
        jest piękna.Angażowałem się w sprawy domowe,pomogłem jej zagospodarować
        mieszkanie.Zona odeszła dla faceta,który jak to się mówi ostatni wychodził z
        knajpy, wiecznie by balował -średnio 3 razy na tydzień.
        Druga dla młodszego od siebie o 6 lat,rozwodnika z dwójką dzieci i bez
        wykształcenia.
        Obie juz zresztą nie są z tamtymi facetami, ale dla mnie to żadna pociecha,bo
        nasze związki zrujnowały.
        I teraz jestem z pewną kobietą,b.skromną zarówno materialnie jak i pod względem
        charakteru.Ona próbuje mnie przekonać,że trafiłem na nieodpowiednie kobiety i
        że nie wszystkie są takie.
        • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 13:53
          Zakładasz, że skoro dwie poprzednie kobiety odeszły od ciebie, to z tych samych
          powodów. Zapewne tak nie jest, a i sądze, że bardzo się od siebie rozniły.
          Może zbyt szybko popadasz w malzenstwie w rytunę? Wychodź z żoną np. do kina,
          do znajomych, do knajpy. Zaskocz ją czasem jakims kwiatem, nieoczekiwanym
          drobiazgiem. Nie lubisz w sobie tej spontanicznej, tworczej radosci polegającej
          na robieniu "hecy, akcji, się dziania" ? Nie masz w sobie tej iskry, że
          przyjdziesz do domu i powiesz, ze zarezerwowałeś pokój w Kazimierzu na weekend,
          dzieci do dziadków a wy odstresować się.
          Jak wyglądało twoje życie towarzyskie w małżeństwie ?
          • ulotne_piekno Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 13:59
            ja wiem, jak wygladało...8-16 praca, póżniej dom, telewizor, kolacja, mycie i
            spanko. weekend właściwie podobny, pomijając pracę. ewentualnie wyskok do
            rodziców na kawę, taka mała ekstrawagancja. koledzy tylko w pracy, a żonie to
            najlepiej w ogóle nie wolno mieć żadnych znajomych. i, kiedy zwraca uwage, że
            moglibyśmy gdzieś pójść, słyszy "ja nie jestem rozrywkowy, przecież wiesz. ale
            bardzo Cie kocham" przepraszam za może trochę brutalną szczerość, ale 7 lat to
            przeżywałam i znam doskonale zachowania zaborczego do bólu męża
            • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:06
              Zgoda, tak mogło wyglądac, ale zamiast bidolić męzowi, że domator i ciepła
              klucha sie zrobil, moze warto go czasem podkrecic? Podpuscic, ze fajnie w nowej
              koszuli wygląda i trzebaby sie wybrac do znajomych, albo jak sie opali w
              wakacje, to mu zapodać, ze zeszczuplał i jakis taki przystojny sie zrobil, ze
              masz ochotę pojsc potanczyc, jak kiedys. To jest gra w dwa oczka, na dwa głosy
              i dwie dłonie...:)
              • ulotne_piekno Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:14
                proszę Cię...ja naprawdę jestem ostatnia do biadolenia:)
                prób było wiele, z Jego strony również, ale każda zakończona fiaskiem. nie będę
                tu wnikać w szczególy zaborczości, ale naprawdę poznałam życie z tyranem.
                a grę w dwa oczka...i na dwa serca dane mi było poznać troszkę później:)
                • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:34
                  Przeciez nie twierdzę, że biadoliłaś. Wiesz, idzie mi o pewną bierność jaka w
                  takich sytuacjach przejawiają kobiety. Czekają az ON się zmieni, albo coś
                  zdziała. Albo wrecz odwrotnie: pretensjami i zrzedzeniem chcą coś wymusić :).
                  • ulotne_piekno Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:20
                    wiem, o czym mówisz...jak słucham czasem moich koleżanek malkontentek, to
                    twierdzę, że ja nie z tego świata jestem:)
              • floo77 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:59
                przecież chyba.. wiadomo czy ktoś jest domatorem czy nie. wiadomo? ale
                najważniejsze to wyjść za mąż, prawda? co tam róznice charakteru czy inne
                bzdety.

                nemo - jasne, że można kogoś podkręcić. domator lubiący spędzać czas przed tv
                może dać się przekonać do wyjścia gdzieś gdzie jest większy telewizor ;)) a jak
                facetowi żona powie, że fajnie wygląda to na pewno będzie miał więcej pewności
                siebie i zacznie spędzać więcej czasu poza domem - o to chodziło przecież, ale
                pewnie zacznie się wdzięczyć do innych kobiet...

                zawsze jest tak, że ktoś kogoś robi w chu... i tyle.

                p.s. jak naskuteczniej pozbawić się życia? oszczędzając organy, bo chciałabym
                się na coś w końcu przydać komuś...
                • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:05
                  > p.s. jak naskuteczniej pozbawić się życia? oszczędzając organy, bo chciałabym
                  > się na coś w końcu przydać komuś...

                  Może się jeszcze przydasz za życia ? Mało to ludzi, co sobie kłopotu szukają?
                  Daj anons: życie chętnie komuś up...dolę. jestem przekonany, ze na tak
                  oryginalną propozycję znajdą się chętni ;))
                  • floo77 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:20
                    nie znajdą się. nie przydam się. lata doświadczeń (a raczej braku).
                    a jeśli już dawać anons to gdzie? i o co poprosić? bo nie zrozumiałam do
                    końca...
                • fox_girl Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:08
                  cholera czy w miłośc nikt już nie wierzy?
                  • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:12
                    Wielu wierzy,jak w Boga. Tylko niech ktoś opisze....:))
                    • fox_girl Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:15
                      proszę Cię nie załamuj mnie. Nie znasz szczęśliwych i normalnych związków?
                      Ja w takim jestem :)
                      drugi przykład to moi rodzice:)
                      • floo77 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:27
                        jak słyszę, że ktoś jest w normalnym i szczęśliwym związku to nie wiem czemu
                        przypominają mi się słowa sąsiadów seryjnych morderców - "to był taki miły
                        młody człowiek" :-))

                        • fox_girl Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:33
                          to chyba masz złe doświadczenia
                          • floo77 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:38
                            do etapu doświadczeń nie dotarłam. po prostu mnie nie ma.
                  • kookardka Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:14
                    ja wierzę ... mimo wszystko i ... jeszcze ;)
                    • fox_girl Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:16
                      a doświadczasz?
                      • kookardka Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:17
                        nie ... już nie i jeszcze nie ;)
                        • fox_girl Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:21
                          to "jeszcze nie" mi się podoba :)
                          nie pojmuję traktowania miłości przedmiotowo, liczenie zysków, bycie z Kims dla
                          pieniędzy lub w celu ucieczki przed samotnością. Fakt w obecnych czasach coraz
                          więcej zwiazków dziwnych, związków pełnych zdrad, pozdawionych miłości... smutne
                          • kookardka Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 16:31
                            bo ludzie tak naprawdę mają małe pojęcie o miłości ... sami nie wiedzą
                            co to dla nich jest miłość, nie umieją tego razem wspólnie z drugą osobą
                            zdefiniować ... stąd ten cały galimatias ... mylą miłość z zauroczeniem,
                            pożądaniem, zafascynowaniem, nie licząc się z tym, że miłośc to bardzo
                            trudne i wymagające odpowiedzialności i opieki uczucie ... samo się nie
                            dzieje, nie mozna go tak zostawić beztrosko samemu sobie ... poza tym
                            miłośc oparta jest na szacunku i na przyjaźni ...zobacz ile jest osób,
                            które same siebie nie szanują a co dopiero móic o szacunku do drugiego
                            człowieka ... zobacz ile jest zawiści, nienawiści zazdrości o to,
                            że komuś jest lepiej ... wiekszość ludzi to frustraci biegający za kasą,
                            za karierą ... mało kto wie, że miłość jest w życiu bardzo wazna, dodaje
                            skrzydeł i energii do działania, powoduje, że chce się działać, funkcjonować
                            a nie wegetować ... jesli jest mało wazna, to znika ... odchodzi w cień...
                            dlatego jej tak mało
                          • luna15 Re: znienawidziłem kobiety 01.06.07, 10:15
                            Taaaak, łatwo tak mowic jak JEST sie w szczesliwym zwiazku...Zapewniam cie ze
                            samotność jest STRASZNA....nie wiem czy jest cos gorszego.
                  • floo77 a co ma miłośc do wiatraka? 31.05.07, 15:22
                    mogę sobie wierzyć i co z tego? to przytrafia się innym, tym innym w filmach,
                    książkach itd.
                    • fox_girl Re: a co ma miłośc do wiatraka? 31.05.07, 15:28
                      największa bzdura jaką słyszałam
                      • floo77 Re: a co ma miłośc do wiatraka? 31.05.07, 15:38
                        nie interesujesz się polityką? ;-))
                • fox_girl Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:26
                  ty to poważnie piszesz?
                  to chore
                  • floo77 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:32
                    czy ja piszę poważnie? a Ty?
                    jeśli to było do mnie to wiem, że to chore i co mam zrobić? zastrzelić się? za
                    dużo kłopotu.. bałagan, skąd wziąć broń i.. i w ogóle
                    • fox_girl Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:35
                      ja? powaznie :)
                      nie wiem co masz zrobić. Dziwi mnie to po prostu, skąd takie podejscie
                    • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:36
                      Co masz doła? - bywa. To ludzkie :)
                      • floo77 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:39
                        nie mam doła. po prostu nie widzę już sensu w ciągnięciu tego.
                        • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 15:41
                          Mylisz się. Ja nie widzę sensu w kończeniu tego. Jest sens w innym podejsciu do
                          tego.
                          • kookardka Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 16:34
                            ooo !!! zmaina punktu odniesienia , spojrzenie od innej strony ...
                            bez emocji ...
              • seth.destructor Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 17:47
                Jakas fantastyke opowiadasz. Kobiety tylko zrzedzic albo fochy pokazywac
                potrafia. NIe znam zadnej, ktora by wiedziala, czego chce.
            • wonhanys Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:10
              akurat w drugim przypadku nie było czasu na takie ekstrawagancje.
              Przeniosła się do mojej miejscowości i mieliśmy mnóstwo pracy z tym związanej +
              jej dzieckiem.To tak jakby zaczynać życie od nowa.
              A mimo to w ciągu roku znalezlismy czas na jazdy do Bawarii czy Austrii,nie
              wspominając o gorach w Polsce.
              A jeśli chodzi o małżeństwo, to sorry,jeśli kobieta odchodzi od męża i
              dziecka,to nie widzę powodu,żebym musiał coś Ci udowadniać.
              • angoisse Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:16
                wonhanys napisał:

                > A jeśli chodzi o małżeństwo, to sorry,jeśli kobieta odchodzi od męża i
                > dziecka,to nie widzę powodu,żebym musiał coś Ci udowadniać.

                że co przepraszam? a jak mąż odchodzi od żony i dziecka to też nie?
                • wonhanys Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:19
                  a co, ja odszedłem?
              • ulotne_piekno Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:22
                nic nie musisz mi udowadniać, nie oczekuję tego. nie oceniam też, dlaczego
                akurat u Ciebie stało się tak, a nie inaczej, bo nie znam sytuacji. chcę tylko
                powiedzieć, że musiałes trafić na nieodpowiednią dla siebie kobietę(tym
                bardziej, jeśli była w stanie zostawić dziecko) trzeba jednak wziąć się w garsć
                i poszukać tej, która jest Ci pisana. a uwierz, że jest taka:) wiem po
                sobie...straciłam już wszelką nadzieję, że coś sie jeszcze może pozytywnego
                zdarzyć,a on nagle się pojawił...bardzo trudno było mi zaufać i otworzyć się na
                jego miłość. ale po dwóch latach nadal czuję motylki w brzuchu:))
                pozdrawiam
              • kookardka Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:22
                czy ja dobrze zrozumiałam, że jeśli kobieta wychodzi za mąż
                i ma z nim dziecko to nie ma prawa się rozwieść ?
                z tego co piszesz zrozumiałam, ze w takiej sytuacji bez względu
                na wszystko powinna z Tobą być ... jest bo i tak będzie i nie trzeba
                jej już zdobywać, zaskakiwać, sprawiać radości itd ... zastanów się,
                bo może spocząłeś na laurach świadom tego, że jak ma już obrączkę
                na palcu to jest Twoja na wieki i bez żadnych dodatkowych zabiegów...
          • wonhanys Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:03
            Być może w małżeństwie tak było.Aczkolwiek lubię ruch i wypady w różne
            miejsca.Jezdziliśmy na wczasy ze dwa razy w roku,w weekendy chciałem żebyśmy
            coś pozwiedzali,itp.Zone bardziej jednak interesowały wypady do knajp czy na
            tzw.balangi.Tego było z mojej strony jakby mniej.
            Pozniej się przełamałem i do tego,ale ona mogła by chodzić po znajomych niemal
            codziennie.
            W drugim związku tego problemu akurat nie było.Powiedziała mi natomiast niemal
            na odchodne,że tamten facet daje jej młodość i beztroskę, czego nie miała
            podobno w swoim życiu.Ja myślę jednak,że to niezupełnie prawda,bo ona była już
            2 krotną rozwódką jak się poznaliśmy.Gdy szliśmy gdzieś razem,nie było niemal
            osoby,która by się za nią nie obejrzała ze względu na odważny ubiór i ogólnie
            wygląd.
            • tengoku77 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:08
              I nie przeszkadzało to Tobie?
              • wonhanys Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:14
                myślałem sobie,że taki ma styl,a w dodatku wypominała,jak to jej były mąż
                zabraniał jej tak się ubierać.Poza tym mówiła,że może sprawia wrażenie
                frywolnej a wcale taka nie jest.
                • angoisse Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:20
                  bo trzeba w zyciu miec swoje zdanie i poglądy, nie -wierzyć slepo w to co inni
                  ci mówią-w tym współzwiązkowiec, jeśli realia jakoś "odstają" od głoszonego słowa,
                • tengoku77 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:28
                  A Tobie podobał się ten styl?
                  Zdaje się, że jednak była.. frywolna..
                  Sam widzisz, że dawanie zbyt dużej swobody nie jest dobre.. Może źle to
                  zostanie odebrane, ale.. czasem warto zwrócić.. uwagę..
            • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:18
              Wydaje mi się, ze nadmiernie podporządkowywałeś się swoim żonom. Na etapie
              zabiegania o ich względy dostosowywałeś sie do nich, nawet jezeli np. z natury
              nie jesteś balangowiczem. Po pewnym czasie one chciały w malzenstwie tych
              samych wrazen, co kiedyś, a ty nie widziałeś celu w powtarzaniu tego co juz
              kiedys bylo.
              Druga mowiąc, że "tamten facet daje jej mlodosc i beztroske" usiłowała zrzucic
              na ciebie odpowiedzialnosc za wlasne postepowanie. Na zasadzie, ze ty sie nie
              sprawdziłes (twoja wina), wiec żegnaj. To bylo podsumowanie pewnej gry, ktora
              miala na celu dla niej bezstresowe odejscie - w tym kontekscie nie przejmuj sie
              tym stwierdzeniem. Musiala tak powiedzieć.

              Ja bym sie nie przejmowal z wyrazeniem obecnej partnerce swoich obaw, jezeli ja
              kochasz, są naturalne. Nie po to sie zakoch..emy, zeby kiedys tracic :).

              Długo znales poprzednie zony zanim sie im oswiadczyles ?
              • wonhanys Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:23
                no i tu mnie chyba masz.Niedługo.Nawet b.krótko.To były takie uderzenia
                piorunem.Z tym,że druga nie była moją żoną.
                Po niewczasie okazało się,że równolegle ze mną kręciła z innym facetem.Ponieważ
                pierwsze miesiące mieszkaliśmy w innych miejscowościach, nie wiedziałem o
                tym.Jak jej pomogłem w nowym miejscu,sprowadziła sobie tamtego kolesia.
                • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:30
                  No to na przyszłość się nie śpiesz z formalizowaniem związku, jak kocha to nie
                  ucieknie. Dajcie sobie czas na głębsze poznanie się. Faza zalotów to
                  permanentna gra we wzajemne oczarowywanie się i uwodzenie. Niewiele ma
                  wspolnego z prozą życia. Dajcie sobie czas na opadnięcie masek. Niech kutryna
                  opadnie i światła pogasną. Jeżeli nadal będziecie chcieli z sobą być to może
                  cos z tego wyjdzie...

                  Czy wychodzi na to, że nie jesteś głupi, tylko pochopnie podejmujesz decyzję.
                  No to witaj w klubie ! :)) Tez jestem w gorącej wodzie kąpany...:)
            • edi2007 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:46
              wonhanys napisał:

              >bo ona była już
              > 2 krotną rozwódką jak się poznaliśmy.Gdy szliśmy gdzieś razem,nie było niemal
              > osoby,która by się za nią nie obejrzała ze względu na odważny ubiór i ogólnie
              > wygląd.

              Trochę wolno się uczysz bracie! Ponad 40 lat zajęło Ci odkrywanie prawdy, którą zna każdy dwudziestokilkuletni facet. Takie lokalne gwiazdy to są dobre do miłego spędzania czasu, ale nie do małżeństwa, czy poważnych związków. Sam widzisz, że rytmiczne kręcenie tyłkiem w takt muzyki, to sporo za mało na wspólne życie. Dlatego dla własnego dobra wybieramy za żony szare myszki, które w większości sytuacji i tak stają na wysokości zadania, nie wyłączając alkowy. A że pół miasta nie ślini się na ich widok? To już akurat zaleta.
              No dobra, a teraz przepisz tą zasadę 1000 razy, potem zabaw się z dwoma lub trzema lalami dla odreagowania, a następnie sympatia.pl lub spacerekpoparku.pl i będzie ok! :)
              • nemo1968 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 14:58
                > No dobra, a teraz przepisz tą zasadę 1000 razy, potem zabaw się z dwoma lub
                trzema lalami dla odreagowania, a następnie sympatia.pl lub spacerekpoparku.pl
                i będzie ok! :)

                Kuśfa, nie wiedziałem, że to takie proste :)))
              • zielonooka_bez_tyja Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 16:33
                :))) Każdą kończyną się podpisuję:)
    • tengoku77 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 13:34
      Nigdy, ale to nigdy nie trać wiary w innych ludzi. To, że jedno Ciebie zawodzą,
      nie oznacza, że cała reszta też jest taka. Zaufaj swojej intuicji, podążaj za
      sercem i kochaj.. pomimo.. nie za coś.. Jesli obawiasz się, że możesz
      skrzywdzić tą Kobietę, porozmawiaj z Nią o tym.. Opowiedz Jej o swoim lęku..
      Wierzę, że razem znajdziecie wyjście z tego problemu..
      Trzymam kciuki i życzę powodzenia :)
    • k0tek38 Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 13:46
      bardzo przygnębiająca historia,
      ale właśnie dokładnie tak jest w większości znanych mi przypadków,
      chyba nie ma na to rady,
      trzeba dalej próbować póki życia starczy :-)
    • floo77 jasne, że znajdziesz kogoś kto Cię pokocha 31.05.07, 15:05
      kobiety bardzo łatwo zdobyć i przywiązać do siebie, są głupie po prostu i boją
      się samotnego życia i tego co powiedzą inne kobiety, dumne z posiadania
      obrączki na palcu, mimo że mąż je zdradza w kółko czy robi inne równie "miłe"
      rzeczy. poza tym facetów jest chyba mniej, zwłąszcza tych sensownych (taki się
      wydajesz, jednak net to królestwo złudzeń).
      więc na pewno znajdziesz kogoś kto Cię pokocha.. co nie znaczy, że Ty musisz
      też kochać. po prostu korzystaj sobie z niej, używaj, czasem wypróbuj jakąś
      inną, która też Cię może pokocha. w zasadzie to chyba nawet najlepszy jest taki
      model że obracasz kilka babek. one nie stają się zbyt pewne siebie, a jak
      któraś się taka stanie, to masz przecież inne jeszcze.

      powodzenia.
    • mahadeva Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 22:51
      przeciez sam mowisz, ze ta nowa Cie kocha...

      ps. ja wole spokojnych facetow :) przynajmniej nie zdradzaja tyle :) to troche
      nie fajne, gdy maz sie puszcza...
      • wonhanys Re: znienawidziłem kobiety 31.05.07, 23:53
        miedzy mowa a czynem jest pewna roznica.
        Tamte tez tak mowily.A na koncu uraczyly mi roznymi opowiastkami,ktore
        sprowadzaly sie do tego,ze sie do mnie zmuszaly,ze tak im sie wydawalo (ze mnie
        kochaly),ze wtedy tak myslaly.Ze za wczesnie wyszla za mnie za maz (to zona),ze
        wymusilem na niej slowa milosci (to ta druga).Okazalo sie wiec w sumie,ze tak na
        prawde zadna mnie nie kochala.I to jest przykre.Ta obecna kobieta jest nieco
        inna.Po pierwsze ja nic jej nie obiecuje,po drugie jest skromna osoba,ktora
        nigdy nie byla w dluzszym zwiazku i nie ma dzieci.Jest sporo ode mnie mlodsza,w
        przeciwienstwie do tamtych nie ma majatku,pracuje na skromnej panstwowej
        posadzie,doksztalca sie.
        Zupelnie inny typ kobiety,nawet ubior ma wiecej niz skromny.To ja zawsze
        porzucali faceci.Nie bylo ich zreszta wielu.Ale moze to tylko pozory?
        • smuutne.oczy Re: znienawidziłem kobiety 01.06.07, 05:54
          Dbaj o nią jak o jedyny na świecie kwiat - podlewaj ją swoją miłością :))
    • maratela Re: znienawidziłem kobiety 02.06.07, 19:48
      A ja mam 23 lata..i dosłownie ręce załamuje na sam fakt jak mężczyźni mogą
      cierpieć z powodu kobiet...Faceci to bardzo wrażliwe istoty i to nie tylko na
      swoim punkcie...z moich skromnych obserwacji i doświadczeń z płcią brzydką
      wynika, że ONI gorzej znoszą porażki w miłości, ponieważ są mniej elastyczni w
      myśleniu, ale za to bardziej radykalni i skonkretyzowani w uczuciach...i
      wymagają tego samego od kobiet...jasności istoty związku...Ja jako kobieta
      doceniam takie podejście...bo ono oczyszcza układy męsko-damskie z nadmiaru
      emocji i błahostek...Współczuje tym wszystkim facetom, którzy cierpią z powodu
      kobiet...bo stąd właśnie biorą się takie postawy u innych mężczyzn, którzy
      chełpią się swoim pragmatycznym podejściem do płci pięknej...uczą tego swoich
      synów itd...Trzymam kciuki za mężczyzn, poszukujących miłości i widzących w niej
      sens życia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka