Dodaj do ulubionych

Oboje razem...

09.06.07, 17:21
Ona... - 38- letnia kobieta, bankowiec, samotna, z 12- letnią córką i
sześciocyfrowym długiem po mężu.
On... - 29- cio letni kawaler, drobny biznesmen, który ociąga się z
oświadczynami.
Łączy ich miłość i seks.
Czy taki układ ma przyszłość ? :D :P
Obserwuj wątek
    • bogo2 Re: Oboje razem... 09.06.07, 17:48
      moim zsdaniem, tylko w bajkach..


      no_okki napisał:

      > Czy taki układ ma przyszłość ?(...)
      • eeela Re: Oboje razem... 09.06.07, 17:49
        Widzialam juz podobne bajki.
    • mahadeva Re: Oboje razem... 09.06.07, 17:51
      ludzie nie oszukujcie sie :) to nie od tego zalezy :) jesli do siebie pasuja
      pod wzgledem wygladu, iq, zainteresowan, to o to chodzi :)

      mysle, ze wiek tej pani nie jest przeszkoda, bo raczej balabym sie, ze im
      starszy pan tym problemy z potencja moga wszystko zepsuc :)
      • no_okki Re: Oboje razem... 09.06.07, 21:21
        pewnie, że dla niej to 'frajda'....pyta go, czy dziecko chce na koniec jej
        możliwości płodowych chce....spuszcza głowę. Jakby nie dorósł, czy co ? :D
        PS. Zależy mi na udziale w dyskusji Pań, które zwyczajowo dyskutują ze mną, tym
        bardziej zależy mi na ich opinii, bo nie wiem co pani z tego komentarza na
        maila odpisać. Trudny temat - to na pewno. Zapraszam więc do dyskusji ;]
        • mahadeva Re: Oboje razem... 09.06.07, 21:24
          dziecka nie trzeba miec i mozna sie bez niego spojnie obyc, ale juz porzadne
          rzniecie w pupe to inna bajka :)
          • no_okki Re: Oboje razem... 09.06.07, 21:39
            młodym jest, pisała, ze 'moze' - pewnie to powód, co trzyma ją przy nim, bo
            podobno prosty, wiejski jak cepy chłopak i w W-szawie musi obycia go uczyć ;]
            • mahadeva Re: Oboje razem... 09.06.07, 21:45
              oj to ja bym wolala obytego prezesa banku :)
              • no_okki Re: Oboje razem... 09.06.07, 21:52
                widocznie facet kolął i...doopa sprzedana, a teraz buja się na starsze lata ze
                swymi problemami.Ty chyba to rozumiesz jak nikt inny...
                PS: ona się buja ;] :D
        • eeela Re: Oboje razem... 09.06.07, 21:47
          > bardziej zależy mi na ich opinii, bo nie wiem co pani z tego komentarza na
          > maila odpisać.

          Napisz jej, ze zadziala albo nie zadziala, wtedy nie sklamiesz ;-)
          • no_okki Re: Oboje razem... 09.06.07, 21:56
            w tym rzecz, ze o konkretą doradę prosi, a we wrześniu wspólne zamieszkanie
            zaplanowali. teraz pisze...to inny świat jego, braki mentalnościowe ma ;]
            • eeela Re: Oboje razem... 10.06.07, 18:01
              No ale innej konkretnej rady przeciez nie ma. Moze wyjsc, a moze i nie wyjsc.
              Dziwne, ze 38-letnia baba, a nie rozumie tego :-/
              • no_okki Re: Oboje razem... 10.06.07, 20:03
                Wiadomo - każdy chciałby niezawodny ruch w życiu zrobić.
                Szuka porady, choćby tu, nie mogłem sobie jednak dać rady z
                podpowiedzią...tutaj akurat jest grono pań, które cenię - stąd i pytam ;]
          • grzech_o_1 Re: Oboje razem... 09.06.07, 22:13
            Eeeeeeeeelka.
            Bo Ci bombę podłożę pod tyłek.

            Cztery kostki starczy?
            I loncik, o jakiej szybkości spalania Pani sobie życzy?
            Proponuję 25 cm na sekundę.
            :)))))))))))))))))))
            IRA -pozdrowionka.
            [Granma]
            Tfu!
            Babcia.:)))))))))
            • eeela Re: Oboje razem... 10.06.07, 18:00
              > Eeeeeeeeelka.
              > Bo Ci bombę podłożę pod tyłek.


              Fajnie, bede miala bombowy :-)
    • ishtarr Re: Oboje razem... 09.06.07, 21:52
      a jak dlugo sa razem by oczekiwac oswiadczyn?

      niekazdy 29-latek jest na taki krok gotowy, zwlaszcza gdy ma w perspektywie
      taki zwiazek

      choc z drugiej strony- podobno piasek byl/ jest?? z kobieta o 10 lat starsza,
      ktora miala 2 synow

      a po co w ogole brac slub? skoro jest milosc i sex to chyba reszta nie jest
      wazna, imho
      • no_okki Re: Oboje razem... 09.06.07, 22:02
        - pięć lat
        - on nie jest gotowy
        - tak z Piaskiem jest i chyba jest OK !
        - właśnie...chyba poradzę, by na kochaniu fizycznym poprzestali - choć, ona -
        jjako żona liczy, że pomoze w spłacaniu olbrzymiego długu / skromnie ma taką
        nadzieję ,;]
        • ishtarr Re: Oboje razem... 09.06.07, 22:06
          niech sie nie zdziwi jesli facet zazada rozdzielnosci majatkowej, by nie byc
          obciazony jej dlugami
          ja bym tak zrobila
          • no_okki Re: Oboje razem... 09.06.07, 22:21
            właśnie, głupich ze świecą szukac - stąd tak długo mu pewnie z oświadczynami
            schodzi. Zresztą...w każdej chwili 20- tkę może poznać, po co mu stara,
            obciążona dzieckiem baba...czyż nie ? :D
            • ishtarr Re: Oboje razem... 10.06.07, 17:19
              wiesz, serce nie sluga, kto powiedzial ze dla tego akurat goscia bedzie lepsza
              20 niz stara baba z dzieciakami?
              ja na miejscu tej kobiety, gdybym miala taki dlug, i szczerze kochala tego
              mezczyzne, sama powiedzialabym o intercyzie
              nie znam sie na prawie, byc moze jej dlug bedzie nadal jej dlugiem mimo slubu z
              innym facetem
              ale zeby gosc nie mial watpliwosci, to wyszlabym z propozycja rozdzielnosci-
              sytuacja jasna

              i nadal upieram sie przy wersji bez slubu
              sama mam 27 lat, chlopaka o 2 lata starszego i slub mi do niczego nie potrzebny
              bo nie jest zadnym gwarantem szczescia
              • no_okki Re: Oboje razem... 10.06.07, 17:43
                dzięki za rozsądną, konkretną wypowiedż, i na niej zabazuję.
                Mądrą kobietą jesteś ;]:P
                • karo24 Re: Oboje razem... 10.06.07, 17:54
                  dziekuje dziekuje :)

                  acha, jeszcze jedno- czy ten facet chce miec swoje dzieci? czy wystarcza mu
                  dzieci tej pani?
                  bo tu jest jeszcze jedna kwestia- on ma duzo czasu, ale jej niestety zegar juz
                  tyka coraz szybciej
                  i pytanie czy by chciala miec trzecie dziecko, choc znam osobiscie kilka
                  dziewczyn z pracy, ktore ok 40 stki przezywaja druga mlodosc z innym facetem po
                  rozwodzie z pierwszym mezem, nierzadko wtedy rodza dziecko
                  • no_okki Re: Oboje razem... 10.06.07, 19:55
                    pyta go wprost, czy chce mieć swoje / jej drugie / dziecko, bo czas leci - to
                    spuszcza głowę. Choć manem jestem nie wiem co to ma znaczyć. Niby są już
                    duchowo i fizycznie razem, a kobieta męczy się z jego chwilami dziecinadą :D:P
                    • ishtarr Re: Oboje razem... 10.06.07, 20:22
                      no wlasnie- nie kazdy 29 latek jest juz gotowy
                      a on wtedy, poniekad, mialby nie jedno dziecko, ale tak naprawde dwoje
                      bo przeciez dziecko tej kobiety mieszka pewnie z mama
    • znj2 Re: Oboje razem... 09.06.07, 23:10
      Raczej nie! Chyba, że to wyjątkowy smakosz.
      • no_okki Re: Oboje razem... 09.06.07, 23:25
        jak tym samym chwytem zrobi co tej 38 - latce...kto wie ?
        Spryciury często się zdarzają ; ]
    • modrooka Re: Oboje razem... 10.06.07, 20:24
      Idź z takim pytaniem do wróżki. Tu nie jest na nie miejsce chyba że krąży
      gdzieś tu jakiś jasnowidz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka