kookardka_z_banem 11.06.07, 16:09 Czemu panowie nie chcą, nie lubią, boją się zaangażować ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gipsygirl Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:10 Co masz na myśli? Zaangażowanie, czy ślub?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:11 zaangażowanie się w związek - słowa ślub nie ma w moim słowniku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:18 Doprecyzowuję tylko;)) A jeśli o powyższe chodzi, to... chyba trzeba do konkretnego Egzemplarza z pytaniem... Każdy ma swoje tempo, swoje "progi", które kolejno pokonuje i odhacza... No i Każdy ma jakąś PRZESZŁOŚĆ na tym polu, która znacznie rzutuje na kolejne relacje. Znacznie bardziej, niż w przypadku Kobiet. Przekonanie co do faktu, że to TA, kiedy poprzednia "TA" dała do wiwatu sercu, przychodzi baaardzo powoli. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:29 Kobiety chyba faktycznie płynniej potrafią przejść z jednej relacji do drugiej ... ciekawe czemu ... może dlatego, że bardziej potrzebują kogoś "do kochania" i umieją otworzyć się przez to szybciej na miłość drugiej osoby ... Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:36 Niezuełnie... paradoksalnie, to Mężczyzna bardziej szuka tej Jedynej (niż Kobieta Jedynego - dla nas po prostu kolejny Mężczyzna ma szansę stać się tym Jedynym - a to różnica podejścia) - inne są "przelotne". Jeśli znajdzie Ją, oddaje całego siebie. Gdy to się rozpada... to nadal, długo, jest "ta Jedyna" - która zdeptała wszystko. Poza tym... My cierpimy tak, że cały świat o tym wie:) Wylewamy z siebie żal, pomstujemy wespół z Przyjaciółkami, jaki to wredny cham nas porzucił, zdradził, nie docenił, ect. To nas znacznie szybciej oczyszcza ze złych emocji, które... Panowie długo noszą głęboko w sobie, nie dzieląc bólu z Nikim. To znacznie wydłuża drenaż serca i przygotowanie się do wejścia głęboko w Nowe... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 18:54 > Niezuełnie... paradoksalnie, to Mężczyzna bardziej szuka tej Jedynej (niż > Kobieta Jedynego - dla nas po prostu kolejny Mężczyzna ma szansę stać się tym > Jedynym - a to różnica podejścia) - inne są "przelotne". Jeśli znajdzie Ją, > oddaje całego siebie. Gdy to się rozpada... to nadal, długo, jest "ta Jedyna" - > > która zdeptała wszystko. oj wiesz, coś w tym jest - moja pierwsza miłość, z którą rozstałam się 8 lat temu do dziś nie ma kobiety na stałe ... może faktycznie jest tak, że jak facet się zaangażuje to już raz na wciąż ... w sumie to by potwierdzało wiele znanych mi związków ... przerażające to trochę jak dla mnie ... > Poza tym... My cierpimy tak, że cały świat o tym wie:) Wylewamy z siebie żal, > pomstujemy wespół z Przyjaciółkami, jaki to wredny cham nas porzucił, zdradził, > > nie docenił, ect. To nas znacznie szybciej oczyszcza ze złych emocji, które... To ból powoduje to, że emocje są złe , bo tak naprawdę czy mozna mieć pretensję do kogoś za to, że nie kocha ( już albo jeszcze albo nigdy) ? wolni jesteśmy i mamy prawo z naszymi uczuciami zrobić co chcemy ... > Panowie długo noszą głęboko w sobie, nie dzieląc bólu z Nikim. To znacznie > wydłuża drenaż serca i przygotowanie się do wejścia głęboko w Nowe... Myslisz, że to spowodowane jest tym, że trudniej radzą sobie z bólem i są bardziej wrażliwi na odrzucenie ? Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 23:34 kookardka_z_banem napisała: > przerażające to trochę jak dla mnie ... Uświadamiające rzeczywistą głębię uczuć, które... często pozornie są odbierane jako płytkie, bo mało w nich kolorowych piór epatowania "jestem tak bardzo zakochany", 'tulanek' manifestujących reszcie świata "moja ci Ona", ckliwych gestów... które, choć ich nam czasem tak bardzo brak... dopiero, gdy odejdzie Ten, który tak uparcie nie chciał się nagiąć do nich... widać, że są jedynie banalnym dodatkiem - wisienką na torcie. A ta wisienka... jedynie zdobi, nie nadaje smak. > To ból powoduje to, że emocje są złe , bo tak naprawdę czy mozna mieć > pretensję do kogoś za to, że nie kocha ( już albo jeszcze albo nigdy) ? > wolni jesteśmy i mamy prawo z naszymi uczuciami zrobić co chcemy ... Owszem. I są one jednakie w nas i w... Nich. Sposób przeżywania, wyrzucania, zapominania.. jest różny... A, co za tym idzie, tempo i głębokość ran także diametralnie się różnią. Coś, co nas ugryzie pobieżnie (chociaż w chwili odczuwania ciosu mamy wrażenie, że świat się właśnie kończy), bo bardziej nie zdąży - szybko wygnane z siebie - Im głęboko pokaleczy serce... na długo (czasem na zawsze) pozostawi dziurę... > > Myslisz, że to spowodowane jest tym, że trudniej radzą sobie z bólem > i są bardziej wrażliwi na odrzucenie ? Sposób przeżywania bólu ma na to wielki wpływ, jak myślę. Poza tym... my jesteśmy uczone, że jak nam Ktoś babkę rozwali, to możemy się Tatusiowi bezkarnie wypłakać, a On nas pogłaszcze i powie, jakie jesteśmy kochane, a Antoś głupi i niegrzeczny i dlatego tę babkę z satysfakcją i z zazdrości, rozwalił... I jeszcze da do wiwatu Antosiowi, a Jego Mamie nie omieszka powiedzieć, jak to źle Synusia chowa! Antoś, jak Go Ania skopie i się poskarży, to... nazwany jest mazgajem i cycusiem Mamusi... bo Antoś nie może się skarżyć na krzywdę. Musi sobie z nią poradzić sam. Oczywiście - nie może oddać Ani, bo... będzie tym głupim i niegrzecznym ponownie.. w dodatku Dziewczynek się nie bije (nie tylko fizycznie)!! A... Kolegom się nie poskarży, bo wyśmieją, nazwą babą, mięczakiem... wręcz przeciwnie - nie da po sobie poznać, co się stało... Antoś 20 lat później jest już doskonale wyćwiczony w tym mechaniźmie, który go kroi... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 10:20 > Uświadamiające rzeczywistą głębię uczuć, które... często pozornie są odbierane > jako płytkie, bo mało w nich kolorowych piór epatowania "jestem tak bardzo > zakochany", 'tulanek' manifestujących reszcie świata "moja ci Ona", ckliwych > gestów... które, choć ich nam czasem tak bardzo brak... dopiero, gdy odejdzie > Ten, który tak uparcie nie chciał się nagiąć do nich... widać, że są jedynie > banalnym dodatkiem - wisienką na torcie. > A ta wisienka... jedynie zdobi, nie nadaje smak. > Nie podważam głębi uczuć, bo mwiem jak potrafią być mocne i szczególne - przeraża mnie to, że taki poraniony facet zakochany w tej jednej jedynej do końca życia nie pokocha już żadnej innej i całe życie będzie nieszczęśliwy ... Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 10:40 > Nie podważam głębi uczuć, bo mwiem jak potrafią być mocne i szczególne Nie zarzuciłam Ci tego. Nakreśliłam ogólny obraz. Przyznasz, że często Dziewczyny/Kobiety w Związkach, które możnaby uznać za wzorowe i spogląda się na nie z pozytywną zazdrością, chcąc taki stworzyć samemu... są wiecznie niezadowolone, bo... zawsze znajdują jakiś brak, nigdy Im nie dość, nie umieją dostrzec tego, co mają, a wręcz zarzucają Partnerom, że nie są przez Nich kochane w pełni, skoro... czują taki brak? - > przeraża mnie to, że taki poraniony facet zakochany w tej jednej jedynej > do końca życia nie pokocha już żadnej innej i całe życie będzie > nieszczęśliwy ... To chyba nie tak do końca. W sercu pozostaje obraz tej Jedynej, który zabrał część Jego na zawsze. Część, do której żadna Inna nie zostanie już wpuszczona. Ale.. to nie znaczy, że On już nie pokocha. Pokocha na miarę swoich OBECNYCH możliwości. Bariera dostępu do Niego się przesunęła, ale.. to nie oznacza całkowitego zamknięcia. Lepiej o tym nie myśleć. Nie zastanawiać się nad przestrzenią, jakiej nigdy się nie zajmie, bo.. to boli i Kobietę i tego Mężczyznę, który przecież czuje, że jest coś nie tak i... w dodatku może zacząć rozmyślać o Przeszłości. Trzeba ZAWSZE żyć Teraźniejszością, pielęgnując Przeszłość i patrząc w Przyszłość, która jest światłem na szlaku tego, co robimy każdego dnia - tylko wtedy możemy ją krok po kroku zrealizować. Jeśli skupimy się na Przeszłości, wiele stracimy, nie zauważymy. Jeśli na Przyszłości - stale będzie odczuwalny niedosyt: KIEDYŚ będziemy kochać, jak pragniemy... KIEDYŚ będziemy kochani, jak w marzeniach.. KIEDYŚ zbudujemy idealny Związek... Tylko... skąd ma się wziąć to KIEDYŚ, jeśli nie żyjemy TERAZ?? PLANY mogą dotyczyć Przyszłości, ale... ZMYSŁY żyją chwilą obecną. CZUJEMY TERAZ. TERAZ możemy dostrzec banalnego, nieśmiałego "Chłopaka z sąsiedztwa", którego oczy tak lśnią, gdy mówi "dzień dobry" ściszonym głosem... TERAZ możemy cieszyć się dotykiem bliskich, szumem morza, śpiewem ptaków, śmiechem Przyjaciół, zapachem jedzenia na pikniku... Uśpimy zmysły, skupiając się na Przeszłości i na Przyszłości... A jeśli je uśpimy, zostanie ból i zimno nieodczuwania... Takie minibredzonko z rana:) Dzień dobry:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:08 No widzisz, tak to jest, że docenić potrafimy coś z perspektywy czasu, jak już to stracimy, własnie dlatego, że nie umiemy cieszyć się TERAZ. Żyjemy Przeszłością zamiast się pogodzić, że było minęło, zamartwiamy się o Przyszłość, zupełnie niepotrzebnie, bo nie wiemy o niej nic ... i tracimy te ulotne chwile, które są TERAZ. > To chyba nie tak do końca. W sercu pozostaje obraz tej Jedynej, który zabrał > część Jego na zawsze. Część, do której żadna Inna nie zostanie już wpuszczona. > Ale.. to nie znaczy, że On już nie pokocha. Pokocha na miarę swoich OBECNYCH > możliwości. Bariera dostępu do Niego się przesunęła, ale.. to nie oznacza > całkowitego zamknięcia. Lepiej o tym nie myśleć. Nie zastanawiać się nad > przestrzenią, jakiej nigdy się nie zajmie, bo.. to boli i Kobietę i tego > Mężczyznę, który przecież czuje, że jest coś nie tak i... w dodatku może zacząć > > rozmyślać o Przeszłości. Myślę, ze to i u kobiet tak jest - każda osoba, dla kórej były te ciepłe uczucia pozostaje w naszym sercu i ma swój kącik - zamknięty dla innych. Jeśli ktoś nie umie tego zaakceptować to będzie miał problem. Znam kilka przypadków, gdy facet zakochał się w tej jednej jedynej a kolejne związki były jedynie ZAMIAST - to jest przerażające, bo powoduje ból i cierpienie i dla faceta, który nie umie się w pełni otworzyć na uczucia i dla jego obecnej kobiety, która przecież czuje, że nie jest kochana ... Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 17:42 Myślę, ze to i u kobiet tak jest - każda osoba, dla kórej były te ciepłe uczucia pozostaje w naszym sercu i ma swój kącik - zamknięty dla innych. Owszem... ale u nas to bardziej jest kącik "na zapleczu", w pamięci serca... Dlatego - będąc z Kimś w szczęśliwym Związku - potrafimy uśmiechać się do wspomnień i to nas... nie ukłuje w sercu... U Mężczyzn ten kącik jest w "żywej przestrzeni" serca, dlatego często wspomnienia bolą... są żywe, jakby dotknęły wczoraj... Znam kilka przypadków, gdy facet zakochał się w tej jednej jedynej a kolejne związki były jedynie ZAMIAST - to jest przerażające, bo powoduje ból i cierpienie i dla faceta, który nie umie się w pełni otworzyć na uczucia i dla jego obecnej kobiety, która przecież czuje, że nie jest kochana ... Być może to było "klin klinem"... niewystarczająco czasu na NIEGO minęło (to w końcu dla Każdego indywidualna ilość potrzebna do otwarcia na nowe)... być może, nie chcąc ranić obecnej Kobiety, uległ zbyt wcześnie Jej naciskom, by robić kroki naprzód... różnie bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 19:00 Czasem trudno zorientować się, że jest się klinem ... Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 19:30 Niestety... Każdy jest egoistą w jakimś zakresie... _____________________ W związku z powyższą wymianą myśli coś mi się przypomniało... chyba najlepiej ilustrującego jeden z wątków przez nas poruszanych... otrzymany w prezencie... _____________________________ Znałem kiedyś kobietę. Nieważne kiedy, obojętnie jaką* Pachniała miodowym pumperniklem, a jej pupa ruszała się łagodnie, gdy szła się ubrać do łazienki.. Kto teraz dotyka krągłego końca jej ucha? Kim się posługuje, by nie lubić świata? Ciało miała podobne do ciał innych kobiet** Szczególnie zmysłowo pokazuje kunszt nieobecności. Wargi? Ciepłe, smaczne, wspaniałe... obrzmiewały tak szybko - i nie tylko one.. (jak uczynić z ciebie jedną z wielu kobiet??) *Nieprawda. Wciąż pamięta jej ciało (przyp. aut.) **Nieprawda, wciąż pamięta jej ciało (przyp. aut.) _______________________ ...i to chyba "podsumowuje" temat... Miłego wieczorka;) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 19:35 ta jedna jedyna zawsze nią pozostanie i trzeba się z tym pogodzić, ułożyć w sercu w odpowiednim miejscu i żyć dlaje, ciesząc się każdą chwilą którą niesie życie ... trudne to, ale możliwe ... Miłego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 15:12 a czym jest zaangażowanie? przecież to nie ślubowanie? mozna o nim mówić chyba na początku związku Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:11 no proszę, proszę...a ja nie dostałam:) widocznie uznano, że wnoszę coś do dyskusji...dobre:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:12 no zaprosiłam na fajfa w Ciechocinku a tu taka zapłata za dobre chęci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:14 no dokładnie...ja już prawie zaproszenia rozsyłałam:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:15 szkoda papieru i tak brzytwą by pociął ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:16 to żenujące..a taka impreza się klarowała:) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:16 ciiiiiiiiiiiiiii.. bo znów nas wywali "pan i władca!!!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:17 to choćcie siewszyneczki to chącika przy segarku, tam sopie sfopotnie poplotkujemy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:23 ;) trzeba jej dać ziółek na niezbyt dosłowne traktowanie tego forum i na luz - tylko żeby nam tu siku nie zrobiła ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:24 to Ty parz ziółka a ja lece po pampersy:) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:25 Ha!ha! ha! dowcipnisie.... (jezor!) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:32 dobrze, że się nie fochuje dziewczyna:) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:35 :)))) bo to perła jest ... może czarna ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:36 boi się warszawki, więc może jakaś "inna"? Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:47 nie że się boi!! tylko jest sceptycznie nastawiona.... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:49 :"""""))))) no nie mogę z nią :)) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:50 nie mów do mnie w trzeciej osobie!tak jaby mnie tu nie było! ja tez mam jakies uczucia... co Ty myślisz, ze zamiat serca mam precla!! buuuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:53 alez ja tutaj mówię o Tobie tylko dlatego, że jesteś :))) i tylko dlatego, że dostrzegam Twoją obecność :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:56 się tak nie ciesz, bo zajadów dostaniesz ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:59 teeee... bejbeeee... sie nie martw o moje zajady... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 17:03 ależ ja się martwię ... pomyśl tylko jak Ci będzie głupio, gdy znajomi powiedzą do Ciebie " perełka, wyjmij sobie rodzynkę z kącika ust " ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:24 a mamusia nie mówiła, żeby uczyć się języków obcych ? ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:24 do esperanto nie dotarłam jeszcze.... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:25 tam kiedyś 107 miało pętlę, ale zajrzyj na strony komunikacji miejskiej to na pewno znajdziesz :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:28 taaa... baaardzo śmieszne! ale o jakie miasto chodzi??? tylko mi nie gadaj, ze o Ciechocinek...hiihihih Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:29 o wawę ;) centusiu :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:32 boszesz ty mój.. toż to szok!! chcesz żeby mnie w wawie zlińczowali.... co ja "pragnienie" jestem...hiihih Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:34 zostaw szalik w domu, to sie nie poznają:) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:37 no co Ty!! to zem z kraka widać bez szalkia ...bo jakaś taka zagubiona jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:40 masz czapkę ze smoczą głową ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:42 o jej... myślisz, że ona w tej masce chiodzi tak od karnawału ? ;) biedaczka...w taki gorąc ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:46 tylko nie pisz, że " to nie maska " ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:46 to nie maska!! wrrrryy.. ja tak wyglądam.... hihiihih Odpowiedz Link Zgłoś
ulotne_piekno Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:40 no ja właśnie nie wiem, co Ty taka dzisiaj... odnajdź się i jutro melduj w pełnej gotowości:) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:51 kofana jesteś jak myślisz, że u mnie to stan przejściowy... ja tak mam na codzień...hihihih Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Nieangażowanie się ... 11.06.07, 16:11 kookardka_z_banem napisała: Czemu panowie nie chcą, nie lubią, boją się zaangażować ? po prostu : na pewnym etapie zycia potrzebna im jest kobieta, ale nie angazowanie sie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Nieangażowanie się ... 11.06.07, 16:32 jesuuu...całe 20 minut smarowałam tę poniższą osdpowiedź, bo jak facett coś napisze,to tak daje do myślenia... no tak daje do myślenia... że nie wiadomo jak tu się ustosunkować ;))) odpowiedziałeś na pytanie, czemu nie chcą ... a czemu się boją ? Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Nieangażowanie się ... 11.06.07, 16:41 kookardka_z_banem napisała: > a czemu się boją ? na 90 % to zwyczajnie nie chca - gdyz to im po prostu niepotrzebne, a tylko mowia, ze sie boja :) Ale... w 10 % czasami rzeczywiscie sie boja... ze stanie sie cos - czego nie chca :))) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Nieangażowanie się ... 12.06.07, 00:08 Twoj watek potraktowalem na powaznie (zdarza mi sie niekiedy :))) Wiec na powaznie sie zastanow i odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Nieangażowanie się ... 12.06.07, 10:25 a Ty co mnie tu za pętelkę łapiesz i paluchem do ściany przyciskasz ;) Twoja odpowiedź była oznajmująca, nie było niej pytania, na co mam odpowiedzieć ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Nieangażowanie się ... 12.06.07, 15:11 oja odpowiedz byla oznajmujaca, gdyz to moja "prawda objawiona". Nie znaczy to jednak, ze musi byc ona Twoja. Poprosze zatem o "podsumowujaca" odpowiedz (Twoja wlasna) na pytanie, ktore postawilas. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Nieangażowanie się ... 12.06.07, 15:25 A jak nie, to poproszę o zdjęcie (bez okularow) - by moc doswiadczyc, jakie oczęta za tą kokieterią stoją i migają :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Nieangażowanie się ... 12.06.07, 15:30 no tak, a potem na ulotkach za wycieraczką będę łopotać ;)) zielone i niewinne, czasem smutne a czasem z diabelską iskierką ;)) wystarczy ? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Nieangażowanie się ... 12.06.07, 15:35 kookardka napisała: > wystarczy ? :)) Nie. Dobrego - nigdy nie dosc :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Nieangażowanie się ... 12.06.07, 15:36 Nie można być zachłannym ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Nieangażowanie się ... 12.06.07, 15:46 kookardka napisała: Nie można być zachłannym ;)) Zgoda. To grzech. Ale: "pochłanianie z pasją" - to czysta Poezja :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Nieangażowanie się ... 12.06.07, 15:48 pasja w zyciu jest bardzo ważna, nadaje mu sens i dodaje radości ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Nieangażowanie się ... 12.06.07, 15:53 Wlasnie. Zwlaszcza, gdy nie jest to "Pasja w/g Swietego Lukasza" :) Nie migaj sie wiec, tylko do dzieła!. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Otwierasz watek.. 11.06.07, 16:27 zadajesz temat... odpowiadam Ci (jako chyba jedyny) na temat i powaznie... a gdzi Twoje ustosunkowanie sie do tej mojej (z godz. 16.11) powaznej odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Otwierasz watek.. 11.06.07, 16:30 gdyby nie ten ban między nogami to stanęłabym na baczność i zasalutowała ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Otwierasz watek.. 11.06.07, 16:30 1. Nie jako jedyny, 2. Wątek towarzyski musi mieć charakter FM w tytule... to wydłuża okres inkubacji kosairki... ...to rzecież jasne dosyć:) Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Otwierasz watek.. 11.06.07, 16:37 yyy... raczej poczuł się wybitnie zignorowany... męskie ego się porysowało i... takie tam;))) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Otwierasz watek.. 11.06.07, 16:38 pewnie, ale zaraz koncze robote, wiec pilnie czekalem na odpowiedz :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Otwierasz watek.. 11.06.07, 16:41 aleś Ty w gorącej wodzie kąpany ;) i jaki zaborczy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Otwierasz watek.. 11.06.07, 16:44 kookardka_z_banem napisała: aleś Ty w gorącej wodzie kąpany ;) i jaki zaborczy ;) e tam, na piwo sie spiesze - w ten upal! pa. Odpowiedz Link Zgłoś
gipsygirl Re: Otwierasz watek.. 11.06.07, 16:41 Wiesz.. to, że się zada pytanie, nie znaczy z automatu, że i odpowiedź się otrzyma... co to, kurna!, za roszczenia!?! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Otwierasz watek.. 11.06.07, 16:55 ja nie wiem, może to jakiś koncert życzeń ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem a jak otwieram 11.06.07, 16:55 serce to jakoś nikt się z odpowiedzią nie spieszy ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 16:42 chca :) tylko trzeba ich troche naklonic :) gorzej gdy mnie w ogole nie chca :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 17:38 Maha. Trochę więcej optymizmu. Otwartości, bezpośredniości. Przecież roce spod ogona nie wypadłaś.:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 17:57 sluchaj, jak mi dobrze idzie w tym tenisie :) dzis ide pobiegac, kondyche mam niezla :) to jest jedyne miejsce, gdzie moge miec satysfakcje, nikt mnie nie naciska, nie wymaga, nie krytykuje :) tylko trener pozytywnie ocenia moje postepy, ja tez je widze :) ogolnie znow jestem z siebie dumna :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 18:15 No to wspaniale Maha. Masz pasję, masz cel, masz wyniki. Przeciez jak idziesz do klubu na korty, to nie jesteś tam sama. Tam jest fura ludzi. Każdy obraca się w jakimś kręgu towarzyskim. Ja miałem pakę łazików górskich. To było kilkadziesiąt osób. A był to bardzo duży przedział wiekowy. Ja zaczynalem z nimi jako młody chłopak. :)))))) A masz być z siebie dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 18:24 och mowie Ci, Ty tez nigdy nie trac dumy :) byly mnie w to wpedzil, najgorsze, co moze byc :) no ja mam tez znajomych ze studiow, LO, pracy... ale wiadomo, ze najwazniejsze sa wlasne pasje :) moje i tylko moje :) wreszcie mam na to odwage ;) nie potrzebuje dzielic pasji ze wszystkimi, tylko tymi, ktorzy tez traktuja to powaznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 19:00 Maha. Były był, było minęło. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. A patrzeć trzeba tylko do przodu. W żaden sposób nie da się cofnąc czasu. I wierz mi. Nie ma co rozpamiętywać. Szkoda na to myśli, czasu i energii zyciowej. Nowi ludzie, nowe towarzystwo, koleżeńskie, przyjacielskie.:)))))Maha. Idzie burza, zaraz będą kłopoty z kablówką i z netem. Bo net mamy z kablówki. Trzymaj się Maha. Do jutra. :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 19:02 a gdzie Ty jestes :) bo ja chce zaraz isc biegac, tylko troche przetrawie :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 17:40 Kooko. Ale cyrk. Dzisiaj nic nie napisałem, tylko kolka postów u Koozki o jachtach i dostałem ankietę.:))))))))) A Ty za co banana? Bo też 'cudów' nie pisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka_z_banem Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 18:25 za zaproszenie Brzytwy :))) na fajfa w Ciechocinku ;) i za zapytanie, w który kosmos wyleciał wątek o końcu świata ;) oba w oddzielnych wątkach - nie na temat :))) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Angażowanie się ... 11.06.07, 18:38 Wątek Koozki o jachtach i żeglarstwie też zniknął. ?????????? Z FM? Zaczynam mieć brzydkie podejrzenie, że Pasqualinie piękną muzyką grają tylko wątki i posty o 'rozdziewiczaniu dziewić niewinnych', chyba tylko to jest godne FM. No bo co tu może się nasunąć na myśl. :))))))))))) Nie mam od kilku dni czasu śledzić forum. Dlatego nie bardzo się orientuję, co ostatnio było. Ale, pożyjemy, zobaczymy. Jak zawsze, nadajniki rezerwowe mam w rezerwie. Wieczorka Kookardko.:))) A właśnie, wątek o końcu świata za 2 tygodnie był chyba Busza? Rzeczywiście go nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 09:02 Dzień dobry Ależ angażujemy się tylko tego po nas nie widać...a gdy okazuje się że źle zainwestowaliśmy uczucia cierpimy w samotności:):) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 10:31 Zaangażowanie to po Was widać na początku, jak mało tyłka nie zgubicie, gdy trzeba z humorem odpisać na smska, odpowiedzieć coś błyskotliwie w mailu, zauroczyć kwiatami, oczarować zachowaniem itd ... do pewnego tylko momentu ... jak już panna łyknie te czary mary i da się złapać za warkoczyk... potem ślad po Was ginie ... no chyba, że pojawi się jakiś rywal ... ooooo wtedy testosteron nie daje spokoju - jak to - inny facet będzie miał moje życie ??? oooo nieeee !!!! i zaczyna się walka - w tym momencie niestety już z wiatrakami, bo twierdzę zdobył już rywal a twierdza nijak nie ma ochoty na bycie zdobywaną przez rycerzyka, który wczesniej zostawił ją na pastwę losu z rozpaczą, bólem, poczuciem krzywdy itd ... Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 10:52 Czyli twierdzisz że Kobieta jest zawsze manipulowana? że mężczyźna mówi kobiecie, że ją kocha, a tak naprawdę tylko udaje zaangażowanie emocjonalne..? A robią to po to bo chcą zdobyć przychylność i dostępność seksualną kobiety? że facet , zabiega o względy kobiety, kupuje kwiaty, prezenty, a jeżeli widzi, że wybranka spogląda na te zabiegi przychylnym okiem wydaje mu się, że kolejnym krokiem powinno być zapewnienie o miłości, najlepiej jedynej, prawdziwej i dozgonnej by zdobyć Jej ciało?.Owszem dla wielu mężczyzn pożądanie jest często synonimem miłości ale nie wszystkich.....Zdarza się że mężczyźni rzeczywiście szczerze zakochują się w kobietach i to, niemal każdemu przynajmniej raz w życiu.:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:12 nie nalezy negować, ze męzczyźni potrafią kochac szczerą miłością.. nalezy pamiętać o tym, ze kobiety są inaczej zbudowane (i to nie tylko fizycznie -choc czsem i tu zdarzają sie wybryki natury)ale przede wszystkim psychicznie... potrzebujemy więcej czułości, miłości, tkliwości, częściej sie wzruszamy... co by nie gadać wiadomo jedno-faceci sa "inni" i trzeba to zaakceptować, albo zmienić orientacje (wybrałam wariant nr 1) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:14 Był moiment kiedy pomyślałam, że chyba zostanę lesbijką ;)) ale jak mnie przeszedł dreszcz obrzydzenia, to i mi przeszło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
perlla Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:17 racja jest coś w tym niesmacznego.. ja jako kobieta jestem 100% pedałem - lubie facetów... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:34 jesuuu nie byłam na paradzie, a powinnam ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:31 No oczywiście ze się różnimy inaczej patrzymy na świat inaczej odczuwamy różne potrzeby.Ale uczucia także mamy tylko bardziej skryte niż Wy. Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:13 Nie uogólniam :)) tak sobie psioczę na coniektórych ;)) Pisałam jedynie o zaangażowaniu w znajomość i upór w walce o to, by zdobyć przychylność kobiety, niekoniecznie od razu jej miłość... bardziej chyba przywiązać ją do siebie - bez własnego przywiązania... taka gra ;)) ciała bym do tego nie mieszała ;) po uwiązaniu jej do siebie, wtedy gdy ona gotowa jest otworzyć się na miłość - gra się kończy ... facet znika i idzie polować dalej ;) całe życie trzeba przed Wami facetami uciekać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:20 To po co to robi jaki ma wtym cel ? Skrzywdzić ?zranić ?czy sprawdzić siebie że potrafi zdobyć kobiete bez angażowania swoichh uczuć.? Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:39 akurat ... wiesz i zaraz nam tu wszystko ładnie wyśpiewasz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:39 Nie wiem po co ... i nie chcę się domyślać a prawdy i tak się nie dowiem ;) a tak poważnie - wydaje mi się, że po prostu cieszy się tym co jest teraz, zyje bieżącym dniem i nie zastanawia się co potem ... szuka, poszukuje swojej kobiety a jak jej nie znajduje to odchodzi ... nie wie czy to TA dopóki jej trochę nie pozna ... i do tego momentu jest OK. gorzej gdy zaczyna mieszać w to obietnice, których nie umie spełnić, bajeruje i czaruje udając, że jest zakochany itd generalnie rzecz ujmując - oszukuje ... po co oszukiwać ? Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 11:57 Ale niezapominajmy ze i kobiety oszukują by osiągnąć swój cel... Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 12:06 Macie jeszcze wiecej walorów niż my.... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 12:13 "uwielbiam" stosowanie odpowiedzialności zbiorowej ;) ja nie mam żadnych walorów ;) i nie chcę być oszukiwana !!! Odpowiedz Link Zgłoś
buszmen33 Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 12:16 Nikt nie chce być oszukiwany....i rozumiem Cie doskonala... Odpowiedz Link Zgłoś
kookardka Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 12:26 > i rozumiem Cie doskonala... dziękuję :) widać, że dbam o pozytywny wizerunek na forum ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jszhc Re: Angażowanie się ... 12.06.07, 15:41 Bo wtedy musieliby sie wykazac odpowiedzialnoscia i mestwem;p Odpowiedz Link Zgłoś